12.03.19, 16:16Zdj. screen TVN24

Birgfellner spotkał się z ambasadorem Austrii

Gerald Birgfellner spotkał się z ambasadorem Austrii w Polsce. Adwokat austriackiego biznesmena, "bohatera" tzw. "taśm Kaczyńskiego", mecenas Roman Giertych ujawnił w rozmowie z dziennikarzami, że podczas spotkania z dyplomatą wyraził wraz ze swoim klientem "zaniepokojenie przedłużającym się przesłuchaniem w prokuraturze".

"Przede wszystkim przekazaliśmy informacje odnośnie tego postępowania, które się toczy obecnie. Nasze zaniepokojenie związane z karą, którą prokuratura nałożyła na pana Geralda Birgfellnera i nasze zaniepokojenie przedłużającym się przesłuchaniem, które trwa już ponad 40 godz. Ponadto poinformowaliśmy o tych stratach, które pan Birgfellner poniósł w tej inwestycji, którą tutaj wykonywał, i to też myślę bardzo zainteresowało"- tłumaczył w rozmowie z Polską Agencją Prasową Giertych, przekonany, że spotkanie z ambasadorem było "bardzo dobre". 

W ocenie adwokata, w takim postępowaniu normą jest informowanie ambasady, która reprezentuje kraj inwestycji. 

"Tak naprawdę przecież z punktu widzenia mojego mocodawcy w tę sprawę były zaangażowane liczne firmy austriackie, wykonawcą tej budowy miał być Strabag, (…) miały być zaangażowane inne firmy austriackie, więc nie ma nic dziwnego w tym, że jest zainteresowanie ze strony ambasady"-podkreślił mecenas. Roman Giertych ocenił również, że „z pewnością ta sprawa interesuje przedstawicielstwo Republiki Austrii, bo nieoczekiwanie pan Birgfellner stał się jednym z najbardziej znanych Austriaków”. Były wicepremier był również pytany, czy ambasada podejmie w tej kwestii jakieś działania. Adwokat odpowiedział: 

"Nie chciałbym być rzecznikiem ambasady, otrzymałem list z zaproszeniem do tego kontaktu i stąd żeśmy się tutaj zgłosili. Natomiast jeżeli macie państwo pytania co do tego, jakie działania podejmie bądź nie podejmie ambasada, to proszę się pytać ambasady". Pełnomocnik Geralda Birgfellnera dodał, że obaj nie oczekiwali "niczego specjalnego", podziękowali jednak za poświęcony im czas. 

W środę Gerald Birgfellner ma zeznawać w prokuraturze po raz szósty. Poprzednie przesłuchania odbyły się 11, 13 i 28 lutego, 1 oraz 11 marca, łącznie trwały ponad 40 godzin. Zostało również wydane postanowienie o nałożeniu na Austriaka dwóch kar porządkowych po 3 tys. zł za niestawienie się na przesłuchaniach zaplanowanych na 21 i 22 lutego.

yenn/PAP, Fronda.pl

Komentarze

Skorpion2019.03.12 19:57
A czy wy wypisywacze głupot wierzycie , że ta cała prowokacja to amatorska ustawka ? Czy uważacie ,że kilkadziesiąt godzin nagrań można zrobić na telefonie komórkowym ? Jeśli tak to jesteście polityczne lebiegi. Austriak siedzi po uszy w g....... , które sam wyprodukował.
kto2019.03.13 5:42
Przypomnij sobie aferę vatowska z lat 90, ile kasy zgarnęli kaczory na tym przekręcie.
Auferetur Inferunt Insaniam2019.03.12 16:26
Coś mi się wydaje, że o tych samych sprawach Birgfellner będzie opowiadał w prokuraturze przez 50 godzin, a pan prezes przez 1 godzinę. To dowiedzie, że język polski jest 50 razy precyzyjniejszy i szybszy od niemieckiego :)
Piotr Nowak2019.03.12 16:46
Jaką godzinę? - Jest pan niewinny, krystalicznie uczciwy i nie miał pan z tym nic wspólnego. - tak to prawda. - dziękujemy. Nie mamy więcej pytań. jest pan wolny. 15 sekund ;)
Agnieszka2019.03.12 19:31
Sie panu pomyliło, bo to już było - tak to Wałęsę przesłuchiwano w sądzie, zamieniając go w pokrzywdzonego przez JK, choć to Wałęsa krzywdził.
Ana2019.03.12 19:29
To u was tak to sie wszystko odbywa?Ciekawe.i.pouczajace.