28.12.13, 09:25

Kamiński: Skutkiem głosowania na Gowina będzie PiS u władzy

- Gowin chce powrotu Jarosława Kaczyńskiego do władzy, bo tylko w konfiguracji z PiS sam miałby szanse rządzić – oznajmił Michał Kamiński w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. - Gowin twierdzi, że chce być normalną partią konserwatywną, ale skutkiem głosowania na tę partię będzie powrót PiS do władzy. Gowin konserwatysta chce pomóc Kaczyńskiemu, który otwarcie mówi, że chce w Polsce rewolucji. Będziemy mieli zimną wojnę z Europą i zimną wojnę z Rosją, co naprawdę nie jest dobrym pomysłem dla Polski. A Antoni Macierewicz będzie w tym rządzie wicepremierem – dodaje.

- Gowin będzie zabierał z kupki PO, przy czym nie ma szans na elektorat, który nadal stoi przy Platformie. Jemu chodzi o przyciągnięcie ludzi, którzy rozczarowani PO przestali ją popierać. I teraz nie wiedzą, na kogo głosować. Jeśli PO nie unaoczni ludziom, że Gowin jest desantem PiS, może mieć kłopoty – podkreśla.

TPT/Wyborcza.pl

Komentarze

anonim2013.12.28 9:33
Co on gada... Czysta propaganda dla nierozgarniętych. Przecież Gowin jest za wolnym rynkiem i niskimi podatkami, a PIS to socjalistyczna herezja, brak wolnego rynku, wysokie podatki. PIS to wróg Gowina. Nie ma punktów stycznych do współpracy.
anonim2013.12.28 9:36
Gowin to jest "desantem", ale nie PiS - tylko układów esbeckich.
anonim2013.12.28 10:50
Nie ma czym się ekscytować. ,,Partia'' Gowina, o ile w ogóle można toto nazwać partią, jak na razie mieści się w jednym szalecie. Gowin et consortes chcą po prostu pozostać w grze. Kowalowi jest cieplutko w Brukseli, kabza pełna, winko, kolacyjki, no i od czasu do czasu w telewizorni go pokażą, a zawsze to przyjemniej... Wybory się zbliżają, no i byłoby głupio, gdyby nagle to wszystko ulotniło się jak sen jaki złoty... Boże, co by na to powiedziała żona?!?! XD. Każdy swoją rzepkę skrobie. Dobro Rzeczypospolitej?! Wolne żarty, śmiech na sali... @ Grund Czy według Ciebie wszyscy socjaliści są heretykami, których dusze spłoną w Jeziorze Wiecznego Ognia?. Jak rozumiem Piłsudski, Daszyński, Mirecki, Arciszewski, Moraczewski, Pużak.. Ech, długo by wymieniać. W każdym razie czy wszyscy oni, wielcy patrioci, których zasługi dla Polski wprost trudno wycenić, dla których - w przeciwieństwie do naszych obecnych politruków- Polska rzeczywiście była wartością, czy wszyscy oni winni są niewybaczalnej ,,herezji'' socjalizmu, skierowanej przeciwko Kościołowi, NMP, Dzieciątku Jezus, rodzinie, dobrym obyczajom, własności, ziemiaństwu, mieszczaństwu, popołudniowym przechadzkom po parku w towarzystwie dam, winkom, kolacyjkom i grze w krokieta?! Do niebiańskich pałaców wpuszczają tylko fanów von Hayek'a i Mises'a? No cóż.. Jeśli tak, to mój prapradziadek, członek Organizacji Bojowej PPS i uczestnik rewolucji 1905 roku pewnie płonie w piekle...
anonim2013.12.28 11:02
@Grund to tylko gadanie. Nie ma znaczenia co mówią programy lub twierdzą politycy. Ważne jest czyich interesów bronią i kogo wspierają.
anonim2013.12.28 11:06
Kamiński ,Niesiołowski,Marcinkiewicz,Wałęsa,i inni -etatowi mainsztremowi plwacze na PiS.
anonim2013.12.28 12:09
AirWolf: No właśnie światopogląd mają różny - Gowin wolnorynkowy, a Kaczyński socjalistyczny. To dwa różne światopoglądy. Gowin prędzej mógłby stworzyć coś wspólnego z Korwinem Mikke, albo Partią Libertariańską - ale wątpliwe by ci ostatni w ogóle chcieli. Wojciech_Polak: Tak, to tylko gadanie. Ale ja biorę deklaracje na poważne, a potem rozliczam z tego. Kaczyński czy Tusk nie dostaną mojego głosu bo się z deklaracji nie wywiązują - dla nich jest czerwona kartka. A czy Gowin się wywiąże to jeszcze nikt nie wie. Trzeba go przetestować. Na razie Gowin broni interesów rodzin, drobnych przedsiębiorców, pracowników i tradycyjnego światopoglądu. Johnny: Czy według mnie wszyscy socjaliści są heretykami, których dusze spłoną w Jeziorze Wiecznego Ognia? Tak, socjalizm to grzech. Z tego punktu widzenia ich wina jest jasna. Z grzechu trzeba się wyspowiadać, albo żałować w momencie śmierci. Jaki los ich czeka po śmierci to nie wiem - nie ja wydaję wyroki. I nie ja znam ich serca, i nie mam pojęcia czy wyrażają skruche w momencie śmierci, ani nawet nie wiem czy ich grzech jest świadomy.
anonim2013.12.28 12:23
AirWolf: Paciorki to i owszem - ale czy to wystarczy do tworzenia koalicji? Wątpie, więcej ich dzieli niż łączy (przynajmniej deklaratywnie - bo nie wiemy czy Gowin wprowadzi w życie to co deklaruje). Ale Kaczyńskiego nigdy nie nazwałbym "prawicowym politykiem". Program gospodarczy stawia go jednak wśród lewaków...
anonim2013.12.28 12:37
No trudno mi sobie wyobrazić jakby ich współpraca miała wyglądać w praktyce - np. Gowin będzie chciał obniżki podatków, deregulacji zawodów i zmniejszenia biurokracji. Gdy tymczasem Kaczyński chce wybudować "sto milionów domów", dać ludziom mieszkania i zasiłki, zwiększyć państwową pomoc - a do tego potrzebuje przecież zwiększenia podatków oraz zwiększenia biurokracji. Więc nieźle musileiby się obaj nagimnastykować aby móc współpracować. Co najmniej jeden z nich musiałby się zaprzedać i zdradzić cały swój deklarowany program wyborczy. I z tego punktu widzenia to co mówi Kamiński jest bezsensowne. A na gruncie katolicyzmu to raczej bym się spodziewał, że Gowin i Kaczyński ostro zawalczą o elektorat katolicki i będą go sobie nawzajem odbierać - czyli nie współpraca, a konkurencja, i to ostra. Natomiast co do partii prawociwych dużo zależy od definicji, np według definicji z całkiem dobrej książki "Prawicowa koncepcja państwa" Kaczyński nie mieści się w definicji prawicy, i jest lewicowcem (lewicowiec, socjalista też może deklarować przywiązanie do kaotlickich lub tradycyjnych wartości, np. jako narodowy socjalista itp. http://merlin.pl/Prawicowa-koncepcja-panstwa-doktryna-i-praktyka_Tomasz-Cukiernik/browse/product/1,448482.html ).
anonim2013.12.28 13:16
@Grund Z całym szacunkiem, Ja rozumiem, że grzechem jest np. zabójstwo, cudzołóstwo, aborcja, kłamstwo, oszczerstwo bliźniego etc., można by wymieniać i wymieniać.Ale grzechem ( i to naprawdę potężnego kalibru) jest też idolatria mogąca polegać min. na tym, iż bierzemy sobie jakąś ideologię/doktrynę polityczną lub ekonomiczną, obojętnie czy mającą lewicowe czy prawicowe afiliacje, i zaczynamy ją wychwalać pod niebiosa, głosząc jednocześnie, iż ma ona jakieś zakorzenienie w Ewangelii i że jest ona właśnie tą, która przyniesie ludzkości szczęśliwość. No i oczywiście, że jest ona jedynie słuszną. Żeby była jasność w temacie: nie bronię socjalizmu jako takiego, ani nie chodzi mi o potępianie w czambuł idei wolnego rynku. Socjalistą nie jestem, choć wśród moich ,,praszczurów'' były osoby sympatyzujące z PPS-em (choć nie tylko). Ale to nieważne. Chodzi mi o to, że nie można katolika wciskać na siłę w układ typu: katolik = bezwzględny zwolennik wolnego, nieskrępowanego rynku ( i jego hipotetycznej ,,niewidzialnej ręki''), a przy tym wróg wszelkich związków zawodowych, ruchów spółdzielczych, przedsiębiorstw państwowych i czego tam jeszcze. Zatem jeśli ktoś jest katolikiem, ale nie wyraża przekonania, iż należy sprywatyzować wszystko w cholerę i to jak najszybciej( bo wtedy, oooo!!!, dopiero wtedy to panocku zacznie się normalnie Kanada nie życie...) miałby z ,,automatu'' popełnić grzech śmiertelny i powinien czym prędzej pędzić do konfesjonału? Bez przesady... Jakby to miało wyglądać? ,,Wybacz mi Ojcze, bo bardzo zgrzeszyłem. Obraziłem Pana Boga bluźnierstwem polegającym na tym, że zakradła się do mojego umysłu straszna myśl... Mianowicie byłem przeciwny prywatyzacji państwowego zakładu, w którym pracuję ( a w zasadzie pracowałem), a które przynosiło zyski''...Absurd, chyba się zgodzisz?
anonim2013.12.28 14:07
@Grund- Tak ku przypomnieniu. Gowin jeszcze niedawno piał peany na cześć Słońca Peru twierdząc, że jest to najlepszy premier III RP.
anonim2013.12.28 14:10
Johnny, Tak, socjalizm opiera się na grzechu kradzieży. Jeśli za socjalizmem nie idzie żądza kradzieży (zabierania jednym pod przymusem aby dać innym) to faktycznie nie ma tu grzechu. Nie mówimy o socjaliźmie dobrowolnym, takim jak doborowolna grupa ludzi chcąca wspólnie żyć - w kibucu, spółdzielni czy klasztorze - w tym nie ma nic złego. Nauka kościoła od zawsze miała problem by pogodzić zakaz kradzieży z podatkami koniecznymi dla istnienia państwa. I dawna nauka Kościooła mówi tu o dopuszczalnym podatku rzędy 10%, do 20% - co ponad to to rzeczywiście kradzione. Dziś w Polsce to dla przypomnienia 70% (licząc z ZUS i VAT). Być może Bóg dał nam wybaiwenie od tego w postaci Gowina (który deklaruje że chce z tym zrobić porządek). A być może Gowin to kolejny wilk w owczej skórze... Tu dodam - nie ja nazwałem socjalizm herezją, lecz robili to wcześniej papieże i biskupi. Dzisiaj ta nauka się mocno rozmyła i wielu katolików faktycznie tkwi w błędzie socjalizmu. Być może wielu z nich jest niewinnych - bo nie rozumieją tego wszystkiego, więc czynią to nieświadomie. Czytelnicy moich postów nie są już jednak nieświadomi - bo ich uświadamiam :) Zgadzam się z Tobą, że nie ma prostych odpowiedzi, każdy sam musi wyrokować w swoim sumieniu co jest dobre a co nie. Pozdrawiam
anonim2013.12.29 0:30
Kamiński, u nos na Ślonsku padają tak: Chopie, weś se koło a ciulnij się w czoło......
anonim2013.12.29 7:24
Johnny, zastanawiam się jak Twój dziadek łączył działalność w PPS z wiarą katolicką? Wiesz coś o tym?
anonim2013.12.29 23:36
Moja analiza dotycząca nowej partii Gowina. Czy jest konserwatywna? http://dobrakonserwa.blogspot.com/2013/12/polska-razem-j-gowina-konserwatywna-czy.html