23.06.19, 08:45fot. Przemysław Jahr/Wikipedia

Dziś w kościołach modlitwa wynagradzająca za profanacje

W niedzielę 23 czerwca, we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce, po każdej Mszy Świętej zostanie odśpiewana suplikacja „Święty Boże, Święty Mocny…”. Decyzją biskupów, będzie to ekspiacja za świętokradztwa i profanacje – poinformował o tym abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w oświadczeniu z 17 czerwca br.

„W tradycji chrześcijańskiej sprofanowanym miejscom lub przedmiotom trzeba przywrócić pierwotny charakter sakralny. Dzieje się to poprzez specjalny obrzęd pokutny. Dlatego chciałbym poinformować, że księża biskupi – obecni na 383. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski – wzywają do publicznego przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa” – napisał abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski w specjalnym oświadczeniu w sprawie aktów nienawiści wobec katolików w Polsce. „Prosimy, aby po Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w niedzielę 23 czerwca br., we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce, po każdej Mszy Świętej odśpiewać suplikację +Święty Boże, Święty Mocny…+” – czytamy w oświadczeniu.

Do modlitwy ekspiacyjnej, która odbędzie się w niedzielę 23 czerwca br. po każdej Mszy Świętej zachęcali biskupi również podczas uroczystości Bożego Ciała. Kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, nawiązując do śpiewanych podczas procesji suplikacji, mówił: „chcemy w ten sposób przeprosić, przebłagać Pana Boga, za grzechy profanacji Najświętszego Sakramentu, profanacji Mszy Świętej, parodii procesji Bożego Ciała – te wydarzenia miały miejsce na ulicach naszych miast, także naszego”. Podkreślił też, że śpiewając suplikacje, przepraszamy również za grzechy pochodzące z wnętrza Kościoła.

„Jak długo jeszcze będzie trwało przyzwalanie na hejt i na mowę nienawiści?” – pytał abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski. Przypomniał, że podczas tzw. „marszów równości” w imię tolerancji dochodzi do szyderstw z osób wierzących, do bluźnierstw i profanacji, m.in. wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej.

Abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, podkreślił: „Zdecydowane „nie” mówimy nawoływaniu do nienawiści w stosunku do ludzi wierzących, w tym osób duchownych. We Wrocławiu, gdzie kapłan został ugodzony nożem i poważnie raniony, trzeba o tym wyraźnie powiedzieć. Dość już mowy nienawiści i tworzenia atmosfery, która sprzyja atakom na ludzi wierzących”. Abp Kupny dodał, że „pod postacią chleba prawdziwie obecny jest Jezus i dlatego tak bardzo boli nas publiczne znieważanie Eucharystii” i „atak na wszystko to, co dla nas najświętsze”.

Pieśń błagalna „Święty Boże, Święty Mocny” należy do gatunku bardzo uroczystych pieśni zwanych suplikacjami, czyli prośbami. Jest śpiewana w wyjątkowych sytuacjach. W najbliższą niedzielę będzie ona formą wynagrodzenia Bogu za świętokradztwa popełnione ostatnio w Polsce, za akty profanacji miejsc i przedmiotów świętych oraz za przejawy agresji wobec osób duchownych.

BP KEP

***

Oświadczenie Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski w sprawie aktów nienawiści wobec katolików w Polsce

1. Gdy w lipcu 2016 r. zamordowano w Normandii księdza Jacques’a Hamela podczas sprawowania Mszy św. wydawało się nam, że w Polsce takie rzeczy nie mogą się zdarzyć, przede wszystkim dlatego, że wciąż żywa jest w naszym narodzie pamięć o ks. Jerzym Popiełuszce, Stefanie Niedzielaku, Stanisławie Suchowolcu, Sylwestrze Zychu i tylu innych duchownych – ofiarach komunistycznego reżimu. Gdy w Bretanii próbowano usunąć krzyż z pomnika św. Jana Pawła II, wydawało się nam, że takie akty wandalizmu są nie do pomyślenia w kraju tak silnie jak nasz związanym z chrześcijaństwem. Gdy pokazano mi zdjęcie z Brukseli, na którym widniał wizerunek Serca Jezusowego i Serca Maryi zawieszone na drzwiach toalety, pomyślałem sobie: „Na szczęście to barbarzyństwo jeszcze do nas nie dotarło”.

Niestety, w ostatnich tygodniach, zwłaszcza w trakcie trwania kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, miało miejsce wiele zdarzeń poddających w wątpliwość moją wcześniejszą konstatację. Myślę po pierwsze o profanacji jasnogórskiego wizerunku Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski. Matka Boża z naszej narodowej relikwii nosi już na swej twarzy trwałe ślady historycznej profanacji dokonanej przez husytów podczas napadu na klasztor w 1430 r. Obraz został wówczas wiernie odtworzony z inicjatywy Władysława Jagiełły i od tamtego czasu nie zadawano jej w naszym narodzie głębszych ran, nawet symbolicznych.

Myślę także o profanacjach i aktach bluźnierstwa do jakich dochodzi podczas tzw. marszów środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Oficjalnie powodem organizacji takich marszów jest troska o większą tolerancję w społeczeństwie, tymczasem stają się one miejscem obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych.

Ataki na Kościół nie są jednak zaskakujące. O ile sytuacja dawniejsza – mówił św. Jan Paweł II w 1991 roku – zyskiwała Kościołowi ogólne uznanie nawet ze strony osób i środowisk „laickich”, to w obecnej sytuacji na takie uznanie w wielu przypadkach nie można liczyć. Trzeba raczej liczyć się z krytyką, a może nawet gorzej. Trzeba zdobywać się na rozeznanie; akceptować to, co w każdej krytyce może być słuszne. A co do reszty jest rzeczą jasną, iż Chrystus zawsze będzie „znakiem sprzeciwu” (Łk 2,34). Ten „sprzeciw” jest dla Kościoła także jakimś potwierdzeniem bycia sobą, bycia w prawdzie (por. Warszawa, 09.06.1991).

Myślę także o konkretnych aktach fizycznej napaści na kościoły i samych kapłanów. Szczególnie dotknęło to osobę ks. Ireneusza Bakalarczyka. To prawda, że każdy ksiądz winien być świadkiem Chrystusa aż po męczeństwo. „Dzisiaj – pisze Benedykt XVI, papież – emeryt – Bóg także ma swoich świadków (martyres) na świecie. Musimy tylko być czujni, by ich zobaczyć i usłyszeć. […] W procesie przeciwko diabłu Jezus Chrystus jest pierwszym i rzeczywistym świadkiem Boga, pierwszym męczennikiem, za którym poszła niezliczona rzesza innych” (Benedykt XVI, Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego). Męczeństwo Chrystusa było potrzebne, aby dokonało się nasze zbawienie, a jednak Jezus mówi „biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany” (Mk 14,21). Świadomi tego, modlimy się w szczególny sposób za nieprzyjaciół Kościoła.

2. Sytuacja wymaga postawienia pytania, jak w odpowiedzialny sposób relacjonować kwestię nadużyć seksualnych wśród duchownych i w innych grupach społecznych, aby nie kreować fałszywego, jednostronnego wizerunku Kościoła i nie prowokować kolejnych aktów słownej i fizycznej przemocy oraz aktów profanacji. Nie chodzi o samo informowanie o tych nadużyciach, gdyż to, że przez wiele lat panowało w tej sferze milczenie, jest powodem naszego zawstydzenia i bólu. Ujawnienie zaś tego problemu traktujemy jako okazję do oczyszczenia Kościoła. Jednak trudno zlekceważyć fakt, że w ostatnim czasie – w kontekście niektórych przekazów medialnych – zwiększyła się agresja wobec księży i wzrosła liczba profanacji.

Skupienie uwagi społeczeństwa na grzechu wykorzystywania seksualnego – poza bezpośrednią troską o dobro dzieci – ma jeszcze jeden pozytywny skutek. Uprzytomnia nam bowiem miejsce seksualności w życiu człowieka i powagę wszelkich decyzji podejmowanych w tej dziedzinie. Nie tylko wykorzystanie bezbronnego dziecka powoduje rany na całe życie. Sfera seksualności jest tak wrażliwa, że każde wykorzystanie i porzucenie, także osoby dojrzałej, głęboko ją ranią i powodują w jej życiu dalekosiężne negatywne skutki. Ponadto rozmaite grzechy przeciwko czystości są wzajemnie ze sobą powiązane. Jedne rodzą drugie. Lekarstwem na przestępstwa seksualne jest zachowanie VI przykazania Dekalogu. Komu zatem jest bliski los ofiar różnych nadużyć seksualnych, powinien – w ramach holistycznego podejścia – zaangażować się w promowanie kultury czystości.

3. Dzisiejszy sposób kwestionowania autorytetu Kościoła nie ma charakteru intelektualnego, lecz ideologiczny. W procesie wytoczonym Kościołowi próbuje się dowieść, że nie ma w nim ludzi prawych, a wiara jest jedynie hipokryzją. Dąży się do zdyskredytowania Boga i obrzydzenia całego Kościoła. „Dzisiaj – pisze Benedykt XVI, papież – emeryt – oskarżenie wymierzone w Boga jest nade wszystko przedstawianiem Jego Kościoła jako całkowicie złego i w ten sposób odwodzeniem nas od niego. [Stoi za tym oszukańcza logika], na którą zbyt łatwo dajemy się nabrać. Nie, nawet dzisiaj Kościół nie składa się tylko z Judaszów. Kościół Boży istnieje także dzisiaj i dzisiaj jest on właśnie narzędziem, dzięki któremu Bóg nas zbawia” (Benedykt XVI, Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego). Grzech i zło są w Kościele, ale jest w nim także niezliczona rzesza świadków wiernych, pokornych, składających codziennie ciche świadectwo swojej miłości do Pana Jezusa. Wystarczy się nieco rozejrzeć, odkładając na bok uprzedzenia.

Próba zohydzenia chrześcijaństwa i Kościoła – tak nierozerwalnie związanego w dziejach z Polską i polskością – ma na celu nie tylko osłabienie jego pozycji w społeczeństwie, ale także osłabienie ducha narodu. „Bez Chrystusa – mówił św. Jan Paweł II – nie można zrozumieć dziejów Polski […]. Jeślibyśmy odrzucili ten klucz do zrozumienia naszego narodu […] nie rozumielibyśmy samych siebie” (Warszawa, 02.06.1979). W konsekwencji „stalibyśmy się cudzoziemcami we własnej ojczyźnie” (Praga, 21.04.1990).

W tradycji chrześcijańskiej sprofanowanym miejscom lub przedmiotom trzeba przywrócić pierwotny charakter sakralny. Dzieje się to poprzez specjalny obrzęd pokutny. Dlatego chciałbym poinformować, że księża biskupi – obecni na 383. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski – wzywają do publicznego przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa. Prosimy, aby po Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w niedzielę 23 czerwca br., we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce, po każdej Mszy Świętej odśpiewać suplikację „Święty Boże, Święty Mocny…”.

Polecajmy Bogu naszą Ojczyznę, Kościół w Polsce i wszystkich Polaków. Zabiegajmy o to, abyśmy nie dali się podzielić i pamiętajmy, że „walka nie może być silniejsza od solidarności” (św. Jan Paweł II, Gdańsk, 12.06.1987).

Abp Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, dnia 17 czerwca 2019 roku

Komentarze

AdamZ2019.06.24 0:06
Hołota profanuje, a wierni przepraszają! - Tymczasem należy przeprowadzić akcję powieszenia jednego geja przed każdym kościołem. Parafianie wiedzą kto na to zasługuje! Nie katolicy wypowiedzieli tę wojnę, ale jak wrogowie Kościoła jej chcą, to będą ją mieli! W nauce Kościoła jest pojęcie wojny sprawiedliwej. Trzeba wprowadzić nową kontrreformację w Kościele i nowe oddziały zbrojne dla obrony wiernych, jak było w średniowieczu. Katolicy muszą sami zacząć się bronić, skoro państwo tego nie robi, sparaliżowane poprawnością polityczną!
ect2019.06.24 9:49
Nie zapędziłeś się zbyt mocno? Czy może jesteś jednym z tych, którzy świadomie i zarobkowo prowokują Polaków do podziałów i otwartej wojny domowej?
J2019.06.23 23:31
Polscy hierarchowie nie wiedza, jak nalezy reagowac na zaczepki homosiow. Przede wszystkim nie naglasniac i nie dawac im reklamy. Pomysl wzywania do modlitw o zadoscuczynienie uwazam za beznadziejny. Naprawde brak im jest zdolnosci przywodczych i wyobrazni.
Agnieszka2019.06.23 20:39
No to są kościoły w diecezji lubelskiej, które miały to w nosie. Chybże w nosie miał to arcybiskup Budzik i nie powiadomił proboszczów.
Lewacka szmata®2019.06.23 18:18
Ulżyło mi po tych modlitwach. Naprawdę.
Stop agresji na Frondzie!2019.06.23 11:55
Kościół zamiast zająć się swoimi problemami - łamaniem celibatu, pedofilią, kryciem pedofilii, nadużyciami finansowymi, nadużywaniem władzy czy mobbingiem - próbuje wmówić, że 5% społeczeństwa, jaką stanowią osoby LGBT, rozwali ich instytucję albo i wiarę Polaków w Boga. xDD To niedorzeczne i histeryczne. Na szczęście w młodych ludziach widać nadzieję. Kościół w Polsce j*bnie na własne życzenie.
ect2019.06.23 13:49
Kościół katolicki przetrwa najtrudniejszy okres prześladowań dzięki Panu Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie i opiece Matki Kościoła Maryi. Przetrwa, gdybyś nawet nie wiem jak histerycznie krzyczał.
ect2019.06.23 11:33
Kościół katolicki przetrwa najtrudniejszy okres prześladowań dzięki Panu Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie i opiece Matki Kościoła Maryi. Pisał o tym już bardzo dawno temu ks. Bosko i inni mistycy. Przeciwnicy Kościoła będą musieli z podwiniętym ogonem i strasznym wyciem uciekać w niewolę do swego pana, któremu służą już teraz.
Mateusz2019.06.23 11:58
Już skończcie szczekać jacy to jesteście prześladowani, sami ziejecie nienawiścią do tego pieprzonego LGBT, a gdy oni zaczynają was atakować, to wyjecie jacy to nie jesteście prześladowani. W Polsce wedłgu GUS jest aż 91% katolików. Wniosek?, albo robicie z siebie ofiary, by móc atakować niekatolików, albo jesteście największymi miernotami w europie.
ect2019.06.23 13:46
Myślisz czasami skąd w Tobie tyle złości? Chyba nie ze szczęścia i pokoju serca.
Mateusz2019.06.23 14:33
Wiesz skąd?, chętnie rozwieje twoje wątpliwości. Przede wszystkim przez świadomość, że mijam podobnych tobie na ulicy, którzy gdyby tylko wiedzieli, że nie jestem katolem, to by mnie ubili do nieprzytomności, lub kolorowi, według których tolerancja jest tylko wtedy gdy przyjmujesz ich żądania bez sprzeciwu, w przeciwnym wypadku opluliby mnie lub również zaatakowaliby mnie swoimi gumowymi dildosami, które mieli przyczepione do czoła na manifestacji ''Przeciwko homofobii'' oraz ''Promującej tolerancje''. I po środku tego wszystkiego jestem ja, co jedyne czego chcę to KU**A świętego spokoju, i nie chcę dostosowywać się do wytycznych waszej sekty, i kolorowych oszołomów udających prześladowanych homo, w momencie gdy prawdziwi homo ukrywają się przed takimi jak wy, którzy nie potrafią pogodzić z rzeczywistością, w efekcie padają takie obelgi jak ''Pedał'' ''Zboczeniec'', ale to wy jesteście najbardziej prześladowani. No nie mam pojęcia czemu, może ty wiesz skąd to może się brać?
ect2019.06.23 17:31
Nie sądzę, aby ktoś Cię zmuszał do wiary w Boga. Twoi znajomi, sąsiedzi, koledzy i przyjaciele wiedzą, że nie jesteś "katolem" i mimo, że są w Kościele katolickim jakoś do tej pory Cię "nie ubili". Chyba coś ściemniasz. Z Twoich komentarzy wynika bardzo jasno, że problem tkwi w Tobie samym. Widać jak na dłoni, że jest w Tobie dużo niepokoju i nienawiści. Pragniesz spokoju świętego a czytasz artykuły adresowane do katolików, którzy to według Twego mniemania są źródłem Twojego niepokoju. Naprawdę nie widzisz sprzeczności w tym czego pragniesz a co czynisz?
Mateusz2019.06.23 19:03
Być może według ciebie, to ewidentna sprzeczność, natomiast ja mam w tym swoisty cel, i szczerze mówiąc nie robi mi większej różnicy, ponieważ żyjemy w kraju katolickim, czy chcę się czy nie, mam się na co dzień do czynienia z katolikami. Między innymi stąd ta moja jak ty to określiłeś ''nienawiść''?, ''niepokój''?, pomijając fakt, że nigdy nie potwierdziłem, że to prawda. Doprawdy, uwielbiam ludzi, którzy wiedzą wszystko na mój temat, a nawet mnie na oczy nie widzieli, jedynie znają mnie z mojego (haha) imienia. ''Nie sądzę, aby ktoś Cię zmuszał do wiary w Boga.'' Do 16 roku życia tak twierdziłem, sądziłem, że to naturalna kolej rzeczy, w niedziele do kościoła, ksiądz ''po kolędzie'', religia w szkole itp. Gdybyś znał mnie osobiście, to nie zmieniłbyś zdania, ale przynajmniej wiedział czemu sądzę, że niestety tak było. A tak swoją drogą, to skoro już tak śmiało się wypowiadasz na mój temat, to może zgadniesz ile mam w tym momencie lat?, to może być ciekawe :) ''Twoi znajomi, sąsiedzi, koledzy i przyjaciele wiedzą, że nie jesteś "katolem" '' Wierz mi lub nie, z mojego otoczenia wie tylko niewiele osób. Taka rada, na twoim miejscu nie oceniałbym człowieka, którego znasz jedynie po wpisach, na stronie internetowej. I tak wiem, że to nie dotrze, ale nie wszystko działa tak jak to sobie wyobrażasz.
Agnieszka2019.06.23 20:48
Na podstawie prezentowanych przez ciebie opinii można wysnuć jakieś wnioski na temat twoich problemów - ect zrobił/-ła to bardzo delikatnie, z troską, uzasadnioną troską. Ty oceniasz ludzi i co gorsze posądzasz ich o najgorsze, bo chęć zniszczenia cię, choć tylko, bez słowa przechodzą obok ciebie na ulicy i kompletnie nic o nich nie wiesz. A podejrzenie, że ktoś jest katolikiem wystarczy, żeby zarzucić mu wszystko, co najgorsze.
ect2019.06.23 21:28
Tak, nienawiść i niepokój emanują z Twoich słów. Agnieszka ma rację, osadzasz ludzi zbyt pochopnie i zbyt surowo, zwłaszcza katolików. Ja staram się odczytać Twoje myśli z Twoich słów i polemizuje z Tobą. Nie wiem wszystkiego na Twój temat, wiem tylko tyle co napisałeś sam o sobie i odwołuję się do Twoich słów. Rozumiem z tego co napisałeś wyżej, że zostałeś wychowany w rodzinie katolickiej. Prawdopodobnie rodzice chcieli Ci przekazać, to co sami uznali za wartościowe. Na ogół rodzice chcą dobra dla swoich dzieci. Ale z jakiegoś powodu uznałeś w pewnym wieku, że to nie jest dobre dla Ciebie i wybrałeś inaczej i żyjesz jak Ci się podoba i katolicy jakoś Cię "nie ubili", Pan Bóg też daje człowiekowi wolną wolę. Warto jednak pamiętać, że ponosimy zawsze konsekwencje naszych wolnych wyborów. Życzę Ci z całego serca dużo spokoju.
andrzejhahn32019.06.23 16:18
a czy ty myslisz czasami skad w tobie tyle ciemnoty i zacofania
ect2019.06.23 23:47
Ciemnota ma jeszcze szansę na oświecenie przez Boga. Ten, który uznał się za najmądrzejszego zostanie już na poziomie swojego dobrego mniemania o sobie. Jesteś to w stanie pojąć?
andrzejhahn32019.06.23 10:39
szkoda ze wy poganscy sekciarze katoliccy nie macie modlitwy uzdrawiajacej rozum...............jest ona wam bardzo potrzebna
oko2019.06.23 10:55
Rozum to zagrożenie dla tej sekty.
andrzejhahn32019.06.23 11:16
zgadzam sie w 100 procentach
andrzejhahn32019.06.23 10:38
co tam u was frondowskie parchy...............znowu jestescie na prochach
Foster2019.06.23 9:25
Już dzisiaj się modliłem - potwierdzam.
PrzeprościeOfiaryGwałtówIWypłacajcieMiliardyKar2019.06.23 9:18
Suplikacja? Kojarzy mi się z wiązaniem rączek i nóżek ministrantowi wymyślnymi supłami stuły, żeby goły ministrant nie mógł uciec proboszczowi przed kopulacja analną i oralną.
Prawaczka2019.06.23 8:58
Największą profanacją jest gwałt na dziecku (Żywej Świątyni Boga) przez Dewianta Konsekrowanego przy cichym przyzwoleniu Biskupa Konsekratora.