03.03.14, 15:42Pigułki antykoncepcyjne (fot. archiwum/Wikipedia)

Antykoncepcja zwiększa ryzyko zachorowania na stwardnienie rozsiane. Aż o 50 proc.

Takie szokujące badania przedstawili argentyńscy naukowcy z Raúl Carrera Institute for Neurological Research w Buenos Aires w Argentynie. Badaniem objęli ponad trzy tysiące kobiet. Wyniki są naprawdę niepokojące. 

Ryzykiem zachorowania na stwardnienie rozsiane bardziej zagrożone są otyłe panie. Może mieć to związek z zaburzonym wydzielaniem leptyny - hormonu odpowiedzialnego za apetyt. Dr Jorge Correale przyznaje: "Leptyna prowokuje reakcje zapalne w organizmie, co może wskazywać na związek między otyłością a stwardnieniem rozsianym".

Wyniki badań argentyńskich naukowców wskazują na nowy czynnik ryzyka SM, jak również kolejny prawdopodobny skutek uboczny stosowania pigułek antykoncepcyjnych, ale nie oznaczają, że kobiety powinny masowo zrezygnować z tej antykoncepcji. Dane są jednak jasne - kobiety, które regularnie biorą pigułki, są zagrożone stwardnieniem rozsianym, a ryzyko zachorowania może wynosić nawet 50 proc. w porównaniu do pań, które nie stosują antykoncepcji hormonalnej.

Wynik badań zostały zaprezentowane na American Academy of Neurology w Filadelfii.

Beb/Dailymail.co.uk/Dziennik.pl

Komentarze

anonim2014.03.3 16:07
Skoro wynosi 50%, a nie o 50% więcej tzn. że antykoncepcja nieźle zapobiega stwardnieniu rozsianemu.
anonim2014.03.3 16:09
Od klęczenia w zimnym kościele też można wilka złapać.