18.07.14, 17:11Artur Górski (fot. archiwum prywatne)

Artur Górski dla Fronda.pl: W stanie łaski uświęcającej człowiek zasypia i budzi się bez strachu

Portal Fronda.pl: Startował Pan w wyborach do Parlamentu Europejskiego, pojawił się w Sejmie podczas głosowania nad wotum – czy to znaczy, że już wraca Pan zdrowia?

Artur Górski: Bardzo powoli wracam do zdrowia. Otrzymuję silne leki przeciwko odrzuceniu przeszczepu i one mnie osłabiają. Mam wciąż bardzo niską odporność, dlatego w Sejmie pojawiłem się z maską na twarzy.

W wywiadach często podkreśla Pan, że wiara odrywa ważną rolę w jego życiu. Rozumiem, że także wiara pomogła Panu w przeżywaniu choroby i cierpienia?

Wiara daje siłę i nadzieję. Gdy znalazłem się w szpitalu z rozpoznaną białaczką zwróciłem się do ludzi o "morze modlitwy" za moje zdrowie. I to "morze modlitwy" popłynęło. Czułem siłę tej modlitwy, że Bóg nie będzie obojętny na te modlitwy i prośby.

Białaczka to choroba śmiertelna. Nie bał się Pan śmierci?

Starałem się być w stanie łaski uświęcającej i przyjmować regularnie Komunię świętą. Na szczęście, jest to w szpitalu możliwe. W stanie łaski uświęcającej człowiek zasypia i budzi się bez strachu.

Mówi Pan także, że został uzdrowiony dzięki Nowennie Pompejańskiej. Uważa Pan, że został cudownie uzdrowiony?

Jest oczywiste, że to swoista współpraca Łaski Bożej i lekarzy. Biorąc pod uwagę, jak choroba u mnie była zaawansowana i jak dobrze zadziałała już pierwsza chemia, inaczej jak cudem nazwać tego nie można. A co się tyczy Nowenny Pompejańskiej, to wielodniowa modlitwa różańcowa o olbrzymiej sile. Mówi się, że jej siła jest nie do odparcia i Bóg ją przeważnie wysłuchuje. Taka jest siła różańca. Wiem, że miałem silne bóle i wraz z końcem odmawiania Nowenny Pompejańskiej te bóle ustąpiły.

Ludzie, którzy przeżyli jakieś trudne doświadczenia, choroby mówią czasem, że to całkiem zmieniło ich życie. A jak zmieniło się Pańskie życie i stosunek do wiary w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy?

Przede wszystkim więcej się modlę. Zwolniłem tempo życia. Różaniec i koronka do Miłosierdzia Bożego pozwalają zatrzymać się i oderwać od spaw bieżących. Ponadto nabrałem większej pokory wobec świętych. Św. Charbel przestał być dla mnie tylko mnichem z obrazka, a stał się w moim życiu bardzo realny. Bardzo pracowity święty.

Rozmawiała Marta Brzezińska-Waleszczyk 

Komentarze

anonim2014.07.18 18:22
Panie Pośle!! To dla Pana: ;))) Pełen radości przychodzę do Ciebie, Panie nasz, Jezu Chryste, ze słowem podziękowania za przywrócone zdrowie. Wiele zawdzięczam opiece pielęgnujących i lekarzom, jak i dobrym rękom i sercom życzliwych ludzi, ale Ty, Boże, kierujesz wszystkim i Tyś wszystkiego pierwszą przyczyną. Twoja wola sprawiła, że wróciły mi siły, że wracam do rodziny i do pracy. Dzięki Ci za to składam najszczersze. Ale Ty, Boże, innej czekasz wdzięczności. Słowa przebrzmią i może w krótkim czasie zapomnę o chorobie. Nie chciałbym, Panie mój, zapomnieć myśli i postanowień powziętych w chorobie. Modliłem się, rozmawiałem z Tobą, Boże mój, o mojej przyszłości. Wzmocnij moją dobrą wolę, abym dotrzymał słowa i został Tobie wierny. Przyjmij moją wdzięczność, przyjmij i pobłogosław moje dobre chęci. I Tobie, Matko moja, Uzdrowienie chorych i Pocieszycielko strapionych, chcę z serca podziękować za Twoje możne orędowanie, za wyproszone zdrowie. Ciesz się ze mną, Matko Boża, weź w swoją opiekę moje dobre postanowienia. Bądź mi wspomożeniem, dobra Matko ludzi. Amen +++
anonim2014.07.18 18:26
@axal13 ------------------------------------------------ "Szanowny Panie, tysiące ludzi w Polsce zapada na choroby nieuleczalne. Na zdiagnozowanie, przyjęcie do szpitala, leczenie dające szansę powrotu do zdrowia czekają miesiącami, czasem i dużej. Nie wszyscy mają pojedyncze sale, opiekę na miarę XXI w. leki najnowszej generacji. " ------------------------------------------ Być może nieświadomie, ale... Otóż to! Doskonale Pan nakreślił sytuację najwyższych rangą dygnitarzy komunistycznych... Chociażby Pana Kiszczaka. Kilka tysięcy emerytury miesięcznie, możność korzystania z opieki najwyższej próby lekarzy specjalistów wojskowych, podczas gdy ofiary Wybrzeża, "Wujka", dogorywają za 800 zł na miesiąc, czekając często po kilka lat w kolejce do lekarzy... O to to.... Nie wiem... Czy z równie wielką mocą zabierał Pan głos?? Oczywiście, Panu Kiszczakowi, i innym wysokim rangą wojskowych z okresu komunistycznego reżimu, także szczerze życzę "dużo zdrowia".
anonim2014.07.18 20:15
Wizja Boga, który wysłuchuje modlitwy Artura Górskiego, bo Artur Górski ma możliwości zmobilizowania "morza modlitwy"., jest dla mnie nie do przyjęcia. A co z tymi samotnymi, opuszczonymi, o których nikt nie wie i nikt się nie modli?
anonim2014.07.18 20:25
Co Wam jest? Zamiast cieszyć się, że nasz polityk zdrowieje i że to było dla niego ważne przemieniające doświadczenie, to Wy marudzicie...
anonim2014.07.18 21:34
Na dzień 1.09.2014 roku w dzień liturgicznego wspomnienia Jozuego – wodza, proroka i nauczyciela Izraela, który wprowadził Naród Wybrany do Ziemi Obiecanej, Naród wierny Bogu i JEGO przymierzu niosąc Dekalog i maszerując w kompletnej ciszy przez 7 dni okrążali stolicę Ziemi Kanaan Jerycho. Jerycho – symbol pychy i bałwochwalstwa, które runęło na znak wiary i ufności Ludu Izraela w Bogu chciałbym prosić hierarchów kościelnych o ogłoszenie Tygodnia Wierności. Tygodniowej procesyjnej Krucjaty przebłagalnej. 31.08.2014 roku przypada Dzień Święty - Niedziela. W tym dniu powinniśmy mentalnie przygotować się do tygodniowej procesji z Najświętszym Sakramentem każdą ulicą naszych dzielnic, miast, wsi. Proszę, ażeby Krucjata odbywała się w całkowitej ciszy. Tak jak Jozue i jego armia okrążyła Jerycho 1 raz w pierwszych 6 dniach, a w dniu siódmym 7-krotnie niosąc Arkę Przymierza tak i my powinniśmy w kompletnej ciszy z kapłanem niosącym Najświętszy Sakrament w taki sam sposób obejść dookoła naszych miejsc zamieszkania. W dniu 7 po 7 okrążeniu dzielnic, miast i wsi każda procesja powinna rozpocząć modlitwę różańcową w intencji pokoju, a całość zakończyć odśpiewaniem hymnu „My chcemy Boga.” Ufam w Bogu, że do Krucjaty dołączą ludzie dobrej woli.
anonim2014.07.18 22:40
Dzięki ci Boże za wysłuchanie naszych modlitw i westchnień.
anonim2014.07.18 22:47
@AirWolf Tego nie wiemy, Powietrzny Wilku...
anonim2014.07.19 0:10
"Biorąc pod uwagę, jak choroba była zaawansowana i jak dobrze zadziałała już pierwsza chemia, inaczej jak cudem nazwać tego nie można." - ech...
anonim2014.07.22 10:36
Piękne, kolejne świadectwo. Bóg zapłać i niech Maryja nadal Pana wspomaga!
anonim2014.07.25 14:15
@Gabbi "A co z tymi opuszczonymi, za których nikt się nie modli?" Modlą się, modlą całymi godzinami. Siostry klauzurowe prawie nic innego nie robią