27.12.13, 15:24Danuta Wałęsa (fot. Sławek/Wikipedia)

Danuta Wałęsa: Sama musiałam kupić sobie prezent

Danuta Wałęsa w rozmowie z Radiem Gdańsk wyznałą, że sama musiała przygotować wszystkie świąteczne potrawy. "Ostatnio raczej się nie włącza do kuchennych prac" - powiedziała o swoim mężu, Lechu Wałęsie. 

Jak się okazuje, kolęd były prezydent także nie śpiewa. "Mąż raczej nie śpiewa, nawet tych najbardziej znanych. Czasem lubi skrytykować, ale sam nie śpiewa. Mówi, że nie ma głosu" - dodała. 

Nie lepiej jest z prezentami. "Mąż nigdy nie jest z nich zadowolony. Po pierwsze nie wiem, co by chciał, a po drugie on w ogóle ciągle jest niezadowolony" - żaliła się Danuta Wałęsa. Ją z kolei cieszy wszystko, „nawet krem do rąk”. Pani Danuta ten wymarzony prezent – jak przyznała – musiała sobie kupić sama.

Beb/Radio Gdańsk/Fakt.pl

Komentarze

anonim2013.12.27 15:37
A czy pana Wałęsę cieszą Święta Bożego Narodzenia. Malkontenta nic nie cieszy, prócz własnego JA.
anonim2013.12.27 15:41
Twój facet nosi w klapie MBoske, jak widać tylko na pokaz.
anonim2013.12.27 15:53
szkoda że to fałszywe babsko jest na naszym terenie wraz z obłudnikiem wałęsą
anonim2013.12.27 15:59
grahokus, nie wiem, czy akurat prezenty, żarcie i śpiewy są najlepszym wyznacznikiem tego, kto jak obchodzi Święta. Zwłaszcza prezenty. można wierzyć, ale prezentów nie akceptować, bo nie one są istotą Bożego Narodzenia. A skarżenie się, że ktoś ich nie daje - tym bardziej. Nie przepadam za mądrościami pana W., ale widzę, że tu już sypią się oceny, powstałe na podstawie jakichś wycinków z mało ważnego wywiadziku. Wstyd, wstyd..
anonim2013.12.27 16:06
Kłamstwo i zdrada maja straszliwą siłę niszczenia ... żona na pewno o tym wie ...
anonim2013.12.27 16:13
@haaltia Jeśli pan Bolek na święta ani przez chwilę nie pomoże żonie w przygotowaniach oraz, pomimo obfitości pieniędzy, nie raczy kupić najdrobniejszego nawet prezentu - choćby po to, by pokazać swojej kobiecie, że o niej myśli i pamięta - to znaczy, że nic ze świąt nie rozumie i jest jak zwykle zapatrzony w siebie, zamiast ofiarować się najbliższej rodzinie.
anonim2013.12.27 16:28
Tytuł artykułu i tekst pogrubioną czcionką sugerują, że Wałęsa nie włącza się w organizowanie świąt na tej samej zasadzie, na jakiej nie włączałby się w nie Karol Marks, albo Lenin. Natomiast po lekturze artykułu obraz jest nieco inny, po prostu były prezydent już nie może na to wszystko znaleźć sił i jest ogólnie zgorzkniały. Ja tam nie jestem fanem byłego prezydenta, ale z drugiej strony jakoś boli mnie, że Fronda zaczyna artykuł czymś sensacyjnym i wyssanym z palca, zupełnie jak jakiś brukowiec.
anonim2013.12.27 16:29
A czy Lechu kiedykolwiek był z czegoś zadowolony?
anonim2013.12.27 18:08
Ajwaj, u nas w rodzinie w ogóle nie ma prezentów, bo nikomu nie chce się łazić po sklepach. Naprawdę. Jak ktoś czegoś potrzebuje, to albo idzie sam i sobie kupuje to, z czego będzie najbardziej zadowolony, albo prosi o kupienie. Kolęd tez nie śpiewamy, bo to po prostu nudzi i męczy. Prezentomania, choinkomania, kolędomania - ot, święta po polsku. OK, są ludzie mający potrzeby emocjonalne, ale mi takie tanie chwyty nie dają nic. Po prostu od śpiewania kolęd ani od choinki moja sytuacja się nie zmienia obiektywnie.
anonim2013.12.27 20:14
P. Danuto - jak kupuje pani sobie prezent - to proszę pomyśleć o tych co na chleb nie mają, a bolkiem się nie przejmować. !!!
anonim2013.12.28 1:16
Sama TYMY RENCYMA napisala ksiazke to i sama TYMY RECYMA kupla se prezet.
anonim2013.12.28 7:50
Ah!!!!Jaka ona biedna!!!?.
anonim2013.12.28 9:21
To bardzo smutne, facet ma tysiące "pomysłów" na świat i swoją w nim rolę,a zupełnie nie ma pomysłu na swoją dojrzałość.Działacz pożal się Boże.