03.12.20, 20:49fot. yt/telewizja republika

W Etiopii mają miejsce rzezie chrześcijan

Wojna, która rozlewa się na całą Etiopię, może przerodzić się w rzeź chrześcijan – uważa Andrzej Kalinowski, założyciel katolickiego ruchu Betel, opiekującego się osobami niepełnosprawnymi, który od 2012 r. prowadzi jedną z placówek w tym afrykańskim kraju. Ostatni brutalny pogrom chrześcijan miał miejsce na początku listopada i kosztował życie ponad 200 wyznawców Chrystusa, w poprzednim, do którego doszło w lipcu, zginęło ponad 500 osób.

Dążenia separatystyczne drzemią nie tylko w niewielkim ludzie Tigraj, o którym jest głośno od początku listopada ze względu na rebelię, która wybuchła w tym regionie. Bardzo silne są one w znacznie liczniejszym plemieniu Oromo, które stanowi 45,5 proc. mieszkańców Etiopii. „Obecny konflikt może obudzić te tendencje i doprowadzić do końca federacji plemion. Oromo jest niczym uśpiony wulkan, który tylko czeka na podpalenie lontu, spokój jest tam chwilowy” – uważa wolontariusz.

Mogą o tym świadczyć wydarzenia, które miały miejsce na terenach Oromo w ostatnim czasie. Na początku listopada zamordowano tam ponad 200 osób ze względu na przynależność plemienną. W lipcu zginęło ponad 500 przedstawicieli plemienia Amhara, mniej więcej sto kilometrów od miejsca, gdzie mieści się dom Betel, czyli w Debre Zeyit. Jak informują miejscowe źródła, atak ten miał być odwetem za zamordowanie Hachalu Hundesa, piosenkarza z ludu Oromo, który zginął w zamachu zorganizowanym w stolicy. „Chodzi nie tylko o dążenia separatystyczne, ale także o różnice religijne” – mówi Andrzej Kalinowski.

- „Amhara to chrześcijanie, podczas gdy większość Oromo wyznaje islam. Wojna, która ma na celu wyzwolenie regionu, może więc przerodzić się w rzeź chrześcijan. Oromo są zdolni do masakr, świadczą o tym ostatnie wydarzenia. Wiele osób zostało przez nich niemalże posiekanych na kawałki. Bojówkarze jeździli od domu do domu i zabijali. Mieli listy, w których domach żyją Amhara, czyli chrześcijanie. Policja nie przeszkadzała, rząd też zareagował dopiero po kilku dniach – informuje Andrzej Kalinowski. – Ludzie z Amhara byli w szoku, ogarnęło ich przerażenie, bo oni już zdążyli się osiedlić w całej Etiopii. Język amharski stał się językiem urzędowym. Główną siłą Oromo jest Front Wyzwolenia Oromo (OLF), posiadający też swoje zbrojne ramię w postaci Oneg Shene, organizacji założonej i kierowanej przez terrorystę Yawara, który obecnie przebywa w więzieniu. Jej celem jest zdobycie niepodległości dla ludu Oromo.“

Etiopia, jak wiele krajów na Czarnym Lądzie, nie jest państwem jednolitym etnicznie. Tworzy je wiele plemion o różnych kulturach, językach i zwyczajach. Każdy z regionów czuje się osobnym narodem. Ich języki nie mają wspólnego rdzenia, dlatego przedstawiciele odrębnych ludów często nie potrafią się ze sobą porozumieć. W całej Etiopii jest 80 grup etnicznych, których przedstawiciele posługują się 88 językami.

Tigraj jest stosunkowo niewielkim regionem i zdaniem Andrzeja Kalinowskiego władze nie powinny mieć większego problemu ze stłumieniem rebelii. Do tego ludu należy zaledwie 6 milionów mieszkańców Etiopii, a to niewiele w 110-milionowym kraju. Tymczasem lud Oromo to ponad 45 proc. wszystkich Etiopczyków. Wybuch rebelii w tym regionie może skończyć się rozpadem całego kraju.


Vaticannews.va/Łukasz Sośniak SJ – Watykan

Komentarze

Natalja Siwiec2020.12.4 9:51
Dlaczego modlitwa jest taka nieskuteczna? Bogu tak chce?
Kicimehr2020.12.4 8:48
Kosciol pw. niewiniatek i niewinnych.
kaka2020.12.4 7:49
Wesdlug raportu ONZ co roku mordowanych jest okolo 130 000 chrzescijan i chrzescijanie sa w scislym centum nienawisci iprzesladowania--to sa suche fakty.Zagadka Jaki sens ma podawanie informacji jako argument ze w SREDNIOWIECZU TO PALILI CZAROWNICE NA STOSIE--ROZUMIECIE TEN BEZSENS
r2020.12.3 23:33
pomaganie i ratowanie to biznes dlatego potrzeba wojny tym co chcą pomagać - analogicznie z imigrantami - najpierw zarobić na ich przemycie i zabrać ich ziemie i zasoby, potem zarabiać na pomocy im i jeszcze zadbać o to aby głosowali w wyborach... tak robi się rewolucje kulturowe, niszczy tożsamość i więzi społeczne - to jest NWO
Inne Spojrzenie2020.12.3 21:15
Nie ma i nie będzie żadnej rzezi Chrześcijan! W Etiopii panuje pokój religijny, a podziały przebiegają po linii plemiennej, etnicznej, a NIE wyznaniowej. Na dodatek tamtejszy monofizycki Kościół jest bardzo silny i prężny i nie dałby zrobić sobie żadnej krzywdy.
Naxty2020.12.3 23:37
Nowy na tym portalu? To artykuł z serii "lolcontent" - dziś wypadły prześladowania chrześcijan i zły Islam. Co miesiąc/dwa jest praktycznie ctrl+c, ctrl+v tego artykułu. Na weekend pewnie będzie bajka o nawróceniu lub coś o siłach nadprzyrodzonych. BTW. na tym portalu jeśli teoria nie zgadza się z faktami, tym gorzej dla faktów.
kaka2020.12.4 7:45
to co cie tu do cholery trzyma? odpowiedz sobie sam ?
Natalja Siwiec2020.12.4 8:43
Ja każdorazowo żywię się nadzieją na objawienie artykułu o cudownie odrastającej nodze.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.12.3 20:55
i co, bogu im nie pomoże! przecie taki miłosierny...
Brochwicz2020.12.4 6:33
Analfabeta, wyładowujący niskie poczucie wartości