03.07.14, 20:45

Joga to dzieło szatana!

„Joga to dzieło szatana. Myślisz, że robisz to dla treningu swojego mózgu i ciała, a tak naprawdę prowadzi to do hinduizmu. Wszystkie te orientalne religie bazują z kolei na fałszywej wierze w reinkarnację” – wyjaśnia o. Gabriele Amorth, watykański egzorcysta.  

„Szatan zawsze się ukrywa. Bardziej od wszystkiego innego pragnie, by ludzie nie wierzyli w jego istnienie. Bada każdego z nas, nasze relacje z dobrem i złem – a potem nas kusi” –  przestrzega.

O. Amorth przypomina, że poprzez tego typu praktyki, związane często z sektami, diabeł kusi przede wszystkim młodzież. Zdaniem o. Amortha oddziaływanie jogi na młode osoby można przyrównać do diabelskiego wpływu książek o Harrym Potterze. Rodzice kupują je dzieciom myśląc, że to niewinne opowieści; tymczasem poprzez nie szatan zbliża najmłodszych do świata złych mocy.

Warto tu zauważyć, że wypowiedzi o. Amortha nie są tak naprawdę żadną nowością. To po prostu mocne przypomnienie nauki Kościoła świętego. Warto tu przypomnieć jasne ostrzeżenia Kongregacji Nauki Wiary dotyczące praktyk podobnych do jogi, umieszczone w dokumencie "O niektórych aspektach medytacji chrześcijańskiej” z 1989 roku (s. 28):

"Niektóre ćwiczenia fizyczne wywołują wrażenia spokoju i odprężenia, uczucia błogości, a nawet światła i ciepła, przypominające radości duchowe. Branie ich za autentyczne pociechy Ducha Świętego oznaczałoby całkowicie błędne pojmowanie drogi duchowej. Nadawanie im znaczeń symbolicznych, typowych dla doświadczenia mistycznego, gdy nie odpowiada im moralna postawa zainteresowanego, ujawniałoby pewien rodzaj umysłowej schizofrenii, która może prowadzić nawet do zaburzeń psychicznych, a niekiedy do odchyleń moralnych".

Biorąc to wszystko pod uwagę sprawa jest oczywista: oficjalna promocja jogi, z jaką mamy do czynienia w Poznaniu, to ogromny skandal. Podobne działania są na rękę wyłącznie diabłu i mogą doprowadzić do poważnych problemów duchowych u wielu osób. A co gorsza, są adresowane także do dzieci, nie zważając wcale na ostrzeżenie Chrystusa o grzechu, jakiego się w ten sposób dopuszczają: 

"Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza" (Mt 18,6). 

pac

Komentarze

anonim2014.07.3 21:09
www.egzorcyzmy.katolik.pl
anonim2014.07.3 21:12
Re:granatowy Kiedy to chrześcijanie wierzyli w reinkarnację? Następny postępowy (niedouczony) lewak?
anonim2014.07.3 21:24
@Granatowy: już w listach Apostolskich, w Nowym Testamencie jest jasno i wyraźnie, wprost napisane, że pisane jest czlowiekowi raz umrzeć a potem - sąd. Wprost i jasno jest wykazane, że wiara w reinkarnację jest fałszem, zresztą wprowadzonym na grunt Europejski przez Pitagorasa i jego szkołe filozoficzną. Chrześcijaństwo u swojego zarania potępiało wiare w reinkarnację i uważało ją za herezję.
anonim2014.07.3 21:28
Za kłamstwa zawarte w tym artykule, ktoś się będzie smażyć na pewno.
anonim2014.07.3 21:31
Na każdym kroku trzeba zachować czujność i stronić od zachowań które mogą negatywnie na daną osobę rzutować gdyż joga jest wabikiem nęcącym nieświadomych uczestników aby przystąpili do zbiorowiska belzebuba przejawiającego się w buddyzmie.
anonim2014.07.3 21:39
@Spas12 - "... wszystkie te religie bazują na słabościach ..." ?????????? Nie pomyliłeś się? TE? A znasz jakąś NIE bazującą na lęku przed śmiercią i Nieznanym???
anonim2014.07.3 22:08
Wiadomo że joga prowadzi w strone zlego ducha. Swiadcza o tym ludzie ktorzy sie nawrocili i co im przez ta joge bylo gdy chcieli sie tego pozbyc. Swiadcza tez o tym egzorcysci. Kurde jak ktos mowi ze to nie prawda to czyni klamcami wszystkich ktorzy o tym mowia, od egzocystow az po poszkodowanych, a siebie samych ...
anonim2014.07.3 22:13
Wszystko zależy czy mamy na myśli ćwiczenia fizyczne czy system filozoficzny. Aktywność fizyczna na ogół ludziom pomaga, co do systemu filozoficznego trudno mi się zgodzić z poglądem, że każdy inny niż chrześcijaństwo lub wręcz katolicyzm - to dzieło szatana. Od takich poglądów jest już tylko krok do nienawiści, a my mamy kochać bliźnich a nie szukać w nich diabła.
anonim2014.07.3 23:36
Www.mimj.pl (O.Daniel Galus)polecam jak ktoś nie wierzy w Miłosierdzie Jezusa i .....w diabła.
anonim2014.07.4 0:22
Ok, wreszcie jasne stanowisko Kościoła: "Niektóre ćwiczenia fizyczne wywołują wrażenia spokoju i odprężenia, uczucia błogości, a nawet światła i ciepła, przypominające radości duchowe. Branie ich za autentyczne pociechy Ducha Świętego oznaczałoby całkowicie błędne pojmowanie drogi duchowej. Nadawanie im znaczeń symbolicznych, typowych dla doświadczenia mistycznego, gdy nie odpowiada im moralna postawa zainteresowanego, ujawniałoby pewien rodzaj umysłowej schizofrenii, która może prowadzić nawet do zaburzeń psychicznych, a niekiedy do odchyleń moralnych". Fraza-klucz: "Nadawanie im znaczeń symbolicznych, typowych dla doświadczenia mistycznego...". Odczepcie się więc od Poznania, bo nie promują oni przeżyć o charakterze mistycznym, tylko rozrywkę i zabawę poprzez ćwiczenia fizyczne zwane jogą. Jeśli nie będziecie brali ich "...za autentyczne pociechy Ducha Świętego", to nie ma problemu. Jednocześnie pamiętajcie, że o. Gabriele Amorth nie jest oficjalnym głosem Kościoła. Jego słowa mają taką samą wagę jak słowa ks. Lemańskiego (obaj na emeryturze, bez urzędu (póki co)).
anonim2014.07.4 7:07
Sami Hindusi twierdzą że joga jest niebezpieczna i mogą ją uprawiać wyłącznie odporni i ukształtowani mężczyźni. Po co szukać bardziej dobitnych dowodów.
anonim2014.07.4 7:20
joga to dziadostwo które rozprzestrzenia się wszędzie
anonim2014.07.4 8:07
joga to dyscyplina ezoteryczna i ascetyczna stojąca w centrum religijności hinduskiej, stamtąd pochodzi i tam ostatecznie prowadzi wiele osób uprawia ,,jogę'' w wydaniu ludzi Zachodu, której prawdziwi jogini nie akceptują, bo to jej karykatura w duchu new age - infantylnego pomieszania z poplątaniem, które o dziwo może być jeszcze bardziej niebezpieczne, niż joga prawdziwa sama skłonność do poszukiwań w jodze (jest przecież wiele systemów gimnastycznych) jest już jakimś skrzywieniem niuejdżowym jest też >>joga<< w że tak powiem podwójnym cudzysłowie, czyli samo wyginanie się w asanach, jako gimnastyka - tyle że zazwyczaj ciągnie się za nią ,,joga'' new age i zaraz zaczyna się dokładania ćwiczeń oddechowych (pranajama - praktyka stricte ezoteryczna), mudry (gesty dłoni - wyłącznie ezoteryka), a nieraz i mantra (ezoteryka) tak więc, słowo JOGA - ma dziś w polu znaczeniowym bardzo wiele różnych zjawiska, ale jako całość jest aktywnie pogańskie w przypadku czerpania duchowego z jogi (bardzo płynna jest granica między >>jogą<< a ,,jogą'') w przypadku chrześcijanina mamy do czynienia z niewiernością fundamentalną, bardzo ciężkim występkiem przeciw I Przykazaniu, co potrafi mieć opłakane skutki (patrz: relacje egzorcystów)
anonim2014.07.4 8:10
riplej, bo mi zjadło część, pewnie przez trójkątne nawiasy: joga to dyscyplina ezoteryczna i ascetyczna stojąca w centrum religijności hinduskiej, stamtąd pochodzi i tam ostatecznie prowadzi wiele osób uprawia ,,jogę'' w wydaniu ludzi Zachodu, której prawdziwi jogini nie akceptują, bo to jej karykatura w duchu new age - infantylnego pomieszania z poplątaniem, które o dziwo może być jeszcze bardziej niebezpieczne, niż joga prawdziwa sama skłonność do poszukiwań w jodze (jest przecież wiele systemów gimnastycznych) jest już jakimś skrzywieniem niuejdżowym jest też ,,,,joga’’’’ w że tak powiem podwójnym cudzysłowie, czyli samo wyginanie się w asanach, jako gimnastyka - tyle że zazwyczaj ciągnie się za nią ,,joga'' new age i zaraz zaczyna się dokładania ćwiczeń oddechowych (pranajama - praktyka stricte ezoteryczna), mudry (gesty dłoni - wyłącznie ezoteryka), a nieraz i mantra (ezoteryka) tak więc, słowo JOGA - ma dziś w polu znaczeniowym bardzo wiele różnych zjawiska, ale jako całość jest aktywnie pogańskie w przypadku czerpania duchowego z jogi (bardzo płynna jest granica między ,,,,jogą’’’’ a ,,jogą'') w przypadku chrześcijanina mamy do czynienia z niewiernością fundamentalną, bardzo ciężkim występkiem przeciw I Przykazaniu, co potrafi mieć opłakane skutki (patrz: relacje egzorcystów)
anonim2014.07.4 9:25
Joga,newageowskie techniki doskonalenia,wyciszenia,medytacji itd.otwierają jak mówią egzorcyści tzw.furtkę szatanowi.A wiadomo że diabeł nie jest przyjacielem człowieka!
anonim2014.07.4 9:27
Www.mimj.pl
anonim2014.07.4 10:20
A co z bronią palną? Proch też pochodzi z Chin. I to co więcej od chińskich lekarzy, tych samych co stworzyli akupunkturę i tai-chi.
anonim2014.07.4 11:28
Niektórzy katolicy wszędzie widzą zagrożenie i szatana, tu joga, tam jakieś zabawki dla dzieci, to znów Harry Potter. Może czas się opamiętać. Może trzeba pokazać, że chrześcijaństwo jest radosne, a nie szukanie wrogów, egzorcyzmy i wieczne potępianie. Frondo - nawróć się! Ale to chyba niemożliwe. Gdybym był szukającym, wątpiącym, to po lekturze Frondy trzymałbym się z dala od kościoła. To jakaś straszna sekta gdzie w kłlko upaja się aborcją, gejami, seksem i szatanem.
anonim2014.07.4 12:08
Kościół Katolicki będzie walczył z aborcją,,gender,szatanem i z każdym innym diabelstwem aż do przyjścia Jezusa.Amen.
anonim2014.07.7 16:47
Jak widać Kongregacja Nauki Wiary dość oględnie przestrzega przed m.in. jogą, warunkując zagrożenie od „stopnia zaczadzenia”, że się tak wyrażę, w przeciwieństwie do o. Amortha, który bije na alarm bez pardonu. Być może Kongregacja ma rację, ale może też po prostu działa z "duchem Asyżu" (i nie chce tak dosadnie potępiać hinduistycznych praktyk). Mimo wielkiego doświadczenia i "wiedzy" o szatanie, rozeznanie o. Amortha budzi moje wątpliwości, nie tylko w tym temacie, od kiedy ten egzorcysta uznał "objawienia" w Medjugorie. Uprzedzając protesty miłośników tej uroczej miejscowości informuję, że według stosowanego niegdyś rozeznawania objawień (którym zapewne dziś nikt już sobie nie zaprząta głowy) wydarzenia w Medjugorie w co najmniej kilku punktach nie "spełniają warunków". A jeśli choć jeden z owych warunków nie jest spełniony, należy odrzucić całość, mimo zachodzących tam cudów i owoców (rzeczywistych czy też urojonych). Z Bogiem.
anonim2014.07.9 22:59
Czyli Szatan który został wynaleziony w epoce Niewoli Babilońskiej koło 570 p.n.e. i o którym nikt wcześniej nie słyszał stworzył Jogę która była znana już 3000 p.n.e. w cywilizacji Indusu-Saraswat ? Taaaa ma sens ;) Trochę jak z kreacjonistami którzy wierzą że świat powstał 1000 lat po okresie gdy Akadyjczy wymyślili piwo.