21.01.15, 19:19W rzeczywistości piekła nadzieja (fot. Wikipedia)

W piekle nadzieja?

Przeprowadzono właśnie badania dotyczące religijności Anglików. Mówiąc prosto z mostu: ich wyniki na ogół przerażają. Przede wszystkim dlatego, że coraz mniej osób chodzi do Kościoła. A to oznacza, że nawet jeżeli utrzymuje się wciąż wiara w Boga czy życie po śmierci, to upowszechniają się postawy nie mające niczego wspólnego z chrześcijaństwem.

Sam autor badania, Ben Clement z Uniwersytetu w Leicester wskazuje, że choć coraz mniej ludzi należy do jakiejkolwiek wspólnoty, to zarazem coraz więcej uważa się za osoby religijne. Jego zdaniem wskazuje to na pojawiający się opór względem, jak to określa, pełzającej sekularyzacji. Oczywiście, jak dobrze wiemy, podobne tendencje dotyczą nie tylko Anglii, ale także Polski. 

Niestety, z punktu widzenia Kościoła to tylko niewielka pociecha, nawet, jeżeli chodziłoby wyłącznie o pozyskiwanie ewentualnych sojuszników w walce z cywilizacją śmierci. Siłą rzeczy ci, którzy odrzucają Kościół, bedą ciążyć ku bezdennej głupocie rozmaitych herezji i synkretyzmu, porzucając prawdziwe światło Ewangelii, które przekazuje Kościół. 

Ludzie pozbawieni na własne życzenie przewodnictwa Stolicy Apostolskiej nie potrafią przeciwstawić się liberalnym kłamstwom i ulegają propagandzie przemysłu zabijania, narkotyków czy pornografii. Przyznawanie się do jakiejś mętnej wiary nie oznacza konieczne, że odrzuca się zabijanie w imię „miłosierdzia” i całą truciznę współczesnego świata skupionego na doczesności.

Są też jednak pewne powody do radości. Konkretnie: piekło.

Dziewięć lat temu tylko 26,2 proc. Anglików wierzyło w wieczne potępienie. Odsetek ten wzrósł obecnie do poziomu 28,6 proc. To wciąż mało: ale tendencja jest pozytywna. Pismo uczy, że bojaźń Boża jest początkiem mądrości. Traktując poważnie grzech i wieczną zań karę trudno żyć tak, jakby Boga nie było. I tę tendencję należy wzmocnić, podkreślając istotnie śmiertelną powagę życia ziemskiego.

Dokładnie tak, jak w niedawnym wywiadzie zalecał JE kard. Raymond Leo Burke, postulując powrót do kładzenia w ewangelizacji nacisku na grzech. Dobrze widzimy, że przesadne lub wręcz wyłączne akcentowanei miłosierdzia prowadzi na manowce. Gdy wierny nie boi się Boga, wiarę traci. Mówiąc więc przewrotnie: w piekle nadzieja. Oby był to znak powrotu do Kościoła przynajmniej niektórych.

Paweł Chmielewski

Komentarze

anonim2015.01.21 19:30
"Ludzie pozbawieni na własne życzenie przewodnictwa Stolicy Apostolskiej" Trudno się spodziewać, że ludzie nie chcą słuchać Stolicy Apostolskiej, skoro ona sama jest obecnie matecznikiem herezji i synkretyzmu.
anonim2015.01.21 19:42
Wzrost wiary w wieczne potępienie, znaczy się nie ma co się napinać bo i tak wszystko diabli wezmą?
anonim2015.01.21 20:05
Człowiek potrafi być przewrotny i jest tego przyczyna,która nazywa się uleganiu kuszeniu.A jak ono się odbywa,to bardzo dobrze opisał np.C.S.Lewis w powieści "Listy starego diabła do młodego".Zresztą,jeśli dobrze się zastanowić nad sobą,to nikt nie jest w stanie powiedzieć,że mu nie podlega.Dlaczego zatem chcemy udawać,że nie ma kusiciela ?
anonim2015.01.21 21:21
@przeciw-gender W teorię ewolucji zapewne wierzysz, a w piekło już nie ? Toć znacznie więcej potrzeba wiary, aby uwierzyć, że Wszechświat jest wytworem "samopału", materia się sama ożywiła, a człowiek wyewoluował z ameby :)
anonim2015.01.21 21:26
Ostatnio bylo na innym portalu, nie-poswieconym. Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa... - Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jacuzzi, można korzystać do woli. Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi. Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne panie do towarzystwa się kręcą, ludzie balują... ateista czuje, że musi być jakiś hak. Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi. Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał: - Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła... - A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.
anonim2015.01.21 21:27
no to juz, jedziemy z tym koksem, zmieszajcie mnie z blotem, czekam:)
anonim2015.01.21 21:29
Jeśli człowiek postępuje etycznie tylko i wyłącznie ze strachu przed karą, to psu w tyłek wsadzić taką moralność. Jest nic nie warta.
anonim2015.01.21 21:43
@ramadarster Biedny z ciebie człowiek i godzien litości, po cóż się zatem pastwić nad taką lichotą :)
anonim2015.01.21 22:09
@Mniemanologia Ze stare? No wiem, ale mi jakoś tak tu pasuje.....
anonim2015.01.21 23:21
@Maksym.Znaczy się: "hulaj dusza,piekła nie ma" ?Więc obojętnie czy byłeś maltretowanym więźniem,czy znęcającym się nad nim esesmanem - ostateczny los jest jednakowy dla obydwu ?Przecież to się kłóci nawet z ludzką sprawiedliwością,która i tak jest bardzo niedoskonała.Zapowiedzią piekła są chociażby wyrzuty sumienia.Owszem,człowiek może je zagłuszyć.Jeśli jednak znajdzie się w takim stanie,w którym się tego nie da uczynić i zostanie z winami bez przebaczenia na całą wieczność,to co wtedy ?
anonim2015.01.21 23:48
ludzie nie wierzą w istnienie piekła
anonim2015.01.22 5:04
Czytając takie teksty na Frondzie, mam nieodparte wrażenie, że dla tutejszych "redaktorów" dużo większą uciechą w katolicyzmie jest wizja wiecznej kaźni ateistów, niż perspektywa wiecznego raju dla nich samych. Pewnie, po co komu "przesadnie akcentowane miłosierdzie"... Pomyślmy lepiej o piekle - to dużo bardziej budujące.
anonim2015.01.22 8:36
Też stare ale może ktoś nie zna Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa... - Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jacuzzi, można korzystać do woli. Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi. Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują... ateista czuje, że musi być jakiś hak. Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi. Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał: - Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła... - A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.
anonim2015.01.22 9:45
Więc tak kochani. Czytam te artykuliki na fronda, i wasze komentarze. I utwierdzam się w mojej decyzji aby skończyć z tym hobby jakim jest wyznawanie wiary w naszym kościele katolickim. Jak potwierdza historia ale i obecne zachowania przedstawicieli kościoła czy ich wyznawców jest to hobby polegające na ciągłym jątrzeniu, szydzeniu dokuczaniu. Ja tak nie chcę. Uczę moje dzieci ( a mam ich dużo ponad średnią krajową ), że Bóg istnieje, bo musi przecież istnieć jakiś architekt, stwórca, który taki piękny świat zbudował. Ale na Boga, katolicyzm nie ma nic wspólnego z Bogiem, z miłością, dobrem. Prawdziwy chrześcijanin nastawi drugi policzek jeżeli go ktoś zaatakuje. Jakby wszyscy katolicy byli chrześcijanami to nie byłoby tyle kłótni. Dobrym przykładem rodziny katolickie pokazywałyby, że tabletka po nie jest dobra, że aborcja nie jest dobra. Inni brali by z nich przykład. A w Polsce i na świecie jest bardzo mało prawdziwych chrześcijan wierzących w Boga i noszących go w sercu. Poznałem kiedyś kolegę, który należał do Chrześcijan. Oni nie mieli wypasionych kościołów, hierarchów i całego tego blichtru. Ale każdy z nich miał Biblię i spotykali się w domach, knajpach po to, żeby wspólnie rozmawiać o Bogu i sobie pomagać .
anonim2015.01.22 10:06
"Ale każdy z nich miał Biblię i spotykali się w domach, knajpach po to, żeby wspólnie rozmawiać o Bogu i sobie pomagać . " A mieli sakramenty i Eucharystię?
anonim2015.01.22 10:17
Jest całe mnóstwo wspólnot przykościelnych , otwartych i zapraszających do wspólnej modlitwy ,i pomocy sobie. Jestem do nich zapraszana regularnie . Cenię sobie samotność i nade wszystko wspólnotę, jaką jest rodzina. Nie umiałabym zabrać przeznaczonego dla męża i dzieci czasu ,i oddać innym ludziom.Mam go zbyt mało. Może kiedyś. Kościół jest miejscem dla każdego. Nie umiem się integrować na siłę.
anonim2015.01.22 10:24
@proto I bardzo słusznie. Jeżeli uważasz, że samodzielnie możesz znaleźć w Biblii odpowiedzi na Twoje rozterki, nie ufając wykładni Magisterium Kościoła, to najlepsze rozwiązanie. Zapewniam, że niejaka Środa profesor doskonale zna i z lubością cytuje Pismo Święte...Tyle można samodzielnie wyczytać - dowód naukowy.
anonim2015.01.22 11:01
"Wizja piekła św. Faustyny Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez Anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam: pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga; drugie - ustawiczny wyrzut sumienia; trzecie - nigdy się już ten los nie zmieni; czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym; piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje; szósta męka jest ustawiczne towarzystwo szatana; siódma męka - jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa. Są to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk, są męki dla dusz poszczególne, które są męki zmysłów, każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie, jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą; piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie jako tam jest. Ja, Siostra Faustyna, z rozkazu Bożego byłam w przepaściach piekła na to, aby mówić duszom i świadczyć, że piekło jest. O tym teraz mówić nie mogę, mam rozkaz od Boga, abym to zostawiła na piśmie. Szatani mieli do mnie wielką nienawiść, ale z rozkazu Bożego, musieli mi być posłuszni. To com napisała, jest słabym cieniem rzeczy, które widziałam. Jedno zauważyłam, że tam jest najwięcej dusz, które nie dowierzały, że jest piekło. Kiedy przyszłam do siebie, nie mogłam ochłonąć z przerażenia, jak strasznie tam cierpią dusze, toteż jeszcze się goręcej modlę o nawrócenie grzeszników, ustawicznie wzywam miłosierdzia Bożego dla nich. O mój Jezu, wolę do końca świata konać w największych katuszach, aniżeli bym miała Cię obrazić najmniejszym grzechem. " To mogą być tylko urojenia katolickiej zakonnicy, dlatego jedzta, pijta , byle seksu używajta i nieżałujta sobie , defraudujta i w dupie majta ,żyje się raz w wolności.
anonim2015.01.22 11:07
Nie jest sztuką żyć tak aby uniknąć piekła ,sztuką jest żyć tak ,żeby zachłysnąć się Bogiem.
anonim2015.01.22 11:11
@Kamykowa* Zaraz pojawią się "logiczne" dowody na to, że nikt nie ma obowiązku wierzyć w prywatne objawienia... Dzieci z Fatimy, bł. Katarzyna Emmerich, Maria Simma, czy współczesne świadectwo Glorii Polo, toż to literatura dla obłąkanych strachem katoli przecież jest...
anonim2015.01.22 11:20
@Kamykowa Mają sakramenty, np. Chrzczą swoje dzieci jak dorosną i będą świadome wiary. Robi to z reguły inny chrześcijanin, ojciec, matka ktokolwiek. Bo każdy chrześcijanin może chrzcić. Mają sakrament małżeństwa. O pozostałych nie wiem. Na pewno nie mają bałwochwalstwa w postaci ubóstwiania przedmiotów martwych. Nie modlą się do kawałka drewna, kawałka płótna jako robili to poganie i robią katolicy tylko modlą się do Boga. A już na pewno nie wchodzą ze swoim hobby do łóżka, do macicy do życia innych osób. Swoim zachowaniem dają przykład, który robi bardzo dobre wrażenie i ludzie sami mają ochotę przyłączyć się do nich. Nie to co w katolicyzmie. Na siłę chrzest malucha, żeby już kolejny człowiek był zaklepany, pierwsza komunia też w wieku, w którym człowiek myśli tylko o prezentach, które dostanie. To jest bez sensu i dlatego ludzie w Anglii a i w Polsce tacy jak Ja odchodzą do kościoła katolickiego bo jest o hobby dla ludzi nie wierzących w Boga a wierzących w księdza, drewniany krzyż. Nie ma tu wspólnoty, miłości. Jest strach przed piekłem i chęć nawracania innych tylko na co? Na puste kościoły, w których Boga już dawno nie ma. Bo Bóg jest w ludziach a nie w rzeczach i instytucjach.
anonim2015.01.22 11:31
@proto "Mają sakramenty, np. Chrzczą swoje dzieci jak dorosną i będą świadome wiary" Czyli jak będą uzależnione od pornografii, narkotyków, hedonizmu, konsumpcjonizmu, materializmu itp. "małżeństwo" z klauzulą rozwodową, zgodną z nauczaniem Lutra w tej kwestii. Właśnie dlatego Europa aksjologicznie umiera... Masz wiedzę o Kościele na poziomie przedszkolaka.
anonim2015.01.22 11:42
@marekwu Nie, nie rozumiesz tego. To co człowiek robi będąc dorosłym zależy tylko i wyłącznie od tego czego nauczy się w domu rodzinnym. Jeżeli ten dom funkcjonuje poprawnie to i dziecko będzie funkcjonowało poprawnie i nie ma się czego obawiać. Chrzczenie dziecka będącego niemowlakiem nie ma najmniejszego sensu. Taki chrzest w oczach Boga nie jest ważny. Bóg chce aby człowiek świadomie za nim podążał. Przyłączył się do niego a nie do firmy pt. Kościół Katolicki S.A. czy innej. @marekwu masz rację, moja wiedza o kościele jest na poziomie przedszkolaka. Jestem dzieckiem, które wierzy, że Bóg istnieje i ma za mały rozumek aby zrozumieć dlaczego katolicy są tacy źli, nienawistni. Może za dużo starego testametu się naczytali np Księga przysłów 20:30 cytat"Pręgi, rany leczą zło, a razy - głębie wnętrzności." tylko interpretacja zła, bo zadawane innym a nie sobie.
anonim2015.01.22 11:49
@proto Kościół jako instytucja jest pisany wielką literą... Masz dowód.
anonim2015.01.22 11:52
"Swoim zachowaniem dają przykład, który robi bardzo dobre wrażenie i ludzie sami mają ochotę przyłączyć się do nich. " To prawda ? Kościoły w Anglii puste, w Niemczech podobnie.Może spotykają się w knajpach i kawiarniach ,tylko już raczej bez Biblii. "To jest bez sensu i dlatego ludzie w Anglii a i w Polsce tacy jak Ja odchodzą do kościoła katolickiego bo jest o hobby dla ludzi nie wierzących w Boga a wierzących w księdza, drewniany krzyż." To że odchodzą do Kościoła Katolickiego to prawda .Czy w tych wspólnotach nie ma pastorów? Czy Biblia nie może się stać przedmiotem adoracji? Czy uwielbienie dla słów nie może być uwielbieniem samym w sobie? Czy najdoskonalsza wspólnota nie może się stać kółkiem wzajemnej adoracji? Każdy człowiek ,w każdej wspólnocie ,nawet najbardziej przykładnej ulega tym samym mechanizmom. "Jest strach przed piekłem i chęć nawracania innych tylko na co? Na puste kościoły, w których Boga już dawno nie ma. Bo Bóg jest w ludziach a nie w rzeczach i instytucjach." Bóg jest w centralnym miejscu każdego Kościoła Katolickiego ,w Eucharystii. Przyjmując Go czystym sercem , masz rozdawać go innym. Bóg zostawił Siebie też w sakramencie pojednania.
anonim2015.01.22 12:03
@marekwu Masz rację, nazwy własne firm piszemy dużą literą.
anonim2015.01.22 12:15
@Kamykowa, " Bóg jest w centralnym miejscu każdego Kościoła Katolickiego ,w Eucharystii." - Kamykowa, nie rozumiem Czyli jakby zakonnice nie nadążyły z produkcją opłatków i nie dostarczono by na czas nowych to Bóg by z kościoła zniknął i by go zabrakło ? Sorki, ironizuję.
anonim2015.01.22 12:15
@proto To szczegół. Istotny problem leży w paszkwilanckiej polityce fałszowania historii Kościoła, obecnej w oficjalnych heretyckich wykładniach, jak też twórczo rozwijanych w mediach... Filmy dokumentalne, fabularne, telewizje, prasa, portale internetowe - ogromne pola manipulacji...Wielokrotnie to oglądałem. Świetnie technicznie zrobione dokumenty, absolutnie fałszywe teologicznie wnioski. Wystarczy czytać dokumenty Kościoła... Heretycki dogmat, ze Bóg patrzy w serduszko i wystarczy być dobrym człowiekiem i np. w zgodzie rozstać się ze swoją żoną i uczciwie podzielić majątek jest głupi. Nie poparty nauczaniem Apostołów.
anonim2015.01.22 13:19
@marekwu Nie chcę być ignorantem, lubię dyskusję jeżeli posługujemy się argumentami. Dostęp do literatury, filmów o których wpominam mam. Ale z chęcią poczytałbym sobie dokumenty Kościoła, o ktorych wspominasz. Podasz jakieś źródła ?
anonim2015.01.22 13:32
@proto Wpisz w google . Encyklika, adhortacja, dokument soborowy... Przyjemnej lektury :)
anonim2015.01.22 14:01
"Kamykowa, nie rozumiem Czyli jakby zakonnice nie nadążyły z produkcją opłatków i nie dostarczono by na czas nowych to Bóg by z kościoła zniknął i by go zabrakło ?" Moje dzieci uczyły się tej wiedzy przed przyjęciem Pierwszej Komunii Świętej. Konsekrowany chleb w czasie Eucharystii, produkowany przez zakonnice, to Ciało Chrystusa. Spożywamy Go ,często wyszydzani przez licznych, jako kanibale. Niektórzy opętani widzą Go jako kawałek mięsa(sataniści w Kościołach nie łamią krzyży oni depczą i kradną konsekrowane komunikanty). W cudach eucharystycznych zbadany jako fragment mięśnia sercowego. Ostatnio w pożarze kościoła ,w Wenezueli, który doszczętnie spłonął , strażacy znaleźli w centralnym miejscu , nietknięte płomieniem naczynie z konsekrowanymi komunikantami. Jezus żyje nie tylko w słowie nie w sercu ,ale prawdziwie w Najświętszym Sakramencie,jest dosłownie sercem Kościoła. Wspólnoty protestanckie to dla mnie Kościół okaleczony.Takie fragmenty może i ruchliwe ,ale bez kadłuba, bez istoty wiary, bez Żywego Boga obecnego w Eucharystii. Zawsze będzie jakaś mąka z której można upiec chleb , kapłanów może zabraknąć.
anonim2015.01.22 14:35
@proto Zanim zaczniesz lekturę, proponuję odszukać na YT wykłady ks.prof. Tadeusza Guza, niewątpliwie najlepszego badacza protestantyzmu, niezwykle zresztą cenionego przez samych protestantów...
anonim2015.01.22 21:54
@Kamykowa @marekwu dzięki za info, pozdrawiam
anonim2015.01.23 9:42
proto :))
anonim2015.01.23 12:03
@proto Z Bogiem.
anonim2015.01.23 15:21
@marekwu "...absolutnie fałszywe teologicznie wnioski. Wystarczy czytać dokumenty Kościoła." Szczególnie "poprawnym wnioskiem" jest ten, że Bóg będzie torturował swoje nieudane dzieci bez końca... Albo - w wersji zmodernizowanej - że potępieńcy sami chcą być tam torturowani... "Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną." (Mt 15:14, BT)
anonim2015.01.24 0:31
@marekwu Wpisałem w google to co mi kazałeś i chyba wujek google coś namieszał. Wyświetlił mi stronę http://sanctus.pl/index.php?grupa=89 a na niej pierwszy link zatytułowany Encykliki papieskie św. Pius X - Encyklika "Pascendi dominici gregis" - O zasadach modernistów. I czytam pierwsze zdanie i po jego przeczytaniu zatrzymałem się bo chyba jestem w jakimś innym miejscu. Czytam: "Urząd pasania owczarni Pańskiej, zlecony Nam przez Boga, mieści w sobie przede wszystkim ten obowiązek, wskazany przez samego Chrystusa, abyśmy jak najczujniej strzegli przekazanego Kościołowi depozytu wiary, odrzucając „niezbożne nowości słów” oraz zarzuty rzekomej nauki (1 Tym 4, 20). ". Nic z tego nie rozumiem