02.01.16, 21:00

Jaki będzie rok 2016 według wróżbity? NIE SPRAWDZAJ, WRÓŻBY TO GRZECH!

Ludzie od wieków starali się zajrzeć za zasłonę przyszłości i odkryć to, co przed nimi zakryte. Jednak wróżbiarstwo, w jakiejkolwiek formie, jest zawsze grzechem bałwochwalstwa, a nawet duchowego cudzołóstwa.

Zwykle w ramach zabawy wróżymy w dzień świętego Andrzeja. Jak głosi staropolskie przysłowie "w dzień świętego Andrzeja pannom z wróżby nadzieja". Jednak po wszelkiego rodzaju wróżby, horoskopy lubimy sięgać również na początku nowego roku, by sprawdzić, co nas czeka. NIE TĘDY DROGA!

Wróżbiarstwo to zabobon

Katechizm Kościoła Katolickiego stawia sprawę jasno: zabobon jest wypaczeniem postawy religijnej oraz praktyk, jakie ona nakłada. Może on także dotyczyć kultu, który oddajemy prawdziwemu Bogu, na przykład, gdy przypisuje się jakieś magiczne znaczenie pewnym praktykom, nawet uprawnionym lub koniecznym. Popaść w zabobon oznacza wiązać skuteczność modlitw lub znaków sakramentalnych jedynie z ich wymiarem materialnym, z pominięciem dyspozycji wewnętrznych, jakich one wymagają.

Katechizm Kościoła Katolickiego ma swoje głębokie oparcie w Biblii. Bóg zaś na kartach tego natchnionego przez siebie Pisma wielokrotnie przestrzegał swój naród: „Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów. Nie będziecie zasięgać ich rad, aby nie splugawić się przez nich. Ja jestem Pan” (Kpł 19, 31). „Jam jest ten, który niweczy znaki wróżów i wykazuje głupotę wieszczków...” (Iz 44,25). „Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza” (Pwt 18, 10 - 12).

Trudno odnaleźć granice

Kilka lat temu bp Zbigniew Kiernikowski, powołując się na Katechizm Kościoła Katolickiego, na swoim blogu napisał, że wszelkie formy wróżbiarstwa Kościół postrzega jako niezgodne z duchem i praktyką życia chrześcijańskiego i widzi to jako sprzeczne z postawą zaufania i powierzenia siebie Opatrzności Bożej.

„Niektórzy uważają, że pewne formy wróżbiarstwa, np. związane z andrzejkami czy zwykłe czytanie horoskopów, to tylko zabawa. Owszem dla niektórych i przez niektórych tak to może być rozumiane i może nie angażować specjalnie ich świadomości. Dla innych zaś może to być jakiś faktyczny krok w niewłaściwym kierunku” - pisał bp Kiernikowski, podając przykład rzekomego spełnienia się wróżby, jeśli przypadkiem wydarzy się coś, co kojarzone jest z przepowiedzianym biegiem wydarzeń. „Trudno jest potem - szczególnie w przypadku ludzi ze słabo uformowaną wiarą - odnaleźć granice między poczuciem rzeczywistości, jaka jest w naszym zasięgu, a tym co, bywa wiązane z działaniem innych mocy” - ostrzegał, radząc zachować ostrożność nawet w przypadkach pozornie niewinnych.

(Nie)winna zabawa?

Wróżbiarstwo, w jakiejkolwiek formie, jest zawsze grzechem bałwochwalstwa, a nawet duchowego cudzołóstwa. Każdy zatem, kto będzie podejmował się takich andrzejkowych „zabaw w cudzołóstwo”, jak określa je demonolog ks. dr Aleksander Posacki SJ, naraża siebie na realne niebezpieczeństwa. „Cały problem „Harry'ego Poterra”, „święta” halloween oraz obyczaju andrzejek polega na niezrozumieniu zagrożenia grzechem idolatrii oraz niebezpieczeństwa mediumizmu, który jest istotą wszelkich praktyk okultystycznych i może prowadzić do opętania demonicznego” - pisze w jednym ze swoich artykułów.

Dlatego wszelkie formy wróżbiarstwa Kościół uważa za złe, a wszystkiego, co ma choćby pozór zła, każe człowiekowi unikać (1 List św. Pawła do Tesaloniczan). Dla chrześcijanina to Jezus Chrystus jest jedynym punktem odniesienia i to u Niego, a nie w woskowych kształtach, należy szukać odpowiedzi na pytania dotyczące człowieczego losu.

MD
Echo Katolickie 47/2011

Według Katechizmu Kościoła Katolickiego:

- 2115 Bóg może objawić przyszłość swoim prorokom lub innym świętym. Jednak właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie. Nieprzewidywanie może stanowić brak odpowiedzialności.

- 2116 Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość [42]. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem - połączonym z miłującą bojaźnią - które należą się jedynie Bogu.

- 2117 Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka.

kz/opoka.org

Komentarze

anonim2016.01.2 21:44
A prezydent Duda palił żydowskie świeczki to nie grzech? Przecież to gest religijny. Oddawanie czci diabłu. Grzech przeciw I przykazaniu.
anonim2016.01.3 5:57
Grzech nie grzech - głupota na pewno.
anonim2016.01.3 9:35
Guślarstwo to przypadłość ludzi, którzy mając rozum pozwolili sobie na luksus nieużywania go. I po części owoc ateistycznego komunizmu. Tam gdzie udało się zwalczyć wiarę, zalęgło się... guślarstwo. A miało być nic...:-) No cóż, natura próżni nie znosi
anonim2016.01.3 15:38
@campeador oczywiście dobrze byś na jakiś faktach opierał swoje twierdzenia - bo te są bezlitosne - zabobon jest tam gdzie jest kiepskie wykształcenie i koreluje się akurat pozytywnie z wiarą, a nie z ateizmem i nauką. Bo twierdzenia że horoskopy to dzieło szata to też wiara w horoskopy, nadawanie im jakiejś nadprzyrodzonej mocy a to są zwykłe oszustwa.