07.04.16, 17:00

Student zamordowany za krytykę islamskich terrorystów

Student prawa z Bangladeszu, który wygłaszał świeckie poglądy w internecie, został brutalnie zamordowany w stolicy kraju. Zabójstwo Nazimuddina Samada nie jest pierwszym przypadkiem bezlitosnego morderstwa za poglądy religijne.

Do śmiertelnego ataku doszło w środę wieczorem w Dhakce. Jak informuje gazeta „The Dhaka Tribune” – trzej zamaskowani napastnicy zaatakowali maczetami 28-latka, a następnie otworzyli w jego kierunku ogień.

Póki co służbom nie udało się zidentyfikować podejrzanych, w związku z tym nie potwierdzono motywów religijnych sprawców.

Nazimuddin Samad był studentem prawa i regularnie przestrzegał przed skutkami ekstremizmów religijnych za pośrednictwem mediów społecznościowych. Był członkiem „Ganajagran Manch”, świeckiej organizacji internautów.

Na swoim profilu na Facebooku pisał : „Nie jestem osobą religijną”.

W Bangladeszu w ciągu ostatniego roku – z inicjatywy radykalnych islamistów – regularnie dochodziło do ataków na popularnych blogerów.

W ubiegłym roku czterech z nich zamordowano – również maczetami. Wszystkie ofiary ataków znajdowały się na liście tzw. „84 ateistycznych blogerów”. Sporządzili ją i rozpowszechnili w 2013 roku radykalni islamiści.

Grupy, które przyznały się do ataków – jak twierdzą – mają powiązania z tzw. Państwem Islamskim.

Członkowie innej grupy islamskich bojowników, Dżamat-al–Mudżehedin Bangladesz (JMB), zostali w 2015 roku aresztowani przez policję za brutalny atak na włoskiego księdza katolickiego.

Bangladesz jest oficjalnie państwem świeckim, aczkolwiek krytycy twierdzą, że rząd nie potrafi w sposób skuteczny uporać się problemem ekstremistów religijnych.

daug/tvp.info/BBC

Komentarze

anonim2016.04.7 17:22
A nasi ateiści narzekają jak strasznie są gnębieni przez KK... Powinni dziękować że żyją w kraju chrześcijańskim, mówią co chcą, robią co chcą i nikt ich za to nie morduje. Póki co ten fakt nie dociera do ich zaczadzonych z nienawiści umysłów. W Niemczech, Francji czy Szwecji już zaczynają to rozumieć że gdy ich państwa były chrześcijańskie istniało coś takiego jak wolność. Teraz zamieniają się w sterroryzowane przez islamistów kalifaty i pozostaje im tylko strach i niepewność.