To tragedii w warszawskim szpitalu doszło w grudniu. Po rutynowym zabiegu w Szpitalu św. Rodziny pacjentce w ciąży podano maskę z tlenem. Wówczas jej stan się gwałtownie pogorszył. Kobieta trafiła do Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA, ale po 10 dniach, dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia zmarła.
Wedle relacji „Gazety Wyborczej”, zamiast tlenu kobiecie podano inny gaz. Jeden z lekarzy warszawskiego szpitala wyjaśnił dziennikowi, że na salach operacyjnych, poza tlenem, używa się m.in. podtlenku azotu, wykorzystywanego przy znieczuleniach. Jego nieodpowiednie stężenie może jednak prowadzić do niedotlenienia tkanek, a w konsekwencji niedotlenienia mózgu. Powstałe w ten sposób, nieodwracalne zmiany mogą doprowadzić do śmierci mózgu.
Oświadczenie w sprawie tragedii wydała placówka, w której doszło do pogorszenia się stanu zdrowia pacjentki.
- „Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny SPZOZ w Warszawie informuje, że w związku z tragicznym zdarzeniem, jakie miało miejsce na terenie szpitala, niezwłocznie złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Warszawie. Ze względu na dobro prowadzonego postępowania przygotowawczego oraz obowiązujące przepisy prawa Szpital nie może udzielać żadnych informacji w tej sprawie. W celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia Szpital w pełni współpracuje z organem prowadzącym postępowanie”
- czytamy.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że wszczęte w tej sprawie postępowanie prowadzone jest w kierunku narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
- „Czynności są prowadzone od kilku tygodni. To bardzo trudne śledztwo, zaawansowane pod względem liczby przesłuchań i zleconych opinii. Z uwagi na dobro tego postępowania nie informujemy szerzej o wstępnych ustaleniach ani o planowanych czynnościach. Część niezbędnych opinii została już zlecona. Planowane jest w najbliższych tygodniach przesłuchanie kilkunastu świadków”
- poinformował.
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przekazał z kolei, że zarządził kontrole we wszystkich podległych mu szpitalach.
- „Szpital reaguje. Zarządziłem natychmiast kontrolę urządzeń, które dostarczają gaz medyczny we wszystkich warszawskich szpitalach, dlatego że była to pomyłka dotycząca gazu medycznego, która oczywiście nigdy nie powinna mieć miejsca. Musimy natychmiast wyciągać wnioski z tego typu tragicznych wydarzeń”
- powiedział.
