28.02.21, 17:00

Oto rady ks. Dolindo dla małżonków

Komentarze

thebodzio2021.03.1 7:07
Sądząc po komentarzach, zły jest wybitnie zainteresowany tematem. Samo to stanowi dla niego jak najlepszą rekomendację :}
Polak2021.03.1 5:57
Kultysta który w życiu nie splamił się uczciwą pracą i wybrał zawód w którym nie musi się meczyć z problemami życia codziennego czy rodziną śmie się wypowiadać na tematy o których nie ma zielonego pojęcia. Znowu mieszkaniec Konga próbuje uczyć Inuitów jak budować igloo...
WollęPoradyKaczyzbawaJakZakładaćKotuBikini2021.02.28 20:21
Z mordy ten obleśny klero-wypłosz Dildo wygląda na speca od pozamałżeńskiego współżycia z dziećmi na poziomie żłobka. Przedszkolaka już nie zdołałby poderwać.
O czym ty piszesz, chłopku-roztropku?!2021.02.28 23:52
Lechu Keller...vel różne twoje nicki! ...PRZECIEŻ BARDZIEJ OBLEŚNEGO OD CIEBIE NIE MA! Zapomniałeś, że duużo wcześniej pisałeś, wstawiając swoje zdjęcie! Wyglądałeś na nim bardzo staro /ponad 70lat i bardzo obleśnie i prawie łyso/.... Skasowałeś je potem, bo ci o tym pisaliśmy! Pamiętasz to??? Bo ja tak! A poza tym piszesz o sobie, jak zwykle " na jedną nutę"! Jesteś pedałem, sam o tym też pisałeś, więc myślisz że wszyscy nimi są? Otóż inni nie są zboczeni, tylko normalnymi ludźmi! ...WBIJ TO SOBIE DO GŁOWY!
Zibi442021.03.1 5:02
Szatanie, wyjdź z niego
Dlaczego św. Benedykt kochał Wielki Post?2021.02.28 19:27
Zacznijmy od zwrócenia uwagi na to, że kiedy weźmiemy do ręki Regułę, zauważymy, że jedynym okresem liturgicznym, oprócz świętej Paschy, który jest w niej wprost wymieniany, jest Wielki Post. Nie ma ani słowa o Adwencie lub Bożym Narodzeniu. Zresztą nawet Wielkanoc jest wymienia tylko jako data orientacyjna – św. Benedykt wykorzystuje jej datę do określenia, kiedy zaczyna się lub kończy jakaś praktyka w klasztorze (tak mamy w tzw. kodeksie liturgicznym, czyli w rozdz. 8–20, czy rozdziale 48). Natomiast Wielkiemu Postowi, jak pamiętamy, jest poświęcony osobny, 49. rozdział. To fragment, który dzisiaj może budzić pewne zakłopotanie, bo św. Benedykt mówi w nim, że wypada, aby mnich żył przez cały rok tak, jak w Wielkim Poście. Jednak zaraz trzeźwo dodaje, że „tylko nieliczni mają taki stopień cnoty”. Te wstępne uwagi wydają się być wystarczającym uzasadnieniem tytułu niniejszej części naszych rozważań, bo wynika z nich, że nasz Ojciec Wielki Post kochał, nie ulega to wątpliwości. Trzeba się jeszcze zastanowić, dlaczego? W interesującym nas rozdziale Reguły jest zarysowana pewna metoda życia wewnętrznego. Bardzo pierwotna, którą św. Benedykt poleca mnichom do stosowania przynajmniej we wskazanym okresie liturgicznym, ale domyślnie mamy dążyć do tego, żeby była naszym narzędziem i pomocą przez cały rok. Składa się ona z czterech elementów: wyrzeczenia, ćwiczenia się w cnocie, lektury i modlitwy. Najlepiej podejść do tej metody jako do pewnej czteroczęściowej całości, w której jeden element stymuluje kolejny. Moglibyśmy tę konstrukcję opisać w następujący sposób: wyrzekam się zła, co pozwala mi umocnić się w cnocie, słabnąc zaś w tej walce, muszę szukać wzmocnienia się studium (lectio divina) i w modlitwie.
c.d.2021.02.28 19:28
Zobaczmy teraz, jak praktykować poszczególne elementy owej metody. Popatrzmy najpierw na wyrzeczenie i ćwiczenie się w cnocie. Fundamentem biblijnym pierwszego z nich jest zdanie z Ewangelii, w którym Pan Jezus mówi, że jeśli oko jest powodem do grzechu, to trzeba je sobie wyłupić (por. Mt 5,29–30). Ma oczywiście na myśli unikanie sytuacji, które prowadzą do grzechu, co czasem może wydawać się nam równie trudne jak amputacja dokonana własnymi rękoma. Tutaj jednak chodzi nie tylko o unikanie okoliczności prowadzących do grzechu, ale też o wyrzekanie się złych i niebezpiecznych myśli, zgubnych poglądów, niewłaściwych postaw, grzesznych nawyków, złych gestów, niefrasobliwego sposobu mówienia, czyli wszystkiego, co ostatecznie prowadzi nas do przekroczenia Bożego prawa, wszystkiego, co powoduje, że stajemy się gorsi. Tradycja monastyczna proponuje nam szeroki wachlarz sposobów postępowania, które zmierzają do wypracowania postawy skutecznego wyrzeczenia. Święty Benedykt miał zapewne na myśli przede wszystkim rady Jana Kasjana z Institutiones, zwłaszcza fragmenty mówiące o walce z wadami, czy też św. Bazylego Wielkiego z jego Reguł. Istnienie tych tekstów zdjęło ze św. Benedykta obowiązek dokładnego opisania metod ćwiczenia się w tym zakresie. Wyrzeczenie to aspekt negatywny ascezy, a z kolei ćwiczenie się w cnocie – pozytywny. Możemy dodać, że obydwa te elementy powinny się wzmacniać, czyli np. wyrzekam się tego, co szkodzi tej cnocie, którą pragnę za łaską Bożą w sobie ugruntować. Święty Benedykt jest świadomy tego, że ta praca może nas męczyć, bo trzeba ją ciągle powtarzać, dlatego bardzo ważna jest według niego dobrze dobrana lektura. Jak pamiętamy, zaleca w Regule, by każdy mnich w czasie Wielkiego Postu otrzymał z biblioteki i przeczytał od początku do końca jedną książkę. W ten sposób podkreśla rolę studium, ale jest to także zachęta, aby na nowo odkryć lectio, które jest jedną z podstawowych cech duchowości benedyktyńskiej; odkryć nie tylko radość z czytania słowa Bożego, ale i tego wszystkiego, co pozwala nam je zrozumieć.
cam2021.02.28 19:27
Ksiądz Dildo udziela rad dotyczących pożycia małżeńskiego. Fuck Logic.
thebodzio2021.03.1 7:04
Wystawiać opinię na temat tego co ktoś twierdzi na podstawie tego kim jest. Hmmm… To jest właśnie „F* Logic”…
Kolejny2021.02.28 18:42
sukienkowy znający życie małżeńskie z opowiadań, no bo chyba nie z autopsji. Dobrze się wymądrzać i nie brać za to odpowiedzialności. Dobrze prawić morały np. na temat błędów w wychowaniu dzieci - molestując dzieci cudze. Obłuda tych ludzi zwanych "duchownymi' nie zna granic.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2021.02.28 17:21
Przełożeni szybko się na dolindo poznali i zamknęli go w klasztorze na 30 lat tacy barbarzyńcy zakonni i tak z wieloma innymi naśladowcami i uczniami Jezusa. A świętych robi się z obrońców pedofilów i pedałów a później tępe katole modlą się do tych zboków którzy smażą się w piekle!
Teofila Zjepko (w podróży)2021.02.28 17:09
Ludzie ratujcie! Moja rodzina się rozpadnie jak tylko geje będą mogli brać śluby, martwię się o swojego umiłowanego męża Piotra. +Wierzę w Pedofila w ministrancie obecnym w Kościele+
Teofila Zjepko (w podróży)2021.02.28 17:09
https://www.fronda.pl/forum/szacunek-dla-osob-homoseksualnych-nie-moze-prowadzic-do-aprobowania-zachowania-homoseksualnego-albo-do-zalegalizowania-zwiazkow-homoseksualnych,104681.html
Lecgu, "Teofilu" Lecz się!2021.02.28 23:56
Pisz, jak będziesz miał co pisać! Póki co bredzisz i walisz po prochach, jak chory w kubeł! Zamieniłeś się na rozum z jakimś zwierzakiem??? Wyrazy współczucia!