15.01.20, 11:25fot. Thawt Hawthje, lic. CC BY-SA 2.0 via Flickr, zdj. edyt.

Gazprom uniknął ogromnych strat. Porozumienie z Ukrainą

Jednym z elementów szerszego gazowego porozumienia Rosji i Ukrainy jest zakończenie prawnych sporów między Naftohazem i Gazpromem. To był jeden z głównych warunków strony rosyjskiej – Moskwie groziły bowiem kolejne przegrane procesy i straty idące w dziesiątki miliardów dolarów. Skończyło się na zaledwie 2,9 mld dolarów, które Gazprom już wypłacił Naftohazowi.

 

Podczas kolejnej tury rozmów w Wiedniu Rosja i Ukraina zawarły ostateczne porozumienie o wycofaniu wszelkich wzajemnych sądowych pretensji Gazpromu i Naftohazu oraz zdjęciu aresztu z aktywów. Poinformował o tym minister energii Rosji Aleksandr Nowak. W wyniku porozumienia strona ukraińska zgodziła się wycofać pozwy, w których nie ma jeszcze ostatecznego orzeczenia, a strona rosyjska wypłacić Naftohazowi 2,9 mld dolarów orzeczonych w wyroku arbitrażu sztokholmskiego. Rezygnacja z pozwów to część protokołu o współpracy gazowej podpisanego przez Rosję i Ukrainę 20 grudnia. Gazprom i Naftohaz sądziły się w międzynarodowym arbitrażu w Sztokholmie od 2014 roku. Ukraińska spółka żądała rewizji wstecz wartości rosyjskiego gazu zapisanej w starym kontrakcie i rekompensaty przez Rosjan ukraińskiej nadpłaty za szereg lat. Gazprom żądał wypłaty długu za poprzednie dostawy i kary finansowej za naruszenie zasady take-or-pay.

W 2018 roku arbitraż wydał orzeczenie, zgodnie z którym – po uregulowaniu wzajemnych pretensji – ostatecznie to Gazprom powinien wypłacić 2,9 mld dolarów Naftohazowi. Pieniądze już wpłynęły na konta Naftohazu. Już wcześniej Ukraińcy poprzez europejskie sądy zdołali odzyskać od Gazpromu ok. 2 mld dolarów. Rosjanie nawet nie kryją, że to porozumienie uważają za swój wielki sukces. Wicepremier Dmitrij Kozak stwierdził, że 2,9 mld dolarów dla Ukraińców to „kropla w morzu” w porównaniu za innymi potencjalnymi ryzykami. Przyznał mu rację minister Nowak, mówiąc, że spory sądowe z Ukrainą trwałyby latami, narażały aktywa Gazpromu w różnych krajach i mogły się skończyć wieloma miliardami strat.

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.
[CZYTAJ TEN ARTYKUŁ]

Komentarze

acotomadorzeczy2020.01.15 11:55
Kilka dni po udostępnieniu pierwszych fragmentów książki "Z głębi naszych serc" Benedykt XVI zażądał usunięcia swojego nazwiska i wizerunku z publikacji. Emerytowany papież chce zdystansować się od książki, która w Watykanie postrzegana jest jako krytyka papieża Franciszka.
Darek2020.01.15 12:18
Ty po co piszesz nie na temat? Nie rozumiesz co oznacza komentarz do artykułu?
nm2020.01.15 17:46
acotomadorzeczy - kłamco papież Benedykt 16 nie chce zdystansowania się do książki ale powiedział że nie jest współautorem tej książki tylko autorem artykułu który jest w tej książce. Treść książki nie została zmieniona A TO JEST NAJWAŻNIEJSZE ŻE SIĘ NIE ODCINA OD SENSU KSIĄŻKI>
XYZ2020.01.15 11:40
To dobrze że się dogadali.