08.02.15, 17:34

Korwin-Mikke i "tak mi dopomóż Bóg"

Podczas przemowy do zebranych wyznawców Korwina, kandydat na prezydenta przedstawił swój program i złożył przysięgę odnośnie zmiany konstytucji. Podkreślił, że będzie walczył z biurokracją oraz stawia na uczciwy wymiar sprawiedliwości i silną armię. "Nigdy się nie poddam. Uroczyście przysięgam, że zawsze będę walczył o ochronę naszej wolności, zawsze będę walczył o ochronę naszej własności i zawsze będę walczył o sprawiedliwość, która jest ostoją mocy i trwałości Rzeczpospolitej. Bóg mi świadkiem, przez całe życie to robiłem i będę to robić dalej. Przysięgam, że będę stał na straży takich wartości jak prawda, honor, tradycja - tak mi dopomóż Bóg" - mówił Korwin-Mikke.

W swojej przemowie Korwin obiecał stworzenie ponad 100 tysięcznej armii zawodowej, która będzie bronić Polski przed wrogiem. Jakim? Tego nie mówił. Kolejny raz tylko powtórzył : "tak mi dopomóż Bóg". 

Szkoda tylko, że Janusz Korwin-Mikke nie wymienił swojego ulubionego polityka jakim jest Władimir Putin. Ostatnio tak często powoływał się na swego idola, że każdy chyba czekał, że również i dziś Korwin przywoła jego nazwisko. Czyżby PRowcy Korwina zabronili mu tego?

mm/Polskie Radio

Komentarze

anonim2015.02.8 17:51
fałszywy jak ruskie
anonim2015.02.8 18:14
A, gdzie i kiedy Korwin powiedział, że Putin jest jego "ulubionym politykiem" ???
anonim2015.02.8 18:14
Za jego czyny będzie go sądził Bóg... nie Fronda. A w jakie reformy wierzą wyznawcy Dudy, pardon Jarozbawa.
anonim2015.02.8 19:10
Lepsza 100tyś armia w wojsku niż tyle w więzieniach.Reszta mocna i brak konkretów , jak w każdej kampanii prezydenckiej. Stałość poglądów i uparte dążenie do celu godne uwagi.
anonim2015.02.8 19:13
mam nadzieję, że w II turze poprze A. Dudę, bo jak Komora to zachowa się jak zwykły szmaciarz.
anonim2015.02.8 22:37
Korwin jako konserwatysta popiera cywilizację chrześcijańską oraz tradycję i religię katolicką. Nawet gdyby to robił jako ateista czy wyznawca jakiejkolwiek innej religii to i tak jest bardziej wiarygodny od tych polityków którzy na mszach z okazji państwowych uroczystości zasiadają w pierwszych ławka by załapać się w kadrze kamery.
anonim2015.02.9 2:38
@PanYurek "Korwin jako konserwatysta popiera cywilizację chrześcijańską oraz tradycję i religię katolicką. Nawet gdyby to robił jako ateista czy wyznawca jakiejkolwiek innej religii to i tak jest bardziej wiarygodny od tych polityków którzy na mszach z okazji państwowych uroczystości zasiadają w pierwszych ławka" Wybacz, ale nie widzę nic wiarygodnego w Korwinie jako obrońcy chrześcijaństwa. Ideologia, jaką Korwin głosi, jest wręcz antychrześcijańska - wyzuta z wszelkiej empatii, z szacunku dla godności każdej istoty ludzkiej, z moralności oraz z samej wiary w Boga. Bronisław Komorowski, choć nigdy na niego nie głosowałem i nie zagłosuję, to trzeba mu przyznać, że jest mężem jednej żony, a piątka jego dzieci, to (z tego, co mi wiadomo) dzieci jednej tylko kobiety. Nie chwali się publicznie rozrzucaniem nasienia na prawo i lewo. Deklaruje wiarę w Boga chrześcijańskiego, a nie w jakiś bliżej nieokreślony deistyczny absolut. Komorowski nigdy publicznie nie podważał zapisów Nowego Testamentu, nie krytykował przesłania nowotestamentowych przypowieści itp. Korwin-Mikke otwarcie przyznał, że sporo fragmentów Ewangelii jest dla niego niedorzecznych, a Chrystusowa zasada nadstawiania drugiego policzka to totalny absurd i głupota. Dodał do tego, że jego wizja chrześcijaństwa to nie pacyfizm, tylko np. "konkwistadorzy podbijający Peru". Taki z Korwina chrześcijanin i obrońca naszej religii. Żeby nie było, że wpisuję się w linię propagandową Frondy (bardzo mi do tego daleko) - nie jestem zwolennikiem PiSu, ani pisowskiego kandydata, Andrzeja Dudy, a w wyborach najprawdopodobniej nie będę głosował, albo z czystej sympatii zagłosuję na Pawła Kukiza, który wydaje mi się jedynym w tym towarzystwie poczciwym człowiekiem ;)
anonim2015.02.9 9:06
PanYurek - dokładnie tak, idee Korwina to ostatnia próba ochrony cywilizacji (powrót do zasad, które obowiązywały od wieków). Jakie to zasady można lepiej zrozumieć po przeczytaniu książki Thomasa Woodsa "Jak Kościół katolicki zbudował zachodnią cywilizacje" lub zapoznaniu się z artykułem biskupa Sanborna "Socjalizm, droga do bankructwa i zagłady narodów".
anonim2015.02.9 9:07
Konkwistador - Tak, w tych wyborach jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że mamy wybór: Grzegorz Braun, Kukiz, Marian Kowalski, Waldemar Deska, Jacek Wilk - więc Korwin musi się starać, bo ma konukrencje.
anonim2015.02.9 9:09
@Konkwistador - JKM to postać o silnym charakterze, nie podlega naciskom z zewnątrz, przypadek beznadziejny, niereformowalny;-) Co do jego katolicyzmu, to raczej nie jest ostentacyjnym wyznawcą tej religii, a może nawet jest jej trochę obojętny, choć w Sieci można znaleźć jego zdjęcie pierwszokomunijne. W czasach gdy był naczelnym "NCzasu!" natknąłem się na jego artykuł, w którym przy jakiejś okazji podkreślił, iż ten tygodnik nie jest ekspozyturą Kościoła katolickiego - zakończając zdanie emfazą w formie wykrzyknika. Tymczasem znam trochę to pismo i udzielają się tam sami konserwatywni katole, krzewi ono umiłowanie wolności osobistej, a także tradycję naszych przodków, odkrywa ślady polskości na Kresach wyrażające się np. w częstych wywiadach ze staruszkami i księżmi tam mieszkającymi pamiętającymi czasy bolszewickie, stalinowskie i ich dramatyczne boje o zachowanie polskości i wiary katolickiej. Chodziło zapewne o deklarację nie podlegania pod żadne nadrzędne struktury. I to może tłumaczyć jego nieafiszowanie się swoją obecnością przed kamerami w kościołach. Wolny strzelec. Co do jego dodatkowych dziatek to faktycznie działają one wizerunkowo in minus, ale to już jego cyrk i jego małpy. Natomiast to, że "Bul" deklaruje wiarę katolicką jeszcze o niczym nie świadczy. "Bolek" deklaruje w klapie od kilku dekad, co nie przeszkodziło mu wynajmować się komunistycznemu, wściekle antykatolickiemu wrogowi jako kapuś. Relacje "Bula" z WSI są również podejrzane. Ale co tam ci dwaj skoro sam Michnik był swego czasu największym przyjacielem Kościoła w znanej nam części Układu Słonecznego! Pacyfizm jest chyba bardziej domeną "dzieci-kwiatów", ekooszołomów i Jurka Owsiaka. Pan Jezus powiedział, że nie przyszedł przynieść pokoju, ale miecz. Ja nie podzielam zdania, że nadstawianie drugiego policzka to głupota, ale nadstawianie trzeci, czwarty raz może być bezcelowe. Dość ciekawie opisano to tutaj: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/P/PR/zk_drugip.html Dzięki mojemu również głosowi J. Kaczyński wygrał wybory i utworzył rząd; dzięki mojemu głosowi jego śp. brat zasiadł w Belwederze. Ale obecnie nie bardzo przekonują mnie przedwyborcze propozycje PiS-u, choć szanuję ich jako obrońców naszej świętej wiary i tradycji. Z pewnością jednak mając do wyboru A. Dudę i B. Komorowskiego odrzucę współpracownika Wojskowych Służb Informacyjnych.
anonim2015.02.9 11:32
@Jack Co do pacyfizmu - oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Nie uważam, że nie należało się bronić we wrześniu 1939 r. Nie uważam, że Wielka Brytania i Francja postąpiły w 1939 r. słusznie, nie przystępując realnie do wojny. Uważam nawet, że Józef Piłsudski w 1933 r. dobrze by zrobił, gdyby zdobył się na tę odwagę i spacyfikował hitlerowców pomimo braku poparcia ze strony Zachodu. Chodzi mi o pacyfizm jako nieagresję. Potępiam atakowanie państwa, które nam w żaden sposób nie zagraża, potępiam działania motywowane imperialistycznymi dążeniami itp. Potępiam obecną agresję Rosji na Ukrainę, choć miłośnikiem Ukrainy absolutnie nie jestem. Korwin-Mikke niejednokrotnie gloryfikował agresję jako motor wszelkiego postępu, gloryfikował europejskie podboje, nie zająkując się nawet o kwestiach dotyczących humanitaryzmu wobec podbijanych ludów. A co do nadstawiania drugiego policzka - rozumiem to przede wszystkim jako niedążenie do zemsty. Co innego obrona własna, kiedy ktoś mnie trzaska po mordzie non stop - wtedy trzeba oddać nie po to, aby się zemścić, ale po to, by się koleś odczepił. Co do Komorowskiego - bynajmniej nie jestem jego obrońcą. Jest to typ szemrany, dziwnie spowinowacony z WSI i obłudny, czego dowiódł niejednokrotnie. Odnośnie wyboru między Komorowskim, a Dudą - jest jeszcze trzecia opcja, nie iść na wybory ;)
anonim2015.02.9 12:48
@Konkwistador - na początku: moja odpowiedź nie była polemiką; z wszystkim co napisałeś się zgadzam:-) Piłsudski oczywiście dobrze by zrobił, ale Polska była osłabiona wojną z bolszewikami, naród chciał trochę odpocząć; naród mógłby zacząć szemrać przeciwko niemu. Mnie też się Putin nie podoba, ale w podobnym stopniu działa mi na nerwy angażowanie się polskich polityków w ukraiński konflikt, a zwłaszcza obdarowywanie naszych sąsiadów 100 milionami eurosów. Opowiedzenie się po stronie Rosji będzie przez zwykłych Polaków odbierane jako dowód agenturalności członków danej partii i jej zależności od naszego odwiecznego wroga; wyraźne zaś sygnały poparcia dla ukraińskich nacjonalistów też - delikatnie ujmując - nie wyglądają pijarowo korzystnie;-) Co do pochwały agresji przez JKM to wynika ona z faktu, że jest on wyznawcą darwinizmu. Odnosząc to do relacji międzyludzkich nie ulega przecież wątpliwości, że regres cywilizacyjno-kulturowy panujący na tzw. Zachodzie wywołała lewica lansując twarde kobiety i delikatniusich chłopów. Pod utopijnymi hasłami równouprawnienia spowodowano osłabienie tkanki narodowej Europejczyków, co oczywiście wykorzystają kultury nam obce starające się jak najbardziej uwypuklać w kobietach wszystkie zalety kobiecości i wszystkie zalety męskości w facetach. Słowem: rozwijać to, do czego Pan Bóg każdą płeć powołał. W tych wyborach nie mam na tą chwilę jakiegoś mocnego kandydata, choć na pewno pójdę skoro tyle pieniędzy zostaje na to i tak poświęcone:-)
anonim2015.02.10 7:22
Korwin to szpicel , czlowiek słuzb .Jego zadanie to osmieszac wartosci prawicy , i ją rozbijać .Dlatego za jedną rozsądną wypowiedzią idzie jakis bełkot .To schizol w jakim momencie słuzby wzieły go na sznurek i teraz tancuje.