19.03.20, 11:30

Fatima, cud słońca i masoneria

W 1910 r., a więc siedem lat przed objawieniami Matki Bożej w Fatimie, władzę w Portugalii przejęła masoneria. Rządzący postanowili zniszczyć Kościół katolicki w ciągu dwóch pokoleń. Nowa, walcząca z Bogiem władza ogłosiła, że katolicyzm jest największym wrogiem ludzkości, opium dla ludu, i dlatego należy go jak najszybciej unicestwić.

Kiedy masoneria przejęła władzę w Portugalii, rozpoczęło się okrutne prześladowanie Kościoła, represjonowanie osób duchownych i świeckich; wiele z nich poniosło śmierć męczeńską. Prymasa Portugalii oraz najbardziej niewygodnych biskupów i kapłanów wypędzono z kraju. Lizbona została ogłoszona w 1915 r. ateistyczną stolicą świata. Rodzinę królewską wymordowano do ostatniego dziecka.

I właśnie wtedy, gdy w Portugalii trwało wielkie prześladowanie ludzi wierzących, gdy cała Europa była terenem krwawych walk pierwszej wojny światowej, a władzę w Rosji przejmowali komuniści, Pan Bóg w nadzwyczajny sposób zaapelował do ludzkich sumień poprzez objawienia Matki Bożej w Fatimie. Maryja ukazywała się tam trojgu małym dzieciom: dziesięcioletniej Łucji, dziewięcioletniemu Franciszkowi i siedmioletniej Hiacyncie.

Ateistyczne władze, przestraszone rozwojem wydarzeń w Fatimie, zaaresztowały Hiacyntę, Franciszka i Łucję. Pod groźbą strasznych tortur starały się wymusić na nich zeznania, że nie ma żadnych objawień Matki Bożej. Dzieci pozostały jednak nieugięte i dlatego po kilku dniach wypuszczono je na wolność.

Cud słońca

Siostra Łucja relacjonuje, że podczas trzeciego objawienia, 13.07.1917 r., Matka Boża zapowiedziała spektakularny cud:

„W październiku (…) uczynię cud tak wielki, że wszyscy będą mogli uwierzyć, że objawienia te są prawdziwe”.

Maryja określiła dokładnie jego miejsce i czas oraz oświadczyła, że będzie to specjalny znak dany przez Boga, aby każdy mógł uwierzyć i przyjąć Jej wezwanie do nawrócenia.

Trzeba pamiętać, że był to wyjątkowo trudny czas, gdyż od trzech lat trwała pierwsza wojna światowa, najstraszliwsza ze wszystkich dotychczasowych wojen. Ateistyczne władze Portugalii zrobiły wszystko, aby przez akcję propagandową i zastraszenie nie dopuścić do zgromadzenia się ludzi na miejscu objawień w zapowiedzianym dniu 13 października. Wysłały kilka tysięcy żołnierzy, aby blokowali oni drogi prowadzące do miejsca objawień i nie pozwalali ludziom tam się zgromadzić.

Determinacja i napływ pielgrzymów był jednak tak wielki, że wszystkie działania władz okazały się nieskuteczne. Przed południem 13 października 1917 r. w miejscu objawień zebrał się imponujący tłum, liczący przeszło 70 tysięcy osób. Wielu musiało pokonać setki kilometrów, w przeważającej większości pieszo lub na osłach, a także wozami i samochodami. Wśród zgromadzonych znajdowali się nie tylko ludzie prości, ale również bardzo sceptycznie nastawieni naukowcy, dziennikarze oraz ludzie niewierzący.

Żołnierze Gwardii Narodowej bezskutecznie próbowali powstrzymać rzeszę napierających ze wszystkich stron dziesiątków tysięcy ludzi. Kiedy tłum przerywał jedno skrzydło, żołnierze szli wspierać tę stronę, a wtedy ludzie wykorzystywali okazję i przedostawali się w innym miejscu. Łucja, Franciszek i Hiacynta znajdowali się w pobliżu wielkiego drzewa. Zgodnie z zapowiedzią w południe ukazała się im Matka Boża i powiedziała:

„Jestem Matką Boską Różańcową. Ludzie muszą zmienić swoje życie, prosić o przebaczenie za swoje grzechy i nie obrażać więcej Pana Boga”.

Przy pożegnaniu z dziećmi Maryja rozłożyła ręce, z których wydobyły się promienie w kierunku słońca.

W tym dniu niebo pokryte było ciemnymi chmurami i od rana spadały na ludzi strumienie ulewnego deszczu. Wszyscy byli całkowicie przemoczeni i stali w błocie w oczekiwaniu na zapowiedziany cud. Nagle deszcz przestał padać, pokazało się słońce i zgromadzeni zobaczyli, że ze słońca na wszystkie strony zaczęły wystrzeliwać promienie światła w zmieniających się na przemian kolorach: czerwonym, zielonym, żółtym i niebieskim. Równocześnie tarcza słońca z szaloną szybkością wirowała wokół własnej osi, jakby była gigantycznym ognistym kołem, i zbliżała się do ziemi, rzucając na ziemię, drzewa, skały i ludzi promienie tak cudownego, silnego, kolorowego światła, jakiego nikt nigdy dotąd nie widział. Słońce trzykrotnie się zatrzymywało i trzykrotnie ten niesamowity taniec na nowo się powtarzał. W pewnym momencie słońce zaczęło spadać i zygzakami zbliżało się do ziemi. Wydawało się, że nastąpi kosmiczna katastrofa zderzenia się słońca z ziemią.

Wtedy cały zgromadzony tłum padł na kolana. Ludzie krzyczeli z przerażenia, błagali o miłosierdzie i wyrażali żal za grzechy. Niektórzy głośno spowiadali się ze swoich grzechów, sądząc, że „to jest koniec świata”. Ludzie, klęcząc, płakali i modlili się.

To niezwykłe zjawisko trwało 10 wminut. W tym krótkim czasie ziemia, która na skutek ulewnego deszczu zmieniła się w prawdziwe bagno, została całkowicie osuszona, a przemoczone do suchej nitki ubrania zgromadzonych ludzi całkowicie wyschły i wyglądały, jakby wyszły prosto z pralni. Podczas tego spektakularnego cudu dokonało się tysiące nawróceń oraz uzdrowień z najróżniejszych chorób. Najbardziej wykształceni i najinteligentniejsi ludzie patrzyli oniemiali jak małe dzieci. Biskup Fatimy w oficjalnym liście pasterskim na temat cudu pisał:

„Dziesiątki tysięcy ludzi widziało ten taniec słońca… Widziały go osoby z różnych grup i klas społecznych, wierzące i niewierzące, dziennikarze głównych portugalskich gazet, a także ludzie przebywający poza miejscem zgromadzenia”.

W Biblii cuda nazywane są „palcem Bożym” (Wj 8, 15; Łk 11, 20). Cud słońca był wydarzeniem, które nigdy wcześniej nie miało miejsca w historii ludzkości. Po raz pierwszy od momentu Zmartwychwstania Chrystusa, dla potwierdzenia prawdziwości objawień, Bóg dokonał tak widowiskowego cudu w zapowiedzianym czasie i miejscu. Był on widziany w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Naukowiec włoski Pio Sciatizzi, który był świadkiem tego cudownego zdarzenia, powiedział:
„Nie może być jakiejkolwiek wątpliwości co do historyczności tego wydarzenia… Tylko Bogu musimy przypisać najbardziej oczywisty i największy cud w historii…”.

Reakcja ateistycznej władzy

Główne masońskie siły rządzące w tym czasie w Portugalii skupiały się w tajnej organizacji „Carbonaria”, której założycielem był inż. Antonio da Silva, a kierowali nią Alfonso Costa i M. Lima. Pamiętnego 13 października 1917 r. da Silva zobaczył cud słońca. Dzięki temu stał się jednym z pierwszych masonów, którzy ugięli się przed napawającym trwogą cudem. Zaraz potem zaczął mówić o pojednaniu z Kościołem. Nie spodobało się to wielu jego towarzyszom. Zniesławiono go, obrzucono obelgami, a jego życie znalazło się w niebezpieczeństwie.

Ponieważ wielu ateistów nawróciło się bezpośrednio po cudzie, wobec tego masoński rząd próbował oczyścić się z tych elementów, które mogły „ulec” cudowi. W środkach masowego przekazu usiłowano ośmieszyć to wydarzenie oraz dziesiątki tysięcy jego świadków. Loże masońskie obmyśliły prawdziwie diaboliczny plan wykpienia katolików oraz ich wiary.
Wolnomularze organizowali bluźniercze parady, w miejscu objawień wygłaszali mowy zaprzeczające istnieniu Boga, podczas gdy równocześnie surowo zabraniano Kościołowi organizowania wszelkich religijnych zgromadzeń i procesji. Rządowo-masońskie misje propagandowe niestrudzenie działały na terenie całej Portugalii. Wydawano biuletyny i pamflety wyszydzające objawienia oraz księży – a zwłaszcza jezuitów, uważanych za głównych winowajców.

Po cudzie słońca świętokradzkie grabieże, wszystkie szyderstwa, próby ośmieszenia i dyskredytacji przyniosły skutek odwrotny od zamierzonego. Cud słońca przyczynił się do zaakceptowania przez Portugalczyków Fatimy i umocnienia ich katolickiej wiary. Objawienia Matki Bożej w Fatimie sprawiły, że los ateistycznej rewolucji w Portugalii został przesądzony. Coraz bardziej rósł opór społeczeństwa, a wśród rządzących szerzyły się głębokie nieporozumienia.

W krótkim czasie rządząca masoneria dopuściła do objęcia urzędu prezydenta przez konserwatystę Sidonia Paisa, który stawał się coraz bardziej przychylny sprawom religii. Z tego też powodu został on śmiertelnie postrzelony w niespełna rok po dojściu do władzy. Zmarł na stole operacyjnym z krucyfiksem na piersiach. Po jego śmierci nastąpił okres nazwany „czasem absolutnego terroryzmu”. W całej Portugalii codziennie wybuchały bomby. W ten sposób, przez zastraszanie, masoni próbowali za wszelką cenę utrzymać się przy władzy.

Jednakże do Fatimy napływały coraz większe rzesze pielgrzymów, pomimo tego że władza surowo zabraniała, stawiając na ich drodze silne odziały Gwardii Republikańskiej oraz armii. Mimo stosowania brutalnej przemocy ludzie nie dali się zastraszyć. Ponieważ rzesze pielgrzymów ciągle rosły, w 1922 r. agenci rządowi wysadzili w powietrze kaplicę zbudowaną na miejscu objawień, a dalsze bomby wybuchały w całej Portugalii, a zwłaszcza w Lizbonie i Porto. Głęboka wiara ludzi i ich modlitwa była tak potężną duchową mocą, że nie udało się jej zniszczyć przy pomocy armii.

W 1927 r. rewolucjoniści-masoni całkowicie stracili poparcie, sami wyczerpali się w bezsensownej walce z Kościołem katolickim i oddali władzę w ręce wierzącego profesora uniwersytetu w Coimbrze – Oliveira Salazara. Co się stało z głównymi przywódcami masońsko-ateistycznej rewolucji? Otóż Lima zmarł pełen rozczarowania, Costa natomiast wyjechał na emigrację do Paryża, gdzie – ku zdziwieniu wszystkich – porzucił ateizm, związał się ze spirytyzmem i zakończył życie nękany obsesją nadprzyrodzoności.

Potężny antyreligijny rząd masoński panujący w Portugalii przegrał wraz z całym swoim przepychem, siłą militarną, możliwością stosowania terroru. I to jest paradoks – przegrał w konfrontacji z trójką małych, niepiśmiennych dzieci, którym objawiła się Matka Boża.

Wezwanie do nawrócenia

Orędzie Matki Bożej w Fatimie przekazane w 1917 r. było i jest ciągle aktualnym wezwaniem do nawrócenia i wiary w Boga w Trójcy Świętej Jedynego, który najpełniej objawił się w Jezusie Chrystusie. Przypomina ono podstawowe prawdy wiary, a więc: prawdę o niebie, czyśćcu i piekle, o rzeczywistej obecności Chrystusa w Eucharystii, o konieczności modlitwy (szczególnie różańcowej) i postu oraz częstego przystępowania do sakramentu pokuty, aby być zawsze w stanie łaski uświęcającej. Matka Boża wzywała do posłuszeństwa i wierności Magisterium Kościoła oraz Ojcu Świętemu. Przez objawienia fatimskie „Bóg chciał przypomnieć światu konieczność unikania grzechu i obowiązek zadośćuczynienia Bogu za grzechy przez modlitwę i pokutę” – napisała s. Łucja. Podczas objawień w Fatimie Matka Boża wezwała wszystkich ludzi do żywej wiary, w której przekazywaniu decydującą rolę odgrywa papież, będący – jako następca św. Piotra – skałą, na której Chrystus buduje swój Kościół (por. Mt 16, 18-19). Tak pisała s. Łucja:

„Gdzie jest Piotr, tam jest Kościół… Ten, kto nie jest z Papieżem, nie jest z Bogiem, a kto pragnie być z Bogiem, musi być z Papieżem” (11.10.1992 r.).

Zapytana, jaka jest najważniejsza część orędzia fatimskiego, odpowiedziała, że jest nią wezwanie do głębokiej wiary w rzeczywistą obecność Boga – a to ma się wyrażać w codziennej, wytrwałej modlitwie, w częstym przystępowaniu do sakramentów pokuty i Eucharystii, w gorliwym wypełnianiu swoich obowiązków, miłości bliźniego oraz miłości Boga w Trójcy Jedynego, który rzeczywiście jest obecny w Eucharystii. Z relacji s. Łucji dowiadujemy się, że Matka Boża w czasie swego pierwszego objawienia, 13.05.1917 r., zapytała dzieci:

„Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle, jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany, i dla nawrócenia grzeszników? – Tak, chcemy. – Będziecie więc musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą”.

Siostra Łucja pisze:

„Matka Boża otworzyła po raz pierwszy ręce, przekazując nam światło tak silne, jak gdyby blask wychodzący z Jej rąk. To światło dotarło do naszego wnętrza, do najgłębszej głębi duszy, i spowodowało, żeśmy się widzieli w Bogu, który jest tym światłem, wyraźniej niż w najlepszym zwierciadle. Pod wpływem wewnętrznego impulsu również nam przekazanego padliśmy na kolana i powtarzaliśmy bardzo pobożnie:

»O Trójco Przenajświętsza, uwielbiam Cię, mój Boże, kocham Cię w Najświętszym Sakramencie«. Po chwili nasza Droga Pani dodała: »Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny«”.

Podczas objawienia 13 czerwca Matka Boża prosiła dzieci, aby po każdej dziesiątce różańca odmawiały następującą modlitwę:

„O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia na piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia”.

A w czasie objawienia 13.07.1917 r. Maryja ukazała dzieciom przerażającą wizję piekła, aby uświadomić nam, że ostateczną konsekwencją odrzucenia Boga przez człowieka jest właśnie piekło. Świadomie i dobrowolnie popełniane śmiertelne grzechy, bez pokuty i nawrócenia, prowadzą człowieka do takiego egoistycznego zamknięcia się w sobie i takiej zatwardziałości serca, że taki człowiek w chwili śmierci znienawidzi miłość, jaką jest przez Boga kochany, i pogrąży się w wiecznym piekle egoizmu. To jest największe nieszczęście, do jakiego zmierzają ludzie, gdy uparcie i zuchwale żyją w grzechach śmiertelnych i gardzą nieskończonym Bożym miłosierdziem.

Ks. Mieczysław Piotrowski

logo

Komentarze

Jan Radziszewski2020.03.29 22:15
Gdyby Rząd i Episkopat w sposób należyty przeprowadził Moją Intronizację, zło nigdy nie dotknęłoby Polski.” Matka Boska Ostrobramska to Patronka dla Polaków na Czasy Ostatnie, to Niewiasta apokaliptyczna obleczona w słońce. Ofiarujcie się Jej całymi rodzinami, noście Jej poświęcone wizerunki, zawieszajcie obrazy z Matką Boską Ostrobramską w domu. Pan pouczenia Orędzia sobota, 28 marca 2020 23, 24, 25 III cz. I Na północne Włochy zrzucono coronawirusa w chemtrails/ Biskupie Gądecki, opamiętaj się wreszcie. I Bogu świeczkę i diabłu ogarek w konsekwencji oznacza wszystko dla złego ducha/ Bóg zaś nie przyjmuje ochłapów bo Jest godzien wszelkiej chwały i tylko On Poniedziałek, 23 marca - Tak, na północne Włochy zrzucono coronawirusa w chemtrails. Dlatego tak dużo go jest. Dlaczego, Panie, na Włochów zrzucono i to na północ? - Raz, że na Włochy, to mój dopust. Dwa, z powodu ich współpracy z Chinami. USA, i Rosja także, nie pozwalają na swobodę w takiej sprawie nawet krajom takim jak Włochy. - A Twój przekaz [Panie] przeze mnie nic nie zmieni we Włoszech? - Teraz nie zmieni. Przyjdzie jednak czas iż odniesie skutek. - Dziękuję Ci Panie za wszystko dla Polski, za zatrzymanie chemtrails, a ściśle za zatrzymanie coronawirusa w nim i w ogóle wiele chemtrails w Polsce. po to aby 3.000.000 Polaków zmarło na tego wirusa - zredukowane do 200 osób do czerwca i w czerwcu 85 .000 ludzi oraz potem 30.000 Ukraiców Za niewielką ilość zgonów do końca maja, za przypomnienie o spowiedzi generalnej, za to przede wszystkim, że jesteś naszym Królem na nowych zasadach od 20 lutego i za wiele innych rzeczy. Uwaga - to niech nam odpowie expert - skąd miały żydki tyle tj ogromne ilości -tj dosłownie tony tego wirusa by zrzucać go z samolotów w strugach szatańskiego chemistrails
Kufi Siusiu Starszy2020.03.20 12:17
♿♿♿♿🚬🚬🛂🛂🚱🚱⛍⛍🚸🚸🚼🚻🚾
enK2020.03.19 22:24
W XXI wieku nie potradimy policzyć uczestników miejsckiej manifestacji, powinniśmy wrócić do metod sprzed 100 lat, wtedy dało się dokładnie policzyć 70 tysi luzi, ba, nawet wszystkich przesłuchać!
Styki2020.03.19 17:14
Niedowiarkowie , albo ateisci roznej opcji moga ten cud obalic. Niech oglosza swiatu ,ze nastapi w tym i tym dniu niesamowity cud.Niech to bedzie dzien sloneczny i niech zebrani ludzie gapia sie na slonce.
Inquisitio2020.03.19 18:53
Na czym dokładnie polegał "niesamowity cud" fatimski?
Olej2020.03.19 16:47
Na ogół nie dyskutuję z czymś z czym się dyskutować nie da. Ale - ....Wiem że to trudne I nikogo nie pociąga opcja że jest nic nie znaczącą odrobiną zorganizowanej materi w niekończącym się wszechświecie jest przerażająca. .... A skąd ty to wiesz człowieku ? Skąd ta aprioryczna pewność w swoje twierdzenie ? ....Co dokładnie "widziało" 70 tysięcy ludzi?..... Powiedzmy - językiem kompromisu - Zjawisko, które miało miejsce, a które astronomicznie nie jest w żaden sposób wytłumaczalne. No i jeszcze coś - Jeżeli troje kilkuletnich dzieci zapowiada zdarzenie, w wyznaczonym miejscu i czasie i później 70 tys. ludzi są świadkami wydarzenia ponad racjonalnego w rozumieniu ówczesnej i dzisiejszej nauki to trudno uznać, że zjawiska nie było. A że kontekst wydarzeń ma związek z wiarą i objawieniem Matki Bożej, - z przekazu dzieci, które jakkolwiek by tego nie tłumaczyć uwiarygodnione są wydarzeniem z tym 70-cioma tys. ludzi, którzy świadczą co widzieli i te świadectwa mają jednakową treść. No niechże mi nauka wytłumaczy ów fenomen - najlepiej w przekładzie języka ateistów - jak coś jest, czego być nie powinno wedle praw organoleptyki ludzkiej i zmysłów tego po prostu nie ma. Jest swoistą durnotą ograniczoność i sprowadzanie świata do zmysłów człowieka. Jeżeli pies czuje węchem ileś set tys. razy bardziej niż człowiek to należy zapytać jak bardzie czuje lub w przypadku gęsi kapitolińskich jak one bardziej wyczuwają nadchodzące trzęsienie ziemi. To tylko zmysły i nasz mózg widzi w jakimś wymiarze rozumienia i oglądu rzeczywistości. a jaką ta rzeczywistość w istocie jest - w szerszym jej niż ludzkie rozumieniu ??? I jeszcze jedno ograniczanie świata - zakresu jego istnienia do nas drobin ożywionej materii jest arogancją, żeby nie powiedzieć bezdenną głupotą i samo zamknięciem umysłu. Można jedynie stwierdzić gdy się patrzy w niebo i kosmos, w jego ogrom, że jest nie do ogarnięcia, zadając sobie równą nieskończoność pytań skąd jesteśmy ? A tak bardziej rzeczowo polecam lekturę z zakresu fizyki fraktalnej, światów równoległych, struktury materii i opinii np księdza profesora fizyki Michała Hellera. Bardzo rozjaśnia horyzonty myślowe i otwiera klapy w przedziałach mózgu i myśli.
Inquisitio2020.03.19 18:52
Jakie mianowicie "zjawisko, które miało miejsce"? Cudowne wygibasy gwiazdy centralnej Układu Słonecznego czy cudowne doznania wizualne związane z uporczywym gapieniem się w Słońce bez stosownych zabezpieczeń?
dramat Żyda - rozdają szynkę i boczek 2020.03.19 14:41
@ NIE BADZ OBOJETNY, Żydzie wyklęty ...aaa_ ... ty Klapafuckyousz pisze: - "A teraz … głośno pierdzę, aby zagłuszyć kaszlnięcie." - I kto takich wpuścil do chrześcijańskiej Europy i Polski?! To wszystko od tego koszernego szajsu. Szabes jutro, pamiętaj o rytualnym szajsie.
Olej2020.03.19 14:07
Z ateistami wiary w swoje wiem, że wiem jest tak, że gdyby im nawet Pan Bóg się Objawił w swoim majestacie, stwierdzili by, że nie widzą tego co widzą. Ateizm jest stanem umysłu tak zresztą jak marksizm. Stanem z którego nie ma racjonalnego wyjścia. Bowiem jeżeli 70 tys. ludzi widziało swoimi zmysłami co widziało, racjonalnie ten fakt odbierając a ateiści im odbierają racjonalny tego faktu ogląd to co myśleć o ateistach i ateizmie ???
Inquisitio2020.03.19 14:26
Co dokładnie "widziało" 70 tysięcy ludzi?
Izydor2020.03.19 14:33
Mamy dziewczynkę znaną z konfabulacji I zmyślania. Tylko on jedną z trojga dzieci opowiada o tym co usłyszała. Wiadomo że pozostała dwójka była pod jej wpływem I uczestniczyła w wymyślonych przez nią historiach. Mamy dwa "objawienia" spisane po opisywanych wydarzeniach I jedno które można dopasować do czegokolwiek. Jak napisze że na białym rumaku przyjedzie zaglada lecz car czarny z tronu malachitowego nas uratuje to w przeciągu najbliższych 50 lat coś się wydarzy że będzie pasować. Do tego dochodzi lekka okołoreligijna paranoja bo ludzie chcą wierzyć I normalne zjawisko jak ubrania schnące na słońcu zaczynają nabierać mistycznego znaczenia. Wystarczy to przekazywać z ust do ust I po stu latach wychodzi z tego artykuł na jakimś gownoportalu. Wiem że to trudne I nikogo nie pociąga opcja że jest nic nie znaczącą odrobiną zorganizowanej materi w niekończącym się wszechświecie jest przerażająca.
Styki2020.03.19 17:04
Ta dziewczynka byla lepsza od jasnowidza Jackowskiego.Przekazala, ze jesli ludzie sie nie nawroca to wybuchnie gorsza wojna od tej Iswiatowej, ba powiedziala tez o znaku na niebie przed ta wojna co potwierdzili pozniejsi spece.Nawymyslala sobie ta dziewczynka i odziwo wszystko sie sprawdzilo.
Izydor2020.03.19 17:27
Tylko jest taki mały problem że ona to spisała w roku w roku 1940-41. Spostrzeżenie że pierwsza wojna się skończy ale przyjdzie druga jeszcze gorsza przestaje być takie odkrywcze. Późniejsi spece potwierdzili że była wojna. Zacni zaprawdę to specjaliści. Jedyne co zostało to trzecia tajemnica i się biały biskup rozstrzelany przez żołnierza kulami i strzałami zamienił w zamach na papieża.
Styki2020.03.19 17:43
Nie kolego, klamiesz bo jak ktos moze napisac cos takiego gdy wojna juz trwa Wojna zmierza ku końcowi. Lecz jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, wybuchnie druga, jeszcze gorsza, w czasie panowania Piusa XI. Gdy zobaczycie noc rozświetloną nieznanym światłem, wiedzcie, że jest to wielki znak, który da wam Bóg, iż nadchodzi kara dla świata za jego zbrodnie w postaci wojny, głodu i prześladowania Kościoła oraz Ojca Świętego
Styki2020.03.19 17:47
Kumasz czacze? Byloby bez sensu gdybym dzisiaj powiedzial ,ze jak ludzie sie nie nawroca to bedzie koronawirus w Chinach
Izydor2020.03.19 18:00
Właśnie odkryłeś tajemnicę tych przepowiedni. To co jest znane jako trzy tajemnice zostało spisane w roku 1940-41. Zgadzam się z tobą że to bez sensu. Kumasz czacze?
Styki2020.03.19 18:03
Ta przepowiednie o II wojnie sw.Matka Boska powiedziala Lucji 26 XII 1925r gdy Lucja byla w Pontevedra.
Styki2020.03.19 18:21
W 1940 roku chodzilo o cos innego.Lucja napisala wczesniej ,ze II wojna wybuchnie za panowania PiusaXI a wybuchla za Piusa XII. Ten fakt Lucja skomentowala tak:Aneksja Austrii w 1938 r byla juz wlasciwym poczatkiem wojny.
Izydor2020.03.19 19:06
Jakbyś parę miesięcy temu powiedział że masz tajemne objawienie od matki boskiej i przez parę miesięcy dosyć mgliście opisywał o co tak naprawdę chodzi. Dzisiaj mógłyś spisać dokładnie to co "zostało ci parę miesięcy" temu przekazane. W bezbożnych Chinach będzie wielka zaraza i jak ludzkość się nie nawróci to obejmie ona cały świat. I nowa cudowna przepowiednia gotowa.
\\\\\\\\054\\\\\\\\073\\\\\\\\0542020.03.19 17:22
Z ateoidiotami nie ołaca się mówić, olać, otrząsnąć kurz z butów i iść dalej!Robactwo...
Izydor2020.03.19 17:28
Jeszcze zarażą jakąś logiką i krytycznym myśleniem.
J.2020.03.19 18:06
Nie potrzebujemy "logicznego" myślenia ateozboku! Marny wasz los!
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.03.19 14:06
Profesor Auguste Meessen z Instytutu Fizyki Katolickiego Uniwersytetu w Lowanium stwierdził, że zgłoszone przez pielgrzymów obserwacje były złudzeniami optycznymi, wywołanymi przez zbyt długie patrzenie w tarczę słoneczną. Meessen argumentuje, że powstałe na siatkówce oka kontrasty następcze spowodowane długotrwałym okresem wpatrywania się w słońce są prawdopodobnie przyczyną zaobserwowanego efektu "tańca" czy też "wirowania" słońca. Podobnie Meessen uważa, że zaobserwowane zmiany koloru najprawdopodobniej spowodowane były wybieleniem światłoczułych komórek siatkówki oka[5]. Meessen zaobserwował, że słoneczne cudy zgłaszane były w wielu miejscach, gdzie religijnie nastawionych pielgrzymów zachęcano do długotrwałego spoglądania w słońce. Jako przykład podaje objawienie w Heroldsbach, w Niemczech (1949) , gdzie dokładnie takie same, jak w Fatimie, efekty optyczne zgłoszone zostały przez ponad dziesięć tysięcy osób.[5] Nickell sugeruje ponadto, że efekt "tańca" zaobserwowany w Fatimie jest efektem optycznym wynikającym z tymczasowego zniekształcenia siatkówki oka, spowodowanym przez długie wpatrywanie się w intensywne światło[3]. De Marchi uważa, że zapowiedź niesprecyzowanego "cudu", nagłość początku i końca wszystkich domniemanych "cudów słońca", różne podłoża religijne obserwatorów, duża liczba obecnych ludzi oraz brak znanych uspokajających czynników naukowych czynią masową halucynację wątpliwą[6]. Aktywność słońca zaobserwowana została przez osoby znajdujące się ponad 18 km dalej, co również wyklucza teorię masowej halucynacji bądź masowej histerii, jeżeli powoływać się na De Marchiego[6]. Pomimo tych twierdzeń, nie wszyscy świadkowie zgłosili zaobserwowanie "tańca słońca". Niektórzy ludzie zobaczyli jedynie rozpromienione kolory. Niektórzy, włączając w to osoby wierzące, w ogóle nic nie zobaczyli[7][8]. Nie istnieją żadne naukowe, astronomiczne relacje o jakiejkolwiek niezwykłej aktywności słońca w trakcie trwania domniemanego "tańca", nie ma także świadków jakichkolwiek niecodziennych zachowań słońca dalej niż 64 km od Cova da Iria[9].
MaxFiend2020.03.19 13:59
Tak to jest gdy uszkadza się sobie wzrok wpatrując nieochronionymi oczami w słońce. :-D
Styki2020.03.19 16:56
Wlasnie , nazajutrz 70 tys portugalczykow uszkodzilo sobie wzrok , zanotowaly to tamtejsze przechodnie okulistyczne.
MaxFiend2020.03.20 21:11
Gorzej, nazajutrz 70 tys Portugalczyków wstało i nie mogło uwierzyć w to co im wmawiano, bo przecież tam byli i niczego nadzwyczajnego nie widzieli :-D
Olej2020.03.19 13:50
Czyż ta masońsko - komunistyczna portugalska furia się nie powtarza w Europie, i u nas ??? Pod pozorami równości, wolności i tolerancji sieją terror jedynego i słusznego swojego panowania nad ludźmi. Wprowadzają wbrew woli większości swoje wynaturzone teorie istnienia a właściwie rozkładu wszelkich norm. Niekończąca się historia ludzkiej głupoty z tzw. naprawiaczami świata w roli głównej. którzy z nadania piekła, wiedzeni swoją pychą chcą przysłowiowo zawracać Wisłę kijem. I nijak to nie wychodzi tym wszystkim Leninom, Stalino-Marksom, kolorowym sodomitom i inszemu czortostwu, które nie wiedzieć czemu rości sobie pretensję abyśmy wszyscy byli pod ich matrycę ustrojeni.
piot2020.03.19 13:37
FRONDO KIEDY ZABLOKUJESZ DODAWANIE KOMENTARZY? tego ujadania złego nie da się już wytrzymać!
Marian2020.03.19 13:20
O roli jaka w tych wydarzeniach w kolejności Portugalia,Rosja,Hiszpania odegrali żydzi autor nie wspomniał nawet słowem.Strach przed oskarżeniem o antysemityzm jest większy od korona wirusa.
Inquisitio2020.03.19 12:59
Na czym dokładnie polegał ów cud? Z pewnością nie na cudownych wygibasach gwiazdy centralnej Układu Słonecznego - mielibyśmy wtedy mnóstwo doniesień spoza rejonu Fatimy i spoza Portugalii (w Europie trwała I wojna światowa i setki tysięcy mężczyzn spędzało ów dzień na zewnątrz - w tym obserwatorzy artyleryjscy oraz piloci). Może chodzi o rozmaite efekty wizualne związane z uporczywym gapieniem się w Słońce, ale wtedy mamy do czynienia z cudeńkiem optycznym, a nie porządnym cudem na cztery fajerki.
Dell2020.03.19 12:33
"ladychapel" 19.3.20 o 11:51 pisze: "Dieciom podawano wywar z niedojrzalych owocow maku lekarskiego z dodatkiem grzybow psylocybinowych". A co podano tym kilkudziesięciu tysiącom dorosłych, którzy widzieli ten cud będąc w Iria i tym, którzy widzieli to samo będąc wiele kilometrów stamtąd. Co podano ateistom dziennikarzom, którzy ten cud opisali? Bo to ateistom zawdzięczamy jego opis - w tamtym czasie, w Portugalii wszystkie najpoważniejsze tytuły prasowe były "oświecone". Wszystkie wysłały korespondentów na miejsce zapowiedzianego przez Maryję cudu po to żeby "zdemaskować" i wyśmiać "katolskie zabobony". Kto i czym "nafaszerował" tych reporterów?
marek2020.03.19 13:29
Daj spokój przecież to wielonickowy psychol a ty głupków traktujesz tak jakby mieli cokolwiek wspólnego z logiką i intelektem?!
Dell2020.03.19 16:25
1. To nie o "wielonickowych psycholi" mi chodzi, "Marku". Tylko o prawdę i tych, którzy mogą dać się nabrać na ich kłamstwa. 2. Nie jestem pewien czy to "psychole". Wydaje mi się, że to raczej manipulatorzy świadomi tego co robią. Dlatego uważam, że, tym bardziej, należy się przeciwstawiać temu co robią.
guess who2020.03.19 12:32
Pierwszy potwierdzony przypadek zakażenia duchownego kat. w tymkraju. Proszę zaznaczyć właściwą odpowiedź: 🔲 - kara boża 🔲 - bóg tak chciał 🔲 - cud 🔲 - wszystkie z powyższych Jak podaje portal chelm.naszemiasto.pl, koronawirusa wykryto u proboszcza parafii w Białopolu (woj. lubelskie). Duchowny trafił do szpitala w Puławach. Według portalu duchowny zakaził się od uczestniczki pogrzebu, który odbył się 9 marca. Kobieta przyjechała z Włoch. - - W środę po godzinie 21 otrzymałem telefon od dziekana z niepokojącymi informacjami dotyczącymi proboszcza. Z samego rana wystosowałem więc do sanepidu prośbę o zdezynfekowanie kościoła w Białopolu i kaplicy w Strzelcach, bo to właśnie tam ksiądz odprawiał msze święte - powiedział portalowi wójt Białopola, Henryk Maruszewski.
Izydor2020.03.19 12:43
Jak to do szpitala. Przecież modlitwa I święty wafelek go uzdrowi.
tęp lewaka2020.03.19 13:02
Izydor - zamknij lewacką mordę i nie bluźnij
Izydor2020.03.19 14:35
Nie wierzysz w moc modlitwy I świętego wafelka?
\\\\054\\\\073\\\\0542020.03.19 17:19
Spier.alaj lewacki ciulu!
Wojtek Polak2020.03.19 12:24
chora lewacka patologia z zawziętością i ze wściekłą pasją walczą z religią a w szczególności z katolicyzmem. znamy dobrze przypadki walczących lewaków takich jak jakobini bolszewicy trockiści mordowali ze zwierzęcą wściekłością wszystkich którzy nie wierzyli w ich chore wynaturzone ideologie a szczególnie duchownych KK. naturą lewackich zwyrodnialców jest t.z wprowadzenie wolności od wszystkich i wszystkiego przede wszystkim od jakichkolwiek praw moralnych i obyczajów kulturowych. nie rzadko ta ''wolność'' jest wprowadzana nawet w brew tych których mają uwalniać. najczęściej taki uwalniany kiedy się nie zgadza z uwalniającym rewolucjonistą traci życie.
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.03.19 12:06
Żałosne wypierdy nieletniej mitomanki. Ale grunt, że Kościół zarobi na idiotach jeżdżących do takich "miejsc kultu".
Zimne oko2020.03.19 12:28
Ile razy tam byłeś jednokomórkowcu. Lubisz tak pier..lić, aby pier..lić. A z resztą to i tak przekracza możliwości przeciętnej ameby.
Zimne oko2020.03.19 12:02
Tępe lewactwo ze spranymi mózgami, którym wmówiono, że sami są dla siebie bogami, zanegują wszystko, co się tyczy wiary. A jeżeli fakty mówią co innego to... tym gorzej dla faktów. Chyba, że napisała by o tym polskojęzyczna gadzinówka o POdobnym tytule. Wtedy to co innego!!!
Matwiej agodny2020.03.19 11:56
Nie ma Bóstwa ,PONAD BOGA WIEKUISTEGO. Mojżesz ,Jezus ,Mahomet ,Buda ,Nauczycielami Nauk Boga Wiekuistego.
Sauron2020.03.19 11:54
Kiedyś to się takie fajne cuda działy, a dziś, w czasach gdy każdy ma aparat przy sobie i mógłby coś takiego nagrać, praktycznie w ogóle się o nich nie słyszy. Co za niefart..
wers-all2020.03.19 12:07
Jak to B. Linda powiedział "W dzisiejszych czasach gdy upadniesz prędzej zrobią ci zdjęcie niż pomogą wstać.".
xd2020.03.19 12:09
Wpisz na YT "cuda w Medjugorje"
Zimne oko2020.03.19 12:22
Widziało to POnad 70 tys ludzi. Ale dla ciebie to i tak nie będzie miarodajne. No bo przecież CIEBIE tam nie było!
Sauron2020.03.19 12:36
Nickell dodaje, że podczas wydarzenia w Conyers, gdy pielgrzymi byli świadkami cudu słońca "grupa Sceptyków z Georgii przygotowała teleskop wyposażony w mylarowy ochronny filtr słoneczny" po czym "ponad dwieście osób obserwowało słońce przez jeden z filtrów słonecznych i ani jedna z tych osób nie zauważyła niczego szczególnego". Profesor Auguste Meessen z Instytutu Fizyki Katolickiego Uniwersytetu w Lowanium stwierdził, że zgłoszone przez pielgrzymów obserwacje były złudzeniami optycznymi, wywołanymi przez zbyt długie patrzenie w tarczę słoneczną. Meessen argumentuje, że powstałe na siatkówce oka kontrasty następcze spowodowane długotrwałym okresem wpatrywania się w słońce są prawdopodobnie przyczyną zaobserwowanego efektu "tańca" czy też "wirowania" słońca. Podobnie Meessen uważa, że zaobserwowane zmiany koloru najprawdopodobniej spowodowane były wybieleniem światłoczułych komórek siatkówki oka. Meessen zaobserwował, że słoneczne cudy zgłaszane były w wielu miejscach, gdzie religijnie nastawionych pielgrzymów zachęcano do długotrwałego spoglądania w słońce. Jako przykład podaje objawienie w Heroldsbach, w Niemczech (1949) , gdzie dokładnie takie same, jak w Fatimie, efekty optyczne zgłoszone zostały przez ponad dziesięć tysięcy osób. Nickell sugeruje ponadto, że efekt "tańca" zaobserwowany w Fatimie jest efektem optycznym wynikającym z tymczasowego zniekształcenia siatkówki oka, spowodowanym przez długie wpatrywanie się w intensywne światło. To by było na tyle jeśli chodzi o cud Słońca.
tęp lewaka2020.03.19 13:01
lewaki wszystko sobie wytłumaczą tak, żeby im pasowało...
marek2020.03.19 13:27
To by było na tyle jeśli chodzi o fakty i twoją logikę. Przeczytaj jeszcze raz sam siebie. Stek bzdur i urojeń...
Sauron2020.03.19 14:01
Masz rację, naukowe wyjaśnienie to stek bzdur i urojeń, w przeciwieństwie do historii o tym, że to bozia zorganizowała świetlny pokaz dla wierzących.
Styki2020.03.19 16:47
Problem w tym , ze ludzie nie wiedzieli , ze slonce bedzie tanczyc. Nikt z nich dlugo nie patrzal na slonce, wrecz przeciwnie to byly ulamki sekund. Jezeli piszesz, ze wytlumaczyla to nauka , to dlaczego nie zrobia tego jeszcze raz i tym samym obala. ten cud. Smialo zrob to, bedziesz pierwszy.
wicek2020.03.19 13:13
bo ślepy jesteś i głuchy
Brutus2020.03.19 14:36
to nie prawda ,znam kobiete co widziała buzię w tym tenczu a mąż to nagrał - chcesz więcej dowodów?!
Urszula2020.03.20 9:13
wtedy były już aparty fotograficzne, wszystko zostało udokumentowane, tyle że czerń i biel. Zachowała się bardzo bogata dokumentacja, pisemne relacje. Polecam zapoznanie się bardziej szczegółowe, szczęść Boże,
ladychapel2020.03.19 11:51
Dieciom podawano wywar z niedojrzalych owocow maku lekarskiego z dodatkiem grzybow psylocybinowych
Wojtek Polak2020.03.19 12:03
ten wywar z maku z dodatkiem grzyb tobie parzyli i dlatego jesteś taka głupia i prostacka.
Stani2020.03.19 11:35
Zostawcie jakiś Lolcontent na piąteczek
legrandbleu2020.03.19 14:56
Bez obaw - takiego contentu nie zabraknie tu nigdy:)