29.08.11, 10:56

Borys Szyc: Na latanie po scenie z gołym... mam jeszcze czas

Drodzy Czytelnicy, nie piszcie, że robimy „Poświecony Pudelek”, bo tu chodzi o imponderabilia! W wywiadzie dla „Przekroju” powiedział o teatrze Krzysztofa Warlikowskiego: - Nie widzę nic odkrywczego w tym, że na scenie jeden facet wali drugiemu k…. albo wsadza mu kamień do d… Na latanie po scenie z gołym fiutkiem naprawdę mam jeszcze czas. Dodał, że dobrze czuje się w swoim Teatrze Współczesnym. - To jest bardzo tradycyjny teatr i mnie się to podoba – powiedział. 

 

Cieszy nas to, że młody, zdolny aktor opowiada się przeciw gloryfikacji bełkotu z którego słynie kilku reżyserów, w tym Warlikowski. Nie jesteśmy przeciwni eksperymentom scenicznym, ale umiłowanie awangardy bez względu na jej jakość prowadzi donikąd. Swoją wypowiedzią młody aktor mocno naraził się wpływowemu lobby, które odmawia inteligencji i wyobraźni za takie przekonania. „Straciłeś moją sympatię za to, co napisałeś o Warliku”, napisał na szycowym Facebooku aktor Jacek Poniedziałek, znany z wielokrotnych „coming out”, które już nikogo nie poruszają (wydany niedawno ekshibicjonistyczny wywiad-rzeka z Poniedziałkiem sprzedał się w pięciu tysiącach egzemplarzy).

 

Warto się wybrać do Teatru Współczesnego, w którym występuje Szyc i przekonać się, że to on ma rację. To jedna z najlepszych scen teatralnych Warszawy. Bardzo prawdopodobne, że Szyc pozostaje pod zbawiennym wpływem Andrzeja Zielińskiego, aktora Współczesnego, jedynego w Polsce trzykrotnego laureata prestiżowej nagrody Feliksa Warszawskiego. Przed rokiem zadarł on z Organem z Czerskiej, który promuje sztuki, które bardziej cenione są przez ich twórców, a nie publiczność. Przed rokiem mówił w wywiadzie dla „Wprost”: „Najważniejszy w teatrze jest widz, a „Gazeta Wyborcza" zachowuje się, jakby nie istniał lub był idiotą. Każdy recenzent ma obowiązek pisać dla ludzi, a nie według swojego widzimisię, bo to – za przeproszeniem – g... kogo obchodzi. Mogę słuchać muzyki klasycznej, ale to nie znaczy, że mam prawo wszystkim naokoło wciskać, że to jedyna właściwa opcja. Nie można nagle twierdzić, że do tej pory wszystko było do d... i świat zaczął się w dniu narodzin jednego czy drugiego twórcy”.

 

Dużo tych słów na d…, ale widocznie czasem tak trzeba. Ludzie wiedzą co dobre, bo we Współczesnym zawsze jest komplet. Znakomite kreacje Szyca można oglądać w granym już od kilku lat „Poruczniku z Inishmore”, komedii o terrorystach z IRA, w „Udając ofiarę” o życiu we współczesnej Moskwie, a także w roli wiejskiego nauczyciela Michaiła Płatonowa w „Sztuce bez tytułu”  Antoniego Czechowa. Płatonow  grany Szyca trawiony przez problemy sercowe i poczucie winy chce strzelić sobie w głowę, ale w końcu odkłada pistolet i łka: „a żyć się chce”… Pychota!

 

Albatros

Komentarze

anonim2011.08.29 11:37
<p>ale kiedy ten news jest na prawdę z Pudelek.pl</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2011.08.29 13:52
<p>Do cholery! Wywalić tych, co piszą: \"frondelek\" i inne tego typu brenide. Skąd byście się o tym dowiedzieli jak nie z Frondy, matoły???</p>
anonim2011.08.29 14:57
<p>Skoro pan Szyc stwierdza, że \"na latanie z gołym \'tym i owym\' ma jeszcze czas\", to chyba dość jasno z tego wynika, że nie wyklucza, iż kiedyś będzie to robił (w każdym razie z tej konkretnej wypowiedzi płynie taki wniosek). Czym się tu zatem ekscytować i gdzie te \"imponderabilia\"?</p>
anonim2011.08.29 16:35
<p>Frądelek, frądelek, frądelek, frądelek, frądelek</p> <p>:))</p>
anonim2011.08.29 22:40
<p>Inhonorus - a po co mam się o tym dowiadywać? Nie po to wchodzę na Frondę żebym czytał newsy z polskiego show-biznesu. Dlatego Fronda w takich chwilach staje się Frondelkiem.</p>
anonim2011.08.30 0:59
<p>Nie. W takich wątkach dowiadujemy się o ludziach, kt&oacute;rzy pokazują jeszcze jakieś standardy, kt&oacute;re powinny być zachowywane przez wszystkich artyst&oacute;w. To jest o tyle istotne, że ma odbicie w kwestiach religijnych i moralnych, w pewien spos&oacute;b.</p>