06.11.15, 19:39

Papież: Ksiądz kochający pieniądz jest złym sługą

W dzisiejszej homilii Ojciec Święty podkreślił, że zadaniem Kościoła jest przede wszystkim służba i wszyscy, którzy podchodzą do poslugi kapłańskiej jak karierowicze, wyrządzają wielkie zło Kościołowi.

Przed pokusą „podwójnego życia” przestrzegał Papież biskupów i kapłanów podczas dzisiejszej homilii w kaplicy Domu św. Marty. Ojciec Święty zwrócił uwagę na postacie dwóch sług, przedstawione w dzisiejszej liturgii. Pierwsza z nich to św. Paweł, który całkowicie oddał się służbie Ewangelii i nigdy nie wykorzystywał możliwości, jakie dawał mu jego urząd apostoła. Franciszek pochwalił tych, którzy są w stanie wykazać się podobną postawą: 

„Bardzo się cieszę i jestem wzruszony, kiedy na tej Mszy są księża, którzy mi mówią: «Ojcze, przyjechałem zobaczyć się z moimi bliskimi, bo od 40 lat jestem misjonarzem w Amazonii». Albo jakaś siostra mówi: «A ja od 30 lat pracuję w szpitalu w Afryce». Czy kiedy spotykam siostrzyczkę, która od 30, 40 lat pracuje w szpitalu na oddziale dla niepełnosprawnych i jest zawsze uśmiechnięta. To się nazywa służyć, to jest radość Kościoła: iść dalej, zawsze dalej i oddawać swoje życie. To właśnie robił św. Paweł: służył” - mówił Papież.

Drugą postacią, do której nawiązywał Ojciec Święty, był człowiek wykorzystujący innych wskazany przez Jezusa w Ewangelii: 

„Również w Kościele są tacy, którzy zamiast służyć, myśleć o innych, kłaść fundamenty, posługują się Kościołem. To karierowicze, ludzie przywiązani do pieniędzy. A iluż widzieliśmy takich kapłanów, biskupów! Czy to nie smutne? Radykalizm Ewangelii, wezwanie Jezusa Chrystusa to służyć, być w służbie dla innych, nie zatrzymywać się, iść ciągle dalej, zapominając o sobie samych. Korzyści z pozycji, którą się osiągnęło i w której żyje mi się wygodnie, choć nieuczciwie, to tak jak ci faryzeusze, o których mówił Jezus, że przechadzali się po placach, by się pokazać innym” – powiedział Papież.

Franciszek jednoznacznie stwierdził, że jeżeli Kościół chce być żywy, musi zawsze iść drogą, którą szedł Święty Paweł i tylko nią: 

„Natomiast kiedy Kościół jest letni, zamknięty sam w sobie, kiedy często są w nim aferzyści, nie można o nim powiedzieć, że służy; przeciwnie, wtedy posługuje się on innymi. Niech Pan da nam łaskę, którą dał Pawłowi, aby za punkt honoru mieć zawsze to, by iść do przodu rezygnując z własnej wygody. Niech nas broni przed pokusami, które w gruncie rzeczy zachęcają nas do podwójnego życia: pokazuję się innym jako sługa, czyli ten, kto służy, a w rzeczywistości posługuję się innymi” – przestrzegł Papież.

emde/pl.radiovaticana.va

Komentarze

anonim2015.11.6 20:30
"Ksiądz kochający pieniądz jest złym sługą" Nie można służyć Bogu i mamonie - ostrzegał Jezus. I już na samym początku nie posłuchał go Judasz Iskariota, który dla pieniędzy zdradził Mistrza i marnie skończył. To powinno być ostrzeżenie dla duchownych (i nie tylko). P.S. Już na samym początku chrześcijaństwa widać, że jeden na dwunastu będzie miał ciągoty do kasy (Judasz był skarbnikiem). A że sami ludzie się nie zmieniają (co najwyżej świat wokół nich), to myślę, że i dziś proporcje mogą być podobne i co dwunasty ksiądz dla pieniędzy zdradza Jezusa.
anonim2015.11.6 20:49
P.S. Już na samym początku chrześcijaństwa widać, że jeden na dwunastu będzie miał ciągoty do kasy
anonim2015.11.6 20:50
...a potem to już jakby gorzej.
anonim2015.11.7 7:25
Jeżeli papież zna takich, którzy kochają kościelne pieniądze dla pieniędzy, a nie dla konkretnego pożytku kościelnego, duszpasterskiego lub charytatywnego, to ma władzę, aby osobiście, pisemnie doprowadził ten przypadek do porządku. Prezesi jakiegokolwiek normalnie funkcjonującego stowarzyszenia, partii czy firmy załatwiają wewnętrzne problemy czy zachowania swoich członków i pracowników dyskretnie i za wysokimi ogrodzeniami, a nie za pośrednictwem mediów. Taka metoda byłaby uważana za prymitywne szkodnictwo, chociaż publika na nie czeka!
anonim2015.11.7 7:41
@TomaszP"Już na samym początku chrześcijaństwa widać, że jeden na dwunastu będzie miał ciągoty do kasy" - - - Nie zapędzaj się zbyt daleko z tym populizmem, bo okaże się, że uderzasz w Jezusa, a którego woli była ta skarbonka i towarzyszyły mu jakieś bogatsze kobiety, które "usługiwały Mu ze swojego mienia" (Łk 8,3) - jako te żywe skarbonki. Pewnego razu nawet ryba okazała się tą skarbonką, by apostołowie mogli zapłacić podatek. Nadto nie bez powodu Jezus pewnego razu usiadł naprzeciw skarbony świątyni, by patrzeć ile kto i jak daje na świątynię. Dziś tylko jehowitów bardzo drażni widok chrześcijańskich kościołów, z więc i zbiórek na budowę i ich utrzymanie... Skarbonki kościelne nadto drażnią tych, którzy cierpią na przysłowiowego zajoba chciwości na tle pieniędzy i jakichkolwiek skarbonek.
anonim2015.11.7 7:55
"Papież: Ksiądz kochający pieniądz jest złym sługą" - - - Z wyjątkiem, kiedy raz w roku zbiera te pieniądze w całej diecezji na świętopietrze i kilka razy na papieskie dzieła misyjne lub charytatywne.
anonim2015.11.7 8:38
Jeżeli papież wie, że ktoś za pieniądze kościelne "żyje jak faraon" to ma środki prawne i możliwość załatwienia problemu. Jeżeli ktoś marnuje środki własne i sieje zgorszenie, to papież też ma sposób na upomnienie. Niepotrzebne są te medialne igrzyska dla publiczności. Żadna organizacja, społeczność ani firma nie posługuje się takimi metodami, by porządkować wewnętrzne problemy. Działa się natomiast w ciszy, za wysokim ogrodzeniem i skutecznie.
anonim2015.11.7 13:03
Watykan to dopiero kocha mamone.