12.07.15, 10:30

Kościół walczy z pedofilią ostrzej niż państwo

Kościół w Polsce - podobnie jak Kościół powszechny - sprawę wykroczeń duchownych w sferze pedofilii traktuje jako poważne zło moralne oraz jedno z najcięższych przestępstw. W Polsce szczegóły postępowania kanonicznego wobec duchownego, który dopuścił się grzechu złamania VI przykazania z osobą małoletnią, regulują specjalne "Wytyczne" oraz aneksy do nich, opracowane przez Konferencję Episkopatu Polski i zatwierdzone w marcu 2015 roku przez Stolicę Apostolską.

Przyjęte wytyczne w sprawie nadużyć seksualnych w Kościele są dużo bardziej restrykcyjne niż zapisy w prawie karnym - np. za przestępstwo uznają seksualne obcowanie z osobą przed ukończeniem przez nią 18. roku życia, gdy tymczasem w prawie cywilnym za przestępstwo uznaje się obcowanie seksualne z osobami poniżej 15. roku życia. W polskim prawie przedawnienie takich przestępstw następuje po ukończeniu 30. roku życia przez ofiarę, natomiast w prawie kościelnym dopiero po 20 latach od dnia, w którym pokrzywdzony niepełnoletni ukończył 18. rok życia.

Z DOKUMENTU EPISKOPATU:

Kościół jako wspólnota wiernych troszczy się o zbawienie każdego człowieka i dobro wspólne społeczności, wśród której realizuje swoją misję. Ze względu na Chrystusa jest wrażliwy na wszystko, co służy prawdziwemu dobru człowieka i nie jest obojętny na to, co mu zagraża (por. Jan Paweł II, Encyklika „Redemptor hominis”, nr 13). Zadaniem wszystkich, którzy pełnią posługę we wspólnotach Kościoła, w sposób szczególny biskupów, prezbiterów, diakonów oraz ich współpracowników i współpracowniczek jest pomagać ludziom, którym służą, by w swoim codziennym życiu znaleźli Boga.

Podstawową zasadą tej posługi jest poszanowanie godności każdej osoby na wzór Chrystusa Pana. Szczególnym wymogiem tej zasady jest uznanie i respektowanie prawa wszystkich dzieci oraz młodzieży do tego, by były otoczone troską i szacunkiem oraz wzrastały w środowisku bezpiecznym, wolnym od wykorzystania, manipulacji i przemocy. Każde dziecko, przyjęte z wdzięcznością przez wspólnotę Kościoła jako dar od Boga, jest podmiotem tego niezbywalnego prawa zakorzenionego głęboko w nauczaniu Jezusa. Zobowiązuje to do nieskazitelnie bezinteresownej służby na rzecz duchowego, fizycznego i emocjonalnego rozwoju dzieci i młodzieży oraz wyklucza, aby ktokolwiek z posługujących w Kościele w jakikolwiek sposób naruszał fizyczną lub psychiczną integralność dzieci i młodzieży.

Równocześnie zobowiązuje do zaangażowania na rzecz przejrzystości w wyjaśnianiu wszelkich podejrzeń o niewłaściwe zachowania oraz do zapewnienia, że osoby winne naruszeń praw dzieci i młodzieży, niezależnie od pełnionej funkcji lub urzędu, zostaną pociągnięte do odpowiedzialności zgodnie z obowiązującymi normami ustanowionymi przez kompetentną władzę kościelną przy poszanowaniu prawa obowiązującego w Polsce. Wśród ważnych zadań, które mają na celu zabezpieczenie dobra wspólnego wiernych, w szczególności zaś ochronę dzieci i młodzieży, znajduje się przyjęcie właściwej postawy wobec przypadków nadużyć seksualnych popełnionych przez duchownych wobec osób małoletnich. W nauczaniu Kościoła, w jego praktyce duszpasterskiej i wychowawczej oraz w jego rozstrzygnięciach dyscyplinarnych, bezpieczeństwo dzieci i młodzieży jest jego szczególną troską oraz integralną częścią dobra wspólnego. Kościół pragnie być przykładem stosowania najlepszych praktyk zarówno w ochronie dzieci i młodzieży jak i w odpowiedzi na krzywdy wyrządzone przez duchownych.

Jedyną możliwą reakcją Kościoła na bolesne zjawisko wykorzystania seksualnego osób małoletnich jest rzetelne poszukiwanie prawdy i sprawiedliwości oraz trwanie na ich gruncie. Nadużycia seksualne Kościół uznaje za ciężkie grzechy, domagające się jednoznacznych reakcji także o charakterze dyscyplinarnym wobec osób, którym udowodniono popełnienie takich czynów, podjęcia uzdrawiającego dzieła pokuty, zarówno przez sprawcę, jak i całą wspólnotę Kościoła, naprawienia wyrządzonych krzywd wobec ofiary i wspólnoty 2 oraz dołożenia wszelkich starań, aby podobne sytuacje nie miały miejsca w przyszłości.

Oskarżenia duchownych o czyny przeciwko szóstemu przykazaniu z osobą małoletnią poniżej osiemnastego roku życia mogą również otwierać łatwe pole do nadużyć, z uwagi na wyjątkowe trudności, zarówno w dowodzeniu winy, jak i w wykazaniu niewinności. Kontekstem koniecznym do uwzględnienia w tych sprawach jest ponadto łatwość medialnego wykorzystywania takich faktów, niezależnie od ich udowodnienia lub nie, do podważania autorytetu Kościoła.

Powyższe okoliczności sprawiają, że sami duchowni powinni mieć świadomość wyjątkowości każdej z tych sytuacji. Nie może to jednak powodować jakiejkolwiek chęci ukrywania bądź tuszowania takich faktów. Chodzi tu bowiem o czyn zakazany w porządku moralnym, naruszający nadto porządek dyscyplinarny Kościoła, a także stanowiący przestępstwo w prawie polskim.

CAŁOŚĆ CZYTAJ TUTAJ

ORAZ TUTAJ

Komentarze

anonim2015.07.12 10:53
Może jakieś dowody zamiast dokumentów? Jak skończyła się sprawa bpa Michalika, który do parafian walczących z prawomocnie skazanym księdzem pedofilem, powiedział ze są kierowani przez diabła? Czy są równi i równiejsi?
anonim2015.07.12 12:21
Postanowili nie molestowac dzieci z in vitro.
anonim2015.07.12 12:46
Na papierze walczy ostro.
anonim2015.07.12 13:15
widocznie problem pedofilów w kościele już tak nabrzmiał, że konieczne są radykalne działania. Nic dziwnego, skoro JPII przez dekady ukrywał sprawców, tuszował dowody i ignorował doniesienia. o, a może nowego świętego uznać za patrona gwałconych dzieci? będzie miał za swoje... :-)
anonim2015.07.12 21:39
A jak tam Wesołowski? Już go kościół osądził? Albo wydał władzom świeckim?
anonim2015.07.13 19:51
Ale parnoja :( Walczy szczegolnie ustami michalika, dydcza, odradzajac jakakolwiek wspolprace z organami scigania, przenoszac na inne parafie, albo gloszac bzdury. Ale spoko, spoko chetnie wysylacie do piekla tylko raczej wy sie tam znajdziecie.