23.02.18, 17:30fot: wsensie.tv

Stanisław Pięta dla Frondy: Kto przywróci wolność Gdańskowi?

Tomasz Wandas, Fronda.pl: Paweł Adamowicz – polityk, któremu przedstawiano liczne zarzuty zapowiedział, że weźmie udział w kolejnych wyborach na prezydenta Gdańska. Co o tym Pan Poseł sądzi?

Stanisław Pięta, klub parlamentarny PiS, członek komisji ds. Amber Gold: To sprawa Pana Adamowicza, kręgów skupionych wokół niego i ludzi którzy chcą poprzeć jego kandydaturę. Nie będę doradzał panu Adamowiczowi i nie będę oceniał jego decyzji. Mam swój pogląd na temat jego działalności i na temat grup które do tej pory go popierały. Jest to pogląd stanowczo krytyczny.

Dziennikarz Robert Mazurek pyta prześmiewczo – czy panu Adamowiczowi nie będzie przeszkadzało, że „kandydował będzie zza krat”? Pojawia się pytanie czy prezydent Gdańska nie ma wstydu kandydować w takich okolicznościach?

Tak jak powiedziałem jest to decyzja pana Adamowicza. Niech gdańszczanie osądzą, czy w okresie kiedy kierował miastem mógł zbudować sobie tego rodzaju pozycję majątkową, o której to możemy dowiedzieć się z jego oświadczeń i informacji medialnych. Warto porównać wynagrodzenie pana Adamowicza, dochody jego rodziny z deklarowaną wielkością majątku. Warto przypomnieć sobie opowieści o wielotysięcznych darowiznach dla dzieci pana Adamowicza. To wszystko powinni ocenić mieszkańcy Gdańska. To mieszkańcy miasta wezmą odpowiedzialność za ewentualne wspieranie tej kandydatury.

Nawet politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej odcinają się od jego kandydatury. Dlaczego zatem, Pana zdaniem Adamowicz kandyduje? Czy rzeczywiście ma aż tak wielkie poparcie mieszkańców, czy raczej struktur o charakterze mafijnym, który Gdańsk budował od wielu, wielu lat?

Gdańsk to szczególne miasto.

To znaczy?

To miasto, w którym przenikają się wpływy organizacji przestępczych sięgających swoimi korzeniami czasów PRL-u. Znajdują się w nim grupy przestępcze, które wcześniej zajmowały się współpracą z mafią niemiecką, nielegalnym wypłukiwaniem bursztynu. Osoba nieżyjącego już Nikodema Skotarczaka, powinna coś mówić mieszkańcom Gdańska, którzy przecież doskonale znają historię swojego miasta. Jest to także miejsce, w którym przenikają się również wpływy rosyjskich i niemieckich służb specjalnych. To miasto afery Amber Gold. Gdańsk jest również matecznikiem Platformy Obywatelskiej. Wyciąganie wniosków pozostawiam gdańszczanom.

Kto powinien zostać prezydentem tego miasta? Jakie cechy szczególnie powinien mieć ten człowiek? Ewentualnie kandydat, której opcji politycznej będzie miał największe szanse i czy uda mu się przebić te wszystkie układy od wielu lat budowane?

Jestem przekonany, że Prawo i Sprawiedliwość w Gdańsku zaproponuje godną kandydaturę. Wszystkich mieszkańców, którzy chcą rozwoju swojego miasta, którzy chcą uwolnienia go od niejasnych powiązań, którzy chcą uczciwości w życiu gdańskiego samorządu, wszystkim tym osobom będę chciał rekomendować tę kandydaturę, którą w odpowiednim czasie przedstawi Prawo i Sprawiedliwość.

Czy jeśli kandydat Prawa i Sprawiedliwości, niezależnie od tego kto to będzie, wygra te wybory, czy uda mu się rozbić układy, budowane w tym mieście przez ponad 20 lat?

Mam nadzieję, że tak będzie. Mam nadzieję, że będzie to człowiek zdeterminowany przywrócić miasto gdańszczanom, człowiek, który pozwoli im odzyskać władzę nad miejskimi strukturami samorządowymi.

Dziękuję za rozmowę.