28.05.13, 12:22Modlitwa Muzułmanów (Fot. Agencja BEW)

Czy islam jest religią pokoju?

Jednak tworzenie takiego wizerunku islamu nie jest zaskakujące, ponieważ większość dzisiejszych ekspertów, intelektualistów, polityków oraz “liberalnych” elit społecznych twierdzą, że islam jest zupełnie kompatybilny z demokracją i wartościami zachodnimi, a wszelkie problemy związane z islamem spowodowane są przez zachodnią nietolerancję, islamofobię, czy też problemy ekonomiczne. Takie postawy elit intelektualnych są również zrozumiałe. Zachodnie uniwersytety co roku publikują ogromną liczbę książek z tytułem ”islamofobia”, gdzie poważni naukowcy w przekonywający sposób przedstawiają nietolerancję Zachodu z jednej strony oraz tolerancyjność i pokojowość islamu z drugiej. 3

Podczas gdy to stanowisko stało się nową "obiektywną prawdą", niewiele osób krytycznie  kwestionuje te obiegowe opinie. Dla kogokolwiek, kto krytycznie zgłębił historię islamu oraz jest świadomy sytuacji społeczno-politycznych na świecie, porównanie islamu do pokojowości i tolerancji jest obrazą dla zdrowego rozsądku. Jeżeli islam jest religią pokoju, to warto zadać sobie pytanie, dlaczego światowy terroryzm rozwinął się selektywnie w krajach islamskich? Dlaczego nie ma terroryzmu wśród buddystów czy hinduistów, którzy mają nieporównywalnie większe problemy społeczno-polityczne w porównaniu do muzułmanów? Na przykład, podczas gdy w konflikcie palestyńsko-izraelskim, często przedstawionego jako źródło wszystkich problemów, zginęło około 51 tysięcy osób w ciągu ostatnich sześćdziesięciu lat, to liczba zabitych w tym samym czasie wyniosła: 1.2 miliona buddystów w Tybecie, przynajmniej 1 milion hinduistów w Bangladeszu, około 2 milionów chrześcijan w Sudanie, czy też ponad 1.2 miliona ofiar w konflikcie chrześcijańsko-muzułmańskim w Nigerii.4  Jest to tylko kilka przykładów skali problemów, a będąc świadomym problemów społecznych w różnych zakątkach świata, jest czymś oczywistym że to chrześcijanie są najbardziej prześladowaną grupą etniczną na świecie.2 Jest więc niewytłumaczalne dla dzisiejszych ekspertów, dlaczego radykalni chrześcijanie, czy też buddyści lub hinduiści nie wysadzają się w powietrze i nie mordują niewinnych ludzi na całym świecie, aby w ten sposób zaprotestować przeciwko ich losowi. Z drugiej strony wielu intelektualistów twierdzi, że to wina polityki zachodniej. Chociaż rządy zachodnie są nieporównywalnie bardziej umiarkowane i pokojowe w porównaniu do innych reżimów i można by debatować nad jakąkolwiek zasadnością takich zarzutów, to nasuwa się inne pytanie: dlaczego muzułmańscy terroryści w imię islamu mordują buddystów w Tajlandii i Sir Lance; hindusów w Indiach, Pakistanie i Bangladeszu; chrześcijan w Nigerii, Indonezji, Filipinach i Sudanie; czy nawet innych muzułmanów na całym bliskim wschodzie? 5

Odpowiedź na te pytania jest oczywista dla tych, którzy znają historię cywilizacji islamu oraz są w stanie oprzeć się poprawnie politycznym dogmatom. Radykalizm religijny i terroryzm znany z dzisiejszych czasów był zawsze nieodłączną częścią islamu, a sam założyciel tej religii był przywódcą wojennym. Dzięki podbojom i najazdom islam rozprzestrzenił się na Bliskim Wschodzie, Afryce oraz południowej Europie, a imperia islamskie stały się ogromnie wpływowe w późnym okresie europejskiego średniowiecza (8-13 wiek). Dzisiaj islam jest porównywalny do najwspanialszych cywilizacji w historii ludzkości właśnie dzięki temu okresowi imperialnemu. Był to czas kiedy mniejszości społeczne i wyznawcy innych religii cieszyli się dużą dozą tolerancji, nauka prosperowała, a muzułmanie stworzyli system społeczny godny pozazdroszczenia w innych zakątkach świata. Dlatego okres ten jest to potocznie nazywany  “złotym okresem islamu” i jest przedstawiany przez większość ekspertów jako przykład kompatybilności islamu z nowoczesnością, nauką i tolerancją.6

W rzeczywistości poglądy te mają więcej wspólnego z poprawnością polityczną i wykorzystywaniem nauki do celów politycznych, niż obiektywnością czy prawdą. Podczas gdy tolerancja w stosunku do mniejszości społecznych i religijnych miała miejsce, to muzułmanie stanowili garstkę wojowników i wieśniaków w okresie rozkwitu ich religii. Nie mieli oni zdolności administracyjnych, systemu społecznego czy zasobów ludzkich, lecz posiadali wielkie ambicje do kolejnych podbojów.7 Prowadząc kolejne wojny i podbijając kolejne regiony muzułmanie nagle stali się bardzo małą mniejszością w ogromnym imperium. Tolerancja w stosunku do niewiernych oraz pokojowe zachęcanie do konwersji na islam były więc koniecznością, a nie wyrazem dobroduszności religijnej jak to się przedstawia. Tylko w ten sposób muzułmanie mogli utrzymać się przy władzy i kontynuować swoje podboje. Innym powodem tolerancji i rozwoju intelektualnego było to, że imperia muzułmańskie z tego okresu miały więcej wspólnego ze świecką monarchią niż z religijnym państwem. Na przykład, twórcy prawa szariatu z czterech głównych szkól islamu byli przez większość swojego życia upokarzani, więzieni lub zamordowani przez islamskich władców z dziewiątego wieku.8 Sami zaś średniowieczni muzułmanie nie byli religijnymi fanatykami, lecz bardziej kulturowymi muzułmanami. Większość konwersji miała charakter ekonomiczny raczej niż społeczny, czy ideologiczny. Podbita ludność przechodziła na islam aby uniknąć specjalnego podatku jizya, który był nakładany na niewiernych.

Tak więc złoty czas islamu mógłby być równie dobrze nazwany złotym czasem świeckości, gdzie prace filozofów greckich były tłumaczone na różne języki, religia była krytykowana, a racjonalizm był istotnym ruchem społecznym.9  Jednak za każdym razem gdy świeccy władcy słabli, religijny radykalizm prosperował wśród muzułmańskich przywódców. Krucjaty chrześcijańskie z 1099 roku były pierwszym ciosem dla imperium abbasydzkiego, które do tamtego czasu odnosiło prawie same zwycięstwa. Słabość ta została wykorzystana przez religijnych przywódców takich jak Abu Saad al-Harawi, Ibn Nubata, lbn Munir czy Ibn al-Qaysran, którzy zaczęli oponować abbasydzkich przywódców oraz wzywać do świętych wojen.10  Jeszcze bardziej dobitnym przykładem radykalizmu religijnego, była porażka islamskiego imperium w wojnie z Mongołami w 1258 roku, co doprowadziło do stworzenia kogoś na kształt trzynastowiecznego Osamy Bin Ladena. Był nim Sheik Ibn Taymiyah, który jest najczęściej cytowanym przywódcą religijnym przez dzisiejszych terrorystów.11 Taymiyah wychwalał kult śmierci, wzywał do świętych wojen, sankcjonował zabijanie niewiernych, a także zezwalał na zabijanie muzułmanów którzy nie byli wystarczająco religijni. Pośród jego czterystu radykalnych tekstów, twierdził on na przykład, że “życie i śmierć w jihadzie daje największe szczęście... [a] śmierć męczennika jest najłatwiejszą formą śmierci. Jest to najlepszy sposób umierania”.12 

Kolejnym przykładem jest Mohamet Abdul al-Wahhab, który rozpoczął swoją karierę duchową gdy imperium osmańskie zaczęło ponosić porażki w połowie siedemnastego wieku. Jest on drugim najczęściej cytowanym przywódcą duchowym przez obecnych terrorystów, a stworzony przez niego wahabizm jest najwcześniejszym ruchem terrorystycznym w świecie islamu. Shah Waliullah który był bliskim uczniem al-Wahaba przewyższył dokonania Osamy Bin Laden w siedemnastym wieku. Doświadczając rozpadającej się siły oraz dominacji islamu w Indiach, Waliullah nie mógł pogodzić się z tym rozwojem wydarzeń. Po otrzymaniu szczegółowych nauk od al-Wahaba, które miały przywrócić dominację islamu, próbował on rozprzestrzenić jego nauki wśród społeczeństwa indyjskiego.13 Odrzucenie jego doktryn sprawiło, że zwrócił się on o pomoc do afgańskiego władcy Shaha Abdali. W 1756 roku Abdali najechał na Indie mordując dziesiątki tysięcy ludzi, a najazdy w następnych dziesięciu latach przyczyniły się do ostatecznego rozpadu indyjskiej cywilizacji.14 Abd Al-Aziz był kolejnym wahabickim terrorystą, który postanowił zasiać terror w sercach tych którzy nie zgadzali się z jego doktrynami. Wykorzystał on fakt, że Osmańskie imperium przegrało w wojnie z Napoleonem Bonaparte, co osłabiło autorytet mniej religijnych władców. W latach 1801 – 1813 najeżdżał on regularnie Mekkę, Medinę i Karbalę, a wahabici pod jego przywództwem mordowali oraz torturowali każdego kto odrzucił ich doktryny religijne.15

Terroryzm i radykalizm również prosperował gdy muzułmanie przegrali w pierwszej wojnie światowej, a imperium Osmańskie ostatecznie rozpadło się w 1920 roku. Najbardziej oczywistym przykładem z tego okresu było powstanie Bractwa Muzułmańskiego, które próbowało tak jak poprzednicy przywrócić potęgę islamowi poprzez przemoc, nietolerancję i radykalizm. Sam założyciel organizacji Hasan Al-Banna twierdził iż “przygotowania do wojny są najpewniejszym sposobem do osiągnięcia pokoju! Allah nie nakazał jihadu po to by muzułmanie mogli rozprzestrzeniać tyranię czy starać się o osobiste korzyści, lecz po to by wspierać misję rozprzestrzeniania islamu”.16 Jeden z głównych przywódców duchowych tej organizacji Sayid Qutb wyjaśniał, że “islam jest deklaracją wyzwolenia człowieka z służby innemu człowiekowi. Dlatego islam zmaga się od początku ze wszystkimi systemami społecznymi, które bazują na prawie stworzonym przez człowieka”.17

Lista organizacji terrorystycznych oraz radykalnych przywódców mogłaby być bardzo długa, jednak co łączy ich wszystkich jest ich nastawienie do islamu. Wszyscy oni bez jednego wyjątku argumentowali, że muzułmanie przegrali wojny i stali się słabi ponieważ byli za mało religijni. Rozwiązaniem było wprowadzenie praw religijnych, rygorystyczna interpretacja koranu oraz zwalczanie niereligijności w każdy możliwy sposób. Zaczynając od pokojowych manifestacji, po przez przedstawiania islamu w pozytywnym świetle na zabójstwach i terroryzowaniu społeczeństwa kończąc. Wszyscy radykalni przywódcy, z jednej strony nawoływali do świętych wojen, z drugiej zaś twierdzili że islam jest “religią pokoju”. Najbardziej dobitnym przykładem tego trendu, jest esej Hasana al-Banny zatytułowany “pokój w islamie”, gdzie porównywanie islamu do religii tolerancji przeplata się z wzywaniem do świętych wojen i usprawiedliwianiem morderstw religijnych. 16

Jest więc oczywiste, że rozkwit obecnego terroryzmu islamskiego nie rozpoczął się w 2001 roku, ani 1980 roku w Afganistanie jak to sugeruje wielu ekspertów.  W rzeczywistości jest to kontynuacja tego długiego trendu słabnącej siły świeckości z jednej strony i rosnącej siły islamu z drugiej. Można to również zaobserwować w drugiej połowie dwudziestego wieku, kiedy to wielu liderów w krajach muzułmańskich widziało silną potrzebę modernizacji i odrzucenia norm religijnych, aby być w stanie konkurować z zachodem. Pan-arabism w krajach arabskich, czy sekularyzacja  w Turcji i Tunezji są tego dobrymi przykładami. Jednak niemoc polityczna i słaby rozwój ekonomiczny podłamały wiarę w świeckich przywódców, co doprowadziło do rozwoju radykalnych ugrupowań religijnych. Gwoździem do trumny dla świeckich przywódców były druzgocące porażki przeciwko Izraelowi w 1967 i 1973 roku, co może być porównane do przegranej Abbasydów z Mongołami. Tak jak w przeszłości świeccy władcy zmagali się z radykalizmem religijnym, a presja ze strony tych organizacji aby islamizować społeczeństwa stały się normą w krajach takich jak Egipt, Indonezja, Turcja, Pakistan, Filipiny, Maroko, Algieria, Liban, Syria, Jordan i wiele innych 18 Na przykład, socjalistyczny prezydent Egiptu Abdel Nasser zmagał się z Bractwem Muzułmańskim i innymi organizacjami islamskimi od wczesnych lat pięćdziesiątych, które niejednokrotnie chciały go zamordować, a po porażce z Izraelem jego siła polityczna została znacząco ograniczona 19 Jego następca Anwar as-Sadat nie miał tyle szczęścia i został zamordowany przez organizację terrorystyczną “nowy jihad” w 1981 roku, której celem było obalenie rządu i utworzenie islamskiego państwa. Po przejęciu władzy przez wice prezydenta Hosniego Mubaraka, próbowano go zabić przynajmniej dwunastokrotnie.20

Jednak najbardziej oczywistym przykładem kontynuacji zmagań islamsko-świeckich jest Osama Bin Laden. W swojej deklaracji wojny przeciwko Stanom Zjednoczonym z 1996 roku, oskarżył on reżim arabski o to, że “prawo szariatu zostało zawieszone i prawo świeckie zostało wdrożone w jego miejsce”. Tym samym “reżim saudyjski zdradził Ummah [społeczność muzułmańską] i dołączył do Kufr [niewiernych], tym samym wspierając ich przeciwko muzułmanom”. Również tak jak poprzednicy Bin Laden wyjaśniał, że każdy rodzaj walki jest dozwolony poprzez używanie “pieniędzy, pióra, języka, a także siebie samych w walkach zbrojnych”. 21  Cel obecnych terrorystów oraz radykalnych przywódców religijnych jest taki sam jak poprzedników. Al-Qaeda i inne islamskie organizacje terrorystyczne dążą do odtworzenia Kalifatu (islamskie imperium) oraz stworzenia bardziej religijnego społeczeństwa, co ma przywrócić potęgę i świetność islamu z dawnych lat. 22

Terroryzm i radykalizm nie są odosobnionymi przypadkami w świecie islamu, a cała historia cywilizacji islamskiej wskazuje, że doktryny islamu nigdy nie były rozwiązaniem problemów, lecz ich potęgowaniem. Za każdym razem gdy przywódcy świeccy słabli, a religijni rośli w siłę prowadziło to do radykalizmu, nietolerancji, konfliktów oraz zacofania intelektualnego. Islamska religijność była zawsze sposobem na przywrócenie dawnej siły i potęgi tej cywilizacji, ponieważ ona sama została zbudowana za pomocą islamu i miecza. Problem tej cywilizacji został zauważony już w 1993 roku przez jednego z najbardziej wpływowych profesorów akademickich Samuela Huntingtona. W swoim eseju zatytułowanym zderzenie cywilizacji, Huntington wskazał że islam ma “krwawe granice” i jest  jednym z największych zagrożeń dla cywilizacji zachodniej.23  W późniejszych pracach przedstawił niezbite fakty aby potwierdzić swoje tezy jak to, iż około 70% wszystkich konfliktów wydarzały się w świecie islamu, pomimo tego iż muzułmanie stanowili tylko 20% ludzi.24 Również islamski terroryzm międzynarodowy jest czymś unikalnym, czego nie można porównać do żadnej innej religii czy cywilizacji. Od 11 września 2001, liczba śmiertelnych ataków urosła do 20928 zamachów a ataki były przeprowadzane w prawie wszystkich krajach na świecie takich jak: Nigeria, Irak, Chiny, Filipiny, Singapur, Rosja, Tajikistan, Algeria, Liban, Afganistan, India, Sri Lanka czy Tajlandia itd. 25

Problem nie jest ograniczony do świata islamu, ponieważ wraz z tą religią również terroryzm jest eksportowany na zachód. Wiele krajów zachodnich uniknęło setek ataków terrorystycznych tylko i wyłącznie dzięki ogromnym wydatkom na służby anty-terorystyczne. W Wielkiej Brytanii liczba przywódców religijnych nawołujących do przemocy i ekstremizmu jest tak wielka, że jedna z najpopularniejszych dziennikarek Melanie Philips napisała książkę zatytułowaną Londonistan, co ma demonstrować fuzję Londynu i Afganistanu.26 Philips miała dużo materiału do zaprezentowania w swojej książce, ponieważ aż 851 osób (89% muzułmanów) zostało skazanych lub ukaranych na podstawie anty-terrorystycznego prawa pomiędzy 2001 a 20010 rokiem, dzięki czemu udało się uniknąć wielu ataków terrorystycznych takich jak zamach na metro z 2005 roku.27

Niemniej to nie terroryzm jest najbardziej niepokojącym aspektem islamu, lecz rosnące problemy społeczne. Kraje takie jak Holandia, Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania, Hiszpania czy Belgia nie tylko wydają ogromne pieniądze na służby anty-terrorystyczne, lecz również muszą się zmagać z nietolerancją i odrzuceniem wartości zachodnich. W Wielkiej Brytanii napisanie humorystycznego rozdziału o Mohamedzie doprowadziło do licznych protestów, gróźb śmierci i przemocy.28

Londyńczycy mogli doświadczyć palenia książek na ulicach ich miasta, co przypominało piętnastowieczną walkę pomiędzy kościołem katolickim, a pierwszymi myślicielami europejskimi. Autor książki Salman Rushdi otrzymał ochronę rządową i żył w ukryciu przez następne 15 lat. Brytyjczycy musieli również przywyknąć do wielu protestów przeciwko demokracji, wychwalania terrorystów, domagania się stworzenia państwa islamskiego, wprowadzenia praw religijnych oraz nawoływania do przemocy na ulicach Londynu i innych większych miast.29 Holendrzy którzy słyną z tolerancji i liberalnych postaw doświadczyli pierwszych od setek lat zabójstw motywowanych politycznie, a także religijnie. Najpierw zamordowany został Pim Fortuyn w 2000 roku z powodu krytycznego nastawienia do islamu, a następnie Theo Van Goghn za próbę walki o prawa kobiet w tej religii. Dania stała się ofiarą ogólnoświatowych protestów, ponieważ jedna z gazet opublikowała karykatury Mahometa. Duńskie produkty zostały zbojkotowane w świecie muzułmańskim, setki osób zostało zamordowanych, a radykalni przywódcy domagali się anihilacji Dani przed duńską ambasadą w Londynie.30 We Francji zamieszki w 2005 roku spowodowały ogromne straty materialne, a getta społeczne stworzone przez imigrantów są już prawie niezależnymi państwami.31 Chociaż imigranci obarczają winą Francuzów, to oni sami tworzą swoje getta, gdzie panuje prawo islamskie włącznie z kamieniowanie kobiet na śmierć za nieposłuszeństwo.32  Wreszcie kiedy rząd niemiecki zajmuje się zwalczaniem organizacji radykalnych w swoim kraju, umiarkowane stowarzyszenia odrzucają tezę że radykalizm w ogóle istnieje i zamiast tego domagają się “zrównania ich religii z chrześcijaństwem”. 33

Liczba islamskich protestów, agresji i nacisków politycznych ze strony organizacji islamskich sprawiły, że cenzura wolności słowa stały się już normą wśród zachodnich polityków i elit społecznych.34 Jednak na problemach z postawami anty-zachodnimi się nie kończy. Zabójstwa honorowe, wycinanie narządów płciowych u kobiet, zmuszanie dzieci do ślubów, nadużywanie świadczeń socjalnych na cztery żony, czy prześladowanie tych którzy opuścili islam są rzeczywistością w wielu europejskich miastach. Pomimo tego, że islamskie organizacje zaprzeczają jakiemukolwiek związkowi pomiędzy ich religią a tymi problemami, to utrzymują oni prawie całkowity monopol na wszystkie problemy. 35

Odpowiedź na tę problematyczną stronę islamu były różne w zależności od kraju. Jedną skrajnością była pełna tolerancja i akceptacja islamskich norm, drugą zaś było ograniczenie wpływu islamu na życie społeczne. Przyzwolenie na szkoły duchowe, sądy religijne, organizacje islamskie i normy religijne (jedzenie halal oraz specjalne przerwy w pracach) w Wielkiej Brytanii z jednej strony oraz liczne ograniczenia religijne tak jak zakaz noszenia burek we Francji z drugiej strony są najbardziej wymownymi przykładami tych skrajności. Niemniej niezależnie od metody jaka została wybrana, problemu nie udało się rozwiązać w żadnym europejskich kraju.  Z jednej strony zwalczanie wpływów islamu spowodowało powstanie gett społecznościowych we Francji oraz wiele protestów i fal przemocy przeciwko rdzennym mieszkańcom. Z drugiej strony zupełna akceptacja islamu doprowadziła do rosnącej radykalizacji w Wielkiej Brytanii, gdzie 24% Muzułmanów sympatyzuje do pewnego stopnia z motywami terrorystów, 32%  uważa że społeczeństwo angielskie jest niemoralne i każdy muzułmanin powinien dążyć do jego upadku, 40% pragnie prawa szariatu, a 32% studentów uniwersyteckich uważa iż zabijanie w imię religii jest uzasadnione.36 Problem jest tym poważniejszy, że brytyjscy muzułmanie nie stają się mniej radykalni z biegiem czasu. Młode osoby w wieku 18-24 lat są bardziej nietolerancyjne i anty-zachodnie w porównaniu do osób powyżej 55 roku życia.37 Innym wymiarem tego problemu jest wierzytelność badań opini publicznej. Muzułmanie doskonale wiedzą czego oczekuje się od ich społeczeństwa i ich odpowiedzi mogą być dostosowane do oczekiwań społecznych.  Badania te więc należy traktować jako najbardziej optymistycznym odzwierciedleniem ich postaw, które i tak są szokujące dla przeciętnego Europejczyka. Problem jest tym większy, iż przy obecnej polityce imigracyjnej i zmianach demograficznych, muzułmanie będą stanowić połowe społeczeństwa wielu krajach europejskich nie później niż za 50 lat 38. Szwecja może mieć 40% muzułmanów już w 2030 roku i pytanie nasuwa się w jaki sposób ich postawy zmienią się gdy staną się większością społeczną?39

Trdno jest nie zauważyć, że cywilizacja islamu ma bogatą historię radykalizmu i jeszcze bogatszą teraźniejszość. Nie jest więc zaskakujące, że amerykańskie FBI doszło do wniosku iż islam ma więcej wspólnego z agresywną ideologią niż z tolerancją. Agenci tej organizacji uczyli się również, że ”im bardziej religijni są muzułmanie, tym bardziej radykalni się oni stają”.40 Chociaż organizacja musiała się wycofać ze swojego stanowiska ze względu na presję polityczną, agenci odrobili swoją pracę domową w odróżnieniu od polityków, czy też wielu mediów. Jest czymś oczywistym, iż islam nie doświadczył niczego porównywalnego do zachodniej reformacji w kościele katolickim, a fundamenty islamu różnią się diametralnie od każdej innej: żaden założyciel innej wiary nie był wojownikiem, politykiem oraz dyktatorem tak jak Mohamet. Jest to jeden z głównych powodów dla których islam prowadzi do radykalizmu, nietolerancji i terroryzmu w tak wielu kulturach i lokalizacjach geograficznych.

Oczywiście nie oznacza to, że każdy muzułmanin to terrorysta, który w swoim życiu kieruje się rządzą władzy i nienawiści do niewiernych. Wielu muzułmanów to respektujący prawo obywatele, którzy chcą mieć pracę, rodzinę, dom i żyć normalnie. Jednak pokojowi i tolerancyjni muzułmanie są pokojowymi muzułmanami nie dlatego że islam jest religią pokoju, czy też z powodu utożsamiania się ze swoją wiarą, lecz ze względu na to że są po prostu ludźmi, którzy potrafią sami oceniać rzeczywistość. Są oni jednostkami podejmującymi samodzielne decyzje niezależnie od tego co jest napisane w dziewięciowiecznej książce lub co mówią ich przywódcy religijni.

Dzisiejsze przedstawianie islamu jako religii pokoju ma więcej wspólnego z poprawnością polityczną i nawet organizacja NASA jest zaangażowana w ”poprawianie samopoczucie muzułmanów odnośnie ich wkładu w rozwój nauki”.41 W końcu nawet niewielki procent muzułmanów daje ogromną masę ludzi, którzy są zdeterminowani i zdolni to najbardziej brutalnych ataków. Jednak problem z tym nastawieniem polega na tym, że jakakolwiek tolerancja i rozwój intelektualny w świecie islamu wydarzały się wbrew religijności, a nie z powodu wspierania doktryn religijnych. Nawet jeśli niektórzy przywódcy muzułmańscy mają szczere intencje stworzenia dialogu międzyreligijnego i pragną pokojowej egzystencji, wspieranie ich może tylko przynieść odwrotne rezultaty. Przedstawianie islamu jako religii pokoju, tworzy odwrotną sytuację, gdzie radykalizm może się rozwijać. Ostatecznie wszyscy najwięksi radykalni przywódcy religijni cytowani przez dzisiejszych terrorystów, chcieli stworzyć bardziej religijne społeczeństwo, poprzez dosłowną interpretację doktryn religijnych z jednej strony oraz przedstawianie islamu jako religii pokoju z drugiej strony. Nie trudno więc zauważyć, że jakakolwiek forma islamu staje się problematyczna. Stwarza to niekończące się możliwości do unikania odpowiedzialności i rozwoju radykalizmu.

Nie jest to zaskakujące, ponieważ cała wiedza historyczna udowadnia, że nie można zbudować trwałej tolerancji i pokoju na interpretacji starej książki. Prawdziwy pokój może być stworzony tylko i wyłącznie poprzez samo-krytyczność oraz kwestionowanie ogólnych prawd, co balansuje groźne tendencje i wypaczenia społeczne. Poprawnie politycznie zapewnienia nie tylko oddalają problem w czasie, lecz również go potęgują. Dzięki idealizowaniu islamu liczba radykalnych muzułmanów rośnie z roku na rok, tak jak naziści rośli w siłę w latach trzydziestych. Wtedy też europejscy liderzy podpisywali pakty przymierza i pokoju z Hitlerem aż do samego końca, a układ monachijski z 1938 roku zamiast obiecanego ostatecznego pokoju, dał ostateczną wojnę.

Podczas gdy politycy mogą mieć swoje powody, żeby prezentować islam w pozytywny sposób, to  powtarzanie tego przez środowiska akademickie, prasę oraz elity społeczne, które zawsze stały na straży obiektywności, jest czymś szokującym. Idealizowanie islamu w obecnym klimacie społeczno-politycznym nie tylko wspiera dążenia radykalnych muzułmanów do ogólnoświatowej dominacji, lecz również wysyła sygnał, że terroryzm, radykalizm i przemoc popłacają.

Michał Zawadzki

Przypisy:

1 Barack Obama, 2009,Remarks by the President on a new beginning, the white house, Retrieved from http://www.whitehouse.gov/the-press-office/remarks-president-cairo-university-6-04-09

2 Ibraham Raymond, 2013, Crucified Again: Exposing Islam's New War on Christians, Regnery Publishing /  TheReligionofPeace, 2013, A list of terrorist attacks in the world. Retrieved from http://www.thereligionofpeace.com/

3 Kilka tytułów ze książek z zachodnich żródeł akademickich: Islamophobia in the West (2012), Islamophobia: The Ideological Campaign Against Muslims (2011) , Islamophobia and the Politics of Empire (2012), The Islamophobia Industry: How the Right Manufactures Fear of Muslims (2012), Islamophobia: Making Muslims the Enemy (2007), Islamophobia in America: The Anatomy of Intolerance(2013), Xenophobia and Islamophobia in Europe (2012) Global Islamophobia: Muslims and Moral Panic in the West (2012), Confronting Islamophobia in Educational Practice (2004), Islamophobia and Anti-semitism (2006), Against Islamophobia: Muslim Communities, Social-Exclusion and the Lisbon Process in Europe (2007), A Suitable Enemy: Racism, Migration and Islamophobia in Europe (2009).

4 Pipes D. Heinsohn G., 2007, Arab-Israeli Fatalities Rank 49th, Retrieved from http://www.danielpipes.org/4990/arab-israeli-fatalities-rank-49th / Friends of Tibet, 2013. Retrieved from http://www.friendsoftibet.org/

5 TheReligionofPeace, 2013, A list of terrorist attacks in the world. Retrieved from http://www.thereligionofpeace.com/

6  John L Esposito, 2004 The Oxfor4d Dictionary of Islam (Oxford Paperback Reference)

strony 20, 53, 267, 277, 304, / Tahir Abbas, 2011, Islamic Radicalism and Multicultural Politics, Routledge,p. 28

7  Mansfield P, 1992, The Arabs, London, Penguin Group  pp. 31-38 /

Engineed A, 1987, The Origin And Development of Islam, Orient Longman Ltd.

8 Fatah T. 2008, Chasing a Mirage: The Tragic Illusion of an Islamic State, Ontario, John Wiley & Sons Canada Ltd.  p.214

9 Tibi Bassam, 2008, Political Islam, World Politics and Europe, Routledge pp. 20-30 / Ibn Warraq, 1995, Why I am not a Muslim, Prometheus Book

10 Irwin Robert, 1997, Muslim Responses to the Crusades, History Today, vol 47, issue 4 Retrieved from http://www.historytoday.com/robert-irwin/muslim-responses-crusades

11 Aaron D., 2008, In Their Own Words: Voices of Jihad Compilation and Commentary, Rand Publishing

12 Taymiyah I, 2002, The Religious and Moral Doctrine On Jihad, p 27-28 Retrieved from http://www.kalamullah.com/Books/moral%20doctrine%20of%20Jihad.pdf

13  Smith C.D., 1977, Islam in Modern History, Princeton University Press,  pp 40-50

14  Upadhyay, R., 2004, Indian Muslims -Under Siege?, South Asia Analysis Group. Retrieved on 10.02.2012 from http://www.southasiaanalysis.org/papers12/paper1160.html

15 Vassiliev A., 2000, The History of Saudi Arabia, New York, NYU Press  p.97 /

Alawi A, 2010, The Destruction of Holy Sites in Mecca and Medina, Islamic Heritage Research Foundation

16  Al-Banna H., 1948, Peace in Islam, 1948, trans. Young Muslims Canada-wide, Online Library  http://web.youngmuslims.ca/online_library/books/peace_in_islam/index.htm

17 Qutb S., 1964, Milestones, 2005 edition, Charleston, CreateSpace Publisher

18 Pipes D., 1983, In The Path of God, New York, Transaction Publishers  pp.  203-278

19 Sam Witte, 2004, Gamal Abdel Nasser, Rosen Publishing Group /  Pipes D., 1983, In The Path of God, New York, Transaction Publishers pp 115 – 130

20 Egypt Independent, 2011, Jama'a Islamiya: Mubarak survived 12 assassination attempts, retrieved from http://www.egyptindependent.com/news/jamaa-islamiya-mubarak-survived-12-assassination-attempts

21  Bin Laden O., 1996, Bin Laden’s Fatwa, Terrorism, PBS News Hour, Retrieved on 14.02.2012 from http://www.pbs.org/newshour/terrorism/international/fatwa_1996.html

22 Musharbash Y, 2005, The Future of Terrorism: What al-Qaida Really Wants, International Der Spiegel, published on 08.12.2005, Retrieved on 20.01.2012 from http://www.spiegel.de/international/0,1518,369448,00.html /  Lewis, 2002, What Went Wrong?: The Clash Between Islam and Modernity in the Middle East, New York, Harper Perennial

23 Huntington P.S, 1993, The Clash of Civilizations? Forreign Affairs

24 Huntington P.S., 2000, Religion, Culture, and International Conflict: A conservation, in edition Cromartie M., Oxford, Rowman & Littlefield Publisher   p. 5

25 TheReligionofPeace, 2013, A list of terrorist attacks in the world. Retrieved from http://www.thereligionofpeace.com/

26 Philips M., 2005, Londonistan, New York, Encounter Books

27 Home Office, 2010, Operation of police powers under the Terrorism Act 2000 and subsequent legislation: Arrest, outcomes and stops & searches, Great Britain 2009/10, London, Office of Security and Counter-Terrorism

28 BBC, 2012,The Satanic Verses Affair - Salman Rushdi (Documentary), Retrieved from https://www.youtube.com/watch?v=2bqmVrajbjk

29 CBN NEWS, 2006, Muslim Protests in Europe, Material provided by NEFA Foundation. Retrieved from

http://www.youtube.com/watch?v=MkMU4ip6CpY&feature=related   /  The Daily Mail, 2011, Poppy-burning group Muslims Against Crusades is banned by Home Secretary as members plan anti-Armistice Day protest. Retrieved from http://www.dailymail.co.uk/news/article-2059914/Remembrance-Day-2011-Muslims-Against-Crusades-banned-Home-Secretary.html

30 Pernille Ammitzbøll and Lorenzo Vidino, 2007, After the Danish Cartoon Controversy, Middle East Quarterly pp. 3-11. Retrieved from http://www.meforum.org/1437/after-the-danish-cartoon-controversy

31 Molly Moore, 2005, As Youth Riots Spread Across France, Muslim Groups Attempt to Intervene, Washington Post Foreign Service / BBC, 2005, Ghettos shackle French Muslims

32 Will Stuart, 2011, Muslim girl, 19, 'stoned to death after taking part in beauty contest, Dailymail, Retrieved from  http://www.dailymail.co.uk/news/article-1392454/Muslim-girl-Katya-Koren-19-stoned-death-beauty-contest-Ukraine.html

33 Soeren Kern, 2013, Muslims Demand Germany "Make Islam Equal to Christianity", gatestone institute, Retrieved from http://www.gatestoneinstitute.org/3715/germany-islam-christianity /

34 Soeren Kern, 2012, Muslim Riots Reach Europe Free Speech Under Threat,  retrieved from http://www.gatestoneinstitute.org/3350/muslim-riots-europe

35 OneLawforAll, 2013, Series of Reports and Lectures, retrieved from http://www.onelawforall.org.uk/

36 Sieghart M.A., 2005, The West's not anti-Islam — it just gives rights to women, Times Online / Murray D., 2010, Radical Islam on UK campuses:A Comprehensive List of Extremist Speakers at UK Universities, The Centre for Social Cohesion /  CBN NEWS, 2006, Muslim Protests in Europe, Material provided by NEFA Foundation. Retrieved from http://www.youtube.com/watch?v=MkMU4ip6CpY&feature=related  

37 Graeme Wilson, 2007, Young, British Muslims 'getting more radical', retrieved from  http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/1540895/Young-British-Muslims-getting-more-radical.html

38 Walter Laquer, 2004, The Last Days of Europe: Epitaph for an Old Continent pp 23-26

39 Corsi J.,2013, 'Youth rioting' in Sweden? It's the Muslims, stupid, retrieved from http://www.wnd.com/2013/05/youth-rioting-in-sweden-its-the-muslims-stupid

40 Ackerman S, 2011, FBI Teaches Agents: ‘Mainstream’ Muslims Are ‘Violent, Radical’. Retrieved from http://www.wired.com/dangerroom/2011/09/fbi-muslims-radical/

41 FoxNews, 2012, Brit Hume on Obama's NASA mission to Muslims, retrieved from https://www.youtube.com/watch?v=SWn1fAS8ZF0

Komentarze

anonim2013.05.28 12:51
Islam jest religią pokoju tak samo jak chrześcijaństwo było w wiekach średnich za czasów wypraw krzyżowych czy nagonki na czarownice a teraz chrzescijaństwo uprawia hipokryzję... Islam jest po prostu 500 lat do tyłu.
anonim2013.05.28 13:06
Piogal jako przedstawiciel "... ludzi podstępu i nauki ..." rzeczywiście wymaga badań psychiatrycznych czy, aby czasami nie jest njuutonem, nie mówiąc już o " hitlerze " . Towarzyszu naukowcu proszę zajrzeć do starych notatek z WUML-u i odświeżyć wiedzę.
anonim2013.05.28 13:38
Problem współżycia ras i kultur jest jednym z najtrudniejszych, przed jakim staje ludzkość. Nie ma i nie będzie łatwych rozwiązań. Mieszkałem w kilku krajach i jeśli chodzi o mnie wiem tylko, że najlepiej mieszka mi się wśród Polaków. Przypuszczam, że Francuzom mieszka się najlepiej wśród Francuzów, Anglikom wśród Anglików, itd.... a Murzynom wśród Murzynów. Jeśli są tacy, którzy będąc wychowani w tradycji prawa rzymskiego i religii chrześcijańskiej, chcą mieszkać wśród wychowanych na prawie islamu, buddyzmu czy nawet dżungli, to lepiej niech sobie tam pojadą. Nie mam nic przeciwko nowym przybyszom w Polsce, jeśli przyjmą nasze obyczaje i język, tak jak to zrobili Szkoci, Niemcy kurlandzcy i z Rzeszy, Rusini, Ukraińcy, Żydzi, Tatarzy, Gruzini, Litwini i wielu innych pozostając przy swojej wierze i dziedzictwie, a jednocześnie stając się polskimi patriotami. Przykład dzisiejszej Francji i Anglii pokazuje, że wcale nie musi tak być, że obcy żywioł jest w stanie narzucić swoją wolę i zastraszyć narody mieszkające u siebie.
anonim2013.05.28 13:47
Islam jest religią pokoju tak jak Hitler był malarzem pokojowym
anonim2013.05.28 14:17
Nie Islam nie jest "religią pokoju". Tylko że nie powinno prowadzić nas to do jakiejś prymitywnej islamofobii. Wręcz przeciwnie Islam jest religią tradycyjną, która ciągle zachowała tradycyjne pojęcia o życiu i śmierci. To Chrześcijaństwo przez różne ruchy destrukcyjne (reformacja, liberalizm itd) zostało mocno osłabione. polecam te teksty: http://tradycjonalizm.net/juliusevola/islam.htm http://tradycjonalizm.net/juliusevola/swietawojna.htm
anonim2013.05.28 14:32
islam co 400 lat podnosi głowe ma swoja stara metodyke .najpierw prosza o przygarniecie ich ..potem gdy juz poczuj asie silni chca swoich eklawa pózniej zmiatajcie inni bo dla Was tu juz miejsca nie ma...kto troche zna historie nie zdziwi go to co teraz a było do przewidzenia zachodzi w Europie
anonim2013.05.28 15:05
"islam jest religią pokoju" to zależy od jego wyznawców; fakt, że Koran ma wersety, które czytane wprost są pożywką dla fanatyków ("A jeśli się odwrócą, to chwytajcie i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich znajdziecie!.") nie oznacza, że islam w przeważającej rzeszy swoich wyznawców (nie iluś tam procent fanatyków) jest religią pokoju, a to że lobby pro-wojenne i pro-żydowskie kreuje islam na jakąś szatańską chorobę, która niszczy świat jest czystą propagandą, a katolik jest obowiązany w tej kwestii kierować się nauczaniem Soboru Watykańskiego 2, które wyraźnie nakazuje nam szacunek wobec islamu i kłądzie nacisk na wspólnotę korzeni naszych wiar na poziomie Boga Abrahama
anonim2013.05.28 15:14
trzeba się nauczyć myślenia samodzielnego i obiektywnego; inaczej staniemy się pożytecznymi idiotami w rękach środowiskach globalistów
anonim2013.05.28 15:52
Obecnie islam jest taką religią pokoju, jaką był katolicyzm przed wieloma wiekami. Niestety muzułmanie nie mają odniesienia do Ewangelii, więc są raczej marne widoki, że kiedyś wyrzekną się stosowania przemocy. Uważam jednak, iż nic poza próbą budowania pomiędzy nami mostów nam nie pozostało. Jeżeli postawimy na konfrontację to nie po naszej stronie będzie zwycięstwo. Jedynym kto może na tym zyskać jest tzw. wielki kapitał - wszyscy inni będą przegrani. Wystarczy tylko przyjrzeć się sytuacji w byłej Jugosławii, a już szczególnie w Kosowie. " Dlaczego nie ma terroryzmu wśród buddystów czy hinduistów, którzy mają nieporównywalnie większe problemy społeczno-polityczne w porównaniu do muzułmanów? " Buddyzm jest filozofią usposabiającą do zachowania pokoju, ale o hinduizmie już tego powiedzieć nie można - w tej religii mamy także wielu terrorystów, a wyznawcy hinduizmu nie ustępują muzułmanom w prześladowaniu chrześcijan. Poza tym - terroryzm nie jest obcy także katolikom, jako przykład podam IRA (Irlandia) lub ETA (Baskowie). Przy tym autor próbuje zrobić nam budyń z mózgu, bo wymieniając jako ofiary Tybetańczyków, w notce traktującej o zagrożeniu islamem: "liczba zabitych w tym samym czasie wyniosła: 1.2 miliona buddystów w Tybecie," - nie uznał za stosowne zaznaczyć, że eksterminacji Tybetańczyków dokonali Chińczycy, którym z islamem wcale nie jest po drodze. "Nie jest więc zaskakujące, że amerykańskie FBI doszło do wniosku iż islam ma więcej wspólnego z agresywną ideologią niż z tolerancją." Tutaj warto zaznaczyć, że w Dokumencie Departamentu Obrony USA, również chrześcijaństwo, w tym katolicyzm zostały zaliczone do extremizmu religijnego. " Dokument Departamentu Obrony wymienia szczegółowo szereg zagrożeń ekstremistycznych dla amerykańskiej armii. Obok gangów ulicznych umieszczono siedemnaście organizacji religijnych w dziale poświęconym „ekstremizmowi religijnemu”. Katolicy skalsyfikowani zostali jako grupa tak samo niebezpieczna jak Al-Kaida, Hamas, filipińska organizacja separatystyczna Abu Sayyaf, czy Ku Klux Klan, który identyfikowany jest jako organizacja chrześcijańska. " Read more: http://www.pch24.pl/katolicy-uznani-za-ekstremistow-na-rowni--z-al-kaida,13961,i.html#ixzz2UawfBdDF Dodam jeszcze, że czy nam się to podoba czy nie, to właśnie dzięki pielęgnacji religii islamu kultura muzułmanów ma duże szanse ocaleć, bo nasza - postchrześcijańska - zmierza prostą drogą ku zagładzie.
anonim2013.05.28 15:53
nie zgodze sie Madziar.z Twoim punktem widzenia...sa sprawy w których osoby te nie odpuszcza, póki kupujesz zostawiasz u nich pieniadze jest dobrze...jedz i pozyj troche
anonim2013.05.28 16:00
Diasporycznosc Klaro jest może nawet dla chrzescijan DOBREM ..nie mozna chrzescijanstwa postrzegac przez pryzmat WYGODNEJ I ZEPSUTEJ EUROPYi BYLEJAKIEJ WIARY... w Norwegii ,Dani i ludzie pokonuja kilometry aby przezyc .NIe ODKLEPAC .EUCHARYSTIE i tam jest juz diaspora,..sa CHRZESCIJANIE NA INNYCH KONTYNENTACH I WIARA TAM ZYWA .
anonim2013.05.28 17:01
"Trzymać za mordy" oto deklaracja tej pokojowej alternatywy dla religii. Nic dziwnego, że najwięcej ofiar na swoim koncie w historii mają właśnie tacy alternatywiści i "trzymacze za mordę". Islam to religia zła u podstaw, katolicyzm był chwilami zły, bo odszedł od swoich podstaw, czyli od nauki Jezusa Chrystusa. Koran jest parodią judaizmu i po trochu chrześcijaństwa, stworzonym z nienawiści do nich. Gdyby powstał dzisiaj bez najmniejszych skrupułów nazywany byłby niebezpieczną sektą, promującą w swoich świętych księgach zabójstwo jako cnotę. dyskryminację i nienawiść jako dobry uczynek.
anonim2013.05.28 17:11
http://www.youtube.com/watch?v=iBBrVMRxeDE Tyle w temacie.
anonim2013.05.28 17:26
Cezar Co do tego że Piogal jest kompletnym dnem intelektualnym masz pełną rację. Ale dałeś się tej mendzie podpuścić i napisałeś coś, co ten głupek będszie teraz wykorzystywał przez długie miesiące. Jeżeli Adolf Hitler był ochrzczony w Kosciele katolickimm i nie dokonał formalnego aktu apostazji, to formalnie do końca życia był katolikiem. Takie są fakty i nie ma co z nimi dyskutować. Inna kwestią jest to, że Adolf Hitler w swojej dzialalności politycznej w ogóle nie kierował sie zasadami wynikającymi z katolicyzmu. Co więcej w swojej działnosci politycznej Adolf Hitler kierował się przekonaniami całkowicie sprzecznymi z katolicyzmem. Zatem formalnie Hitler oczywiście byl katolikiem ale swoimi przekonaniami, słowami i czynami zaprzeczał tym wartościom które głosi katolicyzm. W tym sensie Adolf Hitler był takim samym katolikiem jak Piogal. Piszę to dlatego abys uważał na słowa krytykując tę gnidę Piogala. Ten pajac zawsze będzie wykorzystywał tego rodzaju "wpadki" do wypisywania durnot swojej własnej produkcji. Pozdrawiam.
anonim2013.05.28 17:54
Habukak Bądź spokojny: durnotki jakie wypisujesz też są tylko projekcją Twojego umysłu. To, że kazdy czlowiek niezależnie od wyznania czy przekonań jest zdolny do czynienia dobra w żaden sposób nie obala prawdy o Bogu, który stworzył wszystkich ludzi i dał im mozliwość czynienia dobra i zła. Róznorodność wierzeń, przekonań, poglądów jakie występują wśród ludzi może świadczyć własnie o poszukiwaniu na różne sposoby moralnych i duchowych podstaw własnego człowieczeństwa przez ludzi zyjących w róznych warunkach geograficznych, historycznych, kulturowych. To, że przed Jezusem bylo iluś tam "świętych mężów" nie stanowi żadnego dowodu na to, że to akurat Jezus nie jest jedynym Zbawicielem czlowieka. To, że Ty tego wszystkiego nie umiesz ani zrozumieć ani przyjąć świadczy jedynie o Twoim intelektualnym i egzystencjalnym ograniczeniu. Twoje durnotki sa dobre tylko dla ludzi tak mentalnie oraz intelektualnie ograniczonych jak Ty sam. Katolik świadomy swojej wiary jest na nie zupełnie odporny, zatem tracisz czas wypisując tu swoje pożałowania godne tekściki. Pozdrawiam.
anonim2013.05.28 17:57
BARDZO PROSZĘ REDAKCJĘ O WYKASOWANIE KONTA "PIOGALA", BO NA FRONDZIE NIKT NIE POTRZEBUJE TAKIEGO CHAMA, KTÓRY KŁAMIE I LŻY, NAZYWAJĄC HITLERA KATOLIKIEM, ALBO NAWOŁUJE, BY KATOLIKÓW "TRZYMAĆ ZA MORDY I NA SMYCZY KRÓTKO".
anonim2013.05.28 18:07
Habakuk Hitler przez Chrzest oczywiście jest Dzieckiem Bożym i w tym sensie jest moim bratem jak kazdy chrześcijanin i każdy katolik.Jest to jednak brat, który poprzez swoje postępowanie całkowicie pozbawił się kontaktu z Ojcem oraz swoim duchowym rodzeństwem i stał się kimś na podobieństwo syna marnotrawnego, który nigdy nie powrócił do domu Ocja. Dlatego twierdzenie że Adolf Hitler jest moim bratem w wierze jest nadużyciem. Adolf Hitler w swoim postępowaniu nie kierował sie wiarą Kościoła, co więcej tej wierze zaprzeczał. Dlatego pomimo że formalnie do końca zycia pozostał czlonkiem Kościoła, nie może być nazywany bratem w wierze dla żadnego katolika wyznającego poprawnie wiarę katolicką. Oczywiście dla tak prymitywnych, perfidnych, przewrotnych i zakłamanych ludzi jak Ty formalna przynależnośc Adolfa Hitlera do Kościoła zawsze będzie źródłem nieustającej satysfakcji. Nie zapominaj jednak, że tego rodzaju satysfakcja pogrąża intelektualnie i moralnie Ciebie oraz kazdego człowieka, który do tego rodzaju sztuczek się ucieka. Pozdrawiam
anonim2013.05.28 18:29
"Brat w wierze" był deistą, czyli człowiekiem który w dorosłym wieku odrzucił katolicką dogmę stając się wilkiem w owczej skórze. Otakich św. Jan mówi, że są najgorsi - antychrystusowi "Antychryst nadchodzi, bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów; stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina. (19) Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas; bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami; a to stało się po to, aby wyszło na jaw, że nie wszyscy są naszego ducha. I Jan 2, 17-19 Przyznaj się Piogal, przyznaj się Habukak, wy też byliście ochrzczeni, a teraz podobnie jak hitler odstąpiliście od wiary
anonim2013.05.28 18:30
..."Piogal napisał(a): [ usuńcie ten komentarz! ]Maj 28, 2013, 12:46 po południu Cóż... Krytyka Islamu przez katolika jakim jest Pan Zawadzki ma tyle wspólnego z obiektywnością i rzeczywistością, co Pan Terlikowski z inteligencją,..."-znów plujesz jadem-KTO CI ZA TO PŁACI?
anonim2013.05.28 18:35
Czyli mam rację - tak jak hitler
anonim2013.05.28 18:39
Nie hitlera do Ciebie. Jego katolicyzm do Twojego
anonim2013.05.28 18:40
@Piogal Więc podtrzymujesz teorię o formalnej przynależności do Kościoła? Ty też, jak widać, masz chrzest, ale katolikiem bynajmniej nie jesteś. Tak samo Hitler NIE był katolikiem. Warto dodać, że wierzył w treści okultystyczne, co automatycznie wyklucza chrześcijaństwo, więc, jak to pięknie ująłeś, "zawrzyj mordę i schowaj się do budy... Zrozumiano???"
anonim2013.05.28 18:41
PODTRZYMUJĘ APEL DO REDAKCJI O USUNIECIE KONTA "PIOGALA". TEN OSZOŁOM PRZEGINA!
anonim2013.05.28 18:47
Chyba masz właśnie rozdwojenie jaźni Przedtem rzekłeś przebrzydły skinie: że do mordu katolicy również byli zawsze jako pierwsi (że nie wspomnę o takich katolikach jak np. h i t l e r)
anonim2013.05.28 18:53
Tej tezy bronił nie będę, pech nie jestem katolikiem - tak jak to zauważyłeś. Osobista wiara i uczynki - nie zanurzenie niemowlęcia, ale najwięksi zbrodniarze w dziejach świata byli przede wszystkim socjalistami i to z wyboru
anonim2013.05.28 18:54
@Piogal O byciu katolikiem świadczy miłość do Boga, pełne posłuszeństwo wobec Kościoła i unanie zwirzchnictwa papieża. Chrzest nie oznacza bycia katolikiem - można być ochrzczonym, a być poza Kościołem. Dane dotyczące ilości katolików nie czerpie się z ilości chrztów, a z deklaracji ludzi. Przyznaję, znaczna część z nich nie jest pełnymi katolikami
anonim2013.05.28 18:57
I wiesz co Piogal, mimo żeś zajadły wróg miłości, Pan Cię szuka
anonim2013.05.28 19:26
Wik Wybacz ale nie masz wiedzy na temat o którym się wypowiadasz. Oczywiście możesz sobie mówić o tym, że katolikami stajemy się przez jakąś bliżej nie okresloną deklarację, tyle tylko że takie określnie katolika jest zawsze bliżej nie określone. Twarde fakty są takie, że katolikami są tylko i wyłącznie członkowie Kościoła Katolickiego. Członkiem Kościoła zostaje sie przez Chrzest a nie przez jakąś nie wiadomo jaką deklarację. I naprawde przestań bic piane i gadać głupoty. Zupełnie inną kwestią jest to czy ochrzczony katolik w pełni podziela wiarę katolicką. Jeżeli jakiś ochrzczony katolik nie podziela tej wiary pozostaje katolikiem tak długo dopóki nie dokona formalnego aktu wystąpienia z Kościoła. I tak to dokładnie wyglada mój Drogi. To są podstawy funkcjonowania kazdej zorganizowanej społeczności i proszę Cię nie kłóćmy się o to bo taka awantura nie ma najmniejszego sensu. Jak chcesz mówić że mahatama Ghandi był katolikiem ponieważ podzielał niektóre poglądy katolickie, to wybacz ale bredzisz. Albo jak mówisz że Donald Tusk nie jest katolikiem bo nie we wszystkim zgadza się z moralną doktryną Kościoła, to tak samo bredzisz. Pozdrawiam.
anonim2013.05.28 19:30
Natomiast co do tego że Piogal jest w takim samym stopniu katolikeim co Adolf Hitler jest pełną prawdą. Przynależność Adolfa Hitlera do Kościoła Katolickiego miala charakter wyłącznie formalny czyli dokładnie taki sam jak przynalezność Piogala do Koscioła Katolickiego. Stosunek Hitlera do wiary jaką wyznaje Koscioł Katolicki niewiele rózni sie od stosunku Piogala do wiary jaką wyznaje ten Kosciół. Pozdrawiam :)
anonim2013.05.28 19:40
Powstaje pytanie: dlaczego Europa wpuściła islam, gdy równocześnie podjęła plan niszczenia religii własnej - katolickiej. Odpowiedzi szukałbym na polu walki ideologicznej. Emigranci mieli się zsekularyzować i - zwrotnie - osłabiać siłę religii w swoich rodzimych krajach. Zaś ich obecność w Europie miała osłabić przewagę chrześcijan. Myślę, że dzisiaj dżin uwolnił się z butelki, choć zapewne kierujący projektem i rządzący wierzą, że zdołają go tam z powrotem wsadzić. Natomiast reakcje Zachodu - tu symbolem Cameron, apelujący do własnych żołnierzy, by "schowali się w koszarach" - wskazują, iż ciągle wierzą, że mord w Londynie to tylko "wypadek przy pracy" i że dalej mogą ciągnąć projekt nowej utopii. W Polsce częścią tego projektu jest "projekt Palikot". Chwilowo przegrany. Tusk także wie/czuje, o co chodzi, chciałby się włączyć, tyle, że jest blokowany skutecznie przez istnienie silnej, ideologicznie przeciwnej tym planom, opozycji. I społeczeństwa. Działania radykalne, jak na Zachodzie, mogłyby zepsuć wszystko, dlatego co najwyżej mogą "przepychać" drobne "kroki" (Kozłowska-Rajewicz, Szumilas, czyli oświata).
anonim2013.05.28 19:52
@Gandalf Po pierwsze nie twierdzę, że katolikami stajemy się przez deklarację, ale napisałem, jak tworzy się dane dotyczące struktury wyznaniowej. Taka deklaracja nie ma żadnej większej wartości. Po drugie realnie, nie formalnie, katolikiem jest się, gdy spełnia się warunki: kieruje się przykazaniami, w pełni przyjmuje się naukę Kościoła i przyjmuje się zwierzchnictwo papieża. Drogi Gandalfie, zachęcam Cię do lektury Katechizmu Kościoła Katolickiego. Proszę Cię, nie mów mi, że nie mam wiedzy na ten temat, bo tak się składa, że akurat dziś czytałem i analizowałem fragmenty KKK dotyczące tematu "Gdzie sięgają granice Kościoła?". Pozdrawiam, wik.
anonim2013.05.28 20:08
Wik Do lektury Katechizmu Koscioła Katolickiego nie musisz mnie zachęcać. To ja raczej zachęcam Ci do tego abyś czytając Katechizm Kościoła Katolickiego robił to z pewnym przygotowaniem, także teologicznym. Pojęcie Kościoła jest pojęciem złożonym. Kosciół posiada bowiem swoją strukturę widzialną, formalną, urzędową i posiada także swoja strukturę duchową, mistyczną, nadprzyrodzoną. To o czym ja mówię dotyczy przynaleznosci do tej widzialnej, formalnej, urzedowej struktury Kościoła. To o czym Ty mówisz dotyczy przynależności do struktury duchowej mistycznej, nadprzyrodzonej. Jezeli teraz chcesz mówić o badaniach nad strukturą wyznaniową społeczeństwa, to musisz też odróżnić te badania (a raczej obliczenia) których celem jest ustalenie liczby katolików formalnie przynależących do Kościoła Katolickiego od badań których celem jest okreslenie stopnia identyfikacji katolików formalnie przynależących do Kościoła z doktryną i całym zyciem duchowym jakie rozwija sie w tym Kościele. Problem rzeczywiście jest złożony ale jeżeli będziemy o nim mówic w sposób precyzyjny to wtedy unikniemy niepotrzebnych nieporozumień. Tutaj jeszcze małe dopowiedzenie eklozjologia katolicka mówi także o trzech wymiarach w jakich widzimy wspólnote Kościoła: Kosciół pielgrzymujący (na ziemi) Kościół pokutujący (w czyścu) Kosciół chwalebny (w niebie) JaK więc widzisz temat jest naprawdę szeroki i precyzja wypoiwedzi jest tu niezwykle ważna. Pozdrawiam.
anonim2013.05.28 20:23
@Gandalf Ja to wiem, ale nie mam możliwości w każdym komentarzu ujmować tego w formie tak rozbudowanej. Pragnę zauważyć, że Ty także, w swojej wcześniejszej wypowiedzi, nie zaznaczyłeś, o którą strukturę Ci chodzi, skąd nieporozumienie. Obecnie jest bardzo wiele osób, które katolikami po prostu nie są, ale formalnie z Kościoła nie wystąpiły. Tu ważniejsza jest ta struktura nadprzyrodzona i o tym ja pisałem.
anonim2013.05.28 20:39
Wik Problem polega na tym że owa struktura nadprzyrodzona ma to do siebie że jest niewidzialna, stąd chcąc mówic o tej strukturze używamy w odniesieniu do członków Kościoła takich sformułowań jak: Dziecko Boże, czlonek Mistycznego Ciała itp. Zauważ że ani Dziecięctwa Bożego ani przynależności do Mistycznego Ciała nie da się dokładnie zweryfikowac w jakiś widzialny sposób. Natomiast struktura widzialna ma to do siebie że widzimy i słyszmy jak komus jest udzielany Chrzest. Widzimy konkretny zapis w księdze chrztu. Widzimy też adnotację o formalnym wystąpieniu kogoś z Kościoła również zapisaną w tej ksiedze. Stąd w odniesieniu do struktury widzialnej używamy po prostu słowa katolik a nie na przykład Dziecko Boże. Stąd jeżeli mówię że Adolf Hitler czy nawet nasz Piogal formalnie (a tego słowa uzywałem bradzo wyraźnie) są katolikami, to mówię o ich przynalezności do widzialnej struktury Kościoła. Przypomnę Ci jeszcze naukę o nieusuwalnym charakterze chrzecielnym, który posiada wymiar zupełnie duchowy a jest przecież nadawany człowiekowi własnie na Chrzcie Świętym. Stąd tacy ludzie jak Hitler czy Piogal, nawet gdyby formalnie wystąpili z widzialnej struktury Koscioła (przetsjąc być w sensie formalnym katolikami) to i tak na mocy owego nieusuwalnego charakteru chrzcielnego pozostaja Dziećmi Bozymi, którzy co najwyżej przez swoją nieodpowiedzialnośc, zupełnie zniszczyli w sobie godność owego Dziecięctwa Bożego. Pozdrawiam :)
anonim2013.05.28 20:52
Wik, Myślę ze teraz juz sie porozumielismy i nie ma sporu na temat precyzyjnego znaczenia słowa katolik. Katolikiem zostaje się przez formalną deklarację składaną przez osobę do tego upranioną i potwierdzoną przyjęciem Sakramentu Chrztu Świętego w Kosciele Katolickim a nie przez jakąkolwiek inną deklarację składaną na przykład wobec ankietera badjącego strukturę wyznaniową społeczeństwa. Grzech ciężki, ekskomunika latae sentenciae niszczy duchowy związek katolika z Kosciołem ale nie zrywa jeszcze formalnego związku z instytucją Kościoła. Co więcej grzech ciężki czy ekskomunika latae sentenciae nałozona na katolika nie mają jakiegoś ostatecznego i definitywnego charakteru. Katolik może dostąpic odpuszczenia grzechu i cofnięcia ekskomuniki, wracając do duchowej jedności z Kosciołem, cały czas pozostając jednak katolikiem. To nie jest tak, ze jak popełnię grzech cięzki i zostaje przerwana moja wieź z Mistycznym Ciałem, to w tym momencie przestaję być katolikiem. To przyznasz sam byłby jakiś nonsens. Pozdrawiam serdecznie!
anonim2013.05.28 21:08
@Gandalf Jeszcze taka mała, kosmetyczna korekta. Dzieckiem Bożym jest każdy. Pozdrawiam!
anonim2013.05.28 21:10
Widze że forumowicze pogubili sie w temacie tego forum."Przegadali" sporo wpisów na tematry nieistotne dla islamu a jest to religia dużej części ludności świata tak że warta wzmianki choćby z tego powodu jakim jest islamizacja Europy !. Według jej teoretycznego przesłania jest to religia miłości do bliźniego ale z tego co widać to bywa inaczej!!.
anonim2013.05.28 21:14
Wik No widzisz: nie każdy! Każdy jest stworzony na obraz i podobieństwo Boże. Ale nie każdy jest zrodzony do Nowego Życia. Dar Nowego Życia czyli Życia Bożego otrzymują tylko Ci, którzy przyjęli Chrzest Święty. Właśnie poprzez Chrzest Święty otrzymując dar Życia Bożego chrześcijanin staje sie Dzieckiem Bożym. Pozdrswiam. :)
anonim2013.05.28 21:21
Ondraszek1 Islam nie jest religią miłości bliźniego. Islam jest religią poddania człowieka woli Allacha. W islamie najważniejszym atrybutem Allacha nie jest ani jego miłość ani jego dobroć. Takie atrybuty jak dobroć i miłośc też występuja u Allacha ale w stopniu podporządkowanym w stosunku do wszechmocy Allacha. Allach jest dobry i miłosierny wyłącznie dla swoich wiernych czyli tych którzy są mu poddani. Niewierni zasługują co najwyżej na gniew Allacha.
anonim2013.05.28 21:24
Ondraszek1 Odsylam Cię do swojego bloga. Przeczytaj wpis: Dlaczego chrześcijaństwo jest religią miłości. Tam masz chyba porównanie trzech monoteizmów: judaizmu, chrzecijaństwa oraz islamu. Pozdrawiam. :)
anonim2013.05.28 21:25
Gandalf "Allach jest dobry i miłosierny wyłącznie dla swoich wiernych " Zabetonowało ci mózg? Zaprzeczasz sam sobie.Tchnij w siebie wiecej horyzontów myślowych A o czym ja głąbie piszę!!???.
anonim2013.05.28 21:28
@Gandalf Twój pismacki ,amatorszczyzną zajeżdżający blog mnie nie interesuje.Mam poważniejsze w tym temacie treści do wglądu!
anonim2013.05.28 21:39
Ondraszek1 Rozbawiłes mnie chłopcze. Napisałeś że islam jest religią miłosci bliźniego nie definiując tego co rozumiesz przez słowo "bliźni". Jeżeli przez słowo "bliźni" rozumiemy tylko tych ludzi, którzy wyznają wiare w Allacha, to "zasięg" tak rozumianej miłosci bliźniego jest bardzo ograniczony. Jeżeli dodatkowo bliźnim jest tylko ten kto jest posłuszny Allachowi to charakter tak rozumianej miłości jest też dość ograniczony a nawet wypaczony. Fajnie się chłopcze "wyrażasz", ja umiem to robić jeszcze lepiej niż Ty ale próbuj, staraj się, kombinuj, może kiedyś nawet zwyzywać bliźniego uda Ci sie lepiej niż Gandalfowi. :D :D :D
anonim2013.05.28 22:03
@Gandalf Sam nie wiesz o czym piszesz!. Jesteś swoistym Narcyzem.
anonim2013.05.28 22:12
Ondraszek1 Pisz do mnie jeszcze! Tak pieknie piszesz ! Ha ha ha
anonim2013.05.28 22:16
@Gandalf Ja piszę prześlicznie wobec twych grafomańsko- egoistycznych samozachwytów.
anonim2013.05.28 22:20
Ondraszek1 A Ty jesteś fiołek czy fikołek..?
anonim2013.05.28 22:23
Mówcie co chcecie ale ja i tak wiem że to uwielbienie do islamistów przez Zachód odwróci sie przeciwko nim. Przeczytajcie sobie niedawny artykuł http://www.fronda.pl/a/muzulmanie-niespelniona-milosc-europejskiej-lewicy,28161.html Oni gardzą nimi i traktują ich jak żywicieli. Kiedy bedą już na tyle silni sami przejmą władzę
anonim2013.05.28 22:26
Ondraszek1 Nie próbuj wygrać z Gandalfem. Walnie spela meteorita 50k demejdża i sie złożysz
anonim2013.05.28 22:33
Gandalf napisał(a): Ondraszek1 "A Ty jesteś fiołek czy fikołek..?" Jedno i drugie!!.
anonim2013.05.28 22:43
@RaV Ja tu nie na wyścigch jestem!!.
anonim2013.05.29 3:20
Islam jest bardzie racjonalny, bo tam nie ma tak wiele cudow jak w katolicyzmie. Ale to praktycznie to samo zło. Nia ma zadnej pokojowej religii, wszystkie niosą w sobie ukrytą albo otwartą nienawisc do drugiego człowieka, bez wyjątku. Oczywiscie pod płaszczykiem miłosci (za ofiare na tace).
anonim2013.05.29 10:18
@Cumulostratus A ty w imię świeckiej miłości wypominasz katolom tacę?!.
anonim2013.05.29 10:49
Dla wszystkich ,którzy chca poznać podstawową genezę islamu przesyłam do artykułu : http://rebelya.pl/post/4101/islam-nie-jest-nowa-religia
anonim2013.05.29 13:13
Piogal a twoja krytyka pana Zawadzkiego i Terlikowskie ma tyle wspolnego z inteligencja, co rozumowanie dziecka w przedszkolu, czyli nic... Prawdziwa krytyka polega na odniesieniu sie do kogos argumentow, a nie ogolnikowe oczernianie innych czy tez wysmiewanie ludzi... Twierdzenie ze nie ma roznicy miedzy islamem, a chrzescijanstwem jest zupelnym niedorozwinieciem intelektualnym. Jest cala masa roznic miedzy tymi dwiema religiami, jednak jest rowniez pewna istotna roznica: chrzescijanstwo nalezy do naszej cywilizacji i nawet najbardziej radykalni chrzescijanie chca aby kultura zachodnia prosperowala, byla silna i dominujaca. Islam chce czegos przeciwnego. Zachod i chrzescijanstwo traktuje zachod jako glowna przeszkode aby odzyskac swoja dominacje z dawnych lat... jak nie widzisz tej zasadniczej roznicy, to jest to dla mnie niedorozwiniecie intelektualne i nie da sie z tym dyskutowac.
anonim2013.05.29 13:25
Nie uważam, że oni (Muzułmanie) i my Europejczycy, którzy wyrastamy z tradycji chrześcijańskiej możemy pokojowo żyć na wspólnym terytorium. Kultura, tradycja, ogólne normy zachowania są zupełnie inne. To co nas szokuje dla nich jest normalnością. Ciągle mam przed oczami filmik, który został nakręcony tuż po zabójstwie angielskiego żołnierza. W kierunku terrorysty z zakrwawionymi rękami i nożem nie podchodzi żaden człowiek ( biały). Nie wiemy kto nagrywał ( może też Muzułmanin skoro nie przestraszył go taki widok), ale za to szokuje murzynka która pojawia się w kadrze tuż za plecami terrorysty i zupełnie się nie boi, przechodzi obojętnie. Czyżby to też wyznawca Islamu? Czy dla niej taki obraz to normalność? Czy ona czuje się bezpiecznie dlatego, że poważnie traktuje swoją religię i wie, że jest po tej "dobrej" stronie - nie jest niewierną?
anonim2013.05.29 14:13
zgadzam sie Dominika z Toba. Takie zachowanie jest normalne w krajach trzeciego swiata, poniewaz sa tam inne wartosci kulturowe. Po czesci wywodzi sie to z kolonializu, ktory stworzyl kulture nieufnosci do bialych oraz pasywnosci na wszystko co sie wydarza do okola. Jest to bardzo niebezpieczna kultura szczegolnie w polaczeniu z islamem, ktory jednoczy ludzi i mobilizuje do przemocy i agresji.
anonim2013.05.29 14:13
zgadzam sie Dominika z Toba. Takie zachowanie jest normalne w krajach trzeciego swiata, poniewaz sa tam inne wartosci kulturowe. Po czesci wywodzi sie to z kolonializu, ktory stworzyl kulture nieufnosci do bialych oraz pasywnosci na wszystko co sie wydarza do okola. Jest to bardzo niebezpieczna kultura szczegolnie w polaczeniu z islamem, ktory jednoczy ludzi i mobilizuje do przemocy i agresji.
anonim2013.05.29 15:50
Pasta Całe szczęście, że o tym kto pójdzie do nieba nie decydują takie przygłupy jak Ty.
anonim2013.05.29 17:53
przeciez to oczywiste ze hinduisci i buddysci sa najbardziej pokojowi. Czy mielismy kiedys jakakolwiek wojne z ich powodu? Oczywiscie ze nie. Najwiecej wojen bylo zainspirowany przez islam w historii ludzkosci. Nawet inkwizycja chrzescijanska nie doprowadzila do tak wielu ofiar jak to sie wydaje wielu...
anonim2013.05.29 17:57
Ondraszek bardzo dobry artykul, dzieki
anonim2013.05.29 18:05
.
anonim2013.05.29 19:13
Odpowiedź na te pytania jest oczywista dla tych, którzy znają historię cywilizacji chrześcijaństwa oraz są w stanie oprzeć się poprawnie politycznym dogmatom. Radykalizm religijny i terroryzm znany z dzisiejszych czasów był zawsze nieodłączną częścią chrześcijaństwa. Dzięki podbojom i najazdom chrześcijaństwo rozprzestrzeniło się w Europie, Afryce, Azji, i obydwu Amerykach a imperia chrześcijańskie stały się ogromnie wpływowe począwszy od średniowiecza, aż po XIX wiek.
anonim2013.05.29 19:27
Kwartz pomyliles sie odnosnie tylko jednej rzeczy. Terroryzmu chrzescijanskiego nie ma w dzisiejszych czasach, a jakikolwiek radykalizm religijny na wieksza skale upadl w 19 wieku. To jest "drobna" roznica ktorej nie zauwazasz. Podczas gdy europejczycy palili czarownice w 15 wieku, muzlumanie robia to tu i teraz.
anonim2013.05.29 19:29
Czasami az trudno komentowac taka niedojrzalosc i zastoj intelektualny.
anonim2013.05.29 21:10
Pasta, Gandalf był mądrym i dobrym czarodziejem i mimo że może byc uznany za poganina, nie zwykł kłamać. A to znaczy że nazywał rzeczy i ludzi po imieniu. Jak wypowiadasz się jak przygłup, to nie trzeba być ani mądrym ani dobrym czarodziejem żeby uznać Cię za przygłupa. Pozdrawiam.
anonim2013.05.30 20:35
nasza pycha stoi u przyczyn tego zjawiska , nowoczesność, chęć bycia do przodu podeptały to co dobre. za wszelką cenę chcieliśmy być nowocześni. tak bardzo że byle durnia uważaliśmy za mędrca a mędrca za durnia . Zmiłuj się nad nami Panie!
anonim2013.05.31 13:03
Gandalf napominał i karcił co nierozłącznie związane jest z dobrze sprawowaną posługą chrześcijańską. I to katolik Tolkien jak i protestant Lewis w swoich powieściach dość mocno wyakcentowali. Mowa tak- tak nie- nie nigdy nie brzmi gładko i nie ma nic wspólnego z mową poprawności politycznej choć to właśnie za tamtą stoi miłość a za tą drugą tylko tolerancja i u Tolkiena to właśnie mi się bardzo podoba
anonim2013.08.4 3:34
Chciałbym podzielić się wynikami moich kilkuletnich poszukiwań prawdy nt. Islamu. Jeśli ktoś uzna za stosowne proszę to nagłośnić, nim Europa pogrąży się w wiekach ciemnych na nowo (całkiem serio): http://www.fronda.pl/blogi/frontem-do-przodu/islam-chrzescijanstwo,34628.html