15.04.12, 12:09

"Książki uzależniają i są niebezpieczne"

Aktorzy, dziennikarze, ludzie kultury biorą udział w przewrotnej kampanii "Czytaj! Zobacz więcej" realizowanej przez MyWorks Studio dla Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie i dla firmy Bibliocreatio tworzącej kolekcje książkowe na zamówienie. Kampania bazuje na stereotypach dotyczących książek i wymówek tłumaczących nieczytanie. Powstała z okazji Światowego Dnia Książki, który obchodzony jest 23 kwietnia - czytamy na portalu kampaniespoleczne.pl. 


Filmik jest zgrabny, a sam pomysł jego stworzenia - i przewrotny i oczywisty. Z całego oddziału celebrytów tylko dwoje z nich kojarzy się z czytaniem książek - aktor Andrzej Seweryn (wypowiadający kwestię "Nie czytaj nie bedziesz miał marzeń") i Katarzyna Janowska, dziennikarka lewicowa, obecnie szefowa TVP Kultura ("czytanie uzależnia"). Obecność Huberta Urbańskiego, Pauliny Holtz czy Michała Szpaka (!) w tym projekcie wydaje się być dość przypadkowa. Ale to nie zarzut - takie czasy, że aktorki, prezenterzy i gwiazdy pop znaczą więcej niż szacowni profesorowie. 


Pytanie czy reklama nie jest zbyt często odbierana dosłownie? Ci co rozumieją aluzje, to i tak czytają. A ci co nie czytają, to biorą wszystko do siebie z dobrodziejstwem przekazu. Przykładem niech będzie "Mydełko Fa" piosenka, która miała obśmiać disco polo stała się hitem tego nurtu. Kiedy Janusz Palikot publicznie "obalał małpki" to bardzo spodobało się to młodzieży i zulii, która nie rozumiała aluzji do rzekomych problemów ówczesnego prezydenta.   

 

http://www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,2253,czytaj_zobacz_wiecej

 

PSaw/kampaniespoleczne.pl

Komentarze

anonim2012.04.16 7:26
<p>\"Naczytałeś się głupot o żabach, a teraz na siłę pr&oacute;bujesz zainteresować tym innych\" - m&oacute;wił bohater, w kt&oacute;rego wcielił się J&oacute;zefowicz w \"Poranku kojota\". Autora tej notki proszę, by go sobie sprarafrazował. Bez urazy...</p>
anonim2012.04.16 7:33
<p>Myślę,że czytanie to nawyk wyniesiony <strong>z domu</strong>.W szkole wyłącznie wymaga się lektur/i to w wielu wypadkach-fragment&oacute;w/.Przyjemność obcowania z książką zastąpiła przyjemność sam na sam z komputerem.Wiem,są e-booki,książki m&oacute;wione,całe teksty literackie w sieci,ale to nie to...Mam cichą nadzieję,że jeszcze długo nie zabraknie miłośnik&oacute;w tradycyjnej książki....</p>
anonim2012.04.16 8:41
<p>Dlaczego lewicowcy tak usilnie promują książki? Przecież lewica jest silnie związana z zielonymi i innymi ekooszołomami a to przecież marnowanie drewna! Poza tym jeśli TV coś promuje to mnie to odstrasza. Skoro coś jest dobre to się to samo obroni, nie trzeba książce propagandy ale społeczeństwo potrzebuje mniej propagandy w mediach by zacząć myśleć i...czytać.</p>
anonim2012.04.16 8:59
<p>No tak, jak coś nie ma imprimatur frondowc&oacute;w, to od razu jest złe...</p>
anonim2012.04.16 10:08
<p>Książki są drogie, ale na allegro moje ulubione kupuję za średnio 6 zł.</p>
anonim2012.04.16 11:53
<p>Wszystko ok, tylko po co to dziwadło o nazwie \"szpak\" w tej promocji... On to może lok&oacute;wki lub rajstopy reklamować a nie czytanie książek...</p>
anonim2012.04.17 9:43
<p>@ Jemois</p> <p>Nie czytaj. Bo lewica promuje.</p> <p>@ Częstochowski Poeta</p> <p>Gry za 30 złotych? Chyba Heroes of Might and Magic III.</p> <p>A z antykwariatu lepiej. Zdrowiej. Przyjemniej. No i w sklepach z tanią książką też. Cudeńka można upolować. Vonnegut za dychę.</p> <p>&nbsp;</p> <p>&nbsp;</p>