19.05.20, 11:13Fot. via: Pixabay - joaoaugustof

Wiktoria uzdrowiona ze złośliwego nowotworu za sprawą św. Jana Pawła II

1. Bliski współpracownik Papieża Jana Pawła II kard. Francesco Marchisano, odpowiedzialny za Bazylikę św. Piotra, ujawnił szczegóły swojego cudownego uzdrowienia dzięki modlitwie Ojca Świętego. Ten włoski kardynał zaprzyjaźnił się zks. bp Wojtyłą w 1962 r. Przed pięcioma laty poważnej operacji została poddana jedna z głównych szyjnych arterii, która dostarcza krew do mózgu. Niestety, podczas operacji, na skutek lekarskiego błędu, została sparaliżowana jego prawa struna głosowa. Mówił tak cicho i niewyraźnie, że nie można go było zrozumieć. Pewnego dnia przyszedł odwiedzić go Ojciec Święty. Dotykając chorego miejsca powiedział: "Nie lękaj się, zobaczysz, że Pan na nowo da ci głos. Będę się modlił za ciebie". W krótkim czasie po tym spotkaniu został całkowicie uzdrowiony.

2. Państwo Szechyńscy mają sześcioro dzieci. Ich córka Wiktoria urodziła się w Polsce w 1982 r. Zaraz po urodzeniu stwierdzono u niej złośliwego guza w piersi. W grudniu 1982 r. cała rodzina Szechyńskich emigrowała do Toronto. Guz rakowy u Wiktorii nieustannie się rozrastał. Leczenie okazało się nieskuteczne. Lekarze dawali Wiktorii maksymalnie trzy lata życia. W czasie pobytu Ojca Świętego w Toronto w 1984 r. rodzice dziewczynki za wszelką cenę chcieli, aby Jan Paweł II dotknął ich nieuleczalnie chorą córkę i pomodlił się za nią. Pragnęli w ten sposób całkowicie oddać swoje dziecko Bogu. Niestety, osobiste spotkanie z Papieżem okazało się niemożliwe. Nie zrezygnowali jednak i napisali do Watykanu z prośbą o prywatną audiencję dla Wiktorii. Ku ich wielkiej radość odpowiedź była pozytywna. Audiencja została ustalona na marzec 1985 r. Do Rzymu poleciała tylko mama z chorą córką. Danuta Szechyńska wspomina ze łzami w oczach moment, jak w Watykanie Jan Paweł II pojawił się i szedł w ich kierunku. Ojciec Święty wziął Wiktorię i ucałował ją. Powiedział do matki: "módl się i całkowicie ufaj Panu Bogu. Jeżeli Bóg zadecyduje, że Wiktoria ma pójść do Niego, to ją do siebie zabierze. Jeżeli Jego wolą jest, aby pozostała u Ciebie ... to tak się też stanie. Traktuj Wiktorię tak samo, jak inne twoje dzieci. Będzie tak, jak Pan Bóg pragnie, aby się stało".

Następnego dnia po audiencji mama z córką wróciły do Toronto. Po powrocie do Kanady Wiktoria tak źle się poczuła, że musiano natychmiast odwieźć ją do szpitala. Lekarze byli pewni, ze to są ostatnie chwile jej życia. Po kilku dniach leczenia stwierdzili, że będzie lepiej, by Wiktoria wróciła do domu i zmarła w otoczeniu najbliższej rodziny. Po powrocie do domu, ku zaskoczeniu wszystkich, Wiktoria poczuła się bardzo dobrze. Późniejsze badania stwierdziły całkowite zniknięcie dużego guza nowotworu.

Teraz Wiktoria ma 22 lata, a regularne badania lekarskie wykazują całkowite uzdrowienie. Studiuje prawo, jest osobą głęboko wierzącą, dużo czasu poświęca na codzienną modlitwę, kocha sport, a szczególnie pływanie, jazdę na nartach, grę w piłkę nożną, uwielbia chodzenie po górach i wspinaczkę wysokogórską. Każdego poranka jej pierwszą czynnością jest modlitwa, dziękczynienie Bogu, że dał jej kolejny dzień życia, kolejną szansę.

W sobotę 2 kwietnia po godzinie 15 czasu kanadyjskiego, poczuła wewnętrzny impuls, aby pójść do swego pokoju, w którym wisi jej fotografia z Ojcem Świętym, aby się modlić w intencji ciężko chorego papieża. "Klęknęłam i modliłam się, dopiero później przyszła do nas wiadomość, że właśnie w tym samym czasie umierał Jan Paweł II. Modliłam się i płakałam. Wypełnił swą misję na ziemi... nauczył nas, jak mamy żyć, cierpieć i umierać. Nauczyłam się, jak ważne jest życie, jak kruche jest ono na ziemi, że całkowicie jesteśmy w rękach kochającego Boga oraz jak wielkim skarbem jest wiara. To jest chyba najważniejsze, co papież Jan Paweł II przekazywał całemu światu w czasie swojego pontyfikatu".

 

Przesłał z Kanady
ks. Jacek Nowak TChr

Publikacja za zgodą redakcji

nr 3-2005

Komentarze

gośka2020.05.19 22:07
a ja gdy go poprosiłam o pomoc to mi Q zęba jedynkę wybił i to następnego dnia...żebym w kryminał nie weszła...a wolałam poczuć się słabo i po prostu poleżeć w łóżku i do pracy nie iść...tak to tylko może pomóc święty...zawsze na wspak niż człowiek oczekuje...i kilka tysięcy musiałam z oszczędności wyciągać, draniu...dobranoc
Saki Faki2020.05.19 13:55
Nie poczekali do piątku...
Heidi Heido Hajdasz2020.05.19 12:33
"Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie"
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.05.19 12:05
eeeee tam. W porównaniu z bardzo licznymi uzdrowieniami osób odbywających tzw. hadżidż, czyli pielgrzymkę do Mekki (miejsca urodzenia Mahometa) to te uzdrowienia blado wyglądają.
Albert2020.05.19 12:04
"Dotykając chorego miejsca powiedział:" Czyli na plebaniach odbywa się festiwal nieustannego uzdrawiania dzieci z chorób organów płciowych.
Lech Keller-Krawczyk2020.05.19 11:54
ZIEEEEW. Obudźcie mnie gdy zacznie leczyć z czegoś naprawdę nieuleczalnego, np z HIV.
Lepszy goj niż gej2020.05.19 20:56
Złapałeś HIV-a od partnera? Współczuję. A co on na Twoje ziewanie? Też taki luzak?
Krzysztof2020.05.19 11:51
Nie piszcie komentarzy do wpisów "katolickiej kretynizacji Polski"! Facet jest chorobliwie uczulony na Polskę i nasz rząd (jako żyd i SB-ek) oraz na Kościół (jako ateista), w szczególności na nauczanie Kościoła i JPII (jako pedał). Kiedyś się odsłonił pisząc o jakimś zwycięzcy (przepraszam za wyrażenie) konkursu piękności dla gejów: "... nie jest w moim typie, ale z łóżka bym go nie wyrzucił". Obrzydliwe. Ale jednoznaczne. Ma talent do wymyślania pseudonimów. Czasem dyskutuje sam ze sobą, oczywiście „popiera” siebie i robi wrażenie jakoby tak jak on był tu cały tłum. Choć to pewnie spowoduje wzmożony jazgot, to, zamiast jałowej dyskusji z nim i jako chrześcijanin, proponuję modlitwę o wyrwanie tej nieszczęsnej duszy z sideł szatańskich.
katolicka kretynizacja polski 2020.05.19 11:30
A co z tymi za których wojtyła się modlił i umarli! śmierć tych osób też pójdzie na konto lolka kremówki?
infor2020.05.19 12:59
bardziej na twoje konto - lewacki debilu
Lekarz infora2020.05.19 13:11
Infor - typowy katol, nienawistny i zgorzknialy, partyjniak i pisokomuch
Helga Geerhart2020.05.19 11:29
Dlaczego my łożymy na służbę zdrowia,budujemy szpitale, produkujemy leki??? Przecież wystarczy modlitwa. No - ale dlaczego zakonnice, księża, biskupi, papieże - pędzą do lekarzy, szpitali - gdy zachorują??? I umierają tak jak wszyscy?? Dlaczego głosiciel - iż pioruny zsyła bóg - zaklada piorunochron???
zdumiony głupotą śmiecia2020.05.19 12:59
żeby taki lewacki głupawy śmieć jak ty, zadawał takie debilne pytania
Helga Geerhart2020.05.20 8:30
Ojjjjjj - kochasz ty bliźniego swego i modlisz się za zbawienie jego - jesteś więc esencją - katolika wzorcowego.
Saba2020.05.20 3:43
Helgo / kellerze// jeżeli twój bóg zsyła pioruny, to niech tak ci będzie ! Widać, to jakiś twój bożek, z małej litery! Nie uważasz tego swojego ! NASZ BÓG JEST NAJLEPSZY!
Gość2020.05.19 11:26
Dlaczego Ministerstwo Zdrowia nie wprowadziło jeszcze wykorzystywania relikwii JPII jako standardowych procedur medycznych? Pocałunek skrawka szaty wyleczy z HIV, naświetlenia przez plazmę krwi wyleczą raka skóry, a wdychanie świętego łupieżu wyleczy gruźlicę i zapalenie płuc. Polska wstanie z kolan, i cały świat będzie przyjeżdżał się u nas leczyć!
zdumiony głupotą lewaka2020.05.19 12:58
żeby takie głupawe lewackie śmiecie - jak ty - mogły zadawać debilne pytania
jan2020.05.19 19:56
Aleś ty pusty, jak dzwon Zygmunta bez serca.