12.07.18, 20:47Zdj. Andrzej Hrechorowicz, prezydent.pl

Prezydent Duda: Czy Ukraińcy boją się ujawnienia prawdy historycznej?

Prezydent Andrzej Duda, wracając ze szczytu NATO w Brukseli rozmawiał z dziennikarzami na pokładzie samolotu. Głowa państwa była pytana m.in. o relacje polsko-ukraińskie i rozmowy z prezydentem Ukrainy, Petro Poroszenką. 

"Doskonale wiemy, w relacjach z panem prezydentem Poroszenką, które tematy są tematami trudnymi. Powiedziałem mu, żeby miał do nas pretensje, że nasz parlament uchwalił przepisy, które zostały przeze mnie zaskarżone do TK, bo uważam, że są nieprecyzyjne"-stwierdził Duda, który poinformował w rozmowie z dziennikarzami, iż zwrócił Poroszence uwagę na fakt, że wcześniej na Ukrainie uchwalone zostały przepisy gloryfikujące UPA, a mimo próśb polskiego prezydenta nie zostały one zmienione. Głowa państwa polskiego zaapelowała do ukraińskiego prezydenta, aby na obie sprawy "patrzono równymi kategoriami". 

"My też mamy swoje zastrzeżenia. Są tam postaci, których nie sposób zaakceptować żadną miarą"- ocenił polski prezydent. Pytany o ostatnie obchody upamiętniające ofiary Zbrodni Wołyńskiej i fakt, że nie było wspólnych uroczystości, Duda zwrócił uwagę, że nie było żadnej wojny polsko-ukraińskiej i trzeba powiedzieć wprost, że dokonano ludobójstwa, czystki etnicznej na Polakach. 

"Nie zaprzeczam, że były akcje odwetowe ze strony polskiej, ale to nie byli żołnierze. To byłą ludność cywilna. Ale jakie były rozbieżności? Te kwestie powinny zostać wyjaśnione przez historyków, ale do tego musi być zgoda na ekshumacje"-stwierdził prezydent w rozmowie z dziennikarzami. Andrzej Ddua zadał też kilka pytań:

"Pytam, dlaczego nie chcą się na nie zgodzić? Boją się ujawnienia prawdy historycznej?"- w ocenie głowy państwa, Polska i Ukraina mogą zbudować dobre relacje wyłącznie na prawdzie historycznej, nawet najbardziej bolesnej dla którejś ze stron. 

Dziennikarze podczas briefingu prasowego w samolocie pytali również o sytuację wokół Sądu Najwyższego. Zdaniem prezydenta, Sąd Najwyższy oraz sędziowie tej instytucji winni przestrzegać ustaw, "bo jeżeli nie, to czegóż mamy oczekiwać od obywateli". 

"W miejsce I prezesa SN, który przeszedł w stan spoczynku, jest dzisiaj najstarszy stażem sędziowski prezes jednej z izb w SN pan sędzia Iwulski"-stwierdził Andrzej Duda. Briefing odbył się jednak jeszcze przed zaopiniowaniem sędziego Józefa Iwulskiego przez KRS. 

"Jeżeli pani prezes ma wątpliwości, trzeba było zaskarżyć ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Ma takie prawo. Skoro jej nie zaskarżyła, znaczy, że uważa, że jest ona zgodna z konstytucją"- podkreślił prezydent, odnosząc się do stanowiska prof. Małgorzaty Gersdorf.

yenn/PAP, Fronda.pl