12.10.15, 12:18

Na koniec jeszcze Polskę ograbiają! Ile kosztuje wyjazdowe posiedzenie rządu?

"Rzeczpospolita" pisze, że posiedzenia rządu poza Warszawą, w stolicach poszczególnych regionów, stały się wizytówką premierostwa Ewy Kopacz. Podczas wyjazdów pani premier i jej ministrowie podkreślają swoje zasługi dla poszczególnych województw i składają obietnice kolejnych. Dlatego - jak dobrze ocenia to opozycja - wyjazdowe posiedzenia to po prostu element kampanii wyborczej Platformy za którą .... płaci państwo, czyli My! Opozycja domaga się informacji o kosztach takich podróży. Do tej pory pani premier konkretów podawać nie chciała. - Będę wydawać pieniądze na to, żeby być bliżej obywateli - mówiła pytana o koszty. - Gdyby nie wyjazdowe posiedzenia, Polacy nie mieliby szansy rozmawiać z premierem czy ministrem, nawet kiedy chcą im nawtykać - odpowiadała Kopacz.

"Rzeczpospolita" dysponuje informacjami dotyczącymi trzech pierwszych wyjazdów pani premier i jej ministrów w teren. I tak np. "Wizyta w Katowicach – podczas której rząd przyjął program rozwoju regionu pod nazwą „Śląsk 2.0" – kosztowała Kancelarię Premiera niemal 23 tys. zł. Droższy był wyjazd do Łodzi, gdzie rząd chwalił się głównie podjętymi wcześniej decyzjami, w tym wydatkami na infrastrukturę, służbę zdrowia i kulturę – pochłonął ponad 30 tys. zł. Rachunek za wizytę we Wrocławiu – któremu pani premier obiecała niemal 100 mln wsparcia z racji zdobycia tytułu Europejskiej Stolicy Kultury na 2016 r. – opiewa na ponad 19 tys. zł" - informuje "Rzeczpospolita". 

"Biorąc pod uwagę, że na każdą eskapadę rządu Kancelaria Premiera wydaje po ok. 20-30 tys. zł, to cały objazd będzie kosztował między 150 a 200 tys zł." - uważa Andrzej Stankiewicz z "Rzeczpospolitej".

mm/rp.pl

Komentarze

anonim2015.10.12 12:25
Ciekawym, jakież to są te niezliczone zasługi tej od kopania na metr wgłąb wraz z zasługami jej ministrów. Czy to aby nie kolejne miliony pochłonięte na realizację grantów unijnych i zadłużanie samorządów?
anonim2015.10.12 17:45
Oczywiście jak się zdarzy tak, że rząd PIS-u będzie miał takie posiedzenia to Fronda będzie szczekać zupełnie inaczej. I bardzo irytujące jest to na koniec. Przejęcie władzy przez PIS wcale nie jest pewne. Całkiem możliwe, że to na koniec będzie trwało przez co najmniej jeszcze jedną kadencję.
anonim2015.10.12 23:32
Kopacz odrzucając projekt zmiany ordynacji wyborczej mającej na celu zmniejszenie możliwości sfałszowania wyborów dała do zrozumienia, że zamierza sfałszować wybory do sejmu (24 październik 2015). Sfałszowała wybory samorządowe, październik 2014, naliczyła 5 milionów głosów nieważnych. Władza samorządowa uformowana w październiku 2014 roku jest nielegalna.