21.06.13, 11:35Fot. MorrgueFile

Współczynnik małżeństw w Stanach Zjednoczonych dla przedziału wiekowego 18-34 lat jest najniższy od ponad wieku, podaje raport Demographic Intelligence z Charlottesville

DI donosi, że wskaźnik małżeństw spadł o 5% podczas recesji, a dane potwierdzają korelację pomiędzy bezpieczeństwem finansowym i gotowością do małżeństwa.
 
- Coraz więcej ludzi żyje razem, a ludzie przekładają małżeństwo z powodów ekonomicznych. - powiedział Sam Sturgeon z DI. - Mężczyźni nie znajdują bardzo atrakcyjnych partnerek jeśli nie mają pracy.
 
Zgodnie z informacjami zawartymi w raporcie, najmniej małżeństw zawieranych było z powodu recesji przez mniej wykształcone i młode kobiety. Pomiędzy kobietami ze średnim lub niższym wykształceniem, w latach 2008 do 2013, odsetek małżeństw spadł o 12%. Spadek w grupie do 24 roku życia wyniósł natomiast 8%.
 
- Wyraźnie widać, że recesja uderzyła najsilniej w młodsze i mniej wykształcone kobiety, i widać to na podstawie ich wzorców małżeńskich - powiedział Sturgeon.
 
Badacze deklarują, że pomimo spodziewanego wzrostu w populacji młodych, wskaźnik ma się ponownie obniżyć pod koniec dekady, ze względu na " trwający odwrót narodu od małżeństwa".
 
Stany Zjednoczone doświadczyły długich okresów spadku ilości małżeństw przez kilka przeszłych dekad. Tymczasem, wskaźniki kohabitacji (czyli mieszkania "na kocią łapę") są znacząco wysokie. W 1970 było jedynie 0,5 miliona kohabitujących par. W tej chwili jest ich 7,5 miliona.
 
MCC/LSN

Komentarze

anonim2013.06.21 12:28
Żyjemy ponoć w czasach specjalizacji i profesjonalizacji. Po co więc wiązać sie trwale z panienką (a żyje się teraz długo), która - często z łaski - urodzi ci 1-2 dzieci? I jak się słyszy nieraz niedopuści do siebie niepokornego leminga grymasząc przez długi czas. Albo z którą będzie się latami uprawiać onanizm w gumie. Małżeństwo wielodzietne, które jest swego rzodzaju rodzinnym profesjonalnym biznesem ma sens, celibat także, jako poświęcenie się bozej służbie. Natomiast nie gorsze od takiego nibypłodnego quasimałżeństwa są też - przynajmniej dla mężczyzn - związki kociołapowe.
anonim2013.06.21 13:44
bądźcie egoistami róbicie dużo dzieci bo kto was utrzyma na stare lata, kraj emerytów sam się nie utrzyma, chyba że naiwnie liczycie na emigrantów z Arabii czy innej Afryki, o naiwności wielka.
anonim2013.06.21 15:49
@LeonM Sęk w tym, że w USA, w przeciwieństwie do Polszy, system emerytalny oparty jest o mechanizm kapitałowy, a nie piramidalny. Amerykanie są spokojnie, bo swoje składki odbiorą we właściwym czasie i to z nawiązką (jak lokatę), a jak nie dożyją, mogą scedować na kogo innego. Potomstwo im do tego na kapurys.
anonim2013.06.21 18:26
Selekcja zachodzi. Frajerstfo i nieudaczniki ustąpia miejsca lepszym od siebie. Sami ustąpią, nienaciskani. i jeszcze się z tego cieszą.