25.06.19, 09:01(fot. shutterstock)

Smutne dane! Polacy wolą rozwód od naprawy małżeństwa

To smutne dane! - W ciągu ostatnich 15 lat ilość wniosków o separację małżonków spadła blisko dziesięciokrotnie. Rośnie za to liczba rozwodów.- - informuje "Rzeczpospolita"

Wolimy się rozwieść, niż naprawiać związek. Jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości, zainteresowanie małżonków separacją, którą wprowadzono w 1999 r., spada lawinowo.

W 2004 r. Polacy złożyli w sądach ponad 22,6 tys. wniosków o separację, rok później niespełna 20 tys. wniosków, a w 2006 r. – już tylko 11 tys. W ostatnich trzech latach: z 3,8 tys. separacji (2016 r.), przez 3,3 tys. (2017), do 2,9 tys. w ubiegłym roku.

– Zdecydowana większość par, które chcą się rozstać, ma już nowy związek lub go planuje i chce zacząć życie na nowo. Separacja jest rozwiązaniem tymczasowym, często wstępem do rozwodu lub wynikającym ze specyficznej sytuacji – tłumaczy mec. Krzysztof Bilski.

Mecenas zaznacza, że ma coraz więcej spraw o rozwód i dotychczas tylko jedną o separację.

– Było to małżeństwo dojrzałe, o separację wystąpił mąż, ale ze względu na zasady katolickiej wiary nie chciał rozwodu. Do separacji jednak nie doszło, bo mąż wycofał wniosek – mówi mec. Bilski.

Jako powód rozpadu małżeństwa na pierwszym miejscu widnieje "różńica charakterów", niewierność i nadużywanie alkoholu. Jak wynika z badania CBOS (styczeń 2019 r.), w ostatnim dziesięcioleciu odsetek zwolenników rozwodów wzrósł o ponad połowę (z 20 proc. do 32 proc.).

bz/rp.pl

Komentarze

violencja2019.06.25 18:36
Przede wszystkim myśleć głową i być rozważnym , bo potem zapłata za błędy wielka. Związek tylko cywilny: rozchodzi się jedna para na dwie - 50% Po ślubie kościelnym, bez praktyk religijnych: jedna para na trzy zawarte - 33% Po ślubie kościelnym i przy coniedzielnej Mszy św: jedna para na pięćdziesiąt - 2% Po ślubie kościelnym, przy coniedzielnej Mszy św. i przy codziennej wspólnej modlitwie małżonków: rozpada się jedna para na 1429 par!
Sebastian Lorenc2019.06.25 18:43
Wiesz czego to dowodzi Ardynka? Że kobiety świętojebliwe wolą być bite i poniżane niż się rozwieść. Bo tłuczecie im do głów, jaki to grzech, bo wbijacie te babki w poczucie winy. I tkwią nieszczęśliwe przy boku sadysty i despoty. Nie ma czym się chwalić Małgosiu.
Jestem przeciw fasadowemu byciu katolikiem2019.06.26 18:32
Ktoś kto bierze udział we mszy św. codziennie i przyjmuje Eucharystię nie poniża, nie znęca się nad nikim, a tym bardziej nad rodziną. Za to owszem jest zdecydowanie odporny na własny egoizm.
margeritta2019.06.27 11:09
Naiwny pogląd.
Maria B\305\202aszczyk2019.06.25 17:04
To nie tak. Nazywacie rozwodem " rozwiązanie ważnego związku małżeńskiego przez sąd". To oczywiście poprawna definicja, ale taki rozwód jest skutkiem czego innego, a mianowicie zjawiska określanego jako "trwały i zupełny rozkład pożycia". Dawniej, gdy dochodziło do takiej sytuacji, ludzie nie zawsze się rozwodzili. Z wielu względów, z których najważniejsze były religijne, społeczne i ekonomiczo-mieszkaniowe. Nie zmieniało to postaci rzeczy - nie istniały między nimi więzi, interakcje były zredukowane do niezbędengo minimum i na ogół były negatywne. To były wydmuszki, a nie małżeństwa. Obecnie liczba wierzących spada gwałtownie. Rozwód nie powoduje społecznych reperkusji. A i sytuacja mieszkaniowa uległa pewnej poprawie.
anonim2019.06.25 12:37
A ja myślę, że żeby zdecydować się na ślub z drugą osobą trzeba razem przeczytać setki książek, przegadać wiele nocy, obejrzeć dziesiątki filmów, przejść wiele kilometrów. Budzić się obok tej osoby, śmiać razem z nią, płakać, pracować na wspólny stół, czy wakacje. Nie ukrywać żadnych emocji, nawet tych złych, wreszcie wspólnie przeżyć wiele najlepszych na świecie orgazmów. Chyba wtedy jest jakaś szansa bycia razem aż do końca. :)
Milanka2019.06.25 13:53
Dokładnie, moim zdaniem główną przyczyną rozpadu małżeństw jest to ze partnerzy nie spędzili ze sobą wystarczajaco dużo czasu przed ślubem.
robaczek 2019.06.25 11:45
DRODZY PATOKATOLE ;] karawana jedzie dalej ;] a wy wciąż w tej epokce kamienia ze swoimi bozkami przestancie sie przynajmniej oszukiwac ze macie 1-ego ;] 3 w 1 tak? jak proszki do prania!!! ;] taka ewolucja? pączkuje?
Zycie2019.06.25 10:14
"A co KK? Powinien się dostosować, i tyle. " Moze trzeba zmienic myslenie i byc wiernym Bogu
JONASIK2019.06.25 10:57
Np. kamieniować za pracę w sobotę? Nie, nie, nie, ja często koszę trawę w sobotę i chciałem jeszcze trochę pożyć.
Zycie2019.06.25 11:38
Twoja wiedza i czytanie KK wrecz oniesmiela. Gratuluje wiedzy. Zycze sukcesow w zyciu.
JONASIK2019.06.25 9:37
W ubiegłym roku zawarto w Polsce prawie 193 tys. małżeństw, ale rozwodów w tym samym czasie było ponad 65 tys. Czyli prawie 34% związków się rozpada. Odsetek ten rośnie o kilka % rocznie. A jakie są prawdziwe powody, co się zmieniło? Oczywiście niezgodność charakterów były już wcześniej, zdrady i alkohol też. Więc co? Zmieniła się pozycja kobiet. Sa one coraz częściej niezależne finansowo, pracujące i świadome swojej wartości. Nie dają się już poniewierać w katolickim modelu rodziny. Czy to dobrze? Wszystko ma jak zawsze dobre i złe strony. Ja myślę, że dobrze. Brawo dziewczyny! Nie musicie tkwić w nieudanym związku. Są faceci, którzy są czuli i mądrzy. Wystarczy poszukać. A co KK? Powinien się dostosować, i tyle.
julekwielkopyty2019.06.25 9:09
Ach ci polacy ach ta ich nowoczesnosc za minimalna krajowa