05.11.14, 18:12Katechetka zwolniona z pracy, bo żyła w konkubinacie (fot. Sxc.hu)

Katechetka zwolniona z pracy, bo żyła w konkubinacie. "Straciła pracę z własnej winy"

O zwolnieniu Sylwii Zawlockiej ze stanowiska katechetki w jednej z krakowskich szkół pisze dziś „Gazeta Wyborcza”. Powodem zwolnienia jest prywatne życie nauczycielki. Kobieta rozwiodła się, żyje w konkubinacie i zaszła w ciążę.

„To była bardzo trudna decyzja, bo kobieta jest w ciąży. Nie spałem dwie noce. Ale do kategorycznego rozwiązania tej sprawy zmobilizowali nas ludzie świeccy. W szkole panował niesmak. Ta pani siała zgorszenie w środowisku. Katechetka nie może żyć w konkubinacie. A żyła. Straciła więc pracę z własnego wyboru i własnej winy” - tłumaczy dyrektor wydziału katechetycznego kurii metropolitarnej w Krakowie ks. Krzysztof Wilk.

Zawlocka miała wrócić we wrześniu do szkoły po rocznym urlopie zdrowotnym. Dowiedziała się jednak, że dyrekcja zamierza jej obciął połowę etatu. Nie zgodziła się na takie rozwiązanie. Do szkoły nie wróciła jednak z innego powodu – okazało się,że jest w ciąży.

Trzy dni później podczas rozmowy telefonicznej z ks. Wilkiem poinformowała o swoich dalszych planach. Nie chciała być już katechetką, powiedziała, że rozumie, iż jej życiowa sytuacja może stanowić dla kurii problem. Dlatego zadeklarowała, że odejdzie ze szkoły, ale teraz zależy jej na utrzymaniu pełnego etatu, gdyż od tego zależy wysokość świadczeń na urlopie macierzyńskim.

Za jakiś czas kuria dała Zawlockiej ultimatum – weźmie pół etatu albo w ogóle odejdzie z pracy. Katechetka się nie zgodziła. W efekcie, cofnięto jej tzw. misję kanoniczną i zwolniono ze szkoły.

Ks. Wilk zapewnia, że w momencie proponowania kobiecie połowy etatu nie wiedział jeszcze, że jest w ciąży i żyje w niesakramentalnym związku ze swoim partnerem.

MaR/Wyborcza

Komentarze

anonim2014.11.5 18:37
@Marek22 Mogłaby poprosić koleżankę o zastępstwo na omawianie szóstego przykazania ;)
anonim2014.11.5 18:37
A fronda tak ochoczo broni abortera cudzołożnika Chazana. To się chyba nazywa relatywizm moralny.
anonim2014.11.5 18:57
Moim zdaniem zajscie w ciaze nie jest powodem do zwolneinia, i nie sieje zgorszenia. Zyla w tym konkubinacie juz jakis czas, a gdy zaszla w ciaze zaczelo to kuc w oczy? Ja akurat rozumiem, ze mamy takie czasy, ze wszytskie wartosci sa opluwane ale warto zadac sobie pytanie co zrobilby Jezus? Czy pozostawilby kobiete z dzieckiem bez pracy? Jestem wielka przeciwniczka rozwodow, ale uwazam, ze trzeba patrzec na serce czlowieka. Ggyby chodzilo o zycie w zwiazku homoseksualnym, o to ze glosila cos niezgodnego z Nauka Kosciola to rozumiem... ale posiadanie dziecka to powod do zwolnienia? Boli mnie starsznie jedno - ze jak dwoje ludzi zyje bez slubu jest wszytsko "ok". Ale jak pojawi sie dziecko nagle zaczynaja oni siac zgorszenie? Rozumiem, ze lepiej by zrobili gdyby uzywali antykoncepcji? Takich spraw sie w ten sposob nie zalatwia, nie robi sie tego publicznie. Kto z nas zna serce tej kobiety, albo Plan Boga i moze osadzic, ze tamto malzenstwo nie zostanie uniewaznione? Powinni to zalatwic po cichu, inaczej, bez rozglosu. Jezus by na pewno nie trabil po dachach ze zwalnia jakas kobiete bo jest w ciazy nie ze swoim mezem. Raczej by wzial ja na osobnosc i z nia porozmawial... I mam nadzieje ze zostalam dobrze zrozumiania - nie zachecam do zycia w konkbubinacie, wrecz przeciwnie uwazam, ze malzenstwo jest swiete - nie rozumiem jednak publicznego szumu na ten temat. Mi sie przypomnial fragmnet rozmowy Jezusa z Maria Magdalena czy robil jej wyrzuty przy wszytskich? Nie. Rozmawial z nia na osobnosci. I tak ta sprawa powinna byc zalatiowna. Ale z serca blogoslawie ta kobiete i jej dziecko i tate dziecka, i wierze ze Milosierny Bog znajdzie z tego wyjscie, tak aby mogli znow pojednac sie z Bogiem. Z Bogiem : )
anonim2014.11.5 19:03
@ufam "Zyla w tym konkubinacie juz jakis czas, a gdy zaszla w ciaze zaczelo to kuc w oczy?" Czy ty nie potrafisz czytać ze zrozumieniem: "Ks. Wilk zapewnia, że w momencie proponowania kobiecie połowy etatu nie wiedział jeszcze, że jest w ciąży i żyje w niesakramentalnym związku ze swoim partnerem."
anonim2014.11.5 19:15
Przykre jest takze, ze wielu ludzi pisze to ze prof Chazan to aborter. Byc moze popelnil rozne bledy, ale sie zmienil i dzis broni zycia. Co ma zrobic teraz nagle zostawic swoja rodzine dla tego ze sie nawrocil? Przeciez nikt z nas na jego miejscu nie mialby latwo. Wiec moze docenmy to co dobrego zrobil, ze opowiada sie za zyciem, ze nie wykonuje tego zbrodniczego prodeceru, a nie tylko osadzajmy i oceniajmy. Bo do rzucania kamieniami widze wszyscy sa pierwsi.. jak w czasach Jezusa... A moze byloby warto tak jak Jezus umiec stanac w obrobie blizniego i pogadac z nim w cztery oczy, a nie wraz z tlumem - rzucać w kogos kamieniami. Bo plucie na czlowieka ktory naprawde wiele lat sie uczyl, aby pomagac innym, ktory moze popelnial bledy, ale dzis tego zaluje i otwarcie przyznaje sie do Boga jest troche niepowazne. Podobnie jak nazywanie kogos aborterem, kto sie zmienil i aborcji nie wykonuje i za to co zle zrobil - zaluje. Mi sie wydaje, ze wielu ludzi dzis w ogole nie ma szacunku do slow, do tego co mowia, pisza...
anonim2014.11.5 19:20
zgadzam sie z Ufam, przy podjeciu decyzji wiadomo bylo juz ze kobieta byla w ciazy. Ks. Wilk nie spal 2 noce bo decyzja byla trudna, w koncu jednak przewazyla opinia swieckich? tak duzo rzucajacych kamieniami, czyzby wszyscy byli bez grzechu? to nalezalo zalatwic zupelnie inaczej i bez rozglosu. Teraz wydaje sie ze cala ta szopka jest po to by zadowolic kilkut swieckich krzykaczy.
anonim2014.11.5 19:29
Ktoś tu kłamie. 1. Wytłuszczony lead informuje czytelników, że szkoła podstawowa zwolniła katechetkę. Jednak z tekstu dowiadujemy się, że nastąpiło to na skutek cofnięcia misji kanonicznej, czyli de facto zwolniła ją kuria. 2. Tłumaczenie ks. Krzysztofa WIlka, że zwolniono ją bo siała zgorszenie jest kłamstwem, ponieważ gdyby tak było to ks. Wilk nie proponowałby jej połowy etatu, nawet gdyby nie wiedział, że jest w ciąży. Przecież wiedział, że żyje w konkubinacie. 3. Kolejne ważne pytanie, jak to wszystko się ma do troski o dzieci nienarodzone. Czy teraz kuria pomogła tej kobiecie pozbawiając ją środków do życia? To jest łajdactwo. Ktoś tu mądrze zauważył, że dopóki nie świeciła brzuchem to wszystko było w porządku, a po zajściu w ciążę sieje zgorszenie. Dam radę ks. Wilkowi, może jak przeczyta mój tekst to go trochę oświeci. Jeżeli przesłanką zwolnienia miałoby być sianie zgorszenia, to należało Panią katechetkę zwolnić w momencie uzyskania wiarygodnej informacji o tym fakcie. Czy księdza wyrzucacie ze stanu kapłańskiego gdy spłodzi dziecko? Nie wyrzucacie. Czy wyrzucacie księdza zboczeńca skazanego prawomocnym wyrokiem? Nie wyrzucacie...ale przenosicie na inny ważny odcinek pracy. Więc księże Wilku pozwólcie wrócić kobiecie do pracy, ona przecież pójdzie na macierzyński, a czym może gorszyć dzieci z podstawówki? Przecież takie dzieci nie pytają czy ma męża po ślubie kościelnym.
anonim2014.11.5 19:31
I kto z nas gdyby mial iles lat meza/zone... zwiazek sakramnetalny, a potem odszedlby do innej osoby mialby z ta osoba dzieci i zyl tak wiele lat - umialby tak poprostu nagle odejsc. Dajmy na to postawione by bylo jakies ultimatum, bylaby sytuacja wymagajaca podjecia takiej decyzji - zostawiam swoja kobiete, dzieci, dom, wszytsko.. i mieszkam od dzis kilka ulic dalej. Wydaje mi sie ze niewielu z nas umialoby na cos takiego sie zdobyc. Wiec tym bardziej nie rozumiem, czemu gdy sytuacja dotyczy blizniego - tak latwo wszyscy oceniaja. Oczywiscie najlepiej jest sie nie rozwodzic... Tylko wielu ludzi w momencie slubu nie jest chyba dojrzalymi chrzescijanami. Prof Chazan z pewnoscia nie byl, skoro robil to co robil. Nie buduja swojego malzenstwa na Skale czyli na Jezusie. Moze dla tego ze od poczatku zyli z dala od Boga, poszli na ten caly kurs malzenski aby slub byl Sakramnetalny i na tym ich zycie z Bogiem sie skonczylo. A malzenstwa bez wspolnej modlitwy jesli oboje nie beda blisko Boga - beda narazone na rozpady. Ale ludzie ogolnie zyja z dala od Boga, nie miluja blizniego, buduja swoje zycie na piasku a nie na Skale, ktora jest Jezus. I potem faktycznie byle jakis kryzyz, byle jakis mocny podmuch wiatru i te malzenstwa sie rozpadaja. Bo byly to budowle bez fundamentu jakim jest Jezus ; ) Dla tego zyjmy blisko Boga, milujemy calym sercem Boga i blizniego, bo bez Boga nie da sie nic trwalego zbudowac. Z Bogiem : )
anonim2014.11.5 19:33
@ufam: Dopóki ta pani żyła w konkubinacie, uczniowie ani rodzice nie musieli o tym wiedzieć. Nawet przełożeni nie musieli. Niemniej kobieta w stanie błogosławionym wyróżnia się pewnym szczegółem. I w ten sposób sama wystawia swój status na publiczny widok. Może jej małżeństwo było nieważnie zawarte, ale tego się nie dochodzi przez powoływanie do życia dzieci z nowym partnerem. Może faktycznie bardziej konsekwentne byłoby zwolnienie jej od razu, gdy się dowiedziano, że żyje w konkubinacie, ale jest takie pojęcie jak "zgorszenie publiczne". Do pewnego czasu była to sprawa w wąskim gronie związanym z tą panią. Na ten przykład, wyobraź sobie, że ktoś bluźni. Gdy robi to w swoim domu, to jest to sprawa między nim, a Bogiem. Jeśli robi to publicznie, to szerzy zgorszenie. Inna sprawa, to ocena moralna zachowania części nauczycielek, które biorą wszystkie możliwe fuchy (świetlicę, wychowawstwo, więcej godzin i inne dodatki) świadomie i wręcz perfidnie zaraz przed urlopem. Takie postępowanie destabilizuje ciągłość nauczania. Ta pani może się gorzej poczuć z dnia na dzień i ktoś będzie musiał ją zastąpić. Przykład z życia, gdy jeszcze chodziłem do liceum. Nauczycielka wzięła wychowawstwo, matematykę (przedmiot kluczowy do naszej matury, ba klasa taki miała profil) i jeszcze jakiś dodatek za coś tam. Zrobiła to będąc już w ciąży. Po 3 miesiącach poszła na zwolnienie. Przez rok zajęcia odbywały się z 4 różnymi matematykami, czyli g-wno się nauczyliśmy. Sprawy wychowawcze w ogóle nie były prowadzone. I choć na pożegnanie życzyliśmy jej ślicznego dzidziusia i by się jej wiodło, to prawie każdy miał w myśli tą zadrę, że zachowała się jak wyrachowana i zimna... że nas wydutkała. W tym zawodzie trzeba pamiętać, że nie chodzi wyłącznie o dobro nauczycielki i jej dziecka, ale o dobro szerokiej grupy uczniów. Na GW była informacja, że chciała podjąć 1/2 etatu w roi pedagoga. I teraz takiego pedagoga z dnia na dzień zabraknie, a ktoś go musi zastąpić. Łatwiej już zastąpić katechetę. Mnie to wygląda na bezpardonową walkę o pieniążki, a reszta to nie jej zmartwienie.
anonim2014.11.5 19:41
@AnitaF: Ciebie nie obowiązuje biologia- jak widać skutecznie blokujesz połączenie z częścią mózgu odpowiedzialną za myślenie. "Frondzie "umknęło", że słów o "niesmaku w szkole"" A kogo z nazwiska lub imienia zacytowała wyborcza pisząc, że "matce dziecka" nie przeszkadzało to? Takie chwyty z fikcyjnymi osobami śmierdzą ściemą.
anonim2014.11.5 19:46
@AnitaF: Tak, przeczytałem cały tekst. Tekst wyjątkowo jednostronny, który już upolował czarownicę. "Z tekstu w GW (z tych fragmentów, które Frondzie "umknęły") wynika, że nie była to żadna tajemnica." Zapewne w gronie znajomych tej pani. Wątpię natomiast, by dzieci, czy ich rodzice znający tą panią wyłącznie z karteczki z ocenami, wiedzieli o jej konkubinacie. "A czymże się różni stan błogosławiony małżeński od niemałżeńskiego?" Posiadaniem męża. Nie oceniam moralnie tej pani. Oceniam zaistniałą sytuację i uważam, że skoro jakieś środowisko promuje pewne standardy, to ma prawo wymagać ich od swoich pracowników. To jest logiczne i konsekwentne.
anonim2014.11.5 19:48
BTW, cytat " "Z tekstu w GW (z tych fragmentów, które Frondzie "umknęły") wynika, że nie była to żadna tajemnica."" Umieszczę sobie przy Hartmanowskim: "wiadomo, że każdy się masturbuje" Aż strach komuś rękę podać.
anonim2014.11.5 19:51
@ Witt Rozwiązanie z kobietą umowy o pracę z powodu ciąży jest draństwem i tyle. Mówię to jako katolik. Jako prawnik widzę szansę na wygraną dla tej pani.
anonim2014.11.5 19:59
@TowarzyszChołowanow7: Nie neguję, że sytuacja została źle rozwiązana. Ale postawa tej pani "wszystko, albo nic", byle świadczenie było większe, również oceniam jako bezrefleksyjne wyrachowanie. Bardzo jestem ciekaw, czy będzie sprawa i jak się skończy, bo to może także powiedzieć coś o rzetelności artykułu z gw. @ufam: Jeszcze jedna sprawa: "Takich spraw sie w ten sposob nie zalatwia, nie robi sie tego publicznie. " Myślę, że to nie kuria, ani ksiądz poszli z tym do gw.
anonim2014.11.5 20:03
„Zapomnieliście” dodać, że w tle jest jeszcze jakiś katabas, któremu brakowało godzin do ubezpieczenia. Natomiast generalnie sytuacja, w której państwo ma obowiązek organizować lekcje religii i płacić katechetom pensje, ale o wszystkim decyduje kuria – to głęboka patologia. Indoktrynacja religia dzieci i młodzieży powinna się odbywać w salkach przykościelnych, nie w szkole.
anonim2014.11.5 20:06
"Czy księdza wyrzucacie ze stanu kapłańskiego gdy spłodzi dziecko? " Aktualnieksiądz, któremu poczęło się dziecko jest natychmiast posyłany do stanu świeckiego, z zaleceniem, że ma się tym dzieckiem zaopiekować i łożyć na jego utrzymanie. Tylko w wyjątkowych przypadkach (nie w Polsce) pozwala się pozostać księdzu w stanie kapłańskim - też ma obowiązek opieki nad dzieckiem i alimentacyjny. *** "Czy wyrzucacie księdza zboczeńca skazanego prawomocnym wyrokiem?" Ksiądz skazany prawomocnym wyrokiem jest natychmiast odstawiany do stanu świeckiego, mało tego - do stanu świeckiego bywają również przeniesieni księża, pod adresem których padło oskarżenie poparte mocnymi dowodami, np. były bp Wesołowski.
anonim2014.11.5 20:18
Brawo Klara.
anonim2014.11.5 20:27
@Wojtek1983: Hipokryzja lewactwa, które troszczy się wyłącznie o dzieci księży. Każde inne to nie człowiek, dopóki nie odbędzie się świadomie masturbować.
anonim2014.11.5 21:36
@hucpa: Znowu pomyliłeś grzybki i walisz wokół w berserkerskim uniesieniu? Zdaje mi się, że Klara nie rozstrzyga sprawy abp. Wesołowskiego, a podaje jedynie jako przykład postępowania.
anonim2014.11.5 21:41
Popieram decyzję kurii.
anonim2014.11.5 21:50
"A całość jest koronnym dowodem na to, że katecheza ze szkół powinna zostać usunięta, bo prowadzi m.in. do takich absurdów." Są argumenty ( a nie dowody ) zarówno na to że katecheza powinna wrócić do salek przykościelnych jak i na to że nie powinna ale to akurat nie jest ani absurd ani dowód na cokolwiek. Babka straciła prawo moralne do wykonywania powierzonej funkcji i tyle. Podobnie jest z kierowcą który traci prawo jazdy. Nie ma go po co zatrudniać, chyba że do zamiatania warsztatu. "Natomiast generalnie sytuacja, w której państwo ma obowiązek organizować lekcje religii i płacić katechetom pensje, ale o wszystkim decyduje kuria – to głęboka patologia." Czyli wszystko na miejscu, bo przecież to że obywatele płacą na edukację w dodatku pod przymusem a o edukacji decyduje państwo to taka sama patologia. "Fakty pozostają faktami - kobieta została potraktowania fatalnie, być może też i sprzecznie z prawem !" Dlatego trzeba zlikwidować państwowe szkolnictwo i całą resztę socjalistycznego garbu. Ludzie nie będą obciążeni podatkowo tymi "zdobyczami socjalizmu" więc każda para będzie sobie mogła zaoszczędzić pieniądze na ciążę i dziecko, każdy partner nie ważne czy się będzie zwał maż czy konkubent będzie w stanie utrzymać swoją partnerkę.
anonim2014.11.5 21:56
AnitaF Charakter pracy jakiej podejmuje się katecheta czy katechetka od samego początku zakłada respektowanie zasad etycznych wynikających z charakteru tego rodzaju pracy. Jeżeli ktoś nie przestrzega zasad wynikających z tego co także w innych zawodach nazywa się "etyką zawodową" może na tej podstawie stracić pracę. Nauczyciel może stracić pracę na przykład na tej podstawie że nie złamał na przykład taką zasadę jaką jest zachowanie tajemnicy zawodowej. To są rzeczy wyraźnie regulowane przez prawo pracy. Droga Pani.
anonim2014.11.5 22:01
no cóż jak ślubu nie ma a dupy po kątach daje to mamy konsekwencje
anonim2014.11.5 22:08
AnitkaF Szkoła wcale nie musi wywalać nauczyciela z roboty na rozkaz kurii. Przecież taki nauczyciel może być nadal zatrudniony jako nauczyciel matematyki, geografii czy muzyki. Oczywiście, jeżeli taki nauczyciel posiada niezbędne kwalifikacje i predyspozycje do nauczania takich przedmiotów. Podstawą do zatrudnienia katechety jest zawsze skierowanie udzielone przez określoną prawem instytucję religijną. I niestety Twoje "odrębne zdanie" w kwestii uprawnień, jakie powinny posiadać instytucje religijne legalnie działające w ramach demokratycznego państwa prawa respektującego zasadę pluralizmu światopoglądowego, pozostaje dziecinko tylko i wyłącznie kwestią Twojego prywatnego, "odrębnego zdania". Poniała tawariszczka?
anonim2014.11.5 22:35
nad czym tu dyskutować? katechetka i konkubiant? diabeł umoczył ogon w wodzie święconej i kropi?
anonim2014.11.5 22:38
Kobieta jest sobie winna, jej konkubent oczywiście także (to dla feministek itp.) ;-) Była świadoma wymagań. Do momentu zajścia w ciążę obowiązywała zasada domniemania niewinności. Mogli przecież nie współżyć seksualnie. Kuria być może nie wiedziała o sprawie.
anonim2014.11.5 23:22
@AnitaF Kuria zwolniła jedną katechetkę. Ty chciałabyś zwolnić wszystkie...
anonim2014.11.5 23:37
Ocelot AnitaF to fanatyczna wyznawczyni całkowicie absurdalnego i całkowicie utopijnego poglądu na rzeczywistość.
anonim2014.11.5 23:45
AnitkaF ciągle jeszcze nie zrozumiała, że suwerenem w państwie są obywatele. Dlatego państwo powinno służyć rzeczywistemu dobru obywateli. System według którego obywatele mają rezygnować ze swojego rzeczywistego dobra w imię jakichś utopijnych idei, jakimi kieruje się tak zwane "państwo" jest systemem z definicji antyludzkim. Za takim systemem opowiada się właśnie AnitaF.
anonim2014.11.6 6:58
Hucpa- to TY
anonim2014.11.6 7:01
Hucpa- To Ty oglądasz wiadomosci TVN24 tego innfantylnego kanału ? -Wesołowski gdyby miał czyste sumienie to by nie spieprzał z Dominikany. Dla mnie jest to drań i nie powiem dalej jak .
anonim2014.11.6 7:15
@hucpa: "Słoiki z grzybkami mam opisane !Nawet maślaki!" Masz jakiś dobry przepis na zalewę? Otwierałem zeszłoroczne, to wyszły mi za tęgie i za ostre... .
anonim2014.11.6 9:48
Gdyby ta Pani zdecydowała się na aborcję nie miała by problemów, ha, ha! Księżulo Wilk jest pilnym słuchaczem "nauczania" JPII.
anonim2014.11.6 13:48
A "nie męża" z pracy zwolnili??
anonim2014.11.7 23:27
http://m.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,20476,zwolniona-katechetka-bedzie-pracowac-w-caritas.html