17.06.15, 09:02Okrągły stół (fot. media)

Krzysztof Wyszkowski dla Fronda.pl: System się nadłamał. Czas umów okrągłostołowych minął!

Czy możemy czuć satysfakcję, że wydano wreszcie wyrok skazujący szefa bezpieki gen. Czesława Kiszczaka?

Śmiech to nie jest właściwe określenie, raczej gorycz i upokorzenie. Stan wojenny cofnął Polskę w rozwoju historycznym, nawet w ramach komunizmu. Było to potężne uderzenie w polskie interesy narodowe, społeczne i państwowe. Dwa lata i to bez zawieszenia powinien dostać sędzia, który wydaje takie wyroki. Dołożyłbym jeszcze tysiąc batów, jak to robią w krajach, w których się szanuje obyczaje. Z drugiej strony, jest to wielka zmiana w stosunku do tego, co było w historii III RP, bo przecież przy okrągłym stole umówiono się w sprawie niekaralności autorów stanu wojennego i w ogóle komunistów. Jaruzelski, Kiszczak, Siwicki i ich aparat byli objęci immunitetem. Za dopuszczenie swoich agentów do władzy i utrzymanie aureoli nad głowami partnerów z okrągłego stołu, zażądali od nich niekaralności. Więcej, zażądali – nie chodzi tu akurat o Kiszczaka i Jaruzelskiego – prawa do obrabowania Polski i Polaków z majątku narodowego. W związku z tym to, że na Kiszczaka wydano jednak jakiś wyrok, że idzie on do grobu jako człowiek skazany i to za walkę z Polską, to jest zmiana. To zmiana czysto symboliczna, ale jakaś jest. W tym sensie system III RP, czyli ochrony peerelu agentury sowieckiej jakoś się nadłamał. Okazuje się, że nie można Kiszczaka uniewinnić. Co prawda Wojciech Jaruzelski zdążył umrzeć i prezydent Komorowski żegnał go z honorami. Jednak odchodzi Bronisław Komorowski, odejdzie wkrótce Kiszczak, zmieniają się czasy, a społeczeństwo odzyskuje samoświadomość. Myślę, że czas umów okrągłostołowych minął i w końcu nadejdzie moment, kiedy będzie można powiedzieć prawdę o niedawnej przeszłości, o korzeniach trzeciej Rzeczpospolitej oraz o realiach jej tworzenia i funkcjonowania. Ludzie, którzy służyli Jaruzelskiemu i Kiszczakowi nie będą już ochraniani immunitetem, ale skazywani na więzienia bez zawieszenia.

Spodziewa się pan, że takich wyroków będzie więcej? Historia będzie odkłamywana?

Tu nawet nie chodzi o historię. Wyrok jest symboliczny w tym sensie, że oznacza złamanie umowy okrągłego stołu. Przypominam, że jeszcze w zeszłym roku Komorowski był na tyle bezczelny, miał takie poczucie władzy, siły i trwania systemu, że odważył się przyjmować Jaruzelskiego w Belwederze, a potem uczestniczyć w jego honorowym pogrzebie. Z tego powodu wyrok, choć drobny i w sensie merytorycznym oburzający, w sensie symbolicznym oznacza jednak zmianę.

Nie myślę nawet, że będziemy teraz ścigać przestępców komunistycznych, którymi powinna się zająć prokuratura (prokuratura IPN niby cały czas pracuje, tylko jakoś wyników nie widać). Chodzi o ludzi, których Jaruzelski, Kiszczak i Siwicki umocowali, jako swoich spadkobierców. Myślę tutaj na przykład o Bronisławie Komorowskim, który jako wiceminister MON był zastępcą generała Floriana Siwickiego, najbliższego współpracownika generała Jaruzelskiego, sowieckiego agenta, który realizował stan wojenny, czyli atak na Polskę. W dodatku Komorowski nadzorował Wojskowe Służby Informacyjne. Uważam, że tutaj prokuratura powinna się wykazać. Tacy ludzie jak Komorowski powinni stanąć przed wymiarem sprawiedliwości i odpowiedzieć za to, że utrwalali peerel po upadku komunizmu. To jest zbrodnia przeciwko narodowi polskiemu.

Kiszczak straszył, że jeśli coś mu się stanie, to „aureole pospadają”. Tak się teraz stanie?

Nie sądzę, gdyż jemu zupełnie już na tym nie zależy. Mówił tak po 1989 r., kiedy on i jego ludzie powinni zostać aresztowani i ukarani (przypominam, że we Francji po II wojnie marszałek Petain został skazany na karę śmierci). To, że Kiszczak teraz dostał w zawieszeniu jakieś tam dwa lata, to nie ma znaczenia i on aureoli zrzucać nie będzie. Tym bardziej, że aureole same z biegiem czasu spadają. Co prawda tutaj w Gdańsku niedawno nadano szkole imię Tadeusza Mazowieckiego, ale historycy już pokazują umowy okrągłego stołu jako - w dominującym sensie - umowę tajnej policji PRL z jej agentami. I to stalinowskimi. Proszę pamiętać, że twórcy III RP poza samymi komunistami to stalinowcy: Mazowiecki - stalinowiec, Geremek - stalinowiec, Kuroń - stalinowiec. Cała gromada stalinowców przy okrągłym stole budowała nowy system. Do IPN należy teraz zdjęcie aureoli i mam nadzieję, że nowe czasy spowodują, że i naukowcy z IPN odważą się robić to, co kiedyś robił jeszcze w ramach Instytutu dr Sławomir Cenckiewicz i za co musiał wtedy odejść. Myślę, że wreszcie będzie można mówić prawdę.

Rozmawiał Jakub Jałowiczor

Komentarze

anonim2015.06.17 9:17
Żydzi Polakom zgotowali taki los a potem już tylko unia europejska nas dobija powolutku.
anonim2015.06.17 10:09
Czas na prawdę,koniec z histerią nad historią.Taki Michnik zaraz zacznie się drzeć,ciekawe kto mu będzie wtórował?
anonim2015.06.17 11:23
Oby była to trwała tendencja a nie tylko wyjątek, który potwierdza całkiem inną regułę: "my nie ruszamy waszych - wy nie ruszacie naszych". TA REGUŁA OBOWIĄZYWAŁA DŁUGO!!! Nie będzie łatwo ją złamać na stałe.
anonim2015.06.17 11:29
Panie Wyszkowski, to ten okrągły stół przy którym zasiadał Lech Kaczyński? Czy poprzedzały go tajne rozmowy w Magdalence gdzie na każdej był Lech Kaczyński i przedstawiciel Kościoła bp Alojzy Orszulik? To jak to jest? To okrągły stół jest zły mimo, że tworzył go Kaczyński? Niech Pan powie! Bo jakiś biedny leming może nie zrozumieć. Pamięta pan "Rok 1984"? Tam wojna była najpierw z Eurazją ale nagle zmieniło się na Wschódazję i nikt nie wiedział jak i dlaczego...Widzę pewne podobieństwo. Najpierw okrągły stół i Magdalenka są dobre a jak się Kaczyńskiemu nie udało objąć władzy to już zdrada! Przecież ten człowiek to paranoik! Tak samo rzekomy "zamach stanu" z 4 czerwca 1992 r. Jakoś nigdy nie piszecie, że rząd upadł bo stracił większość. Wszystko odbyło się zgodnie z Konstytucją. Ale to przecież szczegóły. Ciemny moherowy lud to kupi a jak jeszcze proboszcz poprze to już w ogóle super :-)
anonim2015.06.17 11:39
@ latawiec oglądałeś "nocną zmianę"? Wałęsa ratował siebie i agentów i nie miało to nic wspólnego ze wcześniejszymi działaniami rządu J. Olszewskiego tylko ze zrealizowaniem przez A. Macierewicza uchwały lustracyjnej.
anonim2015.06.17 11:49
@greming ale odbyło się to zgodnie z prawem. Poza tym rząd Olszewskiego był jednym ze słabszych. Pozbawiony większości ekspertów zahamował zmiany i prywatyzację. To moje zdanie ale też poważniejszych badaczy jak np Antoni Dudek
anonim2015.06.19 13:50
Rozumiem, że skłania się pan do tezy, że upadek komunizmu był operacją służb specjalnych? Tak. Wiele źródeł wskazuje, że była to gigantyczna, przemyślana i kontrolowana operacja. W szczegółach oczywiście mogła się wymknąć spod kontroli, bo każda taka akcja ma swoją dynamikę. Ale ostatecznie wszystko się udało. Celem służb było bowiem zachowanie kontroli nad finansami podczas transformacji ustrojowej. Następnie zaś dzięki tym pieniądzom oraz powiązaniom i doświadczeniu przejęcie kontroli nad państwami byłego imperium i nowo powstałą Rosją. Dlaczego komunistyczne służby miałyby coś takiego zrobić? KGB doszło do wniosku, że należy położyć kres istnieniu pasożyta, za jaki uważało partię. Przecież organizacja ta stała się całkowicie zbędnym czynnikiem. Służby były tak potężne, że za pomocą zakulisowej gry mogły doskonale same kontrolować imperium. Mieć władze i zarabiać pieniądze. Aby to jednak osiągnąć, trzeba było usunąć komunistów. Już wcześniej ludzie, którzy kierowali bezpieką – Jeżow, Beria i inni – próbowali zrobić mniej więcej coś podobnego. Stalin, a później Chruszczow potrafili się jednak obronić (…)”.