27.06.14, 12:16

Ks. Sławomir Kostrzewa dla Fronda.pl: Chrześcijanin nie może być fujarą, który pozwala się "prać po pysku"

Spektakl "Golgota Picnic" po raz kolejny w najnowszej historii Polski wzbudził konieczną i ciągle aktualną dyskusję na temat granic wolności sztuki. Z jednej strony mamy zwolenników opcji, która głosi, iż wolność sztuki jest wartością nadrzędną i nigdy, w żadnej sytuacji nie może być blokowana ani cenzurowana. Jest to zrozumiałe o tyle, że dotyczy to kraju, w którym komunistyczne władze skutecznie blokowały artystom przez długie lata swobodę wypowiedzi. Paradoksalnie to właśnie w tych trudnych warunkach sztuka potrafiła wydawać najbardziej wartościowe i poruszające dzieła i najbardziej służyła człowiekowi.  Po drugiej stronie barykady mamy ludzi, dla których niektóre "wyroby" współczesnej kultury są swoistym podeptaniem ich człowieczeństwa, obrazą ich uczuć molarnych i religijnych. Trzeba także jasno powiedzieć, że chroni ich Konstytucja i Prawo Karne, które wyraźnie stwierdza w artykule 257 – „kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Wolność - w ogóle - nie jest wartością absolutną, ma swoje granice, a granicą mojej wolności jest drugi człowiek. Wartością nadrzędną ma być człowiek i jego godność. W Polsce istnieje wolność słowa, ale za znieważanie drugiego człowieka grożą nam kary. Czy ktokolwiek kto kieruje się zdrowym rozsądkiem krytykuje polskie prawo za to, że poddaje pod sąd osoby które np. znieważają prezydenta? Czy twierdzimy, że karanie osób, które nas znieważają, to ograniczanie wolności słowa? Oczywiście że nie. To nie wolność sama w sobie jest miarą dojrzałości cywilizacyjnej i kulturowej, ale zdolność stawiania granic wolności oraz uczciwe rozpoznanie potrzeby ochrony godności człowieka.

Wolność, która nie liczy się z drugim człowiekiem, zamiast służyć człowiekowi, w istocie go zniewala i niszczy. Źle rozumiana wolność staje się także anarchią. XX wiek wydał niezliczoną ilość "dzieł" sztuki, które zniszczyły i umniejszyły człowieka, zdemoralizowały pokolenia. Kulturoznawcy i krytycy sztuki tony papieru poświęcili badaniom nad tym zjawiskiem. Wiele tzw. dzieł sztuki nigdy nie powinno ujrzeć światła dziennego, gdyż przyczyniły się do szerzenia nienawiści, zbrodni ludobójstwa. Badania nad rozwojem człowieka już kilka dekad temu potwierdziły wpływ kultury masowej na rozwój człowieka, na kształtowanie się jego psychiki. Jest nieporozumieniem upierać się, że wszystko, co dotyczy sfery kultury można swobodnie produkować, finansować, przedstawiać i promować - w imię źle pojętego prawa do swobody wypowiedzi artystycznej. Nie ma sztuki moralnie obojętnej. Sztuka albo służy człowiekowi, albo go niszczy, rani, upadla. 

Protesty skierowane przeciwko "Golgota Picnic" nie pochodzą od jednostek, ale możemy mówić o masowym sprzeciwie wielu środowisk. To są ludzie, dla których sprawa Męki i śmierci Jezusa Chrystusa jest najwyższą świętością i z tego tytułu domaga się traktowania w godny i wyważnony sposób. Artysta, który mieszając z błotem największe tajemnice zbawienia chrześcijan równocześnie twierdzi, że pomaga im odnaleźć głębszy sens ich wiary, zgłębić tajniki ludzkiej egzystencji albo nie rozumie chrześcijaństwa, albo celowo dokonuje prowokacji.

Irytujący jest argument, że na temat sztuki nie powinny wypowiadać się osoby, które go nie oglądały. To tak jakby twierdzić, że lekarz nie ma prawa wypowiadać się o chorobie, na którą sam nie chorował. W internecie są dostępne zdjęcia tego spektaklu i fragmenty nagrania video, które są wystarczające, aby oddać charakter tej sztuki.  Przeciwnik pornografii nie musi oglądać takich filmów, aby móc zaprotestować przeciwko filmom tego rodzaju.

Traktowanie o sprawach wiary (bez względu na religię) wymaga od artystów szczególnego szacunku.  Nie jest to przestrzeń, gdzie można swobodnie eksperymentować. Potrzeba minimum empatii, by zrozumieć, że ludzie poważnie traktujący swoją wiarę nie pozwolą na opluwanie tego , co dla nich święte.  Tak na marginesie, ciekaw jestem, czy twórca "Golgota Picnic" pozwoliłby sobie na podobne eksperymenty twórcze z materią Koranu... Część mediów okazuje się nie mniejszą obłudą. Niektórzy redaktorzy np. "Gazety Wyborczej" sporo miejsca poświęcili krytyce osób sprzeciwiających się inscenizacji "Golgota Picnic" w Polsce. Ciekaw jestem, co by napisali, gdyby jakiś artysta w Polsce stworzył spektakl, w którym Holocaust potraktowano by jak Mękę Chrystusa w "Golgota Picnic" - na sposób rynsztokowy i pornograficzny.

Sądy w Polsce są zadziwiająco wyrozumiałe dla tych, którzy pod płaszczykiem sztuki profanują najbardziej święte znaki wiary katolickiej (procesy przeciw Nergalowi, Dorocie Nieznalskiej, sprawa przeciwko filmowi Jacka Markiewicza "Adoracja Chrystusa" emitowanego w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie).  Rodzi to coraz większe niezadowolenie społeczne i oczywiste wnioski, że państwo polskie nie broni swoich obywateli wyznających wiarę katolicką, że traktuje ich jak obywateli trzeciej kategorii, a zapisy prawa pozostają martwą literą. Osobiście nie dziwię się ludziom, którzy nie ufają wymiarowi sprawiedliwości, nie wierzą w to, że państwo w uczciwy sposób obroni swoich obywateli i zaczynają organizować protesty przeciw kolejnym aktom profanacji i szyderstw z naszej wiary.  Ufam jednak, że formy tych sprzeciwów pozostaną chrześcijańskie.

Podam przykład: wyobraźmy sobie, że jakiś artysta wystawi w teatrze sztukę o tobie, gdzie przedstawi ciebie jako skończonego drania, a twoją żonę, którą bardzo kochasz, jako skończoną dziwkę. Co jest uzasadnione: bronić swojego dobrego imienia i własnej żony czy milczeć, szanując prawo artysty do swobodnej wypowiedzi?  Gdy atakują to, co jest dla ciebie ważne, święte, co kochasz, masz prawo tego bronić i zrobić wszystko, co w twojej mocy - oczywiście cywilizowanymi, chrześcijańskimi środkami - aby zachować swoją cześć i honor.

Chrześcijanin nie może być fujarą, który pozwala się "prać po pysku", bo komuś się tak podoba. Chrześcijanin ma prawo protestować i bronić się, ma prawo kształtować przestrzeń publiczną w taki sposób, aby była to przestrzeń przyjazna dla niego i dla wartości, które uznaje za ważne.

ks. Sławomir Kostrzewa

(ur. 1979) - absolwent kulturoznawstwa i teologii, kapłan archidiecezji poznańskiej.

Komentarze

anonim2014.06.27 12:43
"kto PUBLICZNIE znieważa"
anonim2014.06.27 12:45
@Spas12: z kim Ty właściwie polemizujesz ? Artykuł napisał KSIĄDZ Kostrzewa a Ty zwracasz się do jakiegoś PANA Kostrzewy. To jakiś krewny księdza czy ktoś o takim samym nazwisku ? Możesz napisać coś bliższego o tej osobie bo jak na razie nie wiemy co ta osoba napisała.
anonim2014.06.27 12:58
@Spas12: Pani ??? Chyba chodzi Ci o Krzysztofa Bęgowskiego. Ale on posługuje się papierami na nazwisko Anna Grodzka. I jeszcze jedno. Słowo 'Watykan' piszemy z dużej litery. Jak nazwę każdego państwa czy miasta. Nauka w szkole nie bardzo wchodziła do główki ?
anonim2014.06.27 13:00
„Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.” (Mt 10, 32-33) Tak się zastanawiam czy wstawianie tego bluźnierstwa nie jest dopustem Bożym, aby każdy mógł się zdeklarować – zaprotestować przeciw obrażaniu Pana Jezusa lub, popierać „wolność”, którą wybrał Lucyfer i jego demony, w tym wypadku tzw. „Wolność artystyczną” jawnie kpiącą z męki Zbawiciela –Jezus wyraźnie powiedział „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza.” (Łk 11, 23) Jezus powiedział również „Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie.”(Mt 18, 7-8) Bluźnierstwu trzeba się stanowczo przeciwstawiać i protestować przeciw niemu z odwagą ale należy również pamiętać o słowach „Zło dobrem zwyciężaj” dlatego za pseudo artystów i za organizatorów, dyrektorów tych placówek teatralnych, w których jest prezentowana „Golgota Picnic” trzeba się modlić o dar nawrócenia –modlitwa taka to akt miłosierdzia w stosunku do bliźnich błądzących z dala od Drogi Zbawienia. ---------------------------------------------------------------------------- Koronka o zwycięstwo nad szatanem http://www.maryjni.pl/koronka-o-zwyciestwo-nad-szatanem,691
anonim2014.06.27 13:22
Ks. Sławomir Kostrzewa dla Fronda.pl: Chrześcijanin nie może być fujarą, który pozwala się "prać po pysku" xionc Kostrzewa widac nie do konca przeczytal dziela zebrane swojego szefa Jezusa Chrystusa, bo tamten zdaje sie cos innego mowil
anonim2014.06.27 13:51
Treść spektaklu jest ogólnie znana. Był on przedstawiany w inny miastach europejskich gdzie wzbudził powszechne zgorszenie oraz protesty. Podczas spektaklu znieważa się wielokrotnie Jezusa Chrystusa. Aktorzy wypowiadają o Synu Bożym następujące słowa, cytuję: „był kurwą diabła”, „mesjasz AIDS”, „skończył na krzyżu, na który zasłużył, bo każdy tyran zasługuje na karę”, „chciał doprowadzić do szaleństwa wojny pomiędzy wszystkimi ludźmi”, „chciał zniszczyć ludzi, którzy nie myślą jak on”. Podczas jednej ze scen, gdzie aktorzy parodiują ukrzyżowanie, jeden z nich wkłada zwitek banknotów w ranę u boku Jezusa. Cały spektakl pełen jest dialogów ubliżających Jezusowi, chrześcijanom i chrześcijaństwu.
anonim2014.06.27 13:53
Artykuł 196 Kodeksu Karnego mówi: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Należy zaznaczyć, że przedstawienie emanuje pornografią oraz przemocą. Przez cały spektakl nagi artysta gra na pianinie, zaś na dużym ekranie wyświetlane są czynności seksualne w brutalnej oprawie krwi i przemocy. Jego projekcja, jako impreza bezpłatna zostało zaplanowane w miejscu publicznym, dostępnym również nieletnim. Artykuł 202 Kodeksu Karnego § 1 mówi: Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
anonim2014.06.27 14:05
Akcja „GOLGOTA PICNIC ” koordynowana jest przez Instytut Teatralny w Warszawie, którego dyrektorem w styczniu b. roku została Dorota Buchwald powołana przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. O zakresie i finansowaniu działalności Instytutu można sobie tu przeczytać http://www.instytut-teatralny.4bip.pl/index.php?idg=4&id=81&x=10
anonim2014.06.27 14:10
Czy nie wydaje wam się że bardziej uwłaczają wierze wykrzywione nienawiścią mordy protestujących pod teatrami "katolików" niż jakaś sztuka niezbyt znanego pisarza?
anonim2014.06.27 14:12
Popatrzcie sobie na ta "sztukę" https://www.youtube.com/watch?v=DXRTrDorfJA
anonim2014.06.27 14:18
Ohyda. https://www.youtube.com/watch?v=RFvYVUENFSk I okazuje się iż za tym „stoi” Ministerstwo Kultury…
anonim2014.06.27 14:20
jestem przeciw wystawianiu Misterium Męki Pańskiej. Tam też jest nagość, agresja i tym podobne rzeczy.
anonim2014.06.27 15:27
Nazywanie tego gówna sztuką to jest obraza dla prawdziwej sztuki, gdzie artysta wkłada jakiś wysiłek intelektualny, a nie paraduje po scenie z jajami na wierzchu. To raczej banda zboków którzy czerpią jakąś chorą satysfakcje seksualną, a inna banda debili im jeszcze za to płaci. Trzeba być naprawdę pojebem żeby to nazywać sztuką, czy artyzmem. To nie tylko obraza uczuć religijnych, ale to po prostu obraza dla rozumu i zwykły kicz. A ludzie którzy tego bronią to godne pożałowania barany bez gustu i wstydu.
anonim2014.06.27 16:39
oczywiście geje i inne zboki przyzwyczaiły się że nas katolików można opluwać ale to z nich są cioty
anonim2014.06.27 17:45
Świat kompletnie zwariował ale na szczęście są katolicy, ludzie prawi, który przewyższają mądrością każdego ateistę albo innego odmieńca. Zauważyłam, że ostatnio jest moda na mówienie o katolikach, że są agresywni. Do niedawna mówili tak o słuchaczach RM a teraz mówią tak o wszystkich katolikach. Żałosne.
anonim2014.06.27 19:43
@Schikaneder ... ""Czy ktokolwiek kto kieruje się zdrowym rozsądkiem krytykuje polskie prawo za to, że poddaje pod sąd osoby które np. znieważają prezydenta?" --- Oczywiście że tak! Skandaliczne prawo ograniczające wolność słowa - patrz antykomor.pl." Jesteś wyznawcą religii prezydenckiej, a w niej główną postacią czczoną przez Ciebie jest Prezydent? Ile razy dziennie się do niego modlisz?
anonim2014.06.27 20:13
chrzescijanie trwa nierówna walka, co raz was atakuja pierodołami obmacywanie krzyza czy teraz z tym piknikiem. Jestem ateista widze to z boku. Co byscie nie zrobili to bedzie zle jak odposcicie to za rok jeszcze dalej sie posuna jak sie sprzeciwiacie to wyzywaja was od ciemniakow i ze nie jestescie tolerancyjni i osmieszaja Was.
anonim2014.06.27 21:40
To są zwykli tchórze wiedza że mogą bez karnie i utraty życia obrażać katolików .W sumie są wielkimi przegranymi Gdyby zrobili podobne widowisko na temat islamu to przytoczę tu nasze tzw , elity polityczne" H ...i trotyl w d...
anonim2014.06.28 0:37
Ale gdy hołotą okazują się "ludzie kultury", to jak to hołotę, należy przepędzić, aby prawdziwą europejską kulturę zachować.
anonim2014.06.28 5:34
Absolutnie zgadam się z księdzem. Jako katolicy nie tylko mamy prawo ale i OBOWIĄZEK protestowania, kiedy ktoś w imię artyzmu zawłaszcza naszą przestrzeń, szarga najświętsze dla nas treści. Są granice, których nie wolno przekraczać. Wolność twórcza artystów i jakakolwiek inna kończ się tam, gdzie zaczyna się moja przestrzeń wolności. W imię wolności nie można obrażać uczuć, dlatego nie ma zgody na rozbierane sesje zdjęciowe na cmentarzach (każdej religii, bez wyjątku), profanacji kościołów bluźnierczymi pokazami, naigrywania się z wiary. Jakież oburzenie wzbudziła akcja wysyłania bekonu muzułmanom, jakież protesty są gdy wykorzystuje się elementy judaizmu oraz holokaustu... Natomiast z Krzyża można drwić, profanować, zohydzać. Wszystko w imię wyższej sztuki oczywiście, której my, prymitywni katole nie pojmujemy. Pseudoartyści wszelkiej maści, odp... się od naszej religii, by my nie pozwolimy na szyderstowo. Tutaj drugi policzek nie działa, informuję!
anonim2014.06.28 6:45
A gdzie protesty przeciwko tysiącom burdeli w Polsce, przeciwko pornografii w każdym kiosku, prezerwatywom przy każdej kasie supermarketów, antykoncepcji w aptekach. Przy tym wszystkim Golgota Picnic to pikuś!
anonim2014.06.28 7:01
@GenesisX Zerknij na to: http://www.piotrskarga.pl/francja--policja-brutalnie-pobila-katolicka-mlodziez-protestujaca-przeciw-skandalicznej-pseudo-sztuce,8112,i.html Z jednej strony masz ludzi obrzucających gównem wizerunek Jezusa i hierarchów administracji świeckiego państwa uległych wobec islamu ale wysyłających policję w rynsztunku bojowym na chrześcijańskich manifestantów.Z drugiej działających według prawa (także tego dotyczącego protestów) katolików. Kto tu jest wedle Ciebie hołotą a kto cywilizacją? A poza tym jaka jest granica wolności słowa?Czy np.: sztuka w której ktoś publicznie nasika do krematorium recytując "Mein Kampf" mieściła by się wedle Ciebie w tych granicach czy byłaby przejawem antysemityzmu?
anonim2014.06.28 17:56
@ukulele To jeszcze sobie sprawdź jaki procent Polek żyje w konkubinatach i czy nie ma następującej korelacji:przemoc domowa często występuje w konkubinatach albo wśród osób niepraktykujących a katolikami będących tylko z nazwy a ekstremalnie rzadko wśród osób żyjących w różnych wspólnotach(np.: domowy kościół ) czyli świadomych katolików.
anonim2014.06.29 11:04
Jak nas uczy Biblia, kiedy Jezus wisiał na krzyżu był wyszydzany przez obecnych. I tak też się dzieje w spektaklu Garcii. Państwo piszecie "stop bluźnierstwom i szyderstwom z męki Chrystusowej" ale te szyderstwa są opisane w Biblii. Garcia wprawdzie rzecz zbrutalizował, ale chyba chyba nikt nie sądzi, że na Golgocie drwiono z Jezusa "łagodnymi słowy" Biblia opisuje to tak: "przyklękali przed Nim i szydzili z Niego mówiąc :Witaj, królu żydowski; przy tym pluli na niego" albo: "Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Jest królem Izraela: niechże teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego".
anonim2014.06.29 18:54
Świetny tekst +++ Kwintesencja myśli wszystkich protestujących, sama bym tego lepiej nie ujeła :)
anonim2014.06.30 7:37
#Spas12 Gówno w ramach obrazu tyż śmierdzi!!!
anonim2014.06.30 8:28
@GenesisX "Jedni Uważają za bluźnierstwo przedstawienie teatralne, inni fakt posiadania Biblii." Czyli nihilizm, leseferyzm i totalny relatywizm. Wszystko razem. W imię wolności seks z psem (wolność dla penisa!), mordowanie nienarodzonych (mój brzuch!) czy eutanazja (moi rodzice!). Zrównanie pseudosztuki pełnej wulgaryzmu i obsceny z Biblią obrazuje Twój sposób myślenia. Doprawdy trudno prowadzić dyskurs z kimś, kto przyjmuje takie stanowisko.
anonim2014.06.30 9:00
@Schikaneder Dzięki za tak obszerny komentarz, jestem zbudowany ;) Niestety nie za bardzo starałeś się mnie zrozumieć, szkoda, bo pisałem raczej zrozumiale. 1. "Twoje prawo. Ja się nie zgadzam." - no i z tego? Komentarz zbędny. 2."Mógłbyś wyjaśnić, na czym polega "waszość" przestrzeni jaką jest teatr, czy kino?" - no i nie pojąłeś prostego tekstu. nasza przestrzeń to nasza wiara, Pismo Święte i wszystko co z Niego wypływa. Również Krzyż a zwłaszcza osoba naszego Zbawiciela. To jest nasz obszar a nie kino czy teatr. Teraz kapewu? 3."To znaczy gdzie?" - Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka [Alexis de Tocqueville]. 4. "Nie ma Twojej zgody." - I każdego normalnego człowieka. Negując stawiasz się po tej drugiej stronie. 5. "Tu wchodzi w grę prawo własności" ble, ble, ble - człowieku skończyłeś WUML i dialektykę socjalistyczną??? Jaki satanizm, jakie prawo własności??? Kościoły katolickie są własnością katolików i basta. Tylko lewusy starają się je zbezcześcić (vide rew.francuska, hiszpańska czy bolszewicka). 6. "Stąd widać, że chodzi Ci tylko o ochronę Twojej wiary, a nie wszystkich możliwych". - Ależ oczywiście, ja bronię swojej wiary a nie obcej. Kolejny raz gratuluję relatywizmu i zrównania chrześcijaństwa z sekciarstwem. Ale widać Tobie nie robi to różnicy. Ubolewam. 7. "Bądź odważny i powiedz, co zrobicie? Bo póki co pozwalacie - i słusznie" - akcja oporu wobec gniota pt. "Golgota Picnic" jest dowodem na to co robimy. Mało, będzie więcej. Będą marsze i blokady. Jeśli nas zaatakują odpowiemy tym samym. Jest różnica pomiędzy agresorem a obrońcą. Życzę miłego oglądania "Golgota Picnic", sztuki pełnej estetyki, mądrości i subtelności. Można ją zobaczyć na YT. Miłych wrażeń. Twój czas, Twoja wrażliwość, Twój gust i Twój komp. Widzisz jaki jestem tolerancyjny?
anonim2014.06.30 12:04
"na temat sztuki nie powinny wypowiadać się osoby,które go nie oglądały"
anonim2014.06.30 12:05
"na temat sztuki nie powinny wypowiadać się osoby,które go nie oglądały" - Panie Kostrzewa, naucz się Pan najpierw pisać.
anonim2014.06.30 21:21
słuchałam dzisiaj rozmowyw tv Polsat p. Krauze i pana przepraszam ale nazwisko mi umknęło a pan rzeczowo i spokojnie był w sprzeciwie co do wystawianej sztuki prowadzący redaktor oczywiście stronniczy ( momentami złośliwie) i miałko prowadzący tę rozmowę p. Szeląg (Polsat)....miałabym tylko jedno pytanie do pani Krauze ,która najwyrażniej Sztukę i pojęcie to pojmuje na swój sposób(tak widocznie ma..)... jako historyk sztuki z chęcią odbyłbym z panią rozmowę. Wracając miałabym pytanie do pani Krauze(pani nie obejrzała spektaklu) czy z taką samą odwagą scenariusz powstałby dla wyznawców Islamu czy Judaizmu ? Trudno jest polemizować z kimś kto po prostu ma inne poczucie i pojmowanie czegoś co nazywamy GODNOŚCIĄ..do innych wątków tej rozmowy nie będę się odwoływał .Pozdrawiam
anonim2014.07.3 16:43
Ksiądz napisał: Chrześcijanin nie może być fujarą, który pozwala się "prać po pysku" Ciekawe czy ksiądz czytał Biblię, przesłania biblijnego chyba nie zrozumiał.