16.06.15, 09:11

Kobieta urodziła dziecko dzięki przeszczepowi tkanki jajnikowej

29-latka, która pragnie zachować anonimowość, cierpiąca od dzieciństwa na bardzo ciężką formę anemii sierpowatej, została już wówczas poddana bardzo agresywnej chemioterapii. Lekarze zanim jeszcze doszło do tej części leczenia usunęli jej prawy jajnik i tkanki jajnikowe, a później je zamrozili. Gdy kobieta dorosła poprosiła o przeszczepienie jej pobranego jajnika. Kilka miesięcy po tej operacji kobieta zaczęła mieć normalną menstruację, a później zaszła w ciąże w wieku 27 lat.

Procedura ta, choć oczywiście dała życie dziecku i szczęście kobiecie, niesie ze sobą jednak przynajmniej kilka pytań, i to nie tylko etycznych. Jednym z nich jest niebezpieczeństwo ponownego rozwoju nowotworu, który był przyczyną chemioterapii czy innego leczenia. Innym, nie mniej istotnym problemem sygnalizowanym już przez bioetyków jest pytanie, czy należy uznać, że przeszczep tkanki jajnikowej może być sposobem leczenia skutków menopauzy? P. Patrizio i A. L. Caplan w artykule „Forever young? The ethical challenges of using ovarian tissue transplants to treat menopause” zamieszczonym w „Reproductive Biomedicine Online” wskazują, że zanim dopuści się taką metodę trzeba szczegółowo przebadać wszystkie możliwe skutki zdrowotne dla kobiet, które się na nią decydują. Nie ma też wątpliwości, że decyzje takie będą przedłużać okres płodności kobiety, a także umożliwiać kobietom po 60. macierzyństwo. I także ten problem powinien zostać rozsądnie rozważony.

Sama procedura zatem, nawet jeśli nie budzi większych kontrowersji etycznych, a jej skutki mogą być błogosławieństwem pokazuje, jak bardzo może zmienić się nasze życie na skutek odkryć naukowych. Część z tych zmian może zaś ze sobą nieść problemy, które wymagają już rozważenia moralnego. Jednym z nich jest pytanie o „prawo” do późnego macierzyństwa i jednocześnie prawo dziecka do rodziców w wieku rodzicielskim. Pytanie to nie ma na celu kwestionowania samej procedury przeszczepu jajników (szczególnie, gdy jest to autoprzeszczep) czy tkanki jajnikowej, a jedynie wskazanie możliwych, dalszych konsekwencji rozwoju tej techniki medycznej.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2015.06.16 9:39
"Procedura ta, choć oczywiście dała życie dziecku i szczęście kobiecie, niesie ze sobą jednak przynajmniej kilka pytań, i to nie tylko etycznych. Jednym z nich jest niebezpieczeństwo ponownego rozwoju nowotworu, który był przyczyną chemioterapii czy innego leczenia" Tomasz Terlikowski 16.06.2015 "Pytanie, które trzeba więc postawić brzmi, czy rzeczywiście lęk przed chorobą (zrozumiały) może być usprawiedliwieniem do wycinania zdrowych narządów wewnętrznych?" "Istotą problemu nie jest to, czy kobieta może się pozbawić zdrowych jajników (nie może), ale to, czy zdrowy człowiek może się świadomie okaleczyć, tylko po to, by w przyszłości uniknąć możliwej, ale wcale niekoniecznej choroby. Innym słowy, czy można realnie okaleczeć w imię nierealnej, a jedynie możliwej przypadłośc" Tomasz Terlikowski 27.03.2015 Podsumowując: przeszczep jajników jest zły, bo może powodować raka wycięcie jajników jest złe, mimo iż może uchronić przed rakiem
anonim2015.06.16 9:44
podpałki Znowu nie czytasz tylko nawijasz To nie była resekcja z powodu zmian nowotworowych w jajniku tylko autoprzeszczep.
anonim2015.06.16 9:48
Zerro Lepiej, żeby nie wszczepiać jajników, bo ryzyko raka Lepiej nie wycinać jajników, mimo iż ryzyko raka
anonim2015.06.16 10:16
https://www.facebook.com/pages/Andrzej-Dupa-Wypierdalaj/1820458211513287?ref=aymt_homepage_panel
anonim2015.06.16 10:46
@Zerro ale sam Terlikowski twierdzi, że jest ryzyko "ponownego nowotworu, który był przyczyną chemioterapii i innego leczenie". Co jest totalną bzdurą bo anemia sierpowata jest chorobą genetyczną powodującą nieprawidłowy kształn czerwonych krwinek a nie nowotworem jajników. Dlatego dla red. Terlikowskiego z wiedzy medycznej pała. Nie powinien pisać o rzeczach, o których nie ma żadnego pojęcia.
anonim2015.06.16 11:19
halino zupełnie przypadkiem wiem co to jest anemia sierpowata (czasem warto mieć w regresie, howgh!) cóż, chemioterapia jakoś tak się skleiło ze słowem nowotwór że łatwo się ludziskom zasugerować. TomTer pije - i słusznie - do niebezpieczeństwa jakie już się rysuje... wielkie korpo (np Guglownica) *oferują* swoim pracownicom taki *gratis*, ze zamrożą im jajeczka? jajniki? na przyszłość a w zamian pracownice maja się poświęcić firmie. jakoś niespecjalnie - poza moherrstwem - słychać NoPasaran!
anonim2015.06.16 11:26
No tak Chazan uniewiniony wiec trzeba sobie cos nowego znalezsc do zj*****. ....
anonim2015.06.16 11:43
@Zerro bardzo mnie cieszy, że wiesz ale inni mogą nie wiedzieć, włącznie z TPT. Jeśli TPT jakimś cudem czyta tu komentarze to mógłby się następnym razem zastanowić nad tym co pisze bo jak na razie to tylko wprowadza ludzi w błąd.
anonim2015.06.16 15:28
Jasna i ciężka cholera, zaraza, mór, franca i trąd. Rozumiem, że in vitro jest moralnie naganne i wiem dlaczego. Ale to?! Co to komu do stu diabłów przeszkadza?! Dziewczyna dzięki autoprzeszczepowi urodziła dziecko, urodziła normalnie, bez sztucznego zapłodnienia, być może nawet miała je ze ślubnym mężem. O co chodzi? Które przykazanie zostało złamane? W czym problem? O "prawie dziecka do rodziców w wieku rodzicielskim" już nawet nie wspomnę. Kretynizm i pycha diabelska - jak się Panu Bogu podoba dać komuś dziecko w późnym wieku, to Mu się podoba, przypomnijcie sobie Sarę, Peninę, Elżbietę i całe mnóstwo obecnych w Biblii i historii Kościoła późnych, wyczekanych, wymodlonych dzieci - które może nie miały "rodziców w wieku rodzicielskim" (jaki to jest zdaniem Autora "wiek nierodzicielski"? Czterdziestka, pięćdziesiątka?), ale sam Bóg chciał, żeby się urodziły i wysłuchał próśb ich starzejących się rodziców.
anonim2015.06.16 18:08
No jakoś w Biblii w starości (o zgrozo ! ) Sarze czy Elżbiecie Pan Bóg dziecka nie poskąpił :-) Nie ma co więc bawić się w eksperta, Pan Bóg jest najlepszym ekspertem a nie różni dziennikarze.