11.07.18, 12:43Zdj. Kelth McDuffee, CC BY SA 2.0, Flickr

Podajesz dziecku frytki na obiad? To jakbyś częstował je papierosami!!!

"Poziom akrylamidu we frytce przekracza ponad tysiąc razy dopuszczalne normy spożycia tej trucizny. Wszystko co jest smażone z uzyskaniem koloru od złotego do brązowego oznacza utworzenie akrylamidu" - mówi dr Danuta Myłek w rozmowie z echodnia.eu.

"Tak więc frytka i chipsy są najbardziej niebezpiecznym pokarmem dla ludzi, zwłaszcza dla dzieci" - dodaje.

Jak mówi Myłek, "jedna frytka to to samo, co jeden papieros".

Na tym nie koniec. Bo talerz frytek, czyli okolo 250 gram, to aż 780 kalorii. Je się je szybko i łatwo, a bardzo tuczą. Częste spożywanie frytek to więc droga do nadwagi i otyłości. A dochodzi do tego przecież olej - często z nasyconymi kwasami tłuszczowymi, co może podnosić cholesterol. Czy robi się frytki w garnku czy we frytkownicy, nie ma znaczenia. I tak są bardzo niezdrowe...

Wreszcie - sól. Frytki są zwykle bardzo słone, a to kolejny probelm, bo prowadzi do wzrostu ciśnienia, zatrzymuje wodę w organizmie, może być przyczyną chorób wieńcowych.

A gdy dodać do tego jeszcze tłuste, często chemiczne sosy - mamy obraz frytek jako wyjątkowo szkodliwego pokarmu, zwłaszcza dla dzieci. 

daug