19.08.20, 11:45Fot. via Wikipedia, CC 0 /Информационное агентство БелТА via Wikipedia, CC BY 3.0

Dwie wstrząsające relacje. Zbrodnie białoruskiego OMON-u jak zbrodnie MO i SB

Dwie budzące grozę relacje, wobec których trudno pozostać obojętnym. Pierwsza pochodzi z polskiego Wybrzeża, pacyfikowanego w grudniu 1970 przez milicję i wojsko pod wodzą Jaruzelskiego za rządów Gomułki. Druga - sprzed paru dni z łukaszenkowskiej Białorusi, gdzie ministrem spraw wewnętrznych jest pochodzący z Władykaukazu Jurij Karajew, absolwent kształcącego sowieckie służby Instytutu im. Dzierżyńskiego w Saratowie. Wydarzenia dzieli pół wieku. Reżim PRL i reżim łukaszenkowski, obydwa stworzone przez ludzi sowieckich. Obydwa oparte na kłamstwie i zbrodni. Pamiętamy.


Relacja Wiesława Kasprzyckiego, torturowanego i doprowadzonego do inwalidztwa w katowni urządzonej przez MO i SB w Gdyni, 1970

Znalazłem się na posadzce. Dopadło mnie trzech, zaczęli kopać. Nie straciłem wtedy przytomności, to było tylko takie przywitanie. (...) policzył w imieniu i nazwisku litery, ilość zapisał w kółku na kartce i kazał mi położyć się na stół. Nie zrobiłem tego, cofnąłem się (...). Tych czterech tylko na to czekało, momentalnie rozłożyli mnie na stole. Dostałem tyle razy, ile było liter. Miałem zdjęcie dziewczyny, dzisiejszej żony, z podpisem, że na zawsze itd. I imię na dole. Zapisał to imię, policzył litery, te draby znowu mnie rozłożyły na stole. Zerwałem się, ale jakoś tak niezręcznie, że spadłem na podłogę i tam mnie skopali. Tak samo liczyli lata. Potem mnie wyprowadzili. Zszedłem do półpiętra - ten, który liczył litery, zawołał mnie, ci, którzy mnie prowadzili, zostali na miejscu - poszedłem na górę. Rękę miał w rękawiczce, w pięści trzymał tuleję, dość dużą - jak dziś pamiętam - mosiężną. Dostałem tym w twarz. Spadłem na dół, na wycieraczkę. Plułem krwią, ale zęby nie wyleciały, tylko później - ale to już stwierdzili lekarze - okazało się, że wszystkie są obluzowane, latały tak w górę i w dół. Podniesiono mnie pod ręce - bo iść po takim czymś to nie da rady - i zawleczono z powrotem do sali kolegium. Tu kazali się rozebrać. Wszystkim. I złożyć ubranie ładnie w kostkę. I przy tym znowu bicie. O wyjściu do ubikacji nie było mowy, ludzie załatwiali potrzeby wprost na sali, odór był potworny. A przede wszystkim wygląd tej sali - włosy, krew i odchody. Na ścianie, tej na prawo od wejścia, wisiał biały orzeł wycięty ze styropianu. I ten orzeł był zachlapany tą mazią. Dopiero dziś widzę w tym jakiś symbol, wtedy o tym nie myślałem, może byłem za młody? (...) kazali człowiekowi wstać, podejść do ściany, krok do tyłu i oprzeć się kciukami o mur. Nie wiedziałem, o co chodzi, a to przecież momentalnie mdleją palce. Wystarczyło, by ktoś ukląkł czy ugiął się tylko, a bito i kopano go tak, że szybko podnosił się znowu. Z opowiadań dziadka znam sposoby znęcania się nad ludź-mi w Stutthofie, ale o czymś takim nie słyszałem. To nie było aż tak, żeby krew tryskała, nie było otwartych ran, ale ludzie mieli ciała granatowe. Nie siniaki, potłuczenia, pręgi - granatowe ciała od karku do ud poniżej pośladków. [...] To była zabawa. Oni to robili ze śmiechem. Stali w grupce, rozmawiali ze sobą, naraz jeden zapluwał ręce, łapał pałę i bił”.

Relacja Nikity Teliżenko, katowanego przez OMON w Mińsku, 2020

"Masakra zaczęła się w pobliżu komendy dzielnicy Maskouski, dokąd nas przywieziono. Więźniarki się otwierają, ludziom wykręcają ręce. Jeśli głowa jest wyżej niż to jest dozwolone, natychmiast obrywasz pałą po głowie lub tarczą. Ciągną po ziemi. Widziałem, że faceta, który był prowadzony przede mną, dla jaj uderzyli głową w futrynę. Wrzasnął, podniósł głowę, znowu po niej oberwał. Potem najbardziej mną wstrząsnął „dywan z ludzi”. Wprowadzono nas na piętro i pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłem, byli ludzie, którzy po prostu leżeli na podłodze. Po nich szli funkcjonariusze OMONu, i też musieliśmy. Musiałem nadepnąć na mężczyznę, bo kiedy próbowałem go ominąć, ponownie oberwałem. Krew na podłodze, kał. Jesteś rzucony na podłogę, nie możesz odwrócić głowy. Miałem szczęście, że byłem w masce. Obok leżał facet, który próbował się odwrócić, został uderzony w głowę butem, chociaż już wcześniej był mocno pobity. Byli ludzie ze złamanymi rękami, którymi nie mogli już ruszać. (...) Najstraszniejszy był ten moment, kiedy siedzisz, a ludzie na korytarzach piętro niżej są bici do tego stopnia, że ​​nie mogą mówić i po prostu wyją. Odwracasz głowę — na podłodze jest krew, ludzie krzyczą, a na ścianie wisi “tablica zasłużonych pracowników” z uśmiechniętymi funkcjonariuszami, tymi samymi, którzy teraz czynią swoją powinność. Rozumiesz, że trafiłeś do piekła. Następnie, około 16 godzin po przybyciu na komisariat, zaczęli nas bardzo ostro wyciągać i wrzucać do więźniarki. Nie wolno było siedzieć, ludzi ułożono jak deski w trzy warstwy. Niektórzy z ranami zostali na dole, nie mogli oddychać, krzyczeli z bólu. Po prostu podchodzili do nich, bili pałami po głowę, poniżali. To było jak tortury gestapo, w zwykłym życiu nie można sobie wyobrazić, że jest to możliwe (...) Był ze mną jeden facet, który powiedział: „Proszę, zastrzelcie nas, dlaczego nas torturujecie”.

tpol, sekcja rosyjska BBC, relacja Wiesława Kasprzyckiego za książką: Jerzy Eisler, Paweł Sasanka: Grudzień '70 pamiętamy, Gdańsk 2007

Komentarze

jaruzel2020.08.25 10:16
mendiamik
mendiamik2020.08.25 10:11
Do jaruzelskiej! zejdź diable.
marzenie parcha - Doktryna Breżniewa2020.08.19 18:16
przemówienie Leonida Breżniewa w Warszawie na V zjeździe PZPR, 12 listopada 1968 r. - - - - - - - Omawiając na wstępie sytuację polityczną w skali światowej, mówca podkreślił, że w centrum procesu rewolucyjnego znajduje się walka dwóch podstawowych systemów XX wieku - socjalizmu i kapitalizmu. W walce tej ugruntował się światowy system socjalizmu i rozwija się gospodarka krajów socjalistycznych. Jednocześnie pogłębia się współpraca między krajami socjalistycznymi oraz umacnia się ich sojusz z innymi rewolucyjnymi siłami.- - - -Potęga obozu socjalistycznego jest obecnie tak wielka, że imperialiści obawiają się klęski militarnej w razie bezpośredniego starcia z podstawowymi siłami socjalizmu. Rzecz jasna, dopóki istnieje imperializm, w żadnym wypadku nie wolno nie brać w rachubę niebezpieczeństwa wojny, które niesie ze sobą imperialistyczna polityka. Jednakże jest faktem, że w nowych warunkach imperialiści coraz częściej stosują także inną, bardziej podstępną taktykę. Szukają słabych ogniw w socjalistycznym froncie, stosują kurs na wywrotową robotę ideologiczną wewnątrz krajów socjalizmu, starają się oddziaływać na rozwój ekonomiczny tych krajów, próbują siać niezgodę, wbijać kliny, popierać i podsycać nacjonalistyczne nastroje i tendencje, aby następnie chwytać te kraje po kolei za gardło. Słowem, imperializm próbuje podważyć trwałość socjalizmu właśnie jako systemu światowego. - - - Doświadczenia rozwoju i walki krajów socjalistycznych w tych nowych warunkach na przestrzeni ostatnich lat, w tym również i niedawna aktywizacja sił wrogich socjalizmowi w Czechosłowacji, z nową mocą przypominają komunistom krajów socjalistycznych, jak ważne jest, aby ani na chwilę nie zapominać o pewnych najistotniejszych prawdach, które wytrzymały próbę czasu. - - - - Jeśli nie chcemy zahamować naszego marszu drogą budowy socjalizmu i komunizmu, jeśli nie chcemy osłabić naszych wspólnych pozycji w walce z imperializmem, powinniśmy zawsze i wszędzie, przy rozwiązywaniu wszelkich problemów naszej polityki wewnętrznej i zagranicznej zachowywać niezachwianą wierność zasadom marksizmu-leninizmu, wykazywać jasne, klasowe, partyjne podejście do wszystkich zjawisk społecznych, dawać zdecydowaną odprawę imperializmowi na froncie ideologicznym, nie czyniąc żadnych ustępstw na rzecz burżuazyjnej ideologii.
Elwira2020.08.19 17:28
Cześć panowie, mam na imie Elwira 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu. Więcej moich zdjęć można zobaczyć na moim profilu : http://milepanie.pl/elwira05
Znajdź lale juz dzis2020.08.19 17:11
Nowa strona ero,tyczna na której znajdziesz sasiadke. Ponad milion ofert z całego świata! -- www.lexlale.com.pl -- Szybka i bezpieczna rejestracja, Zupełna anonimowość, Setki osób z całego świata.
Krzusztof2020.08.19 16:43
Tym naszym co to za komunizmem idą niech zobaczą jacy są i co robią albo co by robili
Anonim2020.08.19 16:30
A gdzie katolicka kretynizacja polski? Brakuje nam twoich postów które by wspierały dzielnych pracowników SB
Przerażające..2020.08.19 15:46
Odpowiedzą za to. Niektórzy za życia (szczęściarze) inni po śmierci.
fff2020.08.19 15:41
brednie. wystarczy spojrzeć na Francję!
verizanus2020.08.19 14:17
No i co z tego wynika?
że żaba Chińczyka2020.08.19 15:14
i pozdrów Michnika
verizanus2020.08.19 15:21
No tak jak zawsze gruba kreska ;)
ladychapel2020.08.19 14:15
Łapy precz od kołchozu Białoruś! Łapy precz od mego kołchozu! MY nie chcemy FBI - CIA - MOSSAD! My mamy własny KGB! - - - - Nasi czekiści są doświadczeni i szkoleni przez naszego ukochanego CZEKISTĘ tow. pułkownika PUTINA! Tylko my mamy prawo i przyjemność strzelać w potylice naszym białoruskim kołchoźnikom. - - - PRECZ z HAMERYKAŃSKO-ŻYDOWSKIM imperializmem!
W Polsce tak było za2020.08.19 13:06
Jaruzelskiego i za Tuska.
Realista2020.08.19 12:45
Raczej należałoby umieścić zdjecie kaczora bo nasza policja niczym nie ustępuje białoruskiej dziczy
twój oficer prowadzący2020.08.19 12:51
gdzie ty k.... jesteś ch... uju rybi? Miałeś machać tęczową szmatą i margota ogonem odwracać. Od trollowania w internetach są k... inii. Wykonać!
Janusz Barwinek2020.08.19 13:54
Nikt cię nie ciągnie za język, a sam sobie ubliżasz, dlaczego to robisz?
Japa2020.08.19 18:07
Znów się " zlabałeś "" Realisto " ?
ladychapel2020.08.19 12:43
A przecież według Karczewskiego (o czym Fryndzel nie pisze, bo to kompromitacja) Łukaszenka to ciepły człowiek, któremu zależy na interesie Białorusi a więźniów politycznych tam nie ma - byli ale nie ma i nie ma w ogóle tematu.
ciepły Szechter, i cóż że ze Szwecji2020.08.19 12:55
Czy to ty? Dumny Gej? To ty teraz trans jesteś i Lady Blady?
emil2020.08.19 13:22
A Jaruzelski, którego wybraliście na prezydenta, jakim miłym był człowiekiem! Kulturalny, oczytany, "człowiek honoru".
Janusz Barwinek2020.08.19 12:31
A co na to Monika Jaruzelska? A co na to Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz, Rosati i inni patroni ówczesnego systemu? A co na to PO - patronka tych ludzi? Potworo-ludzi?!
Janusz Barwinek2020.08.19 12:30
A ci na to Monika Jaruzelska? A co na to Kwaśniewski, Miller, Cimoszewicz, Rosatti i inni patroni ówczesnego systemu? A co na to PO - patronka tych ludzi? Potworo-ludzi?!
Ciekawe.....2020.08.19 12:20
czy za parę lat odpowiedzialni za polityczne morderstwa na Białorusi też będą, na wzór naszych rodzimych esbeckich szpicli, zajmowac się tworzeniem fundacji na rzecz demokracji, konstytucji i LGBT, tak jak niejaka pani Lange hojnie wspierana przez Trzaskowskiego
Ojczyzne wolną racz nam zwrocić Panie2020.08.19 12:16
wolna od natolińczykow ( PO,PSL, lewica) i puławian( PiS, lewica). oto język ich lumpenelit: https://www.youtube.com/watch?v=RTDGWis6U48
MT(*)2020.08.19 12:07
Dziś, gdyby Jaruzelski czy Kiszczak nadal żyli, byliby noszeni na rękach przez "totalnych" jako ich posągowe niemal autorytety. Ideologiczne ich produkty i wychowankowie jak choćby Cimoszewicz, Borowski, Miller, Rosati, Ciosek i jeszcze wielu innych - z podziwu "totalnej opozycji" dla Jaruzelskiego i Kiszczaka - jest dzisiaj eurodeputowanymi, parlamentarzystami krajowymi czy doradcami ". Tak, to nie pomyłka, i są nimi w drugiej dekadzie XXI wieku. I oni teraz wspólnie z PO i całą resztą "totalnej" opozycji usiłują rzekomo bronić demokracji i pokazując znak "V" krzyczą "precz z komuną". A taki Rosati to nawet zaczyna w swojej paranoi wygadywać, że był pałowany przez ZOMO. On, PZPR-owski kacyk przez całe życie ! PZPR-owiec Borowski też się w swoim obłędzie zaplątał, że oprócz okrzyków "precz z komuną" nosił w klapie znaczek Polski Walczącej. To są aktualne od lat autorytety 'totalnej" opozycji. Tylko czekać jak uroczyście, tam gdzie rządzą, obchodzić będą rocznice urodzin i śmierci polsko-języcznych komunistycznych zbrodniarzy.
Alojzy Cedzidło2020.08.19 18:20
Nie napawa radością taki komentarz . Nie , nie dlatego ,że nieprawdziwie oskarża . Nie . Odwrotnie do bólu PRAWDZIWY . Boli co innego . Ci co uważali ,że taka historia jest do BULU mało ważna i wyciągnęli sprawców z niebytu , są równie z nimi winni . A główny winny zaniedbań,, autor " Nocnej zmiany "jest ich idolem.
jula2020.08.19 12:03
To ta sama bolszewicka natura, krew z krwi, kość z kości.Gdyby nie upływ czasu to można by powiedzieć z jednego miotu a tak po jednych pieniądzach.