Lotnisko w Dubaju, jedno z najbardziej ruchliwych na świecie, zostało całkowicie sparaliżowane. Urząd Lotnictwa Cywilnego zarządził natychmiastowe wstrzymanie wszystkich lotów do odwołania, określając decyzję jako „środek ostrożności w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim pasażerom i personelowi”. W praktyce oznacza to setki uziemionych samolotów, odwołane połączenia i tysiące podróżnych, którzy utknęli w terminalach.

To już kolejny atak z użyciem drona skierowany przeciwko Dubajowi w ostatnich dniach. Zaledwie w piątek w centrum miasta doszło do potężnych eksplozji, gdy system obrony przeciwlotniczej przechwycił wrogiego drona nad metropolią. Władze Emiratów wskazują, że odpowiedzialność za oba incydenty ponoszą siły powiązane z Iranem.

Od wybuchu wojny 28 lutego Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się jednym z głównych celów ataków w regionie. Według danych agencji AFP w kierunku tego kraju wystrzelono już 260 pocisków balistycznych oraz ponad 1500 dronów.