01.12.13, 11:14Prof. Zbigniew Lew-Starowicz (fot. Wikipedia)

Prof. Zbigniew Lew-Starowicz: Gender podoba się tylko elitom

W rozmowie z Mariuszem Cieślikiem, jaka ukazała się w najnowszym wydaniu „Plus Minus” prof. Zbigniew Lew-Starowicz mówi o przemianach obyczajowych, do jakich doszło w Polsce. Wymienia coraz częstsze rozwody, życie w konkubinacie, coraz późniejszy wiek zawierania małżeństw i decydowania się na dziecko oraz jawną aktywność seksualną młodzieży, która kiedyś była nie do pomyślenia, a dziś jest na porządku dziennym.

„Ta aktywność zawsze była ukryta, teraz młodzi przesyłają sobie zdjęcia i otwarcie mówią o tym w mediach, zwłaszcza społecznościowych” – komentuje w rozmowie z „Plus Minus” znany seksuolog, autor licznych publikacji.

Prof. Zbigniew Lew-Starowicz mówi także o powszechnym upublicznianiu seksu. „Kiedyś scena erotyczna w kinie kończyła się tam, gdzie zaczynał się seks. Po pierwszym pocałunku gasło światło. Andrzej Wajda cenzurował piękne sceny z Kaliną Jędrusik w „Ziemi obiecanej", a dziś takie sekwencje znajdzie pan w co drugim filmie”.

Seksuolog odnosi się ponadto do zmian w podejściu do homoseksualistów. „Kiedyś geje w Warszawie musieli się chować gdzieś na placu Trzech Krzyży, policja ich ganiała, byli traktowani jak zboczeńcy, niemalże przestępcy. Teraz urządzają parady w centrum miasta, mają kluby, organizacje, a nawet posłów w Sejmie”. Prof. Lew-Starowicz mówi, że podobny proces nastąpił w podejściu do pedofilów, którzy dziś także specjalnie się nie ukrywają.

Ocena przemian obyczajowych, o których mówi seksuolog, nie napawa optymizmem. „Gdyby człowieka w podeszłym wieku przenieść z czasów, kiedy zaczynałem pracę jako seksuolog, do naszych, uznałby, że to jest jakaś sodoma i gomora” – mówi prof. Lew-Starowicz.

Seksuolog, który podkreśla swoje przywiązanie do wiary katolickiej, ocenia, że gdyby nie silny w Polsce Kościół, te zmiany byłyby jeszcze bardziej drastyczne. „Ten system normatywny, rodzinno-chrześcijański, trzyma Polaków w ryzach. To on sprawia również, że ruchy feministyczne nie rozwinęły się u nas tak bardzo jak w innych krajach Zachodu. Filozofia gender, owszem, podoba się elitom, ale to nie przekłada się na praktykę” – konstatuje.

Na pytanie dziennikarza, co byłoby gdyby jednak się przekładała, seksuolog odpowiada: „To np. mogliby się znaleźć chętni, żeby wychowywać dziecko apłciowo, bo taki postulat też się czasem pojawia. Niech dziecko samo zdecyduje, kim jest. Jako naukowiec, który trochę wie na temat rozwoju psychofizycznego, mogę stwierdzić ze stuprocentową pewnością, że cechy męskie i kobiece wykształcają się u dziecka na bardzo wczesnym etapie rozwoju. I że przez taki sposób wychowania można komuś po prostu zwichnąć tożsamość. Zniszczyć życie. Negowanie uwarunkowań genetycznych nigdy nie doprowadzi do niczego dobrego”.

Beb/Plus Minus

Komentarze

anonim2013.12.1 11:58
Jak widać, mamy jeszcze rozumnych profesorów w Polsce.
anonim2013.12.1 12:01
A propo's "elit", to on jeszcze w tym wywiadzie powiedział, że jawna staje się nawet pedofilia. Kiedyś pedofile się ukrywali, a teraz mają swoje organizacje, obrońców i czują się czymś w rodzaju elity.
anonim2013.12.1 13:29
Pan Starowicz zmienia zdanie jak rekawiczki. Teraz gdy sie widocznie starzeje zmienia poglad.Ot -taki starczy rachunek sumienia.
anonim2013.12.1 14:06
I to by był koniec dyskusji na temat gender, oczywiście gdyby przyjąć, że czerwonym zależy na ludziach, których jakoby reprezentują i że słuchaliby rzeczowych argumentów. Ale im nie zależy. Oni zawsze forsowali antyludzkie ideologie i nie inaczej jest tym razem.
anonim2013.12.1 14:12
pawel.nn, to się nie dzieje po prostu, jest prowadzona szeroko zakrojona kampania na rzecz tych zmian, sponsorowana przez tych, którym najbardziej na nich zależy: przez wielkie koncerny antykoncepcyjne i aborcyjne. To oni po prostu tworzą sobie nowe rynki zbytu. Trzeba pamiętać o jednej rzeczy: w skutek tych zmian społecznych cywilizacja zachodnia umiera i jest zastępowana przez cywilizację islamską.
anonim2013.12.1 16:02
Zgadzam się. Dziecko kilkuletnie mówi: "mamo, kup mi lalkę", a mama na to:"ale najpierw musimy poczekać, aż zdecydujesz kim jesteś chłopcem, czy dziewczynką" - to absurd jakiś. Rozumiem, że są przypadki, że ktoś z różnych przyczyn ma zachwianą tożsamość płciową, ale z góry wychowywać dziecko tak, by nie wiedziało kim jest to działanie przeciw naturze człowieka.
anonim2013.12.1 16:10
Paweł nn Ciekawą akcję przeprowadził norweski komik robiąc wywiady na temat gender wśród naukowców norweskich i brytyjskich Doszedł do ciekawych wniosków. www.youtube.com/watch?v=5oGL7njQwrg Warto posłuchać by wiedzieć o czym się pisze.
anonim2013.12.1 16:33
Upublicznianie grzechów sodomskich, wszelakich dewiacji - pederastów, pedofilów, zoofilów, nie wolno tego nazywać zmianą obyczajów, tylko po imieniu - grzechem, rozpustą, hańbieniem własnych ciał, bezwstydne chucie, orgie. "...ci, co takie rzeczy czynią, godni są śmierci, nie tylko sami się tych czynów dopuszczają, ale jeszcze chwalą innych, którzy tak postępują" ( zob. Rz 1,32)
anonim2013.12.1 16:41
No to profesor podpadł głównym mediom. Ale dobrze wiedzieć co myśli. Ciekawe co na to ta cała zgraja wyzwolonych oszołomów.
anonim2013.12.1 16:44
Nie mam nic do "filozofii gender" do póki nie neguje nauki (wpływu genów/hormonów na rozwój płci i płciowości). Jasnym jest, że to czy się jest kobietą czy mężczyzną nie definiuje społeczeństwo lecz organizm. Tak samo jak z popędem płciowym. Rodzisz się kobietą hetero, szukasz faceta. Rodzisz się kobietą homo, szukasz kobiety. Tak samo osoby trzecie nie mogą zmienić naszej płci jak i nie mogą zmusić nas do odmiennej orientacji. Proste.
anonim2013.12.1 16:47
mikołaj 50 Ten film jest rewelacyjny, wpadłem kiedyś na niego w wersji angielskiej. Powinni go pokazywać w szkole, pierwsza klasa gimnazjum myślę. Całkowite demaskowanie zakłamania pseudo "naukowców genderowych". (chociaż tutaj się zgadzamy)
anonim2013.12.1 17:29
Ruchy feministyczne nie musiały się bardzo rozwijać, bo Polska na skutek uwarunkowań historyczno-społecznych była już znacznie sfeminizowana. A o tym, że jesteśmy w czołówce degrengolady świadczy fakt, że taki opętaniec jak Madzia Śródka była już wiele lat temu pełnomocnikiem rządu.
anonim2013.12.1 18:45
Z prawdziwym zdumieniem przeczytalam wykład "credo" prof Starowicza. Zawsze wyobrazalam go sobie jako rozpasanego propagatora niczym nieskrepowanego seksu, a tu prosze...przywiazany do zasad etyki katolickiej:)) Juz go lubie:))
anonim2013.12.1 18:56
Ja dziękuję za takie zdegenerowane i złodziejskie elity. Czas he zmienić na normalnych uczciwych ludzi.
anonim2013.12.1 19:30
@kampbell Prawdę mówiąc ja nie przypominam sobie jakiejś idiotycznej wypowiedzi profesora. Także nie pamiętam by, jak to robią inni, w nachalny sposób propagował antykoncepcję i koncerny tym zainteresowane. Wygląda na to, że to stara, dobra szkoła.
anonim2013.12.1 19:35
To nie są elity, tylko łże-elity. Łże-elity samozwańczych uzurpatorów.
anonim2013.12.1 22:21
Prof. Lew-Starowicz to żaden autorytet. Jeśli człowiek robi tytuły naukowe na czymś tak nieistotnym z perspektywy zbawienia i po prostu grzesznym, jak seks, to nie jest to poważny naukowiec. Jego książki na temat układania sobie życia płciowego są zwyczajnie wszeteczne i odwodzą chrześcijanina od jego prawdziwego powołania. Nawet jeśli L-S popiera stosunki między małżonkami, to w grubiański sposób pomija oczywisty fakt, że to wspólna modlitwa, a nie przeżywane orgazmy, decydują o małżeńskim szczęściu i jakości pożycia. Może to niepopularny pogląd, ale są w życiu ważniejsze sprawy niż pochędóżka i seksualne spełnienie. Dobrze, aby redaktorzy Frondy pamiętali o tym, zanim znajdą kogoś, kogo mogą zacytować.
anonim2013.12.1 23:14
@LazarzPrawdziwy To może i fryzjerzy też nie są potrzebni n świecie ;)
anonim2013.12.2 8:43
Mile zaskoczył mnie pan profesor. Myślałem że seksuologiem może być tylko jakiś oszalały na pukcie politpoprawności lewak. A pan profesor udowadnia że można parać się każdą dziedzina wiedzy bez konfliktu ze swiją wiarą. Tak trzymać !
anonim2013.12.2 9:22
@Markos - mnie też zaskoczył, ale już w lecie: http://www.fronda.pl/a/lew-starowicz-uzaleznienie-od-seksu-to-dobra-wymowka-dla-zachowan-ktore-kiedys-nazywano-po-prostu-niemoralnym-prowadzeniem-sie,29224.html Istnieje siłą przeprowadzana seksualizacja zachodniego świata. Ktoś kiedyś napisał, że teraz przeciętny film musi zawierać w sobie scenę mniej lub bardziej jaskrawie wyostrzoną scenę współżycia płciowego. Ten schemat dotarł już i do Polski. Jest trochę filmów, które mogłyby być fajnymi źródłami rozrywki dla całej trzypokoleniowej rodziny, ale nie są bo zawierają takie sceny. Głupkowaty, ale na swój sposób fajny film "Nic śmiesznego" mógłby stać się lekką rozrywką dla dziciaków, rodziców i babci, gdyby nie sztuczne penisy. Niezły film "Pułkownik Kwiatkowski" również by się do tego nadawał, gdyby nie wiadomo po co wstawiona scena kopulacji głównego bohatera, starego konia z młodziutką dziewczyną pod drzewem.
anonim2013.12.2 11:47
Oczywista oczywistość. Ciekawe czy nadal pana profesora będą zapraszać do mediów głównego koryta jako awangardę rewolucji seksualnej w Polsce. Sodoma i Gomora... no tak, właśnie o takie społeczeństwo chodzi. Zajęte zaspokajaniem amoku seksualnego poza którym nie będzie istniało nic. Dla sukinsyna bez skrupułów wymarzony niewolnik - swoje niewolnictwo uważa za największe osiągnięcie, tylko nim jest zainteresowany i będzie go bronił do utraty życia włącznie, a swojego pana wyniesie na ołtarz.