12.08.17, 14:00Fot. Biały Kruk; Pixabay

Potrzeba wielkiego oczyszczenia ludzkości

Czy tsunami, jakie spustoszyło Japonię, to zapowiedziana przez objawiającą się w Akita Matkę Bożą katastrofa większa niż biblijny Potop? 

Kiedy dzieje się coś, czego człowiek nie jest w stanie pojąć rozumem, ogarnąć ludzkimi zmysłami, często zaczyna szukać odpowiedzi w świecie zjawisk nadprzyrodzonych. W okresach wielkich przemian historycznych, na styku epok rekordy popularności biły przepowiednie o domniemanych końcach świata. Wielokrotnie także w biblijnej księdze Apokalipsy szukano znaków, które miałyby wskazać, że oto koniec jest blisko. Takich znaków, czy może przejawów apokaliptycznych wizji, ludzie często upatrują w wielkich katastrofach czy klęskach żywiołowych. Nie inaczej jest z kataklizmem, jaki kilkanaście dni temu dotknął Japonię.

Apokalipsa dzisiaj

- Tsunami, które zniszczyło wybrzeża Oceanu Indyjskiego od Sumatry do Somalii, było czymś zasadniczo odmiennym od powszechnych katastrof naturalnych, które dotykają ludzi, czymś, co znacznie odbiega od powszechnego wyobrażenia. W rzeczy samej, był to pierwszy kataklizm naturalny, który miał wymiar uniwersalny... Włosi, Szwedzi, Francuzi, Anglicy, Amerykanie, dziesiątki, a nawet setki osób zostały zabrane przez wezbraną falę tsunami wraz z Azjatami – twierdził kilka dni po kataklizmie, jaki nawiedził Japonię, prof. Ernesto Galli della Loggia. Klęskę porównał wręcz do biblijnego Potopu i Bożej kary za grzechy ludzkości1.

O tym uniwersalnym wymiarze kataklizmu miał dodatkowo świadczyć fakt, że dotknięci jego skutkami ludzie pochodzili z różnych krajów, reprezentowali szeroką paletę narodowości. Po klęsce, jaka kilkanaście dni temu nawiedziła obszary Japonii, zastanawiają szczególnie dwie rzeczy. Po pierwsze, czy faktycznie Bóg karze ludzkość zsyłając szalejące żywioły. I po drugie – czy istnieje związek pomiędzy tymi wydarzeniami a tajemniczymi objawieniami Maryi, jakie ponad trzdzieści lat temu wydarzyły się niemal dokładnie w miejscu, które szczególnie ucierpiało dotknięte kataklizmem?

Tajemnicza Akita

Objawienia Maryi w niewielkiej miejscowości Akita na zachodnim wybrzeżu japońskiej wyspy Honsiu to stosunkowo mało znany epizod bogatej kościelnej tradycji objawień. Matka Boża z Akita wzbudziła szczególne zainteresowanie kilka dni po katastrofalnym trzęsieniu ziemi a potem fali tsusami, która spustoszyła Japonię i okoliczne wyspy.

Jednak mało kto zna historię objawień Maryjnych w Akita, do dziś owiane są one aurą tajemnicy. Mimo to, po tragicznych wydarzeniach w Japonii ludzką uwagę przykuła osoba siostry Agnes Katsuko Sasagawy, której to ukazywała się tajemnicza postać wzywająca do nawrócenia. Pojawiły się również spekulacje, jakoby objawienia w Akita były uzupełnieniem tajemnic fatimskich, a odczytywać je należałoby właśnie w kontekście objawienia w Fatimie.

Zacznijmy jednak od początku. Wydarzenia w Akita sięgają bowiem roku 1973, kiedy to młodziutka siostra Agnes, która dopiero co przyodziała zakonny habit, zaczyna widywać w kaplicy niezwykłe światło bijące z tabernakulum. Sytuacja powtarza się, a zakonnica niebawem odczuwa tajemniczy ból lewej dłoni, na której dostrzega także dwie, układające się w znak krzyża czerwone rysy. Zjawisko ustępuje w niedzielę, ale Agnes zauważa pewną zależność. - Ból nasilał się w czwartek, osiągał szczyt w piątek, ustawał w niedzielę, a rana znikała do następnego czwartku2 – podkreśla Wincenty Łaszewski, wybitny polski mariolog, członek Polskiego Towarzystwa Mariologicznego.

"Pójdźmy modlić się razem"

Kilka dni później siostra po raz pierwszy usłyszała wezwanie: - Nie bój się. Módl się gorąco nie tylko z powodu swoich grzechów, ale i w intencji wynagrodzenia za grzechy wszystkich ludzi. Dzisiejszy świat przez swą niewdzięczność i zło zadaje rany Przenajświętszemu Sercu Pana naszego. Rany Maryi są o wiele głębsze i bolesne niż twoja. Pójdźmy modlić się razem do kaplicy3.

Wtedy też zakonnica po raz pierwszy widzi tajemniczą postać. To jej anioł stróż, który zapewnia o swojej opiece. Kiedy anioł znika, siostra Agnes podchodzi do znajdującej się w kaplicy drewnianej figury Matki Bożej. Ta niespodziewanie zapala się wielkim blaskiem, a wystraszonej siostrze wydaje się, że figurka ożywa.

- Moja siostro, moja nowicjuszko, okazałaś mi posłuszeństwo, opuszczając wszystko, by mnie naśladować. Czy bardzo cierpisz z powodu swej głuchoty? Bądź pewna, że zostaniesz uzdrowiona. Okaż cierpliwość, to już ostatnia próba. Czy boli cię rana na dłoni? Módl się w intencji wynagrodzenia za grzechy ludzkości. Każda osoba z twej wspólnoty jest moją niezastąpioną córką. Módl się bardzo za papieża, biskupów i kapłanów. Od chwili swego chrztu zawsze byłaś wierna modlitwie w ich intencji. Nie przestawaj się dużo modlić... bardzo dużo. Powiedz swemu przełożonemu [biskupowi'/> wszystko, co się dziś zdarzyło i okaż mu we wszystkim posłuszeństwo. Twój przełożony potrzebuje teraz twej modlitwy. Prosi cię, byś modliła się gorliwie – słyszy zakonnica4.

Fatima - Akita

Wkrótce na dłoni Maryi pojawiają się tajemnicze kreski, z których krwawienie nasila się, podobnie jak u siostry Agnes, w dni Męki Pańskiej. Sytuacje cyklicznie się powtarzają, aż wreszcie w dniu 3 sierpnia, w pierwszy piątek miesiąca, rozpoczynają się właściwe objawienia maryjne.

Maryja, za pośrednictwem prostej japońskiej zakonnicy, objawia światu swoje orędzie. Mariolog Wincenty Łaszewski kojarzy to przesłanie w objawieniami, jakie miały miejsce w Fatimie. - Nawiązuje [ono – red.'/> bezpośrednio do przesłania z Fatimy z 1917 roku. I to nie tylko w swym żądaniu zadośćuczynienia za grzechy, w domaganiu się pokuty i nawrócenia. Akita zapowiada karę Bożą, która - zgodnie z ujawnionym przez Ojca Świętego Jana Pawła II sekretem - została zawieszona! - twierdzi Łaszewski. - Czyżby w 1973 roku owa kara była jeszcze aktualna? Jeśli tak, co takiego się stało w następnych latach, że Matka Boża mogła zgasić ogień rzucony przez anioła na ziemię? - zastanawia się mariolog, szczególnie zainteresowany tematyką objawień.

Te analogie pomiędzy Fatimą a Akita dostrzega również ks. dr Teofil Siudy, założyciel i wieloletni przewodniczący Polskiego Towarzystwa Maryjnego. - Przede wszystkim zbieżne jest orędzie. Nie ma zbieżności pomiędzy tymi elementami typowo zewnętrznymi, jak np. krew czy pot, bo tego nie było w Fatimie, w Akita - owszem. Zbieżne jest natomiast orędzie – oba objawienia mówią o karach Bożych, np. kataklizmach. W tym kontekście, zarówno w Fatimie, jak i w Akita jest wezwanie do pokuty – mówi ks. dr Siudy, wykładowca w Instytucie Teologii Ogólnej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

"Wielkie oczyszczenie"

Ważnym elementem, łączącym oba objawienia, jest szczególne znaczenie różańca – zarówno w Fatimie, jak i w Akicie Maryja wzywa do modlitwy właśnie na różańcu.

- Oba wydarzenia łączy też stosunkowo niewielka odległość czasowa – jesteśmy w tym samym, XX wieku, a więc wieku wielkich wojen, panoszącej się niewiary, szalejącego złego ducha, także wieku wielkich kataklizmów – dodaje ks. dr Siudy. Objawiając się siostrze Agnes, Maryja wielokrotnie kładzie nacisk na wezwanie do nawrócenia i pokutę za grzechy. Mówi wręcz o konieczności „ugaszenia gniewu Ojca niebieskiego”, wspomina także o Bożym planie „wielkiego oczyszczenia całej ludzkości”.

- Gniew niebieskiego Ojca może złagodzić modlitwa, pokuta, szczere ubóstwo i odważne akty ofiary – mówi Maryja.

13 października, w 56. rocznicę objawień fatimskich, Maryja ponownie przemawia. Tym razem wzywa do szczególnej modlitwy za papieża, biskupów i kapłanów. Ma to być ostatnie orędzie, jakie za pośrednictwem siostry Agnes Matka Boża chciała przekazać światu. Ostatnie słowa orędzia zakonnica słyszy jednak w 1975 roku, tym razem od anioła stróża, który ponownie wzywa do nawrócenia jak największej liczby ludzi.

Łzy, pot i krew, które pojawiały się na figurce Maryi, wkrótce poddano badaniom. Potwierdziły one, że są to substancje ludzkiego pochodzenia, krew jest grupy B, zaś łzy – AB.

Tym, co jest szalenie istotne dla wiarygodności wydarzeń w Akita, jest uznanie objawień przez magisterium Kościoła. Choć w 1975 roku uznano siostrę Agnes za „szczególny przypadek psychopatyczny”, to jednak w 1979 roku po raz drugi powołano zespół ekspertów, który 12 września 1981 roku ogłosił objawienia w Akita za wiarygodne, a trzy lata później figura Matki Bożej zapłakała po raz ostatni.

Za wstawiennictwem Matki Bożej z Akita wkrótce dokonał się cud, zaś ordynariusz miejsca, biskup Ito w liście pasterskim stwierdził: "orędzie to jest identyczne z tym, jakie Matka Boża przekazała w Fatimie"5.

Objawienia w Akita, a szczególnie orędzie mówiące o Bożej karze za grzechy ludzkości, w kontekście ostatnich wydarzeń w Japonii zaczęto łączyć. Tym bardziej, że Maryja miała mówić o „karze większej niż potop”, nieporównywalnej z tym, co „do tej pory widział świat”. Zaś, tuż po katastrofie, w wielu mediach jak mantra pojawiały się wypowiedzi, że to największy kataklizm w historii Japonii. Dodatkowo uderzająca jest zbieżność miejsc objawień i epicentrum klęski żywiołowej.

Koniec świata?

Czy jednak można w kataklizmie, jaki wydarzył się kilkanaście dni temu, upatrywać zapowiedzianą przez Maryję karę Bożą? Czy takie myślenie nie jest sprzeczne z magisterium Kościoła i nie zaprzecza idei miłosiernego Boga?

Ks. dr Teofil Siudy radzi ostrożność w tego typu rozmyślaniach. - Owszem - przyznaje mariolog - mamy ostatnio do czynienia z narastaniem różnego typu katastrof i klęsk żywiołowych. One oczywiście miały miejsce wcześniej, ale nigdy na tak wielką skalę. Mówi się, że w Japonii nigdy nie było tak silnego trzęsienia ziemi, jak to ostatnie. - To narastanie kataklizmów może w jakiś sposób potwierdzać prawdziwość tych objawień. Skoro dzieją się takie nieszczęścia, to nie dziwmy się, że wołanie o pokutę i nawrócenie jest coraz mocniejsze - przyznaje ks. dr Siudy.

Jednak zaraz dodaje, że nie można upatrywać w nich kary Bożej za brak nawrócenia, gdyż byłoby to sprzeczne z magisterium Kościoła i całą nauką o miłosiernym Bogu. - Objawień w Akita nie można tak bezpośrenio łączyć z kataklizmem, jaki miał miejsce kilka tygodni temu. Nie można stwierdzić, że kilkanaście lat temu Maryja zapowiedziała katastrofę, jeśli nie nastąpi nawrócenie. O takich analogiach można mówić w sensie szerszym, bardziej ogólnym - konstatuje ks. dr Siudy.

Co zatem? Objawienia, zarówno te w Akita czy Fatimie, jak i prywatne (np. siostrze Faustynie Kowalskiej), nawet jeśli są uznane przez Kościół, nigdy nie mają rangi dogmatu wiary. Można w nie wierzyć, co nie znaczy, że poddawanie w wątpliwość byłoby równoznaczne z wyłączeniem ze wspólnoty Kościoła. Jednak z wszelkimi interpretacjami warto być ostrożnym...

 

Marta Brzezińska

(Historię objawień w Akita zaczęrpnęłam z tekstu Wincentego Łaszewskiego pt. Akita. Japonia (1975-1981). Orędzia Matki Bożej dla świata zamieszczonego na portalu http://www.duchprawdy.com)

1 Tsunami. Powszechny Potop w: „Corriere della Sera”, http://www.soverato .com / Eventi / tsunami / diluvio_universale.asp, 04.04.2011r.

2 W. Łaszewski, http://www.duchprawdy.com/akita.htm, 04.04.2011r.

3 Tamże.

4 Tamże.

5 Tamże.

Artykuł pierwotnie opublikowany w portalu Fronda.pl 5.04.2011 r.