05.07.13, 17:59Św. Maria Goretti (Fot. Flickr)

Czy obrona dziewictwa wystarczy do świętości?

O Św. Marii Goretti trudno napisać coś obszerniej. Portal Internetowej Liturgii  Godzin mówi nam lakonicznie „Maria urodziła się w roku 1890 w ubogiej rodzinie wieśniaczej w Corinaldo we Włoszech. Kilka lat później rodzina przeniosła się w okolice Nettuno. Po śmierci ojca Maria pomagała matce w obowiązkach domowych i opiekowała się rodzeństwem. Często oddawała się modlitwie. W roku 1902 zginęła broniąc czystości.”

Czym jest więc ta „obrona czystości” ?
Św. Maria Goretti, ofiara pedofila, zmarła mając dwanaście lat, 5 lipca 1902. Zmarła broniąc swojego dziewictwa. Została ugodzona czternaście razy nożem przez sąsiada, Alessandro Serenelliego. Sekcja zwłok wykazała, że zachowała dziewictwo.

Może nawet bardziej zaskakująca jest historia „oprawcy”, po której w sposób szczególny widać wstawiennictwo jego świętej „ofiary” w niebie.

Alessandro Serenelli sprowadził się wraz z rodzicami i ośmiorgiem rodzeństwa w tę samą okolice, w której mieszkała Maria. Zaczął on nagabywać dziewczynę, ale ona odmawiała. Po ponownej odmowie, pchnął ją 14 razy nożem. Maria zmarła następnego dnia w szpitalu. Przed śmiercią wybaczyła swojemu mordercy.

Sąd skazał Serenellego na 30 lat więzienia. Karę odbywał w więzieniu w Notto, gdzie pracował jako ogrodnik. według ówczesnego prawa włoskiego był niepełnoletni, w związku z amnestią po I wojnie światowej wyszedł przed ustalonym terminem. „Po opuszczeniu więzienia, gdzie doświadczył głębokiego żalu za swój czyn, w wigilię roku 1934 odwiedził matkę Marii, prosząc ją o przebaczenie. Następnie wstąpił do kapucynów w Macerata. Przez resztę życia pracował w klasztorze. Zmarł 6 maja 1970.” (wikipedia)

O Chryste, kwiecie czystości,
Wielbimy Ciebie pieśniami,
Bo dziś wsławiłeś dziewicę
Chwalebną palmą męczeństwa.

Roztropna, mężna i mądra,
Odważnie wiarę wyznała,
Dla Ciebie duszą niezłomną
Przyjęła ciała udrękę.

Bogata w dary Twej łaski,
Wzgardziła władcą ciemności,
By odrodzona cierpieniem
Posiadła wieczną nagrodę.

MP/mariagoretti.org

Komentarze

anonim2013.07.5 18:31
+
anonim2013.07.5 18:43
Fscination Podziwiasz czy kpisz? Ja podziwiam.
anonim2013.07.5 19:23
Snaut Trochę się zagalopwałeś. Dywagacje bez większego sensu. Warto zwrócić uwagę na przebaczenie. Tu należy szukać źródła świętości. Z tego wyrosło dobro nawrócenia sprawcy.
anonim2013.07.5 21:00
Broniła dziewictwa, bo wierzyła w Chrystusa i Ewangelię, nie dlatego, że ciało było dla niej najważniejsze. Oddała więc życie za wiarę, nie za własne ciało.
anonim2013.07.5 21:26
Rozumiem, że gdyby ją zgwałcono to na miano świętej już by nie zasługiwała. Wszak byłaby zbrukana i nieczysta.
anonim2013.07.5 21:34
Szkoda, ze mordy nie dala rady mu skopac, tak aby bydle nie wstalo. To bylby dla mnie prawdziwy wyczyn.
anonim2013.07.6 3:12
@snaut Bardziej nie potrafi, niż nie musi
anonim2013.07.6 5:28
Świętość JUŻ w niej była - bo świętość to Pan Bóg, który w nas mieszka. Ta świętość się tylko ujawniła w tej skrajnie dramatycznej sytuacji. Maria Goretti obroniła czystości i swojej wiary nie tylko swoją mocą, ale mocą Boga, który wspomógł ją swoją łaską (por. J 15,5b i Flp 4,13).
anonim2013.07.6 9:14
"Sekcja zwłok wykazała, że zachowała dziewictwo." Czyli wnioskować należy, że gdyby ją przed śmiercią zgwałcono, to świętą by nie została...
anonim2013.07.6 9:52
@aux1 Na to wygląda. Obnaża to obrzydliwy stosunek Kościoła do kobiet. Sprawdzano zwłoki dziewczyny, żeby dowiedzieć się czy błona dziewicza jest nienauszna. Podłość.
anonim2013.07.9 5:52
rece opadaja... co z tego, ze umarla, ale umarla dziewicą - faktycznie jest się czym ekscytowac. jak dla mnie, dziewictwo to stan umyslu, a nie blona pomiedzy nogami. wymuszony akt seksulany w życiu nie nazwalabym "tym pierwszym razem" ani utrata dziewictwa.