07.09.20, 12:30Screenshot Youtube

Ks. Dominik Chmielewski: Maryja ostrzega nas, że zmierzamy do zagłady!

Siostra Łucja z Fatimy bardzo wyraźnie mówiła, że żyje dla stworzenia tego pokolenia, które będzie przygotowane przez Matkę Bożą, aby osiągnąć całkowite zwycięstwo nad szatanem i zapewnić tryumf Niepokalanego Serca na świecie – mówi ks. Dominik Chmielewski SDB.

Czy zna Ksiądz jakieś proroctwa na temat Polski i czy mógłby je przytoczyć?

Tak, są takie proroctwa czołowych mistyków i świętych, szczególnie XX wieku. Choćby s. Faustyna, której Jezus mówi o szczególnej roli Polski. Przypomnę, bo to są bardzo ważne słowa: „Polskę szczególnie umiłowałem”. Co ciekawe, wśród mistyków i świętych trudno znaleźć podobne przesłanie do jakiegoś konkretnego narodu. A tu Jezus mówi: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje”.  

Wśród różnych przesłań mistycznych z nieba przez dwa tysiące lat nie wyróżniono żadnego narodu taką rolą, takim przeznaczeniem, by przygotować świat na powtórne przyjście Chrystusa. Możemy powiedzieć, że jak Izrael był narodem wybranym, który miał przygotować pierwsze przyjście Mesjasza, tak samo Polska jest narodem wybranym mającym przygotować świat na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa.

Salezjanin ks. kard. Hlond, mój współbrat, który bardzo wiele mówił o wybraństwie Polski, też o tym wspomina, ale zastrzega: warunkiem jest szczególne realizowanie przez nas misji maryjnej. Bo zwycięstwo przyjdzie przez Maryję, przez Różaniec, a także przez cierpienie, ucisk i prześladowanie.

Jak Ksiądz rozumie Polskę? Chodzi o naród czy o terytorium na mapie?

Chodzi o jedno i drugie. Polska jest wybrana zarówno ze względu na położenie geograficzne, jak i na misję, którą ma spełnić. Dlaczego? Dlatego, że wciąż znajduje się między dwoma mocarstwami. Z jednej strony Rosja, z drugiej Niemcy – można powiedzieć, że to najbardziej pechowe położenie geograficzne; historia pokazuje nam, że bardzo często byliśmy kartą przetargową w układzie sił w Europie.

Podobnie jest z Izraelem. Izrael również geograficznie cały czas był otoczony różnymi imperiami. Sam z siebie nie stanowił żadnej siły militarnie – według ducha tego świata – im zagrażającej. Zawsze był robaczkiem umiejscowionym między potężnymi machinami. Musiał sprzymierzać się z różnymi wielkimi tego świata, co było cały czas negowane przez proroków: Bóg nie chciał, żeby naród wybrany sprzymierzał się z mocarstwami według ducha tego świata. Bóg chciał, by Izrael sprzymierzał się z Nim, by On był jego jedynym obrońcą. Położenie geograficzne Izraela jest takie, a nie inne właśnie po to, aby naród wybrany mógł swoją obronę i swoje bezpieczeństwo całkowicie złożyć w rękach Boga. Wydaje mi się, że Polska nieprzypadkowo jest właśnie w takim miejscu Europy, że Bóg wzywa nasz naród do wyjątkowego przymierza. Nie układy polityczne nas uratują, ale szczególna więź z Bogiem.

Maryja w najdoskonalszy sposób wchodzi w przymierze z Bogiem. I dlatego jest Królową Polski – aby nas tego uczyć. Polska jest uprzywilejowanym krajem ze względu na jedno bezprecedensowe wydarzenie w historii, niespotykane u innych narodów: Polska wybrała Maryję na Królową.

Od momentu tego wyboru praktycznie wszyscy polscy królowie po objęciu władzy przyjeżdżali na Jasną Górę i tam symbolicznie składali swoją koronę, oddając Królowej Polski władzę nad narodem. Tak się działo przez pokolenia aż do króla Stanisława Poniatowskiego, który jako pierwszy tego nie uczynił.

W tym momencie zaczyna się najbardziej dramatyczny okres w historii naszego narodu. Znajdujemy się pod zaborami, potem chwila wolności w dwudziestoleciu międzywojennym, następnie II wojna światowa i komunizm. W naszych żyłach od kilkuset lat płynie krew niewolników. Musimy mieć tego świadomość. Od kilkuset lat żyjemy w niewoli… Nie inaczej. Chodzi mi o to, że od czasów zaborów nie uczyliśmy się wolności, nie żyliśmy w prawdziwej wolności. Uczyliśmy się kombinowania, by jakoś przetrwać.

Przez trzysta lat żyjemy troszkę jak niewolnicy. Cały czas ktoś nami steruje. I nauczyliśmy się, że dopiero w momencie, w którym ktoś nami rządzi, jakoś funkcjonujemy. Kiedy nikt nami nie rządzi, nie umiemy naszej wolności dobrze wykorzystać.

Dopóki nie staniemy do walki o błogosławieństwo, o przeznaczenie, do którego zostaliśmy predestynowani z wyroku Bożego, nie podejmiemy tej misji. Musimy wpierw wywalczyć błogosławieństwo. Wielka Pokuta w Częstochowie, poddanie się Chrystusowi Królowi – to wszystko ma uczynić nas godnymi i przygotować do przyjęcia naszego przeznaczenia.

A czy potrzebna jest Polakom świadomość, że jest taka misja i że są do niej przygotowywani? Czy to powinno się dziać samoistnie?

Polacy muszą wiedzieć, że powinni zostać przygotowani do przyjęcia i wypełnienia misji, do jakiej zostali przeznaczeni przez niebo. Pojęcie objawień prywatnych może być tu trochę mylące. Jezus na przykład mówi do s. Faustyny: „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości”, ale przecież nie po to kazał spisać Dzienniczek, żeby te słowa zostały tylko między Jezusem a Faustyną.

Każdy z nas powinien się o tym dowiedzieć. Zupełnie inaczej budujemy nasze przeznaczenie czy wchodzimy w nie, gdy wiemy, jakie ono jest, gdy wiemy, jakie jest nasze zadanie.

Proszę spojrzeć na przygotowania Izraela do pierwszego przyjścia Jezusa Chrystusa na świat: Bóg przez setki lat wysyłał w tym celu swoich proroków. A na koniec wysłał człowieka pokuty, Jana Chrzciciela, aby przez ogólnonarodową pokutę przygotował ludzi na przyjście Mesjasza.

Przygotowanie jest niezbędne. Świadomość tego, co robię, dlaczego to robię, jaki jest cel, jest absolutnie konieczna. Najłatwiej sterować ludźmi, którzy nie są świadomi, po co żyją, dlaczego żyją, jaki jest sens ich życia. Można nimi bardzo łatwo manipulować. Dopiero w momencie, w którym mam konkretną wizję celu i sensu, dla którego żyję, Bóg może naprawdę ze mną działać.

Co Ksiądz może powiedzieć o roli Maryi w tych proroctwach? Czy otrzymała Ona jakieś szczególne zadanie?

Apokalipsa kończy się wezwaniem nieba przez Ducha i Oblubienicę – „Przyjdź, Panie Jezu”. Wszędzie tam, gdzie występuje Oblubienica, mamy zawsze do czynienia najpierw z Maryją, a potem z Kościołem.

Dalej widzimy dwunasty rozdział Apokalipsy: znak na niebie, Niewiastę obleczoną w słońce z księżycem pod stopami, z wieńcem z gwiazd dwunastu, która staje do bitwy ze Smokiem barwy ognia, wychodzącym prosto z piekła, aby walczyć z Nią i Jej potomstwem. Mamy tu bardzo konkretne przesłanie dotyczące tej ostatniej walki, która dokona się nie tyle pomiędzy Bogiem a Szatanem – bo ta walka została wygrana na drzewie krzyża przez Jezusa Chrystusa, Syna Niewiasty, pierworodnego Syna Bożego – ile między Szatanem a Matką Bożą: to do Niej będzie należał całkowity tryumf końca czasów, to Ona doprowadzi do ostatecznego poddania się Szatana. O tym też mówi proroctwo z Księgi Rodzaju: że Niewiasta i Jej potomstwo zmiażdżą głowę węża.

Można powiedzieć, że im bliżej jesteśmy końca czasów, tym bardziej doświadczamy szczególnego momentu w historii Kościoła: coraz częściej słyszymy głosy z nieba. Od połowy XIX wieku do dzisiaj otrzymaliśmy około tysiąca dwustu objawień Matki Bożej; na całym świecie praktycznie nie ma miejsca, gdzie by się Maryja nie objawiła.

Czegoś takiego nie było od początku istnienia Kościoła. Od dwóch tysięcy lat nie zaistniało takie zjawisko – na tyle poważne, by Kościół ustanowił specjalnie komisje teologiczne do jego badania. Obecnie Maryja w każdym miejscu na świecie, do którego przychodzi, ostrzega nas, że zmierzamy ku samozagładzie. We wszystkich orędziach i przesłaniach mówi, że jeśli ludzie się nie nawrócą, przyjdzie wielka kara, niewyobrażalna – nie można jej porównać z jakimikolwiek innymi skutkami grzechów ludzkości.

Matka Boża mówi, że Szatan obecnie jest bardzo silny i w związku z tym potrzeba szczególnej ingerencji nieba poprzez pokolenie, które Ona chce stworzyć. Pokolenie czasów ostatecznych, które zmiażdży głowę węża.

Siostra Łucja z Fatimy bardzo wyraźnie mówiła, że żyje dla stworzenia tego pokolenia, które będzie przygotowane przez Matkę Bożą, aby osiągnąć całkowite zwycięstwo nad Szatanem i zapewnić tryumf Niepokalanego Serca na świecie. Ona wszystkie swoje modlitwy, całe swoje życie zakonne oddała za formację i kształtowanie się tego pokolenia. To jest niesłychanie ważne.

Święty Ludwik Maria Grignion de Montfort też mówił jasno o tym pokoleniu, nazywając świętych tego czasu apostołami czasów ostatecznych. Ci święci, to pokolenie będzie charakteryzować się szczególnym nabożeństwem do Matki Bożej, szczególną miłością do Niej; będzie kształtowane w Jej łonie mocą Ducha Świętego.

I tu mamy znowu bardzo konkretne odwołanie do Apokalipsy, gdzie Duch i Oblubienica wołają: „Przyjdź, Panie Jezu”. A więc Duch Święty w Maryi będzie tworzył pokolenie czasów ostatecznych. Pokolenie, które będzie formowane do ostatecznego zwycięstwa Matki Bożej, do tryumfu jej Niepokalanego Serca.

 

Wywiad pochodzi z książki „Proroctwo”, którą znajdziesz tutaj

źródło: twojawalkaduchowa.pl

Komentarze

Jan Radziszewski2020.09.18 13:19
my też mamy co najmniej kilkanaście zarzutów przeciwko Terleckiemu i Liderowi PIS oraz Premierowi i jego gwardianom tj ministrom - kto przygotowuje szkodzące Polsce Ustawy - niedługo Będzie na stołku " 10 maj 2020 r Pan I król Polski Jezus Chrystus "Tak drogie dzieci, módlcie się za Rząd Polski by wszystkie złe plany zostały zniweczone ++ Tak Premierze Morawiecki wkrótce twe rządy zostaną zakończone, lecz czas działania klątwy jeszcze dotkliwie odczujesz. +++ Zaś Ministrze Szumowski wiedz, że zło któremu służysz zemści się na Tobie bo taki jest wyrok Boży. +++ Każdy kto teraz jest u sercu władzy niech wie i niech pamięta, że jeśli swej przysięgi nie dochowa by służyć Polsce i narodowi Polskiemu dla jego dobra zostanie dotknięty ręką Bożą, ręką Sprawiedliwości. +++ A ci co wiary nie mają i co się zaprzedali niech wiedzą, że jawne staną się ich uczynki i nie unikną kompromitacji." +++ zaś NMP królowa Polski takie kieruje 2.05 2020 roku słowa "Rząd Polski nie działa dla dobra Polskiego Narodu i wprowadza ustawy nie tylko niezgodne z prawem. Ale i takie które prowadzą do zniszczenia kraju i Polskiego narodu. Nie wierzcie politykom, nie wierzcie Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, gdyż stracili swą wiarygodność i zaprzedali się rządowi światowemu. Tak naród Polski nie ma przywódcy co jak król przez Boga wybrany przeprowadzi naród Polski do wolności nowego świata, gdzie będzie Boga królowanie. Tak drogie dzieci, wiele bólu już przeszedł Polski naród. Lecz teraz nadszedł czas oczyszczenia każdej duszy i całego narodu Polskiego. Czyż w cierpieniu nie oczyszcza się dusze, czyż nie w ogniu Ducha Świętego? Drogie Moje dzieci, wyście naród wybrany i dobry Bóg da wam + Pomazańca Bożego + co przeprowadzi Polski naród do zwycięstwa. I mocą Bożą zostanie zniweczony każdy rząd co zdradził Boga i zaprzedał się demonowi.
edi2020.09.17 9:39
JEZUS DO św. FAUSTYNY - "Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje. (Dz. 1732)" Wybór Andrzeja Dudy pokazał ŻE POLACY SĄ WIERNI JEZUSOWI - A TO OZNACZA ŻE POLSKA BĘDZIE WZOREM DLA ŚWIATA - I TEGO DOKONA SAM BÓG ORAZ MATKA BOGA KRÓLOWA POLSKI MARYJA - i żadne złe duchy i opętani ludzie JUŻ W POLSCE NIE WYGRAJĄ !!
AZ2020.09.16 22:22
Czy jest tu moderator?? Od czasu jak zlikwidowaliście możliwość zgłoszenia do moderacji, jest tu tona syfu..
Mi2020.09.10 16:42
A nie lepiej oddać się bezpośrednio pod władanie Boga w Niebie? Mam ogromny szacunek do Miriam, matki Jeshue Chrystusa ale przecież to Bogu powinniśmy oddawać pokłon tak jak Aniołowie padali na twarz wołając po trzykroć Święty w Apokalipsie. Czy to nie Boga leżąc krzyżem powinniśmy przepraszać za grzechy nasze i naszych przodków? Czy nie Bóg, który jest w niebie powinien być władcą Polski?
Natalja Siwiec2020.09.8 11:00
Cieszy mnie to. Czekam z niecierpliwością i będę kibicować.
Anonim2020.09.8 4:06
Uwaga pedofile w sutannach ! Tak, niebawem będzie zagłada czarnej zarazy w sutannach.
POWINNI GO ZAMKNĄĆ2020.09.8 0:39
TO JAKIŚ CZUBEK
Zirajewski2020.09.8 9:04
Tobie to musieli straszną krzywdę zrobić w dzieciństwie. Chyba jakiś ksiądz cię wyruchał.
TO PRAWDA2020.09.9 1:33
KLERUCHACZ ZAMKNĄŁ MNIE W PIWNICY I PRZEZ DWA TYGODNIE MUSIAŁEM MU LIZAĆ DUPĘ I PIĆ JEGO MOCZ, BUUU!!!, BU!!!!, CHLIP, CHLIP! POTEM JESZCZE MNIE ZGWAŁCIŁ ANALNIE I WYPIE,RDOLIŁ NA ŚMIETNIK. OD TAMTEJ PORY TĘSKNIĘ ZA OSTRYM RUCH,ANIEM Z DUCHOWNYMI
Anonim2020.09.7 22:32
Jak dobrze, ze jestem niewierzący i jestem poza zasięgiem tej wyjątkowo ogłupiającej propagandy katolickiej.
oppl2020.09.7 20:36
w bajki to ja wierzyłam za młodu...Bóg nic nie może...ani nie leczy, ani nie karmi głodnych, ani nie pociesza...jakżem pomagała biednym tak zostałam bez pomocy na bezrobociu...i żałowałam, że kasy nie zbierałam tylko na biednych dawałam...tylko od Ciebie ciągną a gdy będziesz potrzebował nie dostaniesz
Janek2020.09.7 16:06
Ks. D. Chmielewski, powoli skręca w kierunku herezji, wszelkie wizje, objawienia czy inne proroctwa to wszystko tylko wewnętrzne odczucia osób ich doświadczających, wszak "wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje " i tu mamy taki przykład stawianie Maryji na równi jeżeli nie wyżej od Boga, wiara w przepowiednie a nie w ewangelię , najwyższa pora aby w końcu przełożeni zajęli się tym co glosi ten zakonnik.
Niech moc będzie z wami2020.09.7 15:40
Ludzkość cały czas zmierza ku zagładzie tylko pytanie; GDZIE JEST PASTERZ? Nie gadajcie o wolnej woli - po co wychowujecie dzieci przy pomocy przemocy? Przecież mają wolną wolę.
Po 11 ...2020.09.7 18:29
Bóg zaplanował koniec świata na za 2 tygodnie. Postanowił ostrzec ludzkość. Zadzwonił do Trumpa, Putina i Kaczyńkiego. Trump wystąpił w TV i powiedział: Mam dobrą i złą wiadomość. Dobra - Bóg istnieje, zła - za 2 tygodnie koniec świata. Putin w TV powiedział, mam dwie złe wiadomości: Bóg istnieje i za 2 tyg koniec świata. Natomiast Kaczyński tak powiedział: Mam dwie znakomite wiadomości: Po pierwsze rozmawiałem z Bogiem, po drugie PiS będzie rządził do końca świata.
Spoko2020.09.7 15:33
Jezus Polskę umiłował polskie burdele ocaleją, co za ulga
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.09.7 13:45
jednak ma rację tyko bug nikt poza nim
Głupta pisowskich trolli jest porażająca!2020.09.7 14:57
bug – czwarta najdłuższa rzeka w Polsce, będąca dopływem Narwi, przepływająca przez zachodnią Ukrainę, wschodnią Polskę i zachodnią Białoruś.
Michał Wasil2020.09.7 15:28
Czyli przez centrum Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Ale co to ma do objawień maryjnych? Jak nie wierzysz to po co się wypowiadasz?
Alicja2020.09.8 14:00
Bóg sam wystarczy!!!
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.09.7 13:15
Łucja z Fatimy to ta co za dzieciaka nawpyerdalała się grzybów halucynogennych z łąki i miała "wizje"?
Zdzich2020.09.16 22:25
A czy - tysiące zgromadzonych na miejscu objawień maryjnych osób podczas tzw cudu słońca - też jadło grzybki?
tymczasem w prawdziwym świecie2020.09.7 13:14
Trakcja S.A. ma poważne problemy – mówi osoba z branży (woli pozostać anonimowa). Te nie są tajemnicą. Ostatni ich przejaw to decyzja Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o odstąpieniu od umowy z Trakcją S.A. na rozbudowę drogi krajowej 22. Powodem były problemy wykonawcy z terminowym prowadzeniem prac. Firma już wcześniej wpadła w tarapaty finansowe, bo okazało się, że straty przynoszą kontrakty podpisane kilka lat wcześniej. W wywiadzie dla portalu „Rynek Infrastruktury” prezes spółki Marcin Lewandowski podał przykład budowy drogi ekspresowej S5, na której Trakcja S.A. miała stracić 150 mln zł. Pod koniec 2019 roku spółka zaczęła szukać pomocy. Z Banku Gospodarstwa Krajowego otrzymała pożyczkę w wysokości 85 mln zł, a z należącej do skarbu państwa Agencji Rozwoju Przemysłu 27 mln zł. ARP stała się też udziałowcem spółki obejmując 18,6 proc. udziałów. Kolejne 9,6 proc. ma OFE PZU. 32,8 proc. wciąż pozostaje w rękach hiszpańskiej spółki Comsa S.A., reszta udziałów jest rozsiana wśród mniejszych akcjonariuszy. Właśnie obecność w spółce udziałowców związanych ze skarbem państwa ma – według naszych rozmówców – stawiać w trudnej sytuacji spółkę PKP PLK, również związaną ze skarbem państwa. Kolejarze nie mogą jednak ukrywać, że z budową SKM jest źle. Radosław Śledziński z biura prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe przyznaje, że na trasie Szczecin-Police opóźnienie, w stosunku do harmonogramu, sięga już sześciu miesięcy. Nie rozpoczęły się też zaplanowane prace w rejonie Gryfina. Co więcej, według PKP PLK obecny potencjał wykonawcy „nie wystarcza, aby prace były realizowane zgodnie z harmonogramem”. https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,26274554,budowa-szczecinskiej-kolei-metropolitalnej-zagrozona-prace.html