06.11.15, 10:19

Inwazja biedronki również... w USA

Inwazja biedronki w USA. W chłodniejsze i krótsze dni biedronki pojawiają się w okolicy domostw. Próbują znaleźć ciepłe i przytulne miejsce, w którym mogłyby zaszyć się na zimę. Obecnie masowo pokazują się w stanie Arcansas, powodując istną plagę!

"Krótsze dni z mniejszą ilością światła słonecznego i niższe temperatury zmuszają owady do szukania cieplejszych lokalizacji. Ponieważ muszą one znaleźć miejsce, w którym będą hibernować w czasie zimy" - informuje tvnmeteo. Według Jeffa Welcha z rady hrabstwa Lonoke wiele biedronek pojawi się na obszarze stanu Arcansas. Owady będą próbowały dostać się do dziur w elewacji, a także do szczelin wokół okiennic i drzwi. Aby uniknąć ich inwazji w domu należy uszczelnić drzwi i okna. Pomoże także rozpylenie środków owadobójczych na zewnątrz budynków mieszkalnych

Internauci zareagowali pierwsi i na bieżąco umieszczają zdjęcia i filmy na portalach społecznościowych. Choć masowy wysyp biedronek wygląda nieco przerażająco, pamiętajmy nie są one szkodliwe.

Polska biedronka również niczym amerykańska pcha się drzwiami i oknami do naszych domów. Czy taki urok biedronki?

mod


Komentarze

anonim2015.11.6 10:27
wtf ?
anonim2015.11.6 12:59
W Polakowie w NJ (Linde) też jest Biedronka: https://www.google.pl/maps/place/Biedronka/@40.875206,-74.1141495,3a,75y,238h,90t/data=!3m7!1e1!3m5!1sR7j6PBs5IdfCs6WilT75eg!2e0!6s%2F%2Fgeo1.ggpht.com%2Fcbk%3Fpanoid%3DR7j6PBs5IdfCs6WilT75eg%26output%3Dthumbnail%26cb_client%3Dsearch.TACTILE.gps%26thumb%3D2%26w%3D86%26h%3D86%26yaw%3D238.33714%26pitch%3D0!7i13312!8i6656!4m2!3m1!1s0x89c2f948f73b822b:0x8bfcb3477ce5b06e!6m1!1e1
anonim2015.11.6 14:34
"Polska biedronka również niczym amerykańska pcha się drzwiami i oknami do naszych domów. Czy taki urok biedronki?" Nie. To nie biedronka pcha się do naszych domów drzwiami i oknami. To my pchamy się do niej. A nie daj Boże niech będzie zamknięta.. płacz, lament i zgrzytanie zebami. Osobiście uwielbiam zakupy w hipermarketach Za jakość produktów i usmiechniętą, sympatyczną, bezproblemową obsługę (często z możliwością zwrotu niechcianego produktu). Czasem jak czegoś zabraknie i musze "na szybko" lecieć do osiedlowego sklepiku to aż mnie odrzuca. Ekspedientki w dupie mają klienta. Są tak zagadane, że nie odpowiadają nawet na "dzień dobry" czy "do widzenia". Na każde pytanie odpowiadają z grymasem niezadowolenia na twarzy (jak się w ogóle uda przerwać im konwersacje z koleżanką po fachu) . Bułki po 60gr/szt. o smaku tektury, raniące podniebienia. Wszystkie ceny wyższe o co najmniej 30%. Mleka juz nawet nie kupuje bo za każdym razem było zepsute. Ceny poukrywane tak, że ciężko zorientować się co ile tak naprawdę kosztuje. Płatnośc kartą powyżej 16 zł. A towar pewnie i tak w większości pochodzi z Selgrosu lub Macro. Staram się też omijać szerokim łukiem polskie produkty. Masło, śmietany, sery, wedliny, itp.. które tylko z wyglądu i nazwy przypominają to czym powinny być. Mam dośc zabawy w detektywa z polskimi cwaniaczkami, którzy na każdym etapie produkcji oszukują jak mogą.
anonim2015.11.6 22:07
A niech sobie wlecą do mnie : ) I spedza zime.. : ) A na wiosne beda latac po domu i za okno uciekac:D Skoro nieszkodliwe to PO CO te srodki owadobójcze ; (