03.06.13, 08:58Fot. Wikimedia Commons

Praktyczna instrukcja jak przestać być masonem

Na swojej stronie internetowej http://www.emfj.org zachęcają: „Jeżeli jesteś chrześcijaninem, który został uwikłany w masonerię, to jesteś świadom, że to co piszemy tutaj, jest prawdą. Apelujemy, abyś wyszedł z Loży i poszukiwał wraz z nami, jak naśladować Jezusa.” Oferują takim osobom pomoc: „Jeśli masz trudności ze zniewoleniem, które wynika z masońskiej przysięgi, napisz do nas. Poradzimy ci, jak możesz zostać wyzwolony”.

Organizacja zwraca się do czytelników: być może słyszeliście zdanie: "Once a Mason, always a Mason.” Jest to kłamstwo. Wolnomularstwo chce, aby jego członkowie uwierzyli, że w żadnych okolicznościach nie można wyrzec się zaangażowania. Mimo to wielu, wielu ludzi się tego zrzekło. Wielu chrześcijan rezygnuje także i dzisiaj, czynią to jednak po cichu. To błąd.

Organizacja „Ex-masons for Jesus” ośmiela do czytelnych kroków, które będą trzeźwiącym świadectwem dla pozostających w Loży jak i otoczenia. Należy napisać to w oficjalnym piśmie. Prawnie wymagane jest publiczne odczytanie listu od odchodzącego członka. Jeżeli faktycznie zostanie to dotrzymane, jest to świetna szansa do ewangelizacji.

Oto szkic proponowanego listu pożegnalnego:

Do członków ……….. (Tutaj wpisz nazwę swojej Loży)

Pozdrawiam Was w Imię Jezusa Chrystusa,

Kiedy wchodziłem do masonerii, byłem skłonny uwierzyć, że moje zaangażowanie nie będzie kolidować z moimi zobowiązaniami wobec Boga. (…) Jednakże od tego czasu zdałem sobie sprawę, że masoneria jest "Braterskim Zakonem", który ma swój plan zbawienia. Ten masoński plan zbawienia nie wymaga wiary w Jezusa Chrystusa, ale raczej zależy od naśladowania Hirama Abiffa. W wielu miejscach rytuał zachęca masonów do wiary że pójdą do nieba. Na przykład w opisie wystroju Loży rozważaliśmy: "baldachim jest niczym chmury lub usłane gwiazdami niebo, gdzie wszyscy dobrzy masoni mają nadzieję w końcu trafić." A także: "... jako masoni, możemy cieszyć się szczęśliwością na skutek dobrze spędzonego życia i umierać w nadziei na chwalebną nieśmiertelność". Rozważaliśmy też modlitwę którą był czczony Hiram: "Pomimo wszystko, O ! Panie zmiłuj się na dziećmi Twego stworzenia i daj i im ulgę w czasie ucisku i zapisz je do wiecznego zbawienia ".

Tak oto, masoneria zachęca masonów, aby uwierzyli, że pójdą do nieba, kiedy umrą. Ale kim są ci mistrzowie? Są to hinduiści, muzułmanie, buddyści i ludzie z wielu innych religii, które odrzucają Jezusa. Wolnomularstwo jest zatem dawaniem ludziom fałszywej nadziei. Tuż po uczczeniu Hirama Abiffa, rytuał mówi nam, że powinniśmy naśladować Hirama Abiffa tak, żebyśmy mogli powitać śmierć i dostać się do nieba. Natomiast w Biblii napisane jest jasno. W Ewangelii św. Jana 14,6 zawarte są słowa Jezusa, który powiedział: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie."  (…) Jeżeli to połączyć z faktem, że rytuał masoński uczy, że zbawieni będziemy drogą naśladowania Hirama Abiffa, a nie wiary w Jezusa Chrystusa, to wynika z tego wersetu, że w Loży masońskiej nie ma Boga. Zatem GAOTU* nie może być Bogiem Biblii, ponieważ odrzuca Słowo Swojego Syna.

W dalszej części oświadczenia, mowa jest o owych rzekomo nieodwołalnych przysięgach:

Przysięgi, które złożyłem są nieważne. Bóg wybawił mnie od nich. Księga Kapłańska 5,4-6 wyjaśnia, że gdy coś było ukrywane przed człowiekiem i przysięgał on bezmyślnie, dopuścił się grzechu. Kiedy zaś rozezna to jako grzech, może być zwolniony z przysięgi przez wyznanie faktu jej złożenia jako grzechu (…) Chcę, żebyście wiedzieli, że nie odrzucam was jako osób, niemniej całkowicie odrzucam masonerię. Nie chcę mieć nic więcej do czynienia z nią, ani teraz, ani w nigdy w przyszłości. I nie chcę podać się do dymisji, która umożliwiała by mi kiedyś powrót. Nie jestem już masonem.

Zachęcam każdego z Was, aby również wystąpił z Loży. Modlę się, aby moje dotychczasowe zaangażowanie w masonerię nie spowodowało zguby niczyjej duszy, ponieważ wierzyłem w obietnice zawarte w rytuale. Masoński plan zbawienia jest biletem do piekła. Zachęcam każdego z was do zapoznania się z Apokalipsą św. Jana choćby w Waszej masońskiej Biblii. Czytajcie ją znowu i znowu, aż do poznania prawdy.

W Jezusie,
(……. Twój podpis)

/podkreślenia w tekście od Redakcji/

* GAOTU (skrót od ang. Wielki Architekt Wszechświata) – tego określenia używają tylko niektóre odłamy masonerii. Członkowie „Ex-Masons for Jesus” mieli doświadczenia z konkretnymi organizacjami USA (Eastern Star, DeMolay, Job's Daughters, Rainbow Girls) i odnoszą się do związanych z nimi realiów.

MP/www.emfj.org/

 

Komentarze

anonim2013.06.3 9:42
Mam wrażenie, że niektórym płacą, żeby pisali na tym forum... 9:14?
anonim2013.06.3 9:47
Korwin-Mikke: Spisek Żydów i masonów Janusz Korwin Mikke Parę lat temu prowadziłem w „NCz!” rubrykę „Obserwatorium masonerii” – więc sądzę, że większość Czytelników ma o tej organizacji jakie takie pojęcie. Niektórzy może lepsze niż ja – bo trochę zaniedbałem tę działkę. Większość ludzi jednak mówi o spisku Żydów i masonów. Tymczasem sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Przede wszystkim Żydzi. Nie jest to największy naród na świecie, ale chyba najbardziej wpływowy. Wszelako absolutnie daleki od jakiejkolwiek jedności. Są Żydzi nienawidzący chrześcijaństwa – i to oni są odpowiedzialni za dziwactwo, jakim jest używanie w izraelskich szkołach znaku ┬ zamiast +! Ale w Nowym Jorku mieści się też organizacja „Żydzi za Chrystusem”! Chyba większość Żydów popiera istnienie Państwa Izrael – albo przynajmniej udaje, że popiera, by nie podpaść syjonistom. Ale przecież np. „Naturei Karta” (i jeszcze dwie inne, mniej radykalne sekty) uważają utworzenie Izraela za błąd, za sprzeciwienie się woli Boga. „Naturei Karta” posuwa się do tego, że jej lider wyjeżdża do Iranu i namawia JE Mahmuda Ahmadineżada, by zniszczył Izrael. Najlepiej – bombą atomową. A jednocześnie 5 milionów izraelitów z USA regularnie wspomaga świeckie Państwo Izrael, wybudowane bez czekania na przyjście Mesjasza. Wielu Żydów to ateiści, natomiast żydzi dzielą się na ortodoksów, konserwatystów i reformowanych – i te trzy Synagogi żrą się między sobą jak nie przymierzając katolicy, prawosławni i protestanci. Żydzi-ortodoksi grożą palcem Żydom-kapitalistom i nienawidzą żydokomuny, kapitaliści żydokomunę najpierw uważali za śmieszną, potem się jej panicznie bali, obecnie niektórzy robią z nią interesy, no a żydokomuna i pierwszych, i drugich wymordowałaby z przyjemnością. Podobnie z masonerią. Masoni regularni, „szkoccy” – na ogół Anglosasi podlegli Wielkiej Zjednoczonej Loży Anglii innych w ogóle nie uważają za masonów – są dość konserwatywni, wierzą w Boga (w Skandynawii muszą być wręcz chrześcijanami!), są wolnorynkowcami (ale niestety pragmatycznie, a nie ideowo – co oznacza, że jeśli im jest wygodnie, to odkładają wolny rynek na bok…). Wielki Wschód jest postępowy i absolutnie ateistyczny – to taka tajna jaczejka socjalistów; „Droit Humain” jest jeszcze bardziej postępowy – poza budową komunizmu dba jeszcze o równouprawnienie kobiet; natomiast Antyczny i Pierwotny Ryt Memfis-Misraїm zajmuje się, jak ortodoksyjni rabini, tylko studiowaniem tajemnic egipskich piramid i Świątyni Salomona… No i są takie dziwactwa jak B’nai B’rith… Jest prawdą, że wielu „postępowych Żydów” należy jednocześnie do jakiejś masonerii. Ponieważ są to ateiści, to na ogół do Wielkiego Wschodu. Tym niemniej absolutnie nie wolno utożsamiać żydostwa z masonerią! I Żydzi zaczynają dostrzegać zagrożenie. Na początek dostrzegli je rozmaici „oszołomi” od teoryj spiskowych – jak ktoś wierzy w absurdalne spiski, to znacznie łatwiej przyjmuje do wiadomości spiski realne. Np. p. prof. Henryk Makow – Żyd urodzony w Zurychu, ale od pół wieku mieszkający w Ottawie – widzi dzisiejszą cywilizację jako opanowaną przez 13 Wielkich Rodzin Finansistów. Twierdzi, że to właśnie ci finansiści są owymi tajemniczymi „Illuminatami” – wewnętrznym kręgiem masonerii. Moim zdaniem, mocno przesadza – acz wiele faktów jest z tą teorią zbieżnych. Natomiast w stosunku do Żydów zauważa zupełnie trzeźwo, że działania B’nai B’rith, a zwłaszcza Anti-Defamation League wywołują niechęć do Żydów – poprzez absurdalne żądania kontroli Sieci, wprowadzania Prawa Przeciwko Nienawiści (czyli oskarżanie ludzi za np. twierdzenie, że Żydzi opanowali świat finansów…) – i w Ameryce narasta opinia, że „Żydzi znów szykują sobie Holokaust”. Tymczasem połowa amerykańskich Żydów nie ma nic wspólnego z syjonizmem, tylko część popiera działania ADL, a do B’nai B’rith należy tylko drobna ich cząstka. Zdaniem dr. Makowa, B’nai B’rith została w 1843 roku założona przez masonów Rytu Szkockiego (w odróżnieniu od Rytu Yorku – lekko lewicującego nurtu amerykańskiej masonerii), w gruncie rzeczy sympatyzujących z Wielką Brytanią, a nie ze Stanami Zjednoczonymi – i jest narzędziem masonerii, by wprząc Żydów w budowę Nowego Porządku Świata. Żydzi byliby zdumieni, dowiedziawszy się, ilu członków izraelskiego Sądu Najwyższego jest – podobnie jak prezydenci USA – masonami – pisze dr Makow. I tu się zapewne nie myli. Rzeczywiście śp. Albert Pike (1809-1892), założyciel Rytu Szkockiego, był zdania, że wojna powinna zostać poprowadzona tak, by islamiści i syjoniści wykończyli się nawzajem. Dziś zapewne uważałby, że Stany Zjednoczone mogłyby stoczyć na Bliskim Wschodzie wojnę z Chinami i Rosją, walcząc z nimi do ostatniego… Semity i Persa. Hipoteza prof. Makowa jest jednak taka: masoni szykują sobie Żydów jako kozła ofiarnego – by w razie czego zwalić na nich winę, jeśli coś pójdzie nie tak z budową Nowego Porządku Świata. Żydzi bowiem idealnie do takiej roli się nadają. Zwłaszcza groźna jest ADL (założona, podkreśla p. Profesor, w 1913 roku – tym samym co Fed; dodaję od siebie: jest to rok wprowadzenia podatku dochodowego oraz likwidacji pośrednich wyborów do Senatu – krótko pisząc: początek nieszczęsnego XX wieku w USA). Teoretycznie ADL ma zwalczać „antysemityzm i bigoterię, bronić ideałów demokratycznych i praw obywatelskich dla wszystkich”. W rzeczywistości – to drugie dno – walczy o wartości lewicowe, ale (to trzecie dno) skrajnie lewicowy prof. Noam Chomsky, Żyd oczywiście, twierdzi, że ADL próbuje skierować całą Lewicę amerykańską na popieranie Izraela. Istotnie: jest bardzo charakterystyczne, że ADL długo broniła się przed uznaniem, że mordy na Ormianach w Turcji w czasie pierwszej wojny światowej były „ludobójstwem”. Bo tak naprawdę ADL jest narzędziem B’nai B’rith – ale ta z kolei jest narzędziem masonerii Rytu Szkockiego (czy wręcz – jak twierdzi dr Makow – „masonerii brytyjskiej, nie lubiącej Stanów Zjednoczonych”). Co jest zapewne chwytem politycznym, by skaptować Amerykanów do tej idei. Piszę to po to, by pokazać, jak skomplikowane są stosunki wewnątrz masonerii – i jak bardzo trzeba uważać, by nie załatwiać wszystkiego hasłami o „żydomasonerii”. Choć oczywiście w praktycznej polityce uproszczenia bywają konieczne.
anonim2013.06.3 10:04
Od masonerii jest gorsza ,sekta wypadkowa.'
anonim2013.06.3 13:52
@ Thorgal hah, jakie wiatry wiedz cie tu człowiecze przygnały? W dodatku sobie postanowiłeś konto założyć i nawet awatara sprawić. Miło
anonim2013.06.3 15:16
@Zmajcek, jakie wiatry przygnały tu @Thorgala? - pytasz. To pedzio, więc odpowiedź jest prosta: ma rozluźnione zwieracze, więc wiadomo jakie.