05.11.14, 12:48Mur Pamięci w Muzeum Powstania Warszawskiego (fot. Wikipedia)

Potomek hitlerowskiego generała grozi sądem MPW

W lipcu w Berlinie otworzona została wystawa, która powstała we współpracy Muzeum Powstania Warszawskiego i niemieckiego Centrum Dokumentacyjnego Topografia Terroru. Nie wszystkim się ona podoba.

Christoph Broszies, profesor Uniwersytetu Goethego i potomek generała Rainera Stahela napisał w sprawie wystawy list do MPW. „Mimo intensywnych poszukiwań ze strony członków mojej rodziny nam, jego potomkom, nie udało się dotąd odnaleźć wyroku sądowego, którym Rainer Stahel zostałby skazany za zbrodnie wojenne. Proszę Państwa uprzejmie o przekazanie mi niezwłocznie ewentualnych informacji na temat prawomocnego skazania Rainera Stahela lub - w razie gdyby taki wyrok mimo wszystko nie istniał - o zaprzestanie używania określenia 'zbrodniarz wojenny' w kontekście jego nazwiska" czytamy w piśmie, które opublikował Tygodnik „Do Rzeczy”.

Broszies zapowiedział ponadto, że jeśli muzeum nie wyjaśni sprawy, będzie musiał skorzystać z pomocy prawnej. I podkreślił, że nie poddaje w wątpliwość odpowiedzialności moralnej Stahela.

Jak czytamy w „Do Rzeczy”, gen. Stahel miał w 1944 roku wydać rozkaz rozstrzelania 600 więźniów przetrzymywanych przy ul. Rakowieckiej na Mokotowie oraz egzekucji cywilów i używania ich jako żywych tarcz.

MaR/Do Rzeczy/Historia.wp.pl

Komentarze

anonim2014.11.5 13:01
O tym czy zbrodnia zaistniała mówią fakty, sąd może jedynie ten fakt potwiedzić, albo z braku dowodów uniewinnić. To, że nie ma wyroku w tej sprawie, nie znaczy, że zbrodnie te nie zostały popełnione.
anonim2014.11.5 13:10
@janos Jak myślisz, można Hitlera i Stalina nazwać zbrodniarzami?
anonim2014.11.5 13:14
Niestety problem jest znacznie szerszy. Niemiecka hydra zaczyna podnosić znowu swój ohydny łeb. Jeszcze parę lat i sen o IV Rzeszy zacznie się spełniać...
anonim2014.11.5 13:36
@janos To, że Ty nie wiesz, to nie znaczy, że Muzeum, które się tym właśnie zajmuje nie wie. Bardzo często w życiu musimy ufać instytucjom do tego powołanym. Ile razy też ufamy sądom, które też się mylą. W tym wypadku ufam Muzeum.
anonim2014.11.5 14:17
@janos A kto? Sądy? Uczyłeś się historii? Przy każdym, o którym mowa, że był zbrodniarzem, znajdziesz wyrok sądowy? Aby podawać coś w wątpliwość trzeba mieć jakieś przesłani, a nie widzi mi się. Tak dzieje się i z wyrokami sądowymi, aby ich uczciwość poddawać w wątpliwość trzeba mieć też przesłaniki. Inaczej będziemi tylko sceptykami. Trudno w tym momencie nie ufać Muzeum, które zbiera dowody w tej materii, chyby, że wiesz coś więcej, to chłopie wal prosto z mostu, a nie zajmuj się dywagacjami!!!
anonim2014.11.5 14:40
Z jednej strony, można powiedzieć że niech facet wytoczy proces i tyle. Fakty mówią jednoznacznie - kjn świetnie ten problem ujął. Z drugiej strony - buta niemiecka zaczyna być coraz bardziej widoczna. Naziści, a nie Niemcy. Hitlerowcy, a nie Niemcy. Polskie obozy koncentracyjne, a nie niemieckie obozy koncentracyjne na terenach okupowanych w Polsce. I tak dalej. Myśl temu przyświecająca zaczyna się wyłaniać.
anonim2014.11.5 14:54
@janos Czy wydanie rozkazu zabicia 600 więźniów, dalej egzekucje cywilów i używanie ludzi jako żywych tarcz Ci nie wystarczy? Jeśli chodzi o prawne usankcjonowanie, to tym instrumentem posługiwał się i Hitler, kóry usankcjonował czystki rasowe i eugeniczne. Tu liczą się fakty, a sądy? Różnie to z nimi bywa, niektórych np. nie zdążono osządzć (Hitler), innych poprawność polityczna nie pozwala osądzć(Stalin i nie tylko). Ale to nie zmienia stanu rzeczy, że ktoś był zbrodniarzem.
anonim2014.11.5 14:57
Prezydent Francy w tym roku - Normandia "Chcę wspomnieć również odwagę Niemców, także będących ofiarami nazizmu, wplątanych w wojnę, która nie była ich" To mało? No to pytanie za 1zł. Kto rządzi w UE?
anonim2014.11.5 16:11
@janos Ty możesz twierdzić co chcesz. Masz rację wyrokowaniem zajmuje się sąd. Ale w stosunku do żyjących. Zadaniem ustalania prawdy wydarzeń przeszłych i nam współczesnych zajmuje się historia. Jeśli jest obiektywnie uprawiana, prowadzi do prawdy. Jeśli historycy udowodnią, że ktoś swoim czynem wyczerpał znamiona przestęstwa, które określamy zbrodnią, mają prawo nazwać kogoś zbrodniarzem. Jeśli ty bedziesz, niedaj Boże, świadkiem umyślnego zabójstwa, to możesz człowieka, który ten czyn dokonał nazwać zbrodniarzem nie czekając na wyrok sądu. Masz do tego podstawę i nie potrzebujesz pozwolenia żadnego sądu. Przede wszystkim liczy się obiektywność i uczciwość. Jeśli, ktoś powołując się na Boga dokonuje zbrodni, to jest zbrodniarzem. Dalej system stalinowski, hitlerowski był systemem zbrodniczym, bo zakładał eksterminację. KK jako taki w swoich założeniach nie ma eksterminacji nikogo. Owszem byli ludzie, którzy się tej zasadzie sprzeniewierzyli.
anonim2014.11.5 19:36
Polska powinna skorzystać z uwagi tego profesora i mocą uchwały nazwać wszystkich okupantów niemieckich i sowieckich zbrodniarzami wojennymi.
anonim2014.11.6 4:40
marekwu napisał: Prezydent Francj w tym roku - Normandia "Chcę wspomnieć również odwagę Niemców, także będących ofiarami nazizmu, wplątanych w wojnę, która nie była ich" *** Chwila moment - tacy Niemcy również byli. Zostali zamęczeni głównie w Dachau, ale i KL Stutthof.