11.09.20, 08:00Fot. via Pixabay - 3844328 / crsntdesign

,,Koniec recesji w Polsce''. Nasza gospodarka jako jedyna w UE przejdzie kryzys prawie suchą nogą?

1. Podczas Forum Ekonomicznego 2020 w Karpaczu prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys powiedział, że dane GUS dotyczące między innymi produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w kolejnych miesiącach (czerwiec, lipiec) potwierdzają, że w III kwartale zakończyła się w Polsce recesja.

Jego zdaniem w III kwartale w naszym kraju w ujęciu kwartał do kwartału nastąpi „odbicie PKB nie jak prognozowano wcześniej o 4-5%, ale wydaje się, że może to być więcej, nawet powyżej 7%”.

Jak podkreślił prezes PFR w całym roku 2020 jest szansa na znacznie mniejszy niż wcześniej prognozowano realny spadek PKB, który miał wynieść przynajmniej -4,6% , spadek ten będzie w przedziale 2-3 PKB.

Zaznaczył także, że firmy i konsumenci potrzebują na nowo odbudować zaufanie i jasne deklaracje rządu, że nie będzie już kolejnego lockdownu bardzo pozytywnie wpłynęły na zachowania jednych i drugich.

2. Te wspomniane przez prezesa PFR pozytywne sygnały płynące z polskiej gospodarki to przede wszystkim wzrost produkcji przemysłowej w czerwcu i lipcu w ujęciu rok do roku, odpowiednio o 0,5 % i 1,1%, a także sprzedaży detalicznej w lipcu, która wzrosła o 2,7% w ujęciu rok do roku, co oznacza że w III kwartale w Polsce będziemy mieli do czynienia ze wzrostem PKB w ujęciu kwartał do kwartału, choć pewnie jeszcze minimalny spadek w ujęciu rok do roku.

Kilka dni temu dokonali rewizji swojej prognozy dla polskiej gospodarki analitycy banku Pekao S.A., ich zdaniem w ciągu całego roku 2020 PKB naszego kraju spadnie tylko o -2,4% podczas gdy jeszcze do niedawna prognozowali, że ten spadek wyniesie -4,4%.

Ich zdaniem PKB w Polsce w III i IV kwartale w ujęciu rok do roku spadnie od -1 do -2 %, a ponieważ w I kwartale w ujęciu rok do roku mieliśmy wzrost o 2%, to mimo spadku w II kwartale aż o -8,2%, w całym 2020 roku spadek wyniesie tylko -2,4%.

Taka prognoza jest oparta o „silniejsze niż wcześniej zakładano odbicie branż cyklicznych” a także mniejszy niż w innych krajach „wkład do polskiego PKB takich branż jak gastronomia i hotelarstwo”.

Swoje prognozy dotyczące polskiej gospodarki skorygował także Polski Instytut Ekonomiczny (PIE), który szacuje spadek PKB w 2020 roku w naszym kraju na -3,1% (wcześniej miało to być -4,2%).

W tych dniach rewizji prognozy wzrostu dla polskiej gospodarki dokonał także bank Credit Agriciole, jego główny ekonomista Jakub Borowski poinformował na jednym z portali społecznościowych, że spadek PKB wyniesie tylko -2,8% zamiast wcześniej prognozowanego spadku wynoszącego aż -4%.

3. Przypomnijmy, że polski rząd przygotowując nowelizację budżetu na 2020 rok, która pod koniec sierpnia została przekazana do Sejmu przyjął, że w całym roku 2020, będziemy mieli do czynienia w Polsce ze spadkiem PKB w wysokości 4,6%, zamiast jak przyjęto w ustawie budżetowej wzrostem w wysokości 3,7%.

Przygotowując tę nowelizację rząd oparł się na prognozie Eurostatu z lipca tego roku, którego zdaniem nas także dotknie recesja, ale będzie ona płytka, spadek PKB wyniesie tylko 4,6% i będzie najniższy w całej Unii Europejskiej.

Według Eurostatu wszystkie unijne kraje doświadczą spadku PKB (recesji) spowodowanej pandemią koronawirusa, spadek PKB w całej UE wyniesie 8,3%, w strefie euro będzie jeszcze głębszy i wyniesie aż 8,7%.

Ale są kraje gdzie spadek PKB, przekroczy 10%, najgłębszy spadek PKB dotknie Włochy (11,2%), Hiszpanię (10,9%), Chorwację (10,8%), Francję (10,6%), Portugalię (9,8%), Grecję (9%), Słowację (9%), dużego spadku PKB doświadczy także gospodarka Niemiec (6,3%).

Wszystko to dzieje się mimo tego, że państwa członkowskie UE przeznaczyły na pomoc publiczną do tej pory ponad 2 biliony euro, z tego pomoc publiczna dla gospodarki niemieckiej przekroczyła 1 bilion euro.

Gdyby miało się więc okazać, że spadek PKB w Polsce w 2020 roku wyniesie niewiele ponad -2% jak przewidują analitycy bankowi, a także PFR, to okazałoby się, że to tylko polska gospodarka jako jedyna w Unii Europejskiej, przeszła kryzys spowodowany Covid19, prawie suchą nogą.

Zbigniew Kuźmiuk

Komentarze

stan12020.10.1 19:26
Czy się modlicie za rząd rzebyśmy rząd wydawał w mądrości Bożej dobre i pomylśne decyzje abyśmy ciche i pobożne życie wiedli i żeby się nam dobrze działo,tego od nas wymaga Bóg.
Prawie260mldDlugu2020.09.11 20:19
Jajcarze :D
Tomi2020.09.11 16:56
Co trolle boli was, jesteśmy najlepsi w Europie? Dane mówią wszystko, nie zakrzyczycie rzeczywistości.
Anonim2020.09.11 11:53
czytam że w malutkich Czechach odnotowują po 1000 zakażeń dziennie, po czym dowiaduje się że w szpitalach przebywa łącznie 250 osób. Żadne państwo nie przeżyje zamordyzmu w imie ideologii Covid. To się nie skończyło i trwa nadal. Prof Gut mówił że ten koronawirus od innych rożni się tylko tym że go nie znamy. I dlatego że nikt go wcześniej nie odkrył ludzie umrą z glodu, samobójstw i nieleczenia innych chorób.
Wredota2020.09.11 11:18
No dobrze, panie Kuźmiuk. Jak jest tak dobrze i sucha noga to budżet będzie zrównoważony czy nie?
T.2020.09.11 10:37
Dobre żarty, koniec recesji. Co wy ćpacie drodzy frondziarze? Wystarczy wymienić dwie branże: turystyczną i transportową, które praktycznie zostały pozamiatane. Miną lata zanim odbiją się od dna i osiągną poziom sprzed lockdownu, a zaraz dojdzie trzecia futrzarska którą rząd bezmyślnie zarżnie.
Michał Jan2020.09.11 9:36
No to teraz wiadomo - jak jest tak pięknie, to co tam, można posłać na zieloną trawkę, z kredytami, pracujących w i dla branży futrzarskiej, jak u Olewnikowej nadawał wczoraj pisowski bandyta gospodarczy. Stać nas.
Anonim2020.09.11 9:29
co tu komentować ? żenada
Ryszard2020.09.11 9:29
gdy czytam na frondzie komentarze zastanawiam sie czy to zlot trolli czy polgłowków czy może tu góruje sok z buraka albo bezmózgi tu królują . Koszt 100 mld zł to niewielki koszt by utrzymac tyle miejsc pracy . Historia mówi że okradzenie Polaków przy deficycie 50 mld w 2009 r i bezrobocie na poziomie 14% ( 3,5 mln bezrobotnych tych zarejestrowanych de facto było to 5 mln ) i o tym sie zapomina. tem koszt 100mld to inwestycja a nie dług . Zatrzymanie ludziw kraju dobrze pracujących zapewniajacych rodzinom byt . Czy tu na frondzie panuje bolszewicka razwiedka z idiotycznymi komentarzami ?
Michał Jan2020.09.11 9:38
Nie bierzesz tylko pod uwagę, że to bohaterskie pokonywanie problemów stworzonych przez siebie.
Elektor2020.09.11 10:29
Pisowski półgłupku - utrudnianie działalności gospodarczej, utrudnianie dostępu do pomocy medycznej, drukowanie pieniędzy, zaciąganie kredytów, rozdawanie pieniędzy za "niepracowanie" to nie jest inwestycja. Szukając bolszewików spójrz w lustro. Później możesz włączyć TVP. Codziennie bolszewickie pisowskie ryje pokazują. Kaczyńskie, Sasiny, Dudy, Szydły, Morawieckie, Szumowskie itd. Oni owszem, zapewniają swoim rodzinom całkiem wysokiego poziomu byt! Naszym kosztem.
prosty2020.09.11 11:49
Zatrzymanie zinstytucjonalizowanego złodziejstwa to jedno (bo ssanie z państwowej kasy w takiej skali jak za PO bez dalszych warunków przekreśla każdą władzę), a odtrąbienie końca kryzysu to drugie. Dostosowanie gospodarki światowej do nowych warunków zajmie lata, niektóre branże urosną, inne będą miały problemy. Wygra zwinniejszy, a na wynik trzeba jeszcze trochę poczekać.
EMD2020.09.11 13:16
W Polsce jest 16,5 miliona ludzi którzy pracują. Ilu dotyczyło utrzymanie miejsc pracy? Wątpię by więcej niż 25% czyli mamy do utrzymania 4 miliony miejsc pracy. 100mld/4mln = 25 tysięcy złoty na głowę. Nie widzisz że coś tutaj nie gra?
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.09.11 9:01
największa dziura budżetowa w historii polski a ci pyerdolą o suchej nodze! yebana PiSbolszewicka propaganda!!!
Yogi2020.09.11 9:10
Won k. chazarska!
...2020.09.11 8:58
Kolejni biskupi kryjący czarnych zboczeńców: https://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,26285457,chce-sprawiedliwosci-a-sprawiedliwie-bedzie-jesli-ksiadz-jan.html?disableRedirects=true#s=BoxOpImg6 Teraz się powoli wyjasnia dlaczego taki opór z ich strony, aby wyjasnić w końcu pedofilię w kościele. Chyba trudno będzie znaleźć biskupa, który nie krył jakiegoś zboka. A teraz, drodzy parafianie, możecie zacząć drzeć ryje,że to kolejny atak na kościół.
Mirek2020.09.11 8:53
A lewactwo znowu szczeka . Trzeba byc kompletnym idiotą aby klepać takie farmazony . Dla lewactwo szokiem jest że już nie mają dostępu do kasy a więc nie mają czego kraść . Za rządów Ryżego [niemieckiego knechta] polski naród został okradziony na 600 miliardów złotych !!! . A więc zamknijcie te lewackie ryje !! .
Michał Jan2020.09.11 9:33
Nie oceniaj innych po sobie - miłośniku pisowskich janosików. Każdy 1% PKB oznacza w Polsce 22 mld złotych. Czyli 2%, to więcej niż koszt 500+. Różnica między planowanym wzrostem PKB (3,7%), a optymistycznie prognozowanym wynosi około 6%. To by oznaczało 132 mld. A rząd zwiększa zadłużenie o 200 mld (i wciągnął Polskę w zadłużenie innych krajów UE) oraz wyciąga oszczędności zaradnych inflacją. NB. idiotyczne zakazy, tylko po to , żeby 10.05 wybory się odbyły, to minimum 2% PKB. 70 mln p. Sasina, to przy tym śmiech.
Anonim2020.09.11 8:46
Ojciec, drukujemy papierki? Drukujemy!
Anonim2020.09.11 8:44
prawie suchą nogą? drobnostka, tylko 200 mld zł w plecy, jak dotąd? ale filosemickie koło fortuny "koronawirus" dalej się kręci?
Albert2020.09.11 8:39
Nie licząc absolutnie rekordowego deficytu budżetowego to z pewnością suchą stopą. Pal licho, że Morawiecki na początku roku zasuwał łatwowiernym pisiorom bajeczki o zrównoważonym po raz pierwszy od upadku PRL budżecie. Jak się ma rzeczywistość do pisdzielskich opowieści, widać jak na dłoni.
Urszula2020.09.11 8:34
Nie licząc setek miliardów złotych nowego długu to może tak to właśnie oczami Kuźmiuka wygląda. Jeszcze trochę, a dług publiczny Polski osiągnie 2 biliony. Ale Kuźmiuk dalej będzie piał z zachwytu nad suchą nogą Polski.
Ebenezer2020.09.11 8:32
Gdyby głupota rządzących była towarem eksportowym, bylibyśmy pierwszą potęgą gospodarczą świata.
Elektor2020.09.11 8:26
Suchą nogą to przejdą czołowi pisowcy, ich rodziny i funfle z którymi na nas żerują. Polakom pozostawiają gigantyczny deficyt budżetowy do spłaty. Banda pisowskich sk....nów!
Tak dla Polski2020.09.11 8:14
Kupuję tylko produkty polskie.
Anonim2020.09.11 8:48
oj, żeby one były faktycznie polskie?
Roman2020.09.11 8:58
No to jakie polskie lekarstwa kupisz, kiedy poważnie zachorujesz ? Witaminę C czy Polopirynę S ?