„Módlmy się o kulturę życia” – ponownie apelował kilka tygodni temu abp John Sherrington. Podkreślając sprzeciw Kościoła wobec tej ustawy wzywał do modlitwy za parlamentarzystów.
1200 poprawek
Posłanka Partii Pracy Kim Leadbeater złożyła projekt tej ustawy w parlamencie w 2024 roku. Celem ustawy było wprowadzenie – sponsorowanego przez państwo – wspomaganego samobójstwa. Projekt przeszedł trzecie czytanie w Izbie Gmin w czerwcu 2025 roku niewielką większością głosów, po czym standardowo został skierowany do Izby Lordów. Jej zadaniem jest badanie i kontrola proponowanych ustaw. Lordowie zgłosili około 1200 poprawek, co uważa się za rekordową liczbę. Ustawa zyskała opinię wadliwej. Uznano, że nie zapewni ochrony przed przymusem, ani nie ochroni najsłabszych członków społeczeństwa.
Zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy ustawy przyznają, że nie wejdzie w życie w obecnej sesji parlamentu, ponieważ Izba Lordów nie zakończy wszystkich etapów prac przed majem, kiedy rozpocznie się nowa sesja parlamentu. Czy i kiedy powstanie nowy projekt – nie wiadomo.
Obawy lekarzy
Obawy i brak zaufania w kwestii zasadności eutanazji rosną wśród Brytyjczyków, mimo kampanii społecznej, która ukazuje „dobrodziejstwa” płynące z legalizacji eutanazji w formie wspomaganego samobójstwa. Kampanię prowadzi organizacja Dignity in Dying, dobrze finansowana grupa promująca eutanazję, która wraz ze swoją partnerską grupą Choice in Dying w 2023 roku otrzymała 2 699 475 funtów dofinansowania działalności.
Od tygodni w Wielkiej Brytanii narastała pewność, że ustawa przepadnie z powodu wyrazistego oporu wśród polityków. Nie bez znaczenia dla opinii publicznej jest fakt ogromnego podziału wśród lekarzy, ale tym, co zaważyło na losie projektu, jest obstrukcja w Izbie Lordów, której celem było nie dopuścić do uchwalenia tej ustawy w terminie.
Brytyjczycy – za czy przeciw?
Sondaż YouGov z czerwca 2025 roku sugeruje, że prawie trzy czwarte Brytyjczyków uważa, że wspomagane samobójstwo powinno być co do zasady legalne. Z kolei badania BBC wskazują, że lekarze rodzinni w Anglii są głęboko podzieleni w tej kwestii. Ponad 5000 lekarzy rodzinnych otrzymało ankietę z pytaniem, czy prawo powinno zostać zmienione. Odpowiedziało na nią ponad 1000 lekarzy, z czego około 400 było za zmianą prawa, a 500 przeciw.
Wyrazistą prognozę upadku tej ustawy przyniosła niedawna decyzja Szkotów. Grupa posłów do szkockiego parlamentu również dążyła do zalegalizowania wspomaganego samobójstwa w tym kraju. Projekt ustawy został jednak stanowczo odrzucony na trzecim etapie, a lider Szkockiej Partii Narodowej (SNP), Pierwszy Minister Szkocji John Swinney, lider Szkockiej Partii Pracy Anas Sarwar i lider Szkockich Konserwatystów Russell Findlay zjednoczyli się w sprzeciwie wobec proponowanych zmian.
