11.05.14, 06:20Anna Grodzka (fot. Radek Oliwa/Wikipedia)

Grodzka krytykuje Kongres Kobiet. "Nie można niektórych kwestii zamiatać pod dywan"

Co jest zdaniem Anny Grodzkiej zamiatane pod dywan? To przede wszystkim kwestie związane ze środowiskiem LGTB oraz postępujące w Polsce rozwarstwienie i ubóstwo. „Te wszystkie problemy, o których Kongres mówi, te wartości, o jakie się upomina, są jeszcze bardziej aktualne w środowiskach ludzi, którzy są biedni. Rodzin i kobiet, które żyją w biedzie. Ten element jest w moim przekonaniu przez Kongres nielubiany” – powiedziała w programie „Sterniczki” w Polskim Radiu.

Grodzka nie wie, z czego wynika ten problem. Jej zdaniem, jest to być może spowodowane układam albo sposobem finansowania Kongresu.

Z posłanką nie zgodziła się prof. Małgorzata Fuszara, jedna z organizatorek imprezy zapewniając, że w tym roku Kongres ma szczególnie szeroką formułę i zajmuje się wieloma tematami, jak na przykład sytuacją na Ukrainie i gender.

Nie tylko Anna Grodzka odnosi się krytycznie do Kongresu Kobiet. W swojej najnowszej książce gorzkie uwagi zawarła także Agnieszka Graff. W najbliższych dniach na Fronda.pl ukaże się recenzja publikacji „Matka Feministka”.

Beb/Natemat.pl

Komentarze

anonim2014.05.11 8:48
Jeśli nawet lewe środowisko krytykuje kongres to chyba dojdzie w fenianizmie mainstreamowym do podziałów
anonim2014.05.11 9:38
PRZESTAŃCIE DO CHOLERY NAZYWAĆ BĘGOWSKIEGO GRODZKA!!!!! To jest mężczyzna w babskich ciuchach i ze sztucznymi cycami!!!!
anonim2014.05.11 9:42
Krzysztof Bogdan Bęgowski vel Grodzka urodził się 16 marca 1954 r. w podwarszawskim Otwocku jako jedyny syn Kazimiery i Józefa, żołnierza zawodowego Ludowego Wojska Polskiego w stopniu pułkownika. Krzysztof studiował na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie ukończył wydział psychologii (specjalizacja psychologia kliniczna). Dokumenty służb specjalnych PRL-u pokazują karierę partyjną, którą zaczął, będąc jeszcze studentem. Na V roku psychologii w 1982 r. (trwał wówczas stan wojenny) był już członkiem egzekutywy Podstawowej Organizacji Partyjnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, pracownikiem Rady Okręgowej Socjalistycznego Związku Studentów Polskich, gdzie był jednocześnie członkiem Komitetu Wykonawczego ds. Pracy Politycznej, a później ds. Szkoleń. We wrześniu 1982 r. Krzysztof Bęgowski został skierowany do Szkoły Podchorążych Rezerwy w Łodzi, gdzie odbywały się szkolenia polityczne. Po długotrwałym przeszkoleniu wojskowym (taka informacja znajduje się w kwestionariuszu paszportowym Bęgowskiego z 1986 r.) został dyrektorem Alma Pressu, wydawnictwa ZSP założonego w 1984 r. przez Jarosława Pachowskiego, członka PZPR, syna ambasadora PRL-u na placówkach w Brukseli, Paryżu, Sztokholmie i w Kambodży. Przyjaciel socjalizmu Przebieg kariery Krzysztofa Bęgowskiego, jaki wyłania się z dokumentów służb specjalnych PRL-u, pokazuje, że władze partyjne miały do niego najwyższe zaufanie. Świadczą o tym m.in. liczne wyjazdy za granicę – często podróżował do ZSRS. Był m.in. w Moskwie i Rostowie w lipcu 1982 r. na seminarium szkoleniowym – stroną zapraszającą był Komsomoł – komunistyczna organizacja młodzieżowa. Jako sekretarz Komisji Informacji Rady Naczelnej ZSP w 1984 r. był w NRD – Berlinie Wschodnim i Lipsku – na wizytacji firmy Reprotechnik. Jako dyrektor i redaktor naczelny studenckiej oficyny wydawniczej Alma Press pojechał też na Kubę w Brygadzie Młodzieżowej im. R. Miałowskiego, do Jugosławii oraz do Austrii do firmy Sony.... http://niepoprawni.pl/blog/6398/anna-grodzka-czyli-krzysztof-begowski
anonim2014.05.11 9:45
"Jesteśmy jednością i nic nas nie powstrzyma"- powiedział(a) wczoraj austriacka kiełbasa vel baba z brodą!!! Strach się nać a Europa schodzi już na całkowite D N O!!!!!!!!
anonim2014.05.11 11:19
kefasie, to nie była "baba z brodą" tylko "brodacz w sukience"
anonim2014.05.11 12:12
jaka Grodzka jak to facet p.Krzysztof a to że ubrał kiece i pomalował mordę nie czyni z niego kobiety
anonim2014.05.11 13:01
drogi xaviesze, co do dokumentów to raczej urzędnicy poświadczający nieprawdę w papierach będa miec - prędzej czy później - kłopoty. Osoba legitymująca sie dokumentami na nazwisko "anna grodzka" jest genetycznym mężczyzną XY, jedynie ucharakteryzowanym (i to słabo) na kobietę. Rozumiem że z tym też chcesz polemizować że An Grodzki/a? ma tzw [XY]?
anonim2014.05.11 15:17
feminizmie*
anonim2014.05.11 18:08
Xavier, Bęgowski cały czas posługuje się sfałszowanymi dokumentami na inne nazwisko!!! I TO JEST KARALNE!!!!!
anonim2014.05.11 23:20
Nie piszcie o tych chorych kobietach. Módlcie się za nie raczej.