Jak przypomina Dawid Wildstein, który przekazał informację na temat decyzji sądu – proces dotyczył krytyki pod adresem Grabowskiego oraz faktu, że Bronisław Wildstein powiedział o nim, że ten „nie jest badaczem”. Grabowski domagał się przeprosin od Wildsteina i TVP oraz żeby wpłacili 50 tys. zł na jedną z organizacji zrzeszającej Ocalałych z Holokaustu.
Poniżej cytujemy cały wpis syna publicysty i pisarza:
No i to jest dobra wiadomość! Wybaczcie prywatę kochani, ale cieszę się i chciałbym, żeby rozeszło się to jak najszerzej.
Otóż sąd właśnie oddalił powództwo Jana Grabowskiego przeciwko Bronisławowi Wildsteinowi.
Grabowski- pamiętacię tę postać (znaną, jak mawia Umiłowany Przywódca)? To ten typ, co, intencjonalnie bądź nie, robi za cyngla niemieckiej polityki historycznej i zajmuje się chyba najbardziej obrzydliwą działalnością, jaka może być, czyli stara się zrobić z Polaków odpowiedzialnych za Holocaust, potrafiąc nawet przy tej okazji umniejszać rolę Niemców.
No wspaniała postać.Człowiek, który boi się podjąć realnej debaty i polemiki (zresztą nic dziwnego, pamiętacie, jak go zniszczył Kumoch?), który wyzywa każdego, kto pokazuje jego kłamstwa. Teraz też chciał ocenzurować debatę i możliwości krytykowania go, pozywając Mojego Ojca za stwierdzenie, że wspomniany Grabowski "nie jest badaczem". Warto przy tej okazji
zauważyć też, że sam Grabowski obraża swoich krytyków bez porównania mocniej.Dlatego z przyjemnością powtórzę, skoro sąd pozwolił- Grabowski nie jest badaczem. Jest kimś zupełnie innym, ale nie mogę napisać, bo mnie zbanuje Facebook.
Pozdrawiam was serdecznie 🙂
