31.01.21, 13:11Zdjęcie ilustracyjne

Kredyt gotówkowy a polityka, czyli jak polityka wpływa na finanse, kredyty, stopy procentowe?

Odpowiedź na pytanie, jak aktualna sytuacja polityczno-gospodarcza wpływa na finanse, w tym kredyty i stopy procentowe, jest jednocześnie prosta i złożona. Postaramy się wyjaśnić mechanizmy tym rządzące na przykładzie ostatnich wydarzeń, przedstawimy, czym jest polityka kredytowa banku, a także ocenimy, czy w czasie pandemii opłaca się zaciągać zobowiązania.

Wpływ sytuacji polityczno-gospodarczej na stopy procentowe

Zaczniemy od prostego przykładu, jak polityka może wpłynąć na stopy kredytowe, a tym samym na produkty bankowe, analizując obecne wydarzenia.

Ze względu na pandemię koronawirusa i działania rządu mające na celu próbę zatrzymania rozprzestrzeniania się wirusa, wprowadzane zostały obostrzenia ograniczające kontakty między ludźmi. W dużej mierze dotykają one przedsiębiorców, którzy nie mogą prowadzić stacjonarnej działalności i tym samym nierzadko ich firmy są zawieszane lub wręcz zamykane. To jednocześnie wpływa na spowolnienie rozwoju gospodarczego kraju. Dlatego, aby pobudzić gospodarkę, Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała się obniżyć stopy procentowe, których poziom jest obecnie rekordowo niski.

Co to daje? Dzięki niskim stopom procentowym tanieją kredyty (atrakcyjne są zwłaszcza hipoteczne oraz gotówkowe, długoterminowe). Zarówno konsumenci indywidualni, jak i przedsiębiorcy, chętniej zaciągają zobowiązania, ponownie napędzając tym gospodarkę. I tak decyzje polityczne w ciągu ostatnich miesięcy wpłynęły bezpośrednio na oferty banków, aczkolwiek przy okazji chcielibyśmy zwrócić uwagę na jedną rzecz. Choć tanieją produkty bankowe, nadal warto szukać korzystnych ofert w wielu miejscach – porównanie kredytów gotówkowych to dobry pomysł, aby znaleźć ten najlepszy (wnioskomat.com).

Natomiast mniej atrakcyjną, z punktu widzenia konsumentów, konsekwencją obniżenia stóp procentowych, jest niska opłacalność lokat i innych produktów oszczędnościowych. To jednocześnie zachęca do inwestowania w nieruchomości, czy inne instrumenty finansowe.

Na czym polega polityka kredytowa banku?

Oprócz tego warto wiedzieć, że każdy bank stosuje własną politykę kredytową, która może być konserwatywnaliberalna, bądź umiarkowana. Co to znaczy?

Polityka kredytowa banków dotyczy m.in. sposobu oceny zdolności kredytowej, stopnia ryzyka kredytowego, wpływając tym samym na warunki oraz dostępność ofert. Czym się charakteryzuje każda ze wspomnianych strategii?

Banki, które stosują politykę konserwatywną, dążą do eliminacji ryzyka inwestycyjnego. Co to oznacza? Że każdy klient jest wnikliwie sprawdzany, oceniane jest ryzyko jego niewypłacalności. Skutkuje to np. koniecznością posiadania dodatkowych zabezpieczeń zobowiązania lub możliwością zdobycia niższej kwoty środków.

Polityka liberalna często nazywana jest też agresywną. Polega ona na wydawaniu pozytywnych decyzji kredytowych klientom, którzy posiadają niską zdolność, a tym samym istnieje większe ryzyko pożyczania im pieniędzy. Polityka ta rzadko jest wykorzystywana przez banki, częściej na takie warunki decydują się pozabankowe instytucje pożyczkowe.

Zwykle można spotkać się z polityką umiarkowaną, która zakłada elastyczne podejście. Przykładowo, bank może przedstawić wyższe wymagania lub zwiększyć koszty zobowiązania, jeśli uzna, że ryzyko inwestycyjne jest większe. Często jest też tak, że polityka konserwatywna widoczna jest w kredytach hipotecznych, a liberalna/umiarkowana w gotówkowych.

A jak to wygląda w czasie pandemii? Większość banków zmieniła politykę kredytową, przybliżając się do wersji konserwatywnej, co widoczne jest m.in. w podwyższeniu minimalnej wysokości wkładu własnego z 20% na 30%. Banki dokładniej sprawdzają klientów i tym samym, udzielają mniej kredytów. A jak zwiększyć swoje szanse na otrzymanie środków?

Jak porównywać kredyty, zwiększyć szansę na przyznanie zobowiązania?

Jeśli chcesz zadłużyć się w banku, musisz posiadać dobrą zdolność kredytową, a także pozytywną historię w BIK. Podejrzewasz, że może stanowić to problem? Lepiej od razu popracować nad zdolnością w stopniu, w jakim jest to możliwe (np. zamknąć nieużywane karty kredytowe, spłacić obecne zadłużenia, pomyśleć o dodatkowej pracy etc.).

Jesteś zdecydowany na kredyt? Porównaj go w kilku bankach, pamiętając, że ze względu na różną politykę kredytową, mimo iż jedna instytucja odrzuciła twój wniosek, wcale nie oznacza to, że w innej nie otrzymasz środków. Tylko tutaj znowu powrócimy do tematu zdolności kredytowej, bo jest to kluczowa kwestia.

Nasze rozwiązanie? Zwróć się o pomoc do doradców, pośredników kredytowych, którzy na podstawie przesłanych przez ciebie informacji, przeanalizują twoją zdolność oraz sprawdzą, jakie realne warunki możesz otrzymać w kilku bankach. Na końcu otrzymasz z raport i to ty ostatecznie zadecydujesz, w którym banku zaciągniesz kredyt. W czasie pandemii pomocnym rozwiązaniem jest wspomniane wcześniej narzędzie wnioskomat.com, które działa w ten sposób, że wysyłasz przez internet jeden wniosek, a doradcy, po sprawdzeniu różnych możliwości, przedstawiają ci kilka ofert.

Na końcu mamy natomiast przestrogę dotyczącą zaciągania zobowiązań w czasie pandemii. Banki nie bez powodu zmieniają swoją politykę kredytową – w związku z obecną sytuacją, istnieje większe ryzyko utraty pracy, utraty płynności finansowej, co skutkuje problemami z regulowaniem rat. Jeśli chcesz skorzystać z niskich stóp procentowych, zastanów się wcześniej, czy będziesz w stanie spłacić kredyt, biorąc pod uwagę różne, wspomniane wcześniej okoliczności. Problemy ze spłatą to nie tylko niekorzystny wpis w BIK, ale także dodatkowe koszty związane z odsetkami za zwłokę, czy z wysyłaniem monitów.

Komentarze

x2021.02.6 19:30
Nie wiem, jakim trzeba być kretynem, żeby pisać o tanich kredytach w Polsce. Oprocentowanie typowego kredytu gotówkowego w Polsce jest ok. 2000 razy wyższe niż lokaty. Na lokacie traci się prawie 5% rocznie. Polacy tracą w bankach ok. 50 mld zł rocznie przez politykę PiS.
broker2021.02.1 15:42
"Bestselerowa oferta! Dobra cena!" - tak biuro nieruchomości reklamowało niedawno olbrzymie grunty w Bolechowie pod Poznaniem.Ponad 100 hektarów kupiła poznańska archidiecezja...
Anna...2021.02.3 19:49
NIE WIERZĘ ! JAK ZWYKLE, LECHU, KŁAMIESZ