07.03.13, 09:14

Episkopat: przy in vitro zabijany jest człowiek

Dokument Episkopatu Polski dot. kwestii bioetycznych jest bardzo ważnym głosem kościoła. Teraz katolik nie będzie mógł akceptować np. in vitro i mówić, że to metoda leczenia niepołodności. Jasne sprecyzowanie przez Episkopat czym naprawdę jest in vitro, czyli zabijaniem człowieka, jasno pokazuje drogę jaką ma iść osoba mieniąca się katolikiem.

Pierwsze dwie części dokumentu traktują o początkach życia. W tym miejscu znajduje się apel-upomnienie adresowany w strone polityków: "Episkopat apeluje, aby opracowując prawo o ochronie życia kierowali się oni sumieniem a nie koniunkturą i interesem partii. - Prawo ma wychowywać ludzi - podkreśla arcybiskup Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski" - podaje IAR. Abp Michalik zauważył bardzo ważną rzecz: "współcześnie zwracamy zbyt mało uwagi na wychowawczy cel prawa". Episkopat w dokumencie podkreśla, że poczęte dziecko to także człowiek a samo poczęcie powinno dokonać się między mężczyzną i kobietą - lecz nie w sposób, jaki ma to miejsce w procedurze in vitro.

Dokument poświęcony bioetyce został już przyjęty przez Episkopat Polski. Upubliczniony zostanie po Świętach Wielkanocnych.

sm/IAR/wyborcza.pl

Komentarze

anonim2013.03.7 9:35
Nie można zgodzić się z biskupami w tej ocenie in vitro. Przy in vitro w obecnej praktyce owszem, zabijany jest człowiek. Ale nie leży to w samej naturze zapłodnienia in vitro. Jest to efekt praktyki selekcji i mrożenia zarodów, nie zaś samego in vitro. Dlatego należy zakazać mrożenia i selekcji zarodków. Zarodek został stworzony - musi być wszczepiony od razu. I marzę o takich regulacjach prawnych.
anonim2013.03.7 10:22
Ale wysypisko! A sio stąd! Episkopatu słuchają KATOLICY, a nie Ci co maja gdzieś głos Kościoła. Czego się bulwersujecie tu poganie? Was nikt nie zmusza, tylko ukazuje Prawdę. Uważasz się za Katolika, chcesz być zbawiony? - Słuchaj głosu Kościoła! Nie chcesz? - wolna droga do "szerokiej bramy".
anonim2013.03.7 10:25
In Vitro-temat równie gorący co związki partnerskie. Może zacznę od tego,że sama kiedyś również byłam za IN VITRO- nie bardzo rozumiejąc meandry całej tej procedury, poza jedną ogólnie sprzedawaną ludziom maksymą-tak dajmy innym prawo do szczęscia! Przecież to ułatwienie tym,którzy nie mogą posiadania dziecka-dajmy ludziom takie prawo!A mało juz się mowi o tym jaka jest PRAWDA-jakim kosztem to wszystko sie odbywa. Nikt się nie zagłębia w ten temat i nawet nie wkłada minimum wysiłku żeby dowiedzieć się czegokolwiek .Moja życiowa droga tak sie potoczyła,ze miałam okazję zapoznać się z wykładami ks.Bortkiewicza, zgłebic temat in vitro,naprotechnologii- za co jestem Opatrznosci bardzo wdzięczna.Zapewne trwałabym w przeswiadczeniu ze in vitro jest dobrem nadal,jak większość społeczeństwa.I wcale nie oskrażam tych, którzy sa ZA -jesli ich poparcie wynika z niewiedzy.Warto jednak zapoznac się w zyciu z wszytskimi za i przeciw.Po to mamy rozum. Wnioski są następujące:Kościół wcale nie neguje istnienia dzieci poczetych metodą in vitro- jako gorsze lub te,które nie mają paraw istniec-jesli pojawiły sie na swiecie,najwidocznie Pan Bóg ich chciał.Kościół neguje metodę, dzieki której to dziecko powstało.A dlaczego?Chodzi tu o koszt- dla jednego istnienia dana para jest poswięcic kilka.Jak to mozliwe?Otóz pobiera się kilka komórek od kobiety i łaczy z materiałem genetycznym męzczyzny.Srednio 6-8.Jeśli jako katolik uznajesz,ze zycie zaczyna się w momencie połączenia dwóch komórek to mamy juz 6-8 życ. Tu odzywaja sie same mądre głosy,ze to jescze nie człowiek ale komórka,embrion,płód (celowo często nazywane nie dzieckiem by zdehumnizowac poczęste nowe życie). A człowiekiem jestes w momencie poczecia-chwile po juz wiadomo,ze bedziesz miał piwne oczy,blond włosy, bedziesz niski lub wysoki i zapadniesz na pewne choroby,w momencie połaczenia dwóch komórek jestes człwieiekm choc masz wielkość kropki na końcu zdania. Jesteś juz istotą,która bedzie miala swoje emocje,odczucia,marzenia.W tym własnie momencie a nie jak próbują Ci wmówić,ze moze w 3 miesiacu a moze w 5 człowiek staje sie człowiekiem...hmm a mzoe wtedy kiedy ma juz wykstzałconą wątrobę albo nerki-przeciez to absurd.A co spowodowało wytarzanie tej watroby,nerek,serca?ZAISTNIENIE!I teraz wyobraż sobie,ze od danej pary zostaje pobranych 6-8 takich komórek.Srednio dwie zostaje sztucznie zagniezdonych w ciele kobiety -zabieg jest bolesny,obciązony przy okajzi sporym ryzykiem. Wybiera sie najsilniejsze komórki- czyli od poczecia jzu ktos zadecydował-nie Bóg-Ty masz prawo zyc a nie Ty-bo jestes silniejszy.Prawo dżungli!Czy ktos zadal sobie kiedys pyatnie co sie dzieje z pozostalymi komórkami? Czy dana para sie zastanawia?Potencjalnie sa zamrozone?Hmmm no tak ale jaka Ty masz pewnosc człowieku czy nie wylądowała w zlewie,lub czy nie wyhodują Twojego dziecka, które było tylko słabsza komórką na organy dla innych?Nalezy dodac,ze kliniki in vitro to potęzny biznes.Zabieg nie jest tani. I nigdy nie leczy pary z bezpłodnosci. A jesli Twoje dziecko kiedys zapyta-bo przczyta o tej metodzie- mamo,tato a co z pozostałymi dziecmi?Co mu odpowiesz.Jak wtedy bedzie sie czuło Twoje dziecko,ze powstało kosztem egozimu i innych życ.A swiat jest brutalny.Czysty egozim-bo my chcemy,my mamy prawo-nie stawiaj sie w roli Boga.Wiele rzeczy ludzie chca w zyciu i ich nie mają-zdrowie,praca itd.Czym byłoby człowieczeństwo jesli to wszystko zmierza do spelniania egoistycznych poragnien kosztem słabszych.W tym względzie METODA IN VITRO jest ZŁEM. Są inne metody-słyszałes o NAPROTECHNOLOGII?Powiesz nie nie-bo to wymaga leczenia,moze trzeba dłuzej czekac-a tu wchdzisz,płacisz i masz.Płakac sie chce!Prosze poczytać o napro-wielu ludzi po latach oczekiwania na dziecko trafia to klinik napro,które juz sa w Polsce.Czasme błachy powód,jakim jest nieregularny cykl kobiety,hormony i inne kłopoty zdrowotne wykluczaja posiadanie dziecka-ale jakże trudno sie do tego przyznac,ze to ja jestem niedoskonała prawda?Slyszalam o paracah,które po kilkunastu próbach in vitro,zmeczeni psychicznie,poranieni emocjonalnie tarfaiają na metodę napro i ciesza sie rodzicielstwem-bez kosztów,które obciązaja ludzkie sumienie,a przynajmniej powinny. Nakałdy finansowe poniesione na napro nieporównywalnie tansze.Bilans jest chyba oczywisty.Czytałam również o lekarzu,który po latach pracy w klinice in vitro obudzil sie pewnego ranka i powiedział-nie,więcej tego nie zrobie-nie wiedzac nawte czemu!zapoznał się z metoda napro i dziś jest jednym z fachowców w tej dziedzinie.To chyba tez cos znaczy.Dziękuję ks.Bortkowieczowi za wykłady,dzięki którym otwarł mi oczy!
anonim2013.03.7 11:47
@ninasky Dzięki za świadectwo.
anonim2013.03.7 11:50
Zastanawiam się skąd te antykościelne warcholstwo znalazło się na forum że tak wam się produkcja dzieci w probówkach podoba. Nie każdemu dane jest posiadanie potomstwa. Zawsze przecież można adoptować dziecko.
anonim2013.03.7 12:31
Siostrzany Kościół Prawosławny dopuszcza in vitro pod pewnymi warunkami w niektórych przypadkach. Ta sama ewangelia, ta sama tradycja a jak rożne podejście, Kościół Katolicki ogranicza się do straszenia ekskomuniką. To jedyny argument.
anonim2013.03.7 12:44
Naprotechnologia to totalny brak artykułów naukowych potwierdzających skuteczność tychże metod, twórcy zamiast propagować swoją metodę na całym świecie ograniczają się do ekskluzywnych szkoleń dla wybranych wierzących lekarzy szkoleń oczywiście płatnych w grubych $$$. Cena leczenia w renomowanej klinice naprotechnologii porównywalna z metodą in vitro, znajome dziane małżeństwo chwaliło się że mogliby kupić nowy samochód gdyby podliczyć kilkuletnie leczenie u dr Tadeusza Wasilewskiego. Teksty specjalistów od napro "50% wszystkich zapłodnień kobiet leczonych u nas to i tak Dzieło Boga", "wyśniła mi się wczoraj liczba dzieci które urodzą się wśród kobiet leczących się w naszej klinice".
anonim2013.03.7 16:42
@Ostrowski O ile się nie mylę jest to otwarty portal i każdy może tu zabrać głos. Jak dotąd nikt tu nie dzielił na tych z bruzdami i bez. Dokument wydany przez Episkopad, też nie jest utajniony, więc każdy może go pochwalić, lub skrytykować. Więc nie wymachuj tu swoimi łapkami wołając sio, bo nic to nie da, a jedynie się ośmieszasz. A Tobie głos Kościoła pomylił się z głosem Episkopatu. Kościołem są wierni, a nie kilku purpuratów, którzy rozgrywaja swoje gierki. Głos Kościoła to masz w ankiecie, która jest nie po myśli nadredaktora Terlikowskiego.
anonim2013.03.7 21:11
Nie każda zygota zdoła się implantować, i nie każda zaimplantowana dożywa porodu, nawet u najzdrowszych rodziców.
anonim2013.03.8 10:04
http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/cud-narodzin-in-vitro,78399.html oglądając tą rozmowę mam pewność, że dzieci z in vitro są traktowane PRZEDMIOTOWO. skoro pani mowi z usmiechem na ustach, ze mozna oddac do adopcji te bezbronne zamrorzone dzieci ktore SA JEJ DZIEĆMI, a swojego urodzonego syna nazywa cudem to cos tu nie jest halo. Przykre, ze te dzieci chciane są traktowane jako zaspokojenie egoizmu, checi posiadania dziecka, a te niepotrzebne są traktowane jako coś, co nam ZBYWA i z chęcią oddamy to innym. Zauważmy, ze Pani modliła sie do Pana Boga, do Jezusa i do Maryi wiec to napewno była wola Boga. Szkoda, ze Ducha Św. jeszcze nie wymieniła i całego zastepu świetych.