09.07.20, 09:47Zdjęcie ilustracyjne/pixabay.com

Skandaliczny sondaż Kantar. Czy firma włącza się w brudną kampanię przeciwko prezydentowi Dudzie?

Na końcówce kampanii prezydenckiej coraz więcej pojawia się tzw. zagrań poniżej pasa. Co ciekawe wszystkie są stosowane pod adresem ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy.

Mieliśmy już manipulację okładką „Faktu”, oszczerstwa TVN-u i „Gazety Wyborczej”, ale wszystko wskazuje na to, że nie nastąpił jeszcze koniec tej brudnej gry politycznej. Doszło nawet do tego, że pojawiła się konieczność, żeby wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk wezwał chargé d'affaires Niemiec w Polsce „na dywanik” z uwagi na manipulacje w niemieckich mediach, którymi ingerują one w wybory prezydenckie w naszym kraju.

Tym razem do akcji manipulacyjnej, co jest tajemnicą poliszynela i podobno nie jest przypadkiem odosobnionym, włączyła się pracownia badań ankietowych Kantar. Scenariusze wileku badań sondażowych przeprowadzanych przez przez ankieterów tej firmy są tak układane, że sugerują jednoznaczną odpowiedź. Bardzo interesujące mogłoby się okazać, kto takie scenariusze pisze. W tym przypadku konsultant zadaje pytanie o prawo łaski wobec pedofila i formułuje je w sposób sugerujący odpowiedź.

Jako ciekawostkę warto może dodać, że Rafał Trzaskowski od 1995 roku był m.in. tłumaczem symultanicznym, głównie w SMG/KRC Instytucie Badania Rynku, czyli obecnie firmie Kantar Public.

Jak pisze portal wpolityce.pl:

- Do dziennikarza Radia Kraków Wojciecha Jakubowskiego zadzwoniła osoba z pracowni Kantar. Zadała pytanie jasno sugerujące odpowiedź, dotyczące zastosowania przez prezydenta prawa łaski wobec pedofila. Dziennikarz w rozmowie z portalem wPolityce.pl powiedział: Na początku były standardowe, z jakiej jestem miejscowości, ile mam lat, na kogo głosuję itd. Na koniec padło pytanie: co pan sądzi o uniewinnianiu przez prezydenta osób odpowiedzialnych za przestępstwa seksualne wobec dzieci?

I dalej mówi dziennikarz Radia Kraków:

- Sprawdziłem specjalnie ten numer, który do mnie dzwonił – to numer z sondażowni Kantar Pytanie było sugerujące odpowiedź, to ostry strzał na koniec kampanii. Oburzyło mnie to. To jest kłamstwo, bo prezydent nie ułaskawił pedofila z kary, natomiast wiadomo, jaki jest przekaz

Tajemnicą poliszynela jest, że w firmie Kantar Trzaskowski podobno prawie wszystkich zna i prawie wszyscy chcą na niego głosować.

Warto w takim razie postawić może pytanie, czy „sondaż” prowadzony przez firmę Kantar nie jest przypadkiem elementem brudnej kampanii politycznej Rafała Trzaskowskiego? Może sam zainteresowany chciałby się w tej kwestii wypowiedzieć? A może tradycyjnie nie zajmuje się sprawami, kto co komu zleca, ponieważ jest to poza nim i ma od tego ludzi? Czy może ktoś okazał się po prostu nadgorliwy?


mp/wpolityce.pl/fronda.pl

Komentarze

Marcelina2020.07.11 16:05
Niech piekło pochłonie całe peło i tego ich ciecia!!!
To wszystko każe nam powiedzieć mocno i stanowczo2020.07.10 18:45
Gada pani "Misiem".
gość2020.07.9 16:00
Akt łaski dotyczył jedynie skrócenia czasu wykonywania środka karnego w postaci zakazu kontaktowania się i zbliżania do osób pokrzywdzonych, o co wnosiły same pokrzywdzone – osoby pełnoletnie. Powinni skierować sprawę do sądu i zażądać nawet miliona złotych odszkodowania za podawanie nieprawdy w Fakcie.
Anonim2020.07.9 12:19
Obrzydliwa manipulacja, należy we wszystkich mediach o tym informować. Ujawniając na czym obrzydliwość polega: ułaskawienie z końcówki kary, która została odbyta z pozytywnym skutkiem, zmiany postawy, na wniosek poszkodowanej!
ToJa2020.07.9 10:33
" Oburzyło mnie to. To jest kłamstwo, bo prezydent nie ułaskawił pedofila z kary, natomiast wiadomo, jaki jest przekaz." zakaz zbliżania się to nie kara?
Urszula2020.07.9 10:39
Znawczyni prawa się znalazła. To jest jak najbardziej kara. Czym jest zakaz zbliżania się? Zakaz zbliżania się do określonych osób jest to środek karny przewidziany w art. 39 pkt 2b Kodeksu karnego, a więc jest to sankcja, którą sąd stosuje w przypadku wydania wyroku skazującego.
Janusz Barwinek2020.07.9 11:38
Zła wolo! Kto się zwrócił o ułaskawienie???
Maria Błaszczyk2020.07.9 13:57
A jakie to ma znaczenie? Zgwałcenie nie bez kozery jest przestępstwem ściganym bez względu na opinię ofiar. Ofiary bowiem często ze sprawcą łączy skomplikowana sieć powiązań. A w tym wypadku nie mówimy o zwykłym zgwałcenie, tylko "podwójnie" kwalifikowanym, no bo wobec małoletniego poniżej 15 r.ż. i w rodzinie. Czyli o zbrodni. I to w ramach czynu ciągłego, przez 7 lat. No i do tego przypomnijmy sobie, że PiS usunął 59a k.k., który pozwalał umorzyć sprawę o drobny występek - nie tak potworną zbrodnię, ale jakieś drobniejsze przestępstwo, maksymalnie zagrożonych karą do 5 lat pozbawienia wolności - po pojednaniu się sprawcy i pokrzywdzonego, na wniosek pokrzywdzonego. Wyjasnij mi więc, czemu jakby ten miły tatuś córce ukradł ajfona, ale oddał, przeprosił i ona nie chciała już, żeby go za to wsadzili do więzienia - to z woli PiS nie ma na to wpływu. A w przypadku przestępstwa, gdzie nie da się szkód naprawić, są one praktycznie nieusauwalne, a obecność sprawcy będzie utrudniać proces leczenia - nagle wola ofiar staje sie kluczowa?
Jerzy2020.07.9 13:29
Prezydent ulaskawia pedofila i zmusza ofiary do przebywania z nim w jednym domu. Ofiary wprawdzie same o to prosily, ale tylko dlatego , ze byly zmuszone przez okolicznosci, bo nie mialy z czego zyc. Pedofil byl jedynym zywicielem tej rodziny. Gdyby panstwo pomoglo ofiarom finansowo, nie musialyby one prosic Dudy o ulaskawienie pedofila. Jednakze fundusz pomocy ofirom przestepstw PiS uzywal na imprezy i eventy ludzi wladzy np. Ziobry i jego kompanow.
Anonim2020.07.9 10:16
Po wyborach trzeba bedzie przetrzebić zagraniczne media na wzór niemiecki
jarek k.2020.07.9 10:20
Zacznijmy od Radia Maryja.
jarek k.2020.07.9 10:10
Pracownik Radia Kraków chyba naoglądał się za dużo TVP. Prezydent Duda ułaskawił pedofila z kary, jaką był zakaz zbliżania się do jego ofiar. To jest fakt.
Wiesław Kaloryfer2020.07.9 11:23
Zakaz zbliżania to nie kara, a środek karny. Też stanowi dolegliwość dla sprawcy, ale ma inny cel. Kara jest odpłatą za popełniony czyn, zakaz zbliżania ma zabezpieczać ofiarę przed ewentualnym ponownym zagrożeniem ze strony sprawcy. Inna sprawa, że ten zarzut w tym stanie faktycznym w stosunku do tak postawionego pytania (choć obarczone błędem, bo Prezydent stosuje prawo łaski, a nie uniewinnia) może wywołać tylko salwy śmiechu.
Anonim2020.07.9 10:09
Jak rozumiem, dziennikarz chciał odpowiedzieć, ze nie widzi w tym nic złego ale "podstępne" pytanie mu w tym przeszkodziło.
harry2020.07.9 10:02
W przypadku Trzaskowskiego, nic co złe nie jest przypadkiem.
jarek k.2020.07.9 10:11
Sugerujesz, że to Trzaskowski kazał Dudzie uniewinniać tego pedofila i innych przestępców znęcających się nad rodziną?