01.10.16, 10:30Krystyna Janda, źródło zdjęcia: YouTube

Janda: Niech Bóg wybaczy ignorancję Terlikowskiemu. Miałam po prostu ciąże pozamaciczne...

Dyskusja na temat aborcji jest coraz ostrzejsza. Ostatnio aktorka Krystyna Janda i redaktor naczelny Telewizji Republika, Tomasz Terlikowski, ostro ścięli się na Facebooku.

Janda podzieliła się w Radiu ZET swoimi wspomnieniami. Aktorka wyznała, że gdyby proponowana przez Ordo Iuris i skierowana tydzień temu przez Sejm do kolejnego czytania ustawa obowiązywała już wcześniej, mogłaby dziś nie żyć.

"Dwa razy w życiu byłam w takiej sytuacji, że gdyby lekarze nie pomogli mi z ciążą, tobym nie żyła. To lekarze uratowali mi życie. A według tej ustawy ktoś by mi może jakoś po cichu pomógł – mam nadzieję – ale gdybym chciała działać zgodnie z tym prawem, tobym prawdopodobnie nie żyła. Moja ciąża była zagrożeniem życia."-powiedziała Krystyna Janda. Nie powiedziała wprost, w jaki sposób pomogli jej lekarze, jednak Tomasz Terlikowski skomentował tę wypowiedź na Facebooku:

"Krystyna Janda przyznaje się do aborcji. I aż trudno nie dostrzec, że całe to gadanie o wolności, czarnych marszach, poniedziałkach strajowych ma przykryć wyrzuty sumienia. To nie żaden czarny marsz, to spotkanie kobiet dotkniętych syndromem, które chcą się przekonać, że przecież nic się nie stało. Tym bardziej trzeba się za nie modlić. Panowie, w poniedziałki różańce w dłoń."

Aktorka poczuła się dotknięta wpisem publicysty. Wyjaśniła, że nie dokonała aborcji, miała po prostu dwie ciąże pozamaciczne.

"Panie Terlikowski, nie mówiłam że miałam aborcję, Pana niewiedza w tych sprawach jest przerażająca, widzę, że mnie dopadła konieczność tłumaczenia się, na razie przed Panem, a nie przed prokuratorem. Trudno. Miałam dwie ciąże pozamaciczne i lekarze operowali mnie dosłownie w ostatniej chwili. Nie uratowali jednego jajowodu i jajnika. Mimo to starałam się dalej. Przez 15 lat po pierwszym dziecku walczyłam, w rezultacie urodziłam dwóch synów, przeżywając dwie bardzo trudne ciąże, z zatruciem ciążowym organizmu i z niemożnością wstawania z łóżka przez kilka miesięcy. Z komplikacjami i zagrożeniami, doszło do szczęśliwych porodów, a pan jest człowiekiem pozbawionym wszelkich zasad moralnych. Czuję się upokorzona . Mam nadzieję że Bóg panu wybaczy, wszystko co pan mówi i robi(...)"- napisała Janda.

Mimo wszystko warto jednak wyjaśnić pewne przekłamanie na temat ustawy antyaborcyjnej. Nie jest prawdą, że ciąży pozamacicznej w myśl ustawy nie wolno operować. Lekarz ma prawo niezwłocznie podjąć działania lecznicze w przypadku, gdy patologia ciąży zagraża życiu matki.

ajk/Fronda.pl