12.07.20, 20:37

Pogrom kielecki - bratobójczy mord ,,żydokomuny'' na syjonistach?

Mord kielecki nie był żadnym pogromem - ale precyzyjnie przygotowaną przez NKWD-UB operacją. Wybito niewygodnych dla "ludowej" władzy Żydów, a przy okazji oskarżono o wszystko Polaków - pisze na łamach "Prawego.pl" Jerzy Biernacki w tekście "Żaden wolny kielczanin...".

"Przy każdej kolejnej rocznicy morderczych wydarzeń w domu przy ul. Planty 7 czwartego lipca 1946 roku tenor wszystkich wystąpień medialnych jest zdumiewająco jednolity, wszystkie one bowiem mówią o pogromie, o tym, że pod przewodem milicji i wojska to tłum antysemickich Polaków dokonał tej potwornej zbrodni. Przyjęto bowiem, że prokuratorzy IPN odrzucili wszystkie tzw. „teorie spiskowe”, a więc zarówno hipotezę ubeckiej prowokacji, jak i dokonania mordu przez funkcjonariuszy NKWD i UB, z elementami inscenizacji mającej ukazać udział cywilów w morderczej akcji, według z góry założonego scenariusza" - napisał Biernacki.

Twierdzi się, pisał autor, że "jakkolwiek zbrodnię zainicjowali funkcjonariusze Milicji i UB i oni dokonali pierwszych zabójstw, to później jakoby dopuścili tłum (przedtem podburzony specjalnie kolportowaną wieścią, że Żydzi porwali dziecko „na macę”), który wdarł się do domu żydowskiego przy ulicy Planty 7 i dokonał „dzieła” lub raczej pierwszej jego fazy. Druga nastąpiła bowiem po dwu-trzygodzinnej przerwie począwszy od godziny 14.00, kiedy to przybyli „robotnicy” z huty „Ludwików”, m.in. niosąc jako narzędzia mordu żebra żeliwnych kaloryferów i, rzekomo razem z „motłochem”, do godziny 17.00 dokończyli krwawej roboty".

"Charakterystyczne, że w mediach, w których pisano lub mówiono o kolejnych rocznicach, nie znalazłem nikogo, kto powołałby się na książkę Krzysztofa Kąkolewskiego Umarły cmentarz (I wyd.1996). Jej autor, jeden z najwybitniejszych i najoryginalniejszych reportażystów polskich, zdobywca Lauru SDP, przez pewien czas (także w czasie kieleckich wydarzeń) młodziutki mieszkaniec Kielc, zawarł w niej rezultaty ponad 20-letnich, przeprowadzonych przez siebie badań nad tą zbrodnią" - zauważa.

"To on pierwszy stwierdził, że była to krwawa inscenizacja NKWD-owsko-ubecka, że nie było żadnego motłochu w domu żydowskim przy ulicy Planty 7, i że żaden wolny obywatel nie wziął udziału w mordzie. Pamiętam, jak omawiając tę książkę 20 lat temu w „Naszej Polsce” (jej drugie, „podziemne” – jak mawiał autor – wydanie ukazało się ok. 10 lat później), z dumą i z ulgą zarazem napisałem w tytule: Żaden wolny kielczanin… Z ulgą, gdyż poprzednio żyłem w smutnym i przygnębiającym przekonaniu, że za tę zbrodnię odpowiedzialni są wolni Polacy" - wskazał.
Jak dodaje Biernacki, była rzeczywiście próba prowokacji NKWD-UB, ale nieudana.

"Otóż podobne prowokacje próbowano zorganizować w okresie poprzedzającym lipiec 1946 roku, m. in. w Budapeszcie, na Słowacji, a także w Krakowie i w Rzeszowie. Próby te nie powiodły się w pełni. Próba kielecka też w gruncie rzeczy spaliła na panewce. Ośmioletniego Henia Błaszczyka przetrzymywano w komisariacie MO razem z ojcem – konfidentem UB" - stwierdził Biernacki.

"Nie w żadnej piwnicy żydowskiej. W domu przy ulicy Planty 7 żadnych piwnic w ogóle nie było. Mały zresztą plątał się w zeznaniach, nie wiedział właściwie (lub raczej nie mógł powiedzieć), gdzie go przetrzymywano. Jako dorosły, przyznał się do tego w pewnym wywiadzie, który po latach przedrukowała nawet „Gazeta Wyborcza”, przemilczając osobę dziennikarza śledczego, czyli Kąkolewskiego, który ten wywiad przeprowadził" - wskazuje.

Skoro prowokacja się nie udała, to zwalono winę na tłum. Jedną z pierwszych ofiar był rabin dr Seweryn Kahane, zastrzelony strzałem z rewolweru w tył głowy prawdopodobnie przez oficera NKWD. Według relacji świadków do domu przy ulicy Planty 7, gdzie byli Żydzi, nikogo nie wpuszczano. Był otoczony kordonem mundurowych. Prokuratora Jana Wrzeszcza komuniści wyrzucili na margines, bo domagał się uczciwego śledztwa w sprawie rzekomego pogromu.

"To nie była nieudolność kieleckiego UB, które – jak pisze się dzisiaj – nie potrafiło powstrzymać rozpędzających się krwawych zajść. Świadczy o tym m.in. dalsza (po krótkotrwałych perturbacjach) błyskotliwa kariera Spychaja-Sobczyńskiego. Z drugiej strony aż po rok 1947 władze „ukryły” rodzinę Błaszczyków, przetrzymując ich w zamknięciu, żeby tajemnica się nie wydała. Miało być tak, jak głosiła ówczesna propaganda: polscy antysemici, andersowcy, „prywaciarze”, polska antysemicka reakcja samorzutnie dokonała tej ohydnej zbrodni, w taki sposób, że nie można było ich powstrzymać" - wskazuje Biernacki.

Mord kielecki był zatem "zaplanowaną i precyzyjnie przeprowadzoną zbrodnią policji politycznej, z elementami inscenizacji tak wyreżyserowanej, by można było oskarżyć niczego nie przeczuwających kielczan. A jak ich wyłoniono i wyłapano? W bardzo prosty sposób. Oto w owe grupki rozprawiających mężczyzn wmieszali się tajniacy, umiejętnie podtrzymując rozmowy, podsłuchując itp. I kto nieostrożnie powiedział na przykład, że głosował 2xtak, a raz nie, kto pomstował na władzę ludową, kto po prostu był zamożnym rzemieślnikiem czy kupcem, tego tajniak klepał przyjaźnie po ramieniu dłonią pokrytą od wewnątrz warstwą kredy i już był naznaczony".

Później naznaczonych zgarnięto. Dziewięciu zamordowano po "procesach". 50 skazano na więzienie, kilku uniewinniono.

bsw/prawy.pl

Komentarze

Urszula2020.07.14 12:48
Pogrom kielecki - pogromu dokonali mieszkańcy Kielc oraz żołnierze Ludowego Wojska Polskiego, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej. Pogromu dokonano w wyniku nieprawdziwego oskarżenia przez 8-letniego chłopca, którego Żydzi ponoć uwięzili i mieli zamordować. Słowem Urban - legend.
sorosowa lista płac2020.07.14 11:04
"Walter", inkasujesz w szeklach, czy w srebrnikach?
Walter2020.07.13 11:28
Stosunki polsko-żydowskie nie stanowią monolitu. Medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata otrzymało 6992 Polaków, 5778 Holendrów, 4099 Francuzów, 627 Niemców. Grzegorz Korczyński będąc dowódcą Gwardii Ludowej na Lubelszczyźnie dokonywał masowych zbrodni na Żydach. W czasie pogromu w Ludmiłówce (listopad 1942-luty 1943) zamordował ponad 100 Żydów. Na Podlasiu miejscowa ludność w lipcu 1941 r. dokonała około 30 pogromów w miejscowościach: Jedwabne, Radziłów, Wąsocz, Szczuczyn, Goniędz, Rajgród, Jasionówka. Polscy historycy szacują liczbę zabitych Żydów przez Polaków w czasie Powstania Warszawskiego od 20 do 100. W nocy z 11 na 12 września 1944 r. w domach przy ul. Prostej 4 oraz twardej 30 zamordowano kilkunastu Żydów. Zabójcy mieli mundury i opaski AK, prawdopodobnie byli to zdemoralizowani podwładni kpt. Wacława Stykowskiego "Hala". W dniu 17 sierpnia 1944 r. w Lesie Siekierzyńskim (Świętokrzyskie) oddział AK "Barwy Białe" dokonał egzekucji 58 ukrywających się Żydów. Ciała pomordowanych zostały okradzione i zakopane. Sprawcy egzekucji po wojnie byli sądzeni, przyznali się do winy i nie potrafili określić motywów zbrodni. Główny winowajca, który wydał stosowny rozkaz porucznik Kazimierz Olchowik "Zawisza" został przez AK ukarany odebraniem dowodzenia, nie był sądzony. W okresie powojennym uciekł do Australii, gdzie zmarł w 1979 r. Miejscowi chłopi potwierdzili udział w zbrodni jego oddziału. W dniu 4 lipca 1946 r. miał miejsce pogrom kielecki, w czasie którego zamordowano 42 Żydów. Brak jest jakichkolwiek dowodów na prowokację polityczną. W 1968 r. wielu Żydów zostało zmuszonych do opuszczenia Polski na stałe. Niektórzy z nich w czasie II wojny światowej walczyli w Wojsku Polskim.
Walter2020.07.13 11:26
Stosunki polsko-żydowskie nie stanowią monolitu. Medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata otrzymało 6992 Polaków, 5778 Holendrów, 4099 Francuzów, 627 Niemców. Grzegorz Korczyński będąc dowódcą Gwardii Ludowej na Lubelszczyźnie dokonywał masowych zbrodni na Żydach. W czasie pogromu w Ludmiłówce (listopad 1942-luty 1943) zamordował ponad 100 Żydów. Na Podlasiu miejscowa ludność w lipcu 1941 r. dokonała około 30 pogromów w miejscowościach: Jedwabne, Radziłów, Wąsocz, Szczuczyn, Goniędz, Rajgród, Jasionówka. Polscy historycy szacują liczbę zabitych Żydów przez Polaków w czasie Powstania Warszawskiego od 20 do 100. W nocy z 11 na 12 września 1944 r. w domach przy ul. Prostej 4 oraz twardej 30 zamordowano kilkunastu Żydów. Zabójcy mieli mundury i opaski AK, prawdopodobnie byli to zdemoralizowani podwładni kpt. Wacława Stykowskiego "Hala". W dniu 17 sierpnia 1944 r. w Lesie Siekierzyńskim (Świętokrzyskie) oddział AK "Barwy Białe" dokonał egzekucji 58 ukrywających się Żydów. Ciała pomordowanych zostały okradzione i zakopane. Sprawcy egzekucji po wojnie byli sądzeni, przyznali się do winy i nie potrafili określić motywów zbrodni. Główny winowajca, który wydał stosowny rozkaz porucznik Kazimierz Olchowik "Zawisza" został przez AK ukarany odebraniem dowodzenia, nie był sądzony. W okresie powojennym uciekł do Australii, gdzie zmarł w 1979 r. Miejscowi chłopi potwierdzili udział w zbrodni jego oddziału. W dniu 4 lipca 1946 r. miał miejsce pogrom kielecki, w czasie którego zamordowano 42 Żydów. Brak jest jakichkolwiek dowodów na prowokację polityczną. W 1968 r. wielu Żydów zostało zmuszonych do opuszczenia Polski na stałe. Niektórzy z nich w czasie II wojny światowej walczyli w Wojsku Polskim.
Walter2020.07.13 11:20
W odpowiedzi na wpis "dr". Wojsko w czasie pogromu kieleckiego interweniowało, ale po stronie atakujących. Najpierw żołnierze i oficerowie rozbroili Żydów, żeby nie mogli się bronić. Następnie sami zabrali się do zabijania Żydów. Masowe mordy połączone były z grabieżą. Milicjant Stefan Mazur z grupą cywilów wywiózł z Kielc 20-letnia Żydówkę z jej 2 tygodniowym synem. Następnie ją zastrzelił i jej syna. Sąd skazał m. in. jego na karę śmierci, a wyrok wykonano. Po pogromie wiele fabryk strajkowało domagając się odstąpienia od sądzenia winnych zbrodni. Zamordowano 42 Żydów. Brak jest dokumentów wskazujących na wcześniejsze zaplanowanie pogromu.
Marian2020.07.13 7:51
Tam było tak ! Szef UB-żyd, komendant MO-żyd, dowódca KBW-żyd, sowiecki dowódca stacjonujących ich jednostek plus NKWD-żydzi, Wojewoda-żyd.Caly aparat administracji i represji w rekach żydów i w takim otoczeniu grupa cywilnych polskich gojow przez kilka godzin morduje żydów i żadnej nawet próby przywrócenia porządku nie ma.Kto w takie cuda wierzy, sam sobie szkodzi.
Walter2020.07.13 6:23
Pogrom kielecki nie był żadną prowokacją polityczną władzy komunistyczne i miał charakter żywiołowy. Brak jest dokumentów wskazujących na jakąkolwiek prowokację. Artykuł jest jednym wielkim kłamstwem, mającym usprawiedliwić zbrodnie na niewinnych ludziach wyłącznie ze względu na pochodzenie narodowościowe.
dr2020.07.13 9:27
Walter... dowodów na prowokacje jest wiele ... podpowiem ci jeden .. gdyby coś złego wydarzyło się na "głuchej" wsi ...telefonów nie było łączności radiowej nie było, świadków nie było to by można było jakieś teorie "mnożyć". Waletr czy byłeś w wojski ? je byłem ...co się robi w wojsku ? między innymi ćwiczy się alarmy ... na to od 2 w nocy z głębokiego snu z piżamy.. miałem stać w pełnym ekwipunku i z giwerą przed budynkiem w 15 minut gotowy do akcji .... i chociaż nie byliśmy piechotą ino od łączności no to ćwiczenie alarmów było "twarde" i nawet nam to wychodziło o dziwo... i tera wracając do meritum "Kielce" duże miasto "w środku dnia" kilka formacji wojskowych... Wojsko takie "śmakie" i owakie... i policja... to jakakolwiek "rozróba" była by "po zamiatana" do 30 minut na dodatek to było wojska frontowe a nie takie żółtodzioby jak my co to "proch wąchały" tylko na strzelnicy ... więc ? więc skoro w dużym mieście z duża ilością formacji woskowych ...ci wojskowi nie "pozamiatali" sytuacji w 30 minut to znaczy tylko tyle że MIELI TAKI ROZKAZ ABY "NIE ZAMIATAĆ" i podpowiem ci jedno jak byś stał tak jak ja z cała kompania 100 chłopa z "gwierami" gotowi do akcji to chociaż byliśmy żółtodziobami to też tak prosta i niewielka sytuację pozamiatalibyśmy 30 minut ... tak więc Walter siedzisz przy kąpie w stołek pierdzisz ale w wojsku nie byłeś ... i piszesz po prostu głupoty... a się zapytaj ile dzisiaj policyjne oddziały policyjne mają czas na reakcję ... żebyś się nie zdziwił ...fakt są dzisiaj lepsze środki łączności .. ale 50 lat temu samochody (ciężarówki) dużo wolniej nie jeździły jak dzisiaj... Kielce to ewidentna prowokacja wojska miało "rozkaz" nie interweniować... i nawet nie muszę grzebać po kwitach aby to stwierdzić wystarczy zaliczyć wojsko... cóż szkoda że dzisiaj nie ma powszechnego poboru ...oczywiście nie na dwa lata... to był bezsens ... ino na jakieś intensywne szkoleni od 3 do 6 miesięcy
Japa2020.07.13 6:21
Fajna ta Fronda . W ,,komentarzach " widać jak na dłoni ,ilu mamy ,,rusdojczów " po tych 70 latach (podobno) wolności. Tylko nowa okupacja ,nowa bieda , może nasz naród rozumu nauczyć
katopedofilestop2020.07.12 20:58
katonazisci pedofilscy juz koluja? czas naszych zolniezy polsac do redakcji, z M16 i duza iloscia amunicji? antysemicke katopedofile juz zasluguja na nauczke.
stan2020.07.12 20:53
Napiszcie, jakiej narodowości był Spychaj i oficer NKWD. Wreszcie prawda wychodzi na jaw? Tylko, czy rzeczywiście IPN nie dysponuje wiarygodnymi opisami zajść? Zamordowani żydzi mieli wyjechać do Izraela?
Jezus również był obrzezany2020.07.12 20:46
Dokładnie 73 lata temu (4 lipca 1946 roku) polscy mieszkańcy Kielc dokonali pogromu na ocalałej z Holokaustu ludności żydowskiej. Motłoch wzburzony pogłoskami o rzekomym mordzie rytualnym dokonanym przez Żydów na chrześcijańskim dziecku, w bestialski sposób zatłukł na śmierć, ranił i grabił swoich żydowskich sąsiadów. Zginęło ponad 40 osób, a drugie tyle było rannych. Pogrom spowodował nieomal masową ucieczkę Żydów z Polski do Izraela. W pogromie brali też udział żołnierze, funkcjonariusze UB, a także milicjanci, stąd hipoteza niektórych, że była to jakaś prowokacja i spisek inspirowany przez władze polskie lub ZSRR. Ma to w jakimś sensie usprawiedliwiać zbrodnie kielczan. Historycy i prokuratorzy IPN badali w toku śledztwa szereg hipotez dotyczących przyczyn pogromu. W 2006 r. opublikowano wyniki śledztwa, w wyniku którego uznano, że materiał dowodowy wskazuje, że najprawdopodobniej pogrom miał charakter spontaniczny. https://www.ekumenizm.pl/religia/spoleczenstwo/pamietajmy-ze-w-kielcach-to-polacy-mordowali-zydow/
stopkatopedofilezlodzieje2020.07.12 21:00
do dzis katopedofile podpuszczaja zlodziei mienia zydowksiego, bo nie chca kplacic a uzywac chca domy, grunt, srebro, diamenty. zlodzieje polaczki maja 447 na karku i nasze wojska do tresowania ich.
Anonim2020.07.13 1:25
Znów powtarzasz PRLowskie głupstwa. Może wiesz, skąd ten motłoch w PRLu miał ruską broń?